Jak spakować się w 2-4 tygodniową podróż?
2012-02-27, 12:52 pmNa lotnisku w Kanadzie, już po otrzymaniu wizy, już niemal wychodząc z hali przylotów, ostatnia celniczka wypuszczająca ludzi zapytała o mój bagaż i widząc tylko niewielki plecak skierowała mnie na kontrolę dodatkową… tam gdzie ludziom trzepią bagaże i to równo! “Łoho - bycie minimalistą to chyba głupota - jeszcze mnie za ten mój minimalizm deportują…” pomyślałem
W cenie biletu mogłem przecież zabrać jeszcze jedną dużą 23kg walichę.
Przebrnąłem bez problemu… objaśniając celnikowi tajniki mądrego i minilistycznego pakowania - wszak plecak 4,5kg zawierał wsio co potrzebowałem przez 3 tygodnie w Kanadzie. Reakcja celnika: Pracuję tu 22 lata, ale jeszcze czegoś takiego nie widziałem
Z resztą… nie pierwszy raz mój sposób podróżowania wzbudza podejrzenia - parokrotnie byłem legitymowany, odpytywany przez służby lotniska, skanowany…
Co więc zabieram?
Podstawa odzieżowo-kosmetyczna: Jeden komplet odzieży na sobie czyli spodnie, bluza, koszulka, bielizna, buty, a gdy zimno to i kurtka z rękawiczkami, czapką. W plecak wędruje więc zapasowy komplet spodni, bluza, 2 koszulki, 2 pary bielizny, 3-4 pary skarpet, mały ręcznik z mikrofibry, kosmetyki w małych buteleczkach (dezodorant, żel pod prysznic, szampon, mydło, 2 tubki pasty do zębów), szczoteczka… i agrafki, tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo: Gdy w podróży przewiduje spanie na lotniskach, plaży, ławce czy u różnych znajomych na podłodze, to zabieram śpiwór… a gdy wyjeżdżam zimą to termoaktywne kalesonki i koszulkę z długim rękawem. Kąpielówki czasem też
Dokumenty: dowód, prawko, paszport, kasa, bilety! Do tego klucze.
Sprzęt: telefon, aparat (którego nie ma na zdjęciu, bo nim robiłem zdjęcia), kamera i laptop 1,5kg (laptopa nie zawsze zabieram - zależy od rodzaju wyjazdu). Do każdej z tych rzeczy ładowarki, kable, do aparatu i kamerki dodatkowa bateria, karta SD, przejściówka brytyjska, słuchawki… oraz mała turystyczna golarka.
Całość w plecak… Dokumenty, kasa, telefon i klucze w kieszeń.
… i gotowi do podróży
Waga waha się między 4,5 a 8 kg.
Plecak wygląda na niewypchany, bo nie ma w nim aparatu lustrzanki, bo robiłem nim zdjęcia. Potrafię do niego wepchać jeszcze sandały (w których chodziłem po Cote d’Azur) lub buty do biegania z legginsami czy kilogram waniliowej kawy, którą “przemycałem” do Polski
Nie da się? Da się… feel inspired!
PS: A to co Mateusz zabiera na wyjazdy do Turcji czy Iranu:
http://pronobis.mateusz.info/2012/03/co-spakowac.html













Treści z tej strony można kopiować i rozpowszechniać (podając link do źródła).