Orest Tabaka - kreatywnie i prosto o stylu życia i rozwoju własnym

Archive for the ‘Podejścia’ Category

Kto ma na nas wpływ?

2010-07-14, 5:06 pm

Zasadniczo wszyscy. Każda osoba, z jaką mieliśmy jakikolwiek kontakt na nas wpływa:
w mniejszym lub większym stopniu, w pozytywny lub w negatywny sposób, świadomie lub częściej nieświadomie.

Moje osobiste przekonanie jest takie, że nasz charakter, osobowość, wiedza, przekonania, sposoby postępowania, nawet nasz wygląd zewnętrzny (tak, tak!) są sumą spotkanych przez nas w ciągu życia osób (osobiście, nieosobiście), doświadczeń, sytuacji w jakich byliśmy, przeczytanych książek, obejrzanych rzeczy i wielu innych drobnych elementów. Każdy odciska w nas jakiś ślad, co wpływa na późniejsze nasze decyzje, sposób myślenia, oceniania różnych sytuacji.

Zatem (co często zalecam) miejmy na uwadze to z kimś się spotykamy, co oglądamy, co czytamy. Wszystko to ma na nas wpływ, a to przekłada się na zupełnie inne “ja” i inne rezultaty w przyszłości (zawodowe i życiowe) :)

Więcej?
Polecam obejrzeć ciekawą prezentację, z której widać jaki wpływ mają na nas nawet znajomi naszych znajomych!!! Na naszą wagę czy szczęście:


(link: Nicholas Christakis - The Hidden Influence of Social Networks (są napisy polskie))

PS: W komentarzach wynikło kilka ciekawych i konkretnych kwestii - rozszerzają one temat postu.
PPS: Rozszerzona wersja postu znajduje się w serwisie eioba.pl - tutaj.

Podziel się nim: mailem, na FB, blipie czy w inny sposób!
Kategoria Podejścia, Talent Management | Komentarze (11)

(Nie)szybkie czytanie książek…

2010-07-12, 1:03 pm

Od pewnego czasu praktykuję wolne czytanie książek. Zamiast 20-30 książek rocznie w tym przeczytam tylko kilka. To nie efekt nieumiejętności szybkiego czytania (kiedyś po kursie czytałem ponad 500 słów na minutę), lenistwa czy przeczytania wszystkich wartościowych książek ;)

To efekt podejścia w którym studiuję książkę i staram się zgłębić sposób myślenia autora. Tak zrobiłem choćby z książką Leo Babauty - The Power of Less po przestudiowaniu której przestałem czytać bloga Leo, gdyż sam jestem w stanie upraszczać różne aspekty swojego życia i większość jego pomysłów stało się dla mnie naturalne.

Trick polega na zatrzymywaniu się co fragment, w którym jest nowa myśl (która nam się podoba) i stworzeniu czegoś, co nazywam “akt wykonawczy” - przywołaniu sytuacji (jednej, wielu), która wydarzyła się oraz która może wydarzyć się w niedalekiej przyszłości i zmodyfikowaniu jej w wyobraźni według pomysłu z książki. Tak przygotowani w realnej sytuacji będziemy wiedzieli co zrobić, a nie tylko pamiętali, że tak można. Im dokładniejsze wyobrażenie sytuacji, tym lepsze przygotowanie.

PS: Moja obecna średnia prędkość to ok. 5 do 10 stron na godzinę. W ten sposób przez 2 tygodnie przestudiowałem dopiero połowę “Linchpina” Setha Godina :)

Podziel się nim: mailem, na FB, blipie czy w inny sposób!
Kategoria Podejścia | Komentarze (13)

Gdy ktoś nas denerwuje…

2010-07-08, 9:41 pm

W większości wypadków, gdy ktoś wprawia nas w zdenerwowanie (bo to jednak my jesteśmy odpowiedzialni za to jak odbieramy słowa innych i jakie emocja w nas się rodzą) problem da się rozwiązać baaardzo, baaaaaardzo łatwo. Najczęściej sprowadza się to do naciśnięcia odpowiedniego guzika w pilocie od telewizora (OFF), czerwonej słuchawki w telefonie czy omijania takich denerwujących nas osób.

Nawet gdy Orest Was denerwuje, to można zrobić “klik mychą w krzyżyk” i nie ma Oresta :) (rada przydaje się przy “denerwujących” nas forach internetowych). Bo po co się wystawiać na takie złe wibracje innych? Szkoda czasu i życia :)

Są też nieliczne źródła, które nie da się tak łatwo “wyłączyć” - wtedy trzeba sobie inaczej radzić. Lecz w tej większości wypadków można zrobić to baaardzo, baaaardzo łatwo. Polecam! :)

Podziel się nim: mailem, na FB, blipie czy w inny sposób!
Kategoria Podejścia | Komentarze (10)

Szukam “jakiejś” pracy…

2010-07-06, 7:30 pm

Dość częsty zwrot w ustach osób, które szukają pracy. Nie czepiam się samego słówka “jakiejś”, lecz podejścia, które się za nim kryje: praca jakakolwiek u kogoś, kto pierwszy nas zatrudni!!! I najpewniej “jakąś” znajdziemy, lecz równie pewnie nie będzie ona nam odpowiadała.


Najgorsza robota na świecie

A gdyby tak szukać konkretnej pracy lub/i w bardziej sprecyzowanym obszarze? :)
Wiedząc, że chcemy pracować jako szef kuchni, bo np. znamy się na tym, umiemy wymyślać potrawy oraz motywować innych kucharzy tak, aby klienci dostali naprawdę dobre jedzenie, a biznes się kręcił, to mamy dużo większą szansę taką pracę znaleźć i ją dostać. Pracodawca prędzej dostrzeże korzyść, jaką z nas będzie miał a i taka praca będzie ona dla nas dużo przyjemniejsza niż “jakaś” praca.

To jak? Szukamy czegoś konkretniejszego czy “czegoś”? :)

Podziel się nim: mailem, na FB, blipie czy w inny sposób!
Kategoria Podejścia, Talent Management | Komentarze (8)

Pozwól ludziom poprawić się…

2010-07-04, 11:38 pm

Popełniamy błędy tak jak i ludzie wokół nas - to ludzkie :) Często robią coś nie tak jakbyśmy chcieli, nie na takim poziomie jaki nam się marzył. To szef czegoś zapomniał, pracownik zawalił projekt czy zrobił coś co mógł zrobić lepiej, partner nie kupił tego o co prosiliśmy. Różnie zdarzą się “wpadki” ludzi, nam w szczególności :)

Lecz czy dajemy innym szansę poprawić się gdy nie spełnią naszych oczekiwań? My byśmy chcieli mieć drugą szansę, ale czy inni dostają ją od nas?

Z takiego powodu np. nie bardzo lubię fotografować ludzi, bo gdy pierwsza sesja nie da zamierzonych efektów na drugą cholernie trudno się umówić.

Let’s change this!

Podziel się nim: mailem, na FB, blipie czy w inny sposób!
Kategoria Podejścia | Komentarze (9)