Im mniej mi zależy tym bardziej wychodzi?
2011-08-01, 11:31 amHmm… wygląda to trochę na nieproduktywny wniosek, do którego dochodziłem już od dłuższego czasu. Różne wydarzenia ostatnich miesięcy zdają się go potwierdzać… co może być trochę niebezpieczne, ale skoro działa w mojej rzeczywistości to czemu nie
O co chodzi? O dostrzeżoną pewną zależność między tym jak bardzo zależy mi (od pewnego momentu nazywam to “napinam się”) na osiągnięciu czegoś a tym jakie efekty otrzymuję. Na wykresie wyglądałoby to mniej więcej tak:

Jak to interpretować i, co najważniejsze, jak wykorzystuję to w życiu?
Gdy generalnie mi nie zależy to i efekty są żadne - wiadomo
Lecz wraz ze wzrostem tego jak mi zależy wzrastają efekty. Natomiast od pewnego momentu osiągane efekty spadają i jest to dla mnie sygnał, że nie tyle zależy mi już co się zbyt “napinam”… czyli w głowie pojawiają się “muszę”, “koniecznie” itd. Wówczas efekty drastycznie spadają i mam pewne przemyślenia dlaczego tak się dzieje.
Stąd w ostatnim czasie, jeśli się nie zagalopuję z “zależy mi” przeważnie przejawiam podejście “chcę, BĘDĘ PODEJMOWAŁ DZIAŁANIA i jak będzie to będzie, a jak nie to nie”. Okazuje się, że przynosi to dla mnie zaskakujące efekty, co mnie bardzo cieszy
Z drugiej strony wyczucie momentu “napinam się” jest dość trudne, bo najczęściej zbiega się z emocjonalnym zaangażowaniem się w daną sprawę, a to potrafi przesłaniać racjonalne myślenie i działanie (choć nie zawsze racjonalność przekłada się na delektowanie życiem - ale to inny temat).
Nie u wszystkich to tak działa, bo znam osoby, które jak się zaprą to dostaną co chcą
Do przemyślenia jak to jest u Was i ewentualnego wdrożenia.







Treści z tej strony można kopiować i rozpowszechniać (podając link do źródła).