Czerpanie z różnych źródeł…
2010-07-21, 9:28 pmTo zdaje się być oczywiste - z rozmów, książek, blogów, prezentacji i co tylko wpadnie pod rękę, do ucha czy oka. Jest też jeszcze jedno zróżnicowanie: ludzie o różnych poglądach, różnych pomysłach na siebie, na swój styl życia, ludzie o różnych doświadczeniach.
To co sam praktykuję w zrównoważonym rozwoju to ta mnogość i różnorodność źródeł. Czytanie książek o podobnych pomysłach czy poglądach sprawia, że mózg się usztywnia w jednym sposobie myślenia. Pogląd, który się różni od naszego wprowadza świeżość, zmusza nas do przemyślenia pewnych spraw. To zawsze okazja do tego, aby czegoś nowego się nauczyć, nauczyć o sobie czy wpaść na nowy, świeży i genialny pomysł
Z jednym zastrzeżeniem. Co innego jest czerpanie z odmiennych poglądów a co innego przeżywanie ich czy polemizowanie z nimi. Jako osoba mająca neutralny stosunek do wiary (ani wierzę ani nie wierzę) słucham kazań księdza Piotra. Jest to dla mnie doskonała okazja do przyjrzenia się jaki jest punkt widzenia na różne sprawy osób wierzących i wyciągnięcia tego, co wartościowe dla mnie. Jednak nie przeżywam tego jak to chrześcijanie są dziwni, bo wierzą w coś w co ja nie wierzę. To punkt krytyczny, który odróżnia osoby chcące poznawać odmienne poglądy od osób, które inne źródła traktują jako zagrożenie dla własnego światopoglądu.








Treści z tej strony można kopiować i rozpowszechniać (podając link do źródła).