Zostań hrabią Monte Christo…
2011-12-26, 6:37 pmWpisując się w świąteczno-refleksyjny nastrój, dziś przypomniałem sobie o pewnym ważnym dla mnie filmie: Hrabia Monte Christo. Kto nie wiedział, temu polecam - co roku w okresie noworocznym gości w telewizji, więc będzie okazja.
Film nie tylko urzeka ze względu na historię czy niezwykle czarującą Dagmarę Dominczyk… ale na przesłanie, które sobie już dawno temu wyciągnąłem: pracuj nad sobą… nawet (a może przede wszystkim) gdy okoliczności nie sprzyjają.
Przesłanie bardzo życiowe, zwłaszcza, że z rozwijaniem siebie jest jak ze zbożem - trzeba pierw zasiać, dbać, by po czasie zebrać właściwe plony. I powtarzać cykl, wszak spoczywanie na laurach przynosi opłakane skutki.
I właśnie rzecz w tzw. small steps (małych krokach). Mogą być w postaci przemyślanego działania, konsekwentne… a mogą być spontaniczne, wykorzystujące nadarzające się życiowe okazje i sposobności.
To gdzie teraz jestem zaczęło się właśnie od tych małych kroków. Nie ulegajcie chęci założenia, że mam extra, że moje życie to same blaski - łatwo się nimi oczarować gdy obok umykają nam cienie. Każdy ma problemy osobiste czy wyzwania życiowe - nikt nie żyje w 100% tylko po błyszczącej stronie medalu… bądźcie czujni i nie dajcie się temu zwieść
Jakie jest więc przesłanie tego postu?
Jest nim zachęcenie Was nie do robienia postanowień noworocznych (te są dość popularne… i mało skuteczne) a do nastawienia się na pewien kierunek - kierunek względnie systematycznego rozwijania się nawet, a może szczególnie, gdy nasza sytuacja nie jest taka w której chcielibyśmy być.
Możemy sobie zadawać pytania “co osiągnąłem, gdzie jestem i dokąd zmierzam”… choć osobiście wolę zrobić tylko małe spojrzenie wstecz, a energię skupić na wyznaczenie nowego kierunku i podejmowanie małych kroczków, gdy jest ku temu okazja…
A post przyszedł do głowy, gdy chilloutuję sobie po aktywnym półroczu, zastanawiając się nad kierunkiem rozwijania siebie. 4 lata temu ziarno zostało zasiane… spore plony zebrałem, ale wciąż można więcej. Czy w kolejnym roku będę znów mógł porozmyślać na tej szkockiej ławce (ze zdjęcia)… czy może będę gdzieś w zupełnie innym miejscu geograficznie i życiowo? Nie wiem - życie pokaże
Jedno jest pewne - to będzie kolejny rok w którym dołoże starań, by przesunąć się z pozycji w której jestem do kolejnej, która będzie jeszcze atrakcyjniejsza dla mnie i ludzi, którymi się otaczam. Czego sobie i Wam życzę… zawsze życzyłem
Pozdrawiam ze Szkocji!

Ławka, gdzie przysiadam sobie popatrzeć w morze, poczytać, pomyśleć…

Latarnia… przed nią jest ta ławka…

Nowe miejsce do spokojnego odpoczynku… kolory, zapachy… i pomyślec, że nigdy tu nie zaszedłem, choć mogłem.













Jan Tabaka
Arkadiusz Recław
Klapki Kubota
Krzysztof Wysocki (TesTeq)
Łukasz Swojak
Michał Pasterski
Paweł Tkaczyk
Radek Białek
ks. Piotr Pawlukiewicz
Psychologia Biznesu
Jeśli chcesz rozpowszechniać, kopiować rzeczy z tej strony, to pamiętaj,