Nie walcz… obserwuj!
Temat ten w ostatnim półroczu tak we mnie dojrzaÅ‚, że piszÄ…c go mam wrażenie jakbym ponownie odkrywaÅ‚ AmerykÄ™. Niemniej majÄ…c do czynienia z różnymi osobami, wchodzÄ…c z nimi w interakcjÄ™ czy też tylko obserwujÄ…c wiem, że o tym trzeba napisać, powiedzieć… i wykorzystać
Rzecz dotyczy tego, co robimy ze sobÄ…, gdy coÅ› siÄ™ w nas nie podoba. Zarówno wtedy, gdy zachowamy siÄ™ nie tak jak powinniÅ›my, gdy coÅ› nas powstrzymuje przed dziaÅ‚aniem, jesteÅ›my nie tacy jakbyÅ›my chcieli być czy też gdy czujemy siÄ™ nie tak jakbyÅ›my chcieli. I sam w takich sytuacjach byÅ‚em - najpoważniejsza to ta, gdy po zrezygnowaniu ze studiów zrezygnowaÅ‚em z realizacji mojego marzenia. Jeszcze kilka miesiÄ™cy temu gdyby nagrać mój wewnÄ™trzny dialog gdy miaÅ‚em “przygaszenie” czy też (modne ostatnio przecenione sÅ‚owo) depresjÄ™, to trzeba by poÅ‚owÄ™ ocenzurować a i nadal byÅ‚oby to nagranie, które nie nadawaÅ‚oby siÄ™ do emisji przed 22:00. Straszne rzeczy o sobie wygadywaÅ‚em
Któż z nas tego nie miaÅ‚. Jestem niemal pewien, że wiele osób z nas wciąż od czasu do czasu prowadzi takie niecenzuralne i obraźliwe na swój temat wewnÄ™trzne dialogi. Jedni chcÄ… “olać” wewnÄ™trzny gÅ‚os, drudzy na siłę go stÅ‚amsić. W efekcie bywa tylko gorzej lub pozornie lepiej. Niesamowity efekt przynosi czasownik w trybie rozkazujÄ…cym użyty w tytule: obserwuj!
Dlaczego obserwować?
A dlaczego nie? W zasadzie to najprostsze i wymagajÄ…ce najmniejszego wysiÅ‚ku dziaÅ‚anie. Nie ma nic prostszego jak patrzenie na siebie jak na eksponat w muzeum… stojÄ…c obok widzimy siebie lepiej. W dodatku trudniej zrobić sobie krzywdÄ™.
JeÅ›li walczÄ™…
… to jak w walce bywa, broniÄ…cy zajmuje pozycjÄ™ defensywnÄ… i trzeba dużo wysiÅ‚ku aby zgÅ‚adzić przeciwnika. Traktowanie swojego wewnÄ™trznego gÅ‚osu jak przeciwnika w sytuacji, gdy coÅ› nabroiliÅ›my i nie czujemy siÄ™ ze sobÄ… dobrze, to przepuszczenie okazji do poznania siebie.
Przyjaciół trzymaj blisko, wrogów jeszcze bliżej.
Chociażby po to, aby poznać słabe strony naszego przeciwnika, jakim jest w tym momencie wewnętrzny głos. Najczęstszą słabą stroną są niekonsekwencja i wyolbrzymianie.
Å»e jesteÅ›my do niczego, że nic nie umiemy, że wiÄ™kszych partaczy niż my to na Å›wiecie nie ma… - to też sÅ‚yszaÅ‚em ![]()
Wiedząc, że nasz wewnętrzny głos przesadza wystarczy patrzeć jak on milknie. To jak rozmowa z drugim człowiekiem - jeśli atakujemy nawet najlepiej dobranymi argumentami to powodzenie wygrania takiej batalii jest niewielkie. Jeśli natomiast skorzystamy z tajnej broni, to raz że mamy duże szanse na zwycięstwo a dwa, że wiele się nauczymy.
Zadawaj sobie pytania i słuchaj odpowiedzi.
To jest tajna broń. Wielokrotnie zadaję sobie pytania, gdy czuję, że mój wewnętrzny głos ma mi wiele do powiedzenia. Pytania:
• dlaczego tak się czuję?
• co jest nie tak?
• co naprawdę chcesz mi powiedzieć?
• a co Ty byś zrobił w tej sytuacji?
• co chcesz osiągnąć?
• itd.
dostarczają ciekawych odpowiedzi. To jak z drugim człowiekiem - zadając pytanie i okazując prawdziwą uwagę (zaciekawienie) otrzymamy odpowiedź. To co usłyszę stanowi świetną bazę do rozwoju, do wzmacniania swoich mocny stron i osłabiania słabych.
Jak z tego skorzystać?
SÅ‚uchajÄ…c odpowiedzi naszego wewnÄ™trznego gÅ‚osu otrzymujemy jasny sygnaÅ‚ gdzie należy poczynić zmiany. W moim wypadku wyglÄ…da to tak, że albo uruchamiam gÅ‚oÅ›niej nostalgicznÄ… muzykÄ™ (aby nie sÅ‚yszeć otoczenia) lub wybieram siÄ™ na dÅ‚uższy spacer… z kartkÄ… i pisadÅ‚em w rÄ™ku. NotujÄ™ wiele myÅ›li jakie mam, staram siÄ™ ich nie oceniać. Po kilku dniach gdy moja forma psychiczna wraca do stanu równowagi wracam do kartki i wyznaczam nowe cele i obszary do poprawy… i zabieram siÄ™ do dziaÅ‚ania
Dlaczego o tym piszÄ™?
Bo pewnie wielokrotnie mÄ™czyliÅ›cie siÄ™ niepotrzebnie i im bardziej “dźgaliÅ›cie zÅ‚e myÅ›li” tym one stawaÅ‚y siÄ™ gÅ‚oÅ›niejsze, bo co ich nie zabije to wzmacnia. I choć dla mnie to dość oczywiste, to zdajÄ™ sobie sprawÄ™, że wielu z Was może nie znać tej metody zaprzyjaźniania siÄ™ z wewnÄ™trznym gÅ‚osem i korzystania z opinii o sobie.
Zapraszam tradycyjnie do komentowania. Tylko nie przytaczajcie dosłownie swoich wewnętrznych myśli, gdyż blog jest w sieci dostępny również przed 22:00
————
PS: Post Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą odnosi się do walki o coś a nie z czymś.

Znasz kogoś, kto powinien przeczytać ten post? Podeślij link :)

October 4th, 2008 at 7:15 pm
Po przeczytaniu powyższego artykułu przypomniał mi się inny tekst, który miałem przyjemność przeczytać kilka miesięcy temu na blogu Joanny: Poznaj swojego wewnętrznego krytyka.
Tak w kontekÅ›cie “walki” to jest takie bardzo stare (zapewne chiÅ„skie) wojskowe powiedzenie, że aby wygrać musisz uczyć siÄ™ (w tym obserwować) swojego wroga, bo tylko nieprzyjaciel wskaże Ci wszystkie Twoje sÅ‚abe punkty. Jak nie pozwolimy sobie aby opanowaÅ‚a nas pasja i emocje, to sÄ…dzÄ™, że co napisaÅ‚eÅ› powyżej stanowi podstawÄ™ do dalszego rozwoju.
Pozdrawiam serdecznie!
October 5th, 2008 at 8:12 am
Bartek:
Ten fragment mi przyświecał gdy temat postu dojrzewał w głowie:
Jestem Tobie wdzięczny za odesłanie do artykułu Joanny z dwóch powodów:
1. Jest to ciekawa lektura, wyczerpujÄ…co opisujÄ…ca to zagadnienie… i takie dwie główne refleksje nasunęły mi siÄ™:
• obnażając przeciwnika osłabiamy jego wpływ,
• we dwoje raźniej (integracja),
Ludzie sukcesu pracujÄ… przez lata wytrwale, bo ich wewnÄ™trzny gÅ‚os mówi im: “Pracuj dalej, nie sÅ‚uchaj innych… już wkrótce bÄ™dÄ… efekty”. Krytyk ich motywuje do dziaÅ‚ania.
2. Pierwsza moja myśli, po przeczytaniu Twojego postu to:
- “Ale Orest siÄ™ popisaÅ‚eÅ› - znowu pewnie skopiowaÅ‚eÅ› temat”
Otworzyłem artykuł i czytając słyszę znów:
- “Skopiowane jak nic - do tego nieudolnie”… czytam nadal. Pytam Krytyka:
- “A co to znaczy? Co naprawdÄ™ uważasz?” na co Krytyk odpowiada:
- “Fakt - nie znajÄ…c tego artykuÅ‚u napisaÅ‚eÅ› swój w podobnym duchu”…
… i tak mój Krytyk zostaÅ‚ moim najlepszym kumplem
Pozdrawiam serdecznie,
Orest
October 5th, 2008 at 9:57 am
Taaa dialogi wewnÄ™trzne potrafiÄ… czasami być uporczywe. Poza tymi sposobami, które tu podaÅ‚eÅ› można doÅ‚ożyć trochÄ™ technik NLP. PrzykÅ‚adowo Twój wewnÄ™trzny gÅ‚os mówi: “nie uda Ci siÄ™, może lepiej sobie odpuść. Nie dasz rady”. I teraz powiedz te same sÅ‚owa, ale nadaj Twojemu wewnÄ™trznemu krytykowi gÅ‚os Myszki miki albo Kaczora Donalda
Taka mała zmiana a uśmiech na twarzy murowany.
Kolejna rzecz to pytania, o których pisałeś. Jak mam jakiś niefajne wewnętrzny dialog to się go pytam: ok, jak już jesteś to zamiast po mnie jechać co możesz mi doradzić? Zamiast skupiać się na problemie szukam rozwiązań- podobnie jak Ty Orest z kartką w ręku.
Pozdrawiam serdecznie,
Bartek
October 5th, 2008 at 10:01 pm
Orest, brawo, tu się zgadzam. Cóż to za wspaniałe uczuci móc obnażyć przeciwnika Mi się to zdarzyło kilka razy. Ponadto zaobserwowałam, że nasi adwersarze stosujący takie nieczyste chwyty sami naprowadzają nas na prawidłowy trop i to też jest piękne. Obserwacja i wyciąganie wniosków, oraz zadawanie pytań jest niezwykle ważnym elementem prowadzącym do ustalenia faktów. pozdrawiam
October 6th, 2008 at 7:55 am
Bartek:
Technik NLP nie znam, choć ta z Myszką Miki brzmi nieźle. Choć wolę posłuchać i dowiedzieć się czegoś od wewnętrznego głosu niż go dyskredytować
Podoba mi siÄ™ Twoja riposta
Iwi:
Celna uwaga odnośnie nieczystych chwytów i naprowadzania nas na właściwy trop. Jak się okazuje to wewnętrzny głos-wróg łatwo może zostać naszym sprzymierzeńcem
Pozdrawiam,
Orest
October 12th, 2008 at 10:16 am
Bardzo ciekawy artykuł
WedÅ‚ug mnie najlepsze pytanie jakie możemy skierować do naszego dialogu wewnÄ™trznego z tych które wymieniÅ‚eÅ›, jest “co chcesz przez to osiÄ…gnąć?”. Bardzo siÄ™ ono przydaje, gdy ten gÅ‚os mówi same negatywne rzeczy w negatywny sposób i wprawia nas w bardzo zÅ‚e samopoczucie.
Zadając to pytanie w większości przypadków (a może nawet we wszystkich?) okazuje się, że głos wewnętrzny ma pozytywne intencje. Często okaże się, że np. chce nas ochronić w ten sposób przed niebezpieczeństwem, rozczarowaniem, itp.
JeÅ›li taki gÅ‚os wewnÄ™trzny Ci siÄ™ nie podoba (bo wprowadza CiÄ™ w zÅ‚e samopoczucie) i chcesz to zmienić, zadaj mu teraz drugie Å›wietne pytanie- “Jak w inny sposób mogÄ™ siÄ™ uchronić przed niebezpieczeÅ„stwem/rozczarowaniem/…?” Jest to dobre pytanie, bo odpowiedź na nie da rozwiÄ…zanie, jak speÅ‚nić pierwotnÄ… intencjÄ™, nie wykorzystujÄ…c do tego tych negatywnych i nieprzyjemnych Å›rodków, ale znajdujÄ…c nowe, kreatywne, lepsze rozwiÄ…zanie
pozdrawiam,
Michał
October 12th, 2008 at 11:28 am
Witaj Michał na blogu!
Tak jak piszesz - wewnÄ™trzny gÅ‚os bardzo czÄ™sto chce nas uchronić przed czymÅ›. Joanna pisaÅ‚a na pozaschematy.pl (link do artykuÅ‚u przytacza Bartek ZajÄ…czkowski), że wewnÄ™trzny gÅ‚os ma barwÄ™ gÅ‚osu rodzica, nauczyciela… który chroni nas przed niebezpieczeÅ„stwami. Jak jednak wiemy nauczyciele i rodzice uczÄ… nas czÄ™sto przez zakazy i nakazy, niejednokrotnie szargajÄ…c naszÄ… godność. Tak jak rodziców
tak i wewnętrzny głos trzeba sobie wychować, a świetnym sposobem jest partnerskie podejście
I tu rola pytań, o których napisałeś - kto pyta nie błądzi
Pozdrawiam,
Orest
October 23rd, 2008 at 12:09 pm
Ewa Foley w swoim audiobooku “WewnÄ™trzny krytyk” mówi że wystarczy zdać sobie sprawÄ™ z istnienia krytyka, a twoje życie siÄ™ zmieni na lepsze. Bo jak twierdzi krytyk mimo dobrych intencji czÄ™sto przesadza. My go sÅ‚uchamy, a nie ma do tego obiektywnych podstaw…
October 24th, 2008 at 6:38 am
Witaj Kamil na blogu!
DokÅ‚adnie tak jak napisaÅ‚eÅ› - wystarczy zdać sobie sprawÄ™, że jest takie “coÅ›” w nas… bo problem rozpoznany to problem w poÅ‚owie rozwiÄ…zany
Pozdrawiam,
Orest
November 10th, 2008 at 1:58 pm
Kamil - wÅ‚aÅ›nie dotarÅ‚em do Twojego postu o “krytyku” i widzÄ™, że pisaÅ‚eÅ› o tym już dawno temu
Znaczy, że temat znany… choć nadal aktualny i wart powtarzania.
Pozdrawiam,
Orest
March 17th, 2009 at 3:01 pm
[…] (np. spacery). 5. PoprawiÅ‚em swojÄ… komunikacjÄ™ (aktywne sÅ‚uchanie). 6. ZaprzyjaźniÅ‚em siÄ™ z wewnÄ™trznym krytykiem. 7. WygoniÅ‚em ze swojego życia dwie toksyczne znajomoÅ›ci i już nie podtruwajÄ… mi życia. 8. […]