Okazje leżą na ziemi - lub trzeba je sobie stworzyć, cz. 1.
2010-03-11, 1:45 pmPomyślałem, że fajnie będzie dać Wam kilka praktycznych przykładów na to, jak wiele okazji w naszym życiu zwyczajnie leży na ziemi i wystarczy się po nie schylić. Czasem też trzeba sobie je stworzyć. W obu przypadkach potrzebna jest nasza inicjatywa
Ideą blogu jest talent-management, czyli rozwijanie siebie tak, aby sprawniej działać w branży, w której już działamy, albo chcemy działać w niedalekiej przyszłości. Dlatego też wyłuskałem ze swojego krótkiego życia kilka przypadków, gdzie bez wielkiego wysiłku otrzymałem okazje, by zacząć zawodowo działać w kilku różnych branżach. W każdej części opiszę inną branżę. Pozwólcie też, że zrobię to na dość ogólnym poziomie, gdyż chodzi o pewne zjawiska, możliwości i działania a nie o konkretne firmy czy osoby.
Projekt dla znanej w branży firmy IT…
Pierwszy przykład dotyczy sytuacji, kiedy to dostałem propozycję współtworzenia pewnego ciekawego projektu dla firmy IT, której właścicielem jest duży gracz z tej branży. W pewnym okresie pojawiałem się na różnych konferencjach IT (darmowych) organizowanych we Wrocławiu. Takie konferencje w dużych miastach odbywają się dość często. W trakcie jednej z takich konferencji, w jednej z przerw uczestniczyłem w luźnych rozmowach z kilkoma osobami, wśród których były osoby z tej firmy. Od słowa do słowa okazało się, że będą kompletować zespół, którego celem było wykonanie tego w/w projektu.
Zupełnie na luzie podzieliłem się wzmianką o której czytałem kilka tygodni wcześniej, że ktoś na zachodzie robi coś dość podobnego i opowiedziałem pokrótce jak oni się do tego zabrali. Jako, że to była wzmianka to wiedziałem na ten temat dość ogólnie, tyle ile w sieci bez wysiłku przeczytałem i tak też go przedstawiłem. Po kilku kolejnych zdaniach zaproponowano mi, abym wpadł do nich do biura, by pogadać w sprawie ewentualnej współpracy. Szybko musiałem uściślić, że ja tylko orientuję się troszkę w temacie, staram się wiedzieć „co w trawie piszczy” i rozumieć „jak to działa”, ale tym się ani nie zajmuję ani nie zamierzam zajmować na poważnie
Jeszcze raz wybaczcie brak konkretów.
To co ważne to fakt, jak w dość przypadkowy sposób, bez zabiegania o to, na luzie i z niewielką inicjatywą mogłem uczestniczyć w projekcie IT wśród ludzi znanych w branży, co jest dodatkowym atutem w sprawach rozwoju zawodowego.
Chciałbym jeszcze wyszczególnić kilka zaleceń, a także działań jakie wówczas podjąłem i jakie warto podejmować, aby taką okazję móc sobie wytworzyć:
-
• przebywać wśród ludzi, którzy już w tej branży działają. Przeważnie są oni kopalnią propozycji – czy to współpracy z nimi czy z kimś, kogo oni znają, a słyszeli, że ten ktoś poszukuje odpowiednich ludzi,
• mieć orientację „co w trawie piszczy” i „jak to działa”. To zalecam prawie każdemu, niezależnie od branży, kto pyta mnie o wskazówki dotyczące rozwijania się. W branży IT mogą to być blogi poświęcone start-up’om, działającym już serwisom internetowym, strony poświęcone trendom, konferencjom. Można również korzystać z YouTube, który jest kopalnią nagrań z różnych konferencji, na których przedstawia się innowacyjne rozwiązania czy też „jak to wygląda od środka”,
• wykorzystywać przerwy w trakcie takich konferencji stacjonarnych do poznawania nowych osób i do prowadzenia bardzo swobodnej dyskusji,
• w miarę możliwości samemu coś „dłubać”, i jeśli to możliwe, upubliczniać swoje prace i działania choćby w formie blogu, portfolio czy na forach,
• nie bać się odezwać gdy coś wiemy, gdy mamy pomysły, które komuś mogą się przydać.
Żadne z powyższych zaleceń ani też moje osobiste doświadczenia nie dają żadnych gwarancji na to, że zaistniejemy w danej branży. Natomiast odpowiednie podejście ułatwia nam korzystanie z nadarzających się okazji… lub nagina uniwersum tak, by zechciało nam ono podrzucić okazję wprost pod nogi
Jestem przekonany, że wśród Was są osoby z podobnymi doświadczeniami. Proszę, podzielcie się nimi w komentarzach ![]()





Jan Tabaka
Arkadiusz Recław
Klapki Kubota
Krzysztof Wysocki (TesTeq)
Łukasz Swojak
Michał Pasterski
Paweł Tkaczyk
Radek Białek
ks. Piotr Pawlukiewicz
Psychologia Biznesu
Jeśli chcesz rozpowszechniać, kopiować rzeczy z tej strony, to pamiętaj,
2010-03-11 o 4:38 pm
Wczoraj napisałem u siebie wpis nieco zahaczający o ten temat. Okazje nie przychodzą-okazje się tworzy. Na talent się nie czeka-talent się wypracowuje. Wszystko sprowadza się do odpowiedzialności. Do tego gdzie chcemy być, z kim i jak żyć.(nawet się zrymowało:D )
Orest nie wiesz czy projekt, do którego Cię zaproszono wypalił?
Bartek
2010-03-11 o 10:05 pm
Bartek:
Wykorzystanie lub stworzenie okazji umożliwia wypracowanie talentu
Tak jest
PS: Nie śledziłem. Na stronie firmy nie znalazłem żadnej informacji. Z tego co się orientuję to zrobienie takiego projektu nie jest sprawą prostą, a dopiero jego dobre wykonanie ma jakąkolwiek wartość.
Uśmiechy!
Orest
2010-03-14 o 8:57 pm
Orest,
Finalnie, uczestniczyłeś w tym “Projekcie IT”, czy NIE ? Bojakos nie mogę doczytać a między wierszami nie chcę prowadzić śledztwa ? Jeśli nie, to dlaczego zrezygnowałeś ? Doświadczenia z pola boju przy tego typu projektach jest bezcenne. Twój ‘Kop’ ktorego chcesz wszystkim dawać byłby mocniejszy.
A tak na popularnym marginesie ? Przerwałeś ‘urlop blogowy’. Opisz proszę co się wydarzyło, że ‘odpalił’ ten trigger ?
2010-03-14 o 9:39 pm
Marcin:
“
Nie uczesniczyłem, gdyż “Szybko musiałem uściślić, że ja tylko orientuję się troszkę w temacie, staram się wiedzieć „co w trawie piszczy” i rozumieć „jak to działa”, ale tym się ani nie zajmuję ani nie zamierzam zajmować na poważnie
Z pobieżnego opisu projektu wynikało, że będzie jest to projekt wymagający zaangażowania przez długi czas i poruszaniu się wśród kodów i programistycznych rzeczy. Zdecydowanie wolę luźne, kreatywne i twórcze klimaty z krótkim, ale intensywnym czasem zaangażowania
Co do przerwania “urlopu blogowego” to odbyło się to zgodnie z założeniem - chciałem coś zmienić oraz mieć czas na opracowanie i wdrożenie nowej strategii działania, a także ruszyć kilka spraw. To wykonałem, więc jestem z powrotem
Uśmiechy!
Orest
2010-03-16 o 4:15 pm
[…] Kontynuując temat z poprzedniego postu dziś o kolejnej branży, w której odpowiednie postępowanie i działania pozwalają skorzystać z istniejących okazji na zaistnienie… lub je sobie stworzyć […]
2010-03-21 o 9:03 pm
Hmm, może było warto pójść do tej firmy i pogadać? Sposób uczestnictwa w projekcie jest sporo i może dałoby się znaleźć takie, co nie wymaga i kodu i wielu miesięcy zaangażowania.
2010-03-21 o 9:17 pm
Witaj Robercie na blogu!
Pytasz mnie czy warto? Z czym innym wiążę swoją działalność zawodową
Uśmiechy!
Orest