Graj w otwarte karty…

O tym, że we wszelkich sprawach warto zwracać się do właściwego adresata i o tym, aby precyzyjnie komunikować mogliśmy przeczytać w ostatnich dnia u Alexa. I choć to o czym mówimy wypowiadamy klarownie, do właściwej osoby, to czasem jednak zapominamy wspomnieć o wszystkich istotnych sprawach. Możemy próbować szczątkowymi informacjami coś z działać, lecz możemy też wiele stracić. To jak na załączonym zdjęciu - możemy mieć pokera i wygrać to co chcemy, a możemy mieć nic. Mając do czynienia z doświadczonym graczem trudno będzie nam blefować :)

W rozdaniu przedstawionym na zdjÄ™ciu wiemy, że nasz przeciwnik ma co najmniej dwie pary - mocne karty. Może mieć też “fulla” jeÅ›li zasÅ‚oniÄ™tÄ… kartÄ… bÄ™dzie Walet lub “dziewiÄ…tka”. Nasze karty bÄ™dÄ… albo lepsze (gdy bÄ™dzie to dama♥) albo nic nie warte (gdy inna niż dama♥). W życiu tak jest, że nie zawsze wiemy co ma nasz przeciwnik w zanadrzu. Jednak życie troszkÄ™ różni siÄ™ od pokera - my też nie do koÅ„ca wiemy co mamy.

Jak to zastosować w życiu?
Czy zdarzyÅ‚o siÄ™ Wam w szkole, na uczelni, majÄ…c sÅ‚abo napisany sprawdzian/kolokwium z ocenÄ… dostatecznÄ…, iść do nauczyciela czy wykÅ‚adowcy i grać z nim o podwyższenie oceny? Albo w pracy iść po podwyżkÄ™ w kwartale, w którym Wasze wyniki nikogo nie zachwycajÄ…? To jak gra ze sÅ‚abymi kartami, których sami tak naprawdÄ™ nie znamy. Możemy wywalczyć wyższÄ… ocenÄ™ lub sprawić, że nauczyciel/wykÅ‚adowca zauważy błąd, którego wczeÅ›niej nie widziaÅ‚, tym samym obniży nam ocenÄ™ na niedostatecznÄ…. Albo szef, który przyzna nam podwyżkÄ™ lub wrÄ™czy wypowiedzenie. Nigdy nie wiesz jakie “asy” w rÄ™kawie może mieć druga strona. Wszelkie próby blefowania, udawania, że sprawdzian jest lepiej napisany, że osiÄ…gnÄ™liÅ›my lepsze wyniki może nas wiele kosztować.

WiÄ™c jeÅ›li nic nie mamy…
… lub nasze karty sÄ… sÅ‚abe, to nie ma po co siÄ™ licytować i warto zaczekać do kolejnego rozdania. Warto odpuÅ›cić, spasować, poczekać na lepsze karty.

Im dÅ‚użej blefujemy…
… tym wiÄ™cej możemy stracić. To jak w pokerze zanim - ktoÅ› sprawdzi to trzeba dorzucać do puli. Gra toczy siÄ™ wtedy o wiÄ™kszÄ… stawkÄ™. JeÅ›li grasz w otwarte karty, otwarte chociażby przed sobÄ…, to wtedy możesz ocenić czy masz szanse w rozgrywce. JeÅ›li jesteÅ› pewien, że sprawdzian zostaÅ‚ błędnie oceniony, osiÄ…gniÄ™cia w pracy źle zmierzone, to wyłóż karty (sprawdź) na stół i oczekuj wygranej nawet o małą stawkÄ™.

Dorzucanie do stawki…
Może odbywać się na zbieraniu źle ocenionych sprawdzianów czy dokumentowaniu błędów w mierzeniu wyników, aby w odpowiednim czasie przedstawić nauczycielowi czy szefowi. Strategia ryzykowna, bo przecież nadal nie znamy kart drugiej strony. Jeśli więc chcemy ryzykować, to warto być uważnym, aby nie zostać przelicytowanym.

Gdy stawka jest za wysoka…
To sposób gry mający mało wspólnego z grą fair. Podbijając stawkę może się okazać, że nie będziemy mieli środków, aby dorzucić do puli, tym samym nie będziemy mieli możliwości sprawdzić kart przeciwnika. Taką strategię może obrać szef, gdy nie będzie chciał dać podwyżki a za długie milczenie o nieprawidłowościach da naganę czy wypowiedzenie lub nauczyciel, gdy uzna stertę źle ocenionych sprawdzianów za próbę podważenia jego obiektywności.

Jak zjeść słonia? :)
Odpowiedź pewnie znacie: “po kawaÅ‚ku”. W pokerze i życiu jest tak samo - aby zebrać wszystko ze stoÅ‚u warto zbierać po kawaÅ‚ku. Jednorazowe powiniÄ™cie siÄ™ nogi (sÅ‚absze karty) nie zakoÅ„czy gry. Gra może trwać dÅ‚użej, lecz zwiÄ™kszamy sobie szanse na jej wygranie. I tak jakoÅ› w życiu bywa, że gdy ktoÅ› traci coÅ› po kawaÅ‚ku to mniej boli niż gdyby straciÅ‚ wszystko za jednym razem. Szef dajÄ…cy niewielkÄ… podwyżkÄ™ co kwartaÅ‚ bÄ™dzie spokojniejszy niż zmuszony dać wielkÄ… na raz.

Wygrany-wygrany
Tutaj liczÄ™ na WaszÄ… pomoc. Jestem zwolennikiem sytuacji win-win, czyli wygrany-wygrany. Mam nieodparte wrażenie, że kiedy obie strony dążą do wspólnego zwyciÄ™stwa, to razem zyskujÄ… wielokrotnie wiÄ™cej niż gdyby wygraÅ‚a tylko jedna strona. Nie mam jednak pomysÅ‚u jak ta sytuacja mogÅ‚aby zaistnieć w pokerze… :)

A jak to będzie w związkach?
W związkach blefujemy, przebijamy stawkę i często za nic w świecie nie chcemy spasować.
• Blefowanie jest dość oczywiste - kÅ‚amiemy, używamy półprawd, zatajamy pewne sprawy: “BawiliÅ›my siÄ™ z chÅ‚opakami… byliÅ›my grzeczni przez całą noc ;).
• Przebijanie stawki to nic innego jak “BÄ™dzie po mojemu - koniec, kropka!” czy też “Nic mi nie bÄ™dziesz wyjaÅ›niaÅ‚… jadÄ™ do mamy!”.
• Nie umiejÄ™tność spasowania, gdy na siłę chcemy osiÄ…gnąć coÅ›, co nie ma wiÄ™kszego sensu: “Nigdy nie wybaczÄ™ Tobie, że nie pamiÄ™taÅ‚eÅ› o 10-tej rocznicy naszej 10-tej randki… przeproÅ› mnie!”

Z góry proszę o wybaczenie za szowinistyczne ujęcie tematu :)

Jak zwykle zapraszam do komentowania. Czy macie pomysł na sytuację win-win w pokerze? :)

8 Responses to “Graj w otwarte karty…”

  1. iwi Says:

    Witaj, takie porównanie ma jakiÅ› sens, bo życie to też gra. Pewnie karty i ich “moc” ma znaczenie, ale też ważna jest wÅ‚adza jaka ma w rÄ™ku ten, z którym przychodzi nam grać. MogÄ™ mieć mocne karty, ale w zderzeniu z przepisami i paragrafami nic to nie da. Nie znaczy to, że mam odpuÅ›cić, ale zmienić taktykÄ™. Póki gram nie jestem na straconej pozycji i potrzebna jest w zwiÄ…zku z tym wytrwaÅ‚ość. Metoda drobnych kroczków wydaje mi siÄ™ rozsÄ…dna. Argumenty to jest siÅ‚a, ale trzeba je używać umiejÄ™tnie i nie rzucać nimi w twarz, bo nikt nie lubi być skasowany. Jednym sÅ‚owem - zamiast blefować raczej dobrze siÄ™ przygotować i mieć solidne argumenty.
    Marzy Ci się sytuacja, gdy każdy jest wygrany. Mogę wygrać, a przynajmniej czuć, że wygrałam i nie dostać tego o co grałam. Wtedy zostaje satysfakcja i granie dalej, ale z kimś innym. Karty zostają - zmieniają się gracze.

  2. Orest Tabaka Says:

    Å»ycie to gra… kto pozna dobrze zasady, rozpocznie treningi i osiÄ…gnie wysoki poziom, ten osiÄ…gnie sukces w życiu. Poker też rzÄ…dzi siÄ™ swoimi prawami - nie możesz mieć 6 czy wiÄ™cej kart, możesz tylko raz wymienić, zwycięża odpowiednia kombinacja itd. Zmiana taktyki może objawić siÄ™ zpasowaniem, wymianÄ… kart itd.

    Dobre argumenty, to dobre karty. W naszym rozdaniu przeciwnik wie, że ma dobre… może mieć lepsze od nas. Wraz ze zbieraniem doÅ›wiadczenia nabieramy pewnoÅ›ci, że posiadamy dobre karty - w jednej partii one wystarczÄ…, w innej nie. Im lepsze bÄ™dziemy mieli karty, tym trudniej bÄ™dzie nam przegrać - jedynie ktoÅ› podniesie stawkÄ™ i nie bÄ™dziemy mogli wejść do gry.

    Tym postem chciałem pokazać, że są sytuacje w których gramy nieczysto lub chcemy wygrać wiele, nie mając nic.

    Sytuacja win-win w pokerze mogÅ‚aby być chyba tylko wtedy, gdyby wygrywaÅ‚o siÄ™ coÅ› innego niż ograniczone iloÅ›ciowo pieniÄ…dze. W życiu przy współpracy osiÄ…ga siÄ™ wiÄ™cej - to co wygrywamy mnoży siÄ™. W pokerze pieniÄ…dze siÄ™ nie pomnożą…. lecz może ktoÅ› z Was ma ciekawy pomysÅ‚ :)

    Pozdrawiam,
    Orest

  3. iwi Says:

    Tak ogólnie, to na kartach się nie znam, ale to tylko miała być analogia do życia - tak zrozumiałam. Gra się nie czysto, to fakt i mi się też to zdarzało, choć nie zawsze było to świadome. Czasem życie wymusza nieczyste zagrania i jak do tego dodam działanie nie poparte myśleniem, to wychodzi coś, czego trzeba się wstydzić.

  4. Orest Tabaka Says:

    Najważniejsze to znać siÄ™ na życiu, poznać jego graczy i zasady… a później wygrać od życia to co najważniejsze dla nas i najcenniejsze.

    Błędy zdarzajÄ… siÄ™ każdemu… oby tylko starać siÄ™ unikać tych z dÅ‚ugoterminowymi negatywnymi konsekwencjami. Z każdych jednak można siÄ™ wiele nauczyć i przy odrobinie determinacji można dużo spraw odkrÄ™cić.

    Pozdrawiam,
    Orest

  5. iwi Says:

    Można się wiele nauczyć. Tylko nie zawsze da się przewidzieć jakie skutki może mieć decyzja, która podjęło się 10 lat wcześniej. Tym niemniej uważam, że trzeba dokonywać wyborów i podejmować decyzje.

  6. Borys Says:

    Zakładając, że przegramy w pierwszym rozdaniu, a wygramy w drugim - dokładnie taką samą sumę i powtórzymy tego typu rozgrywkę (niekoniecznie po jednym rozdaniu - ważne aby w ogólnym rozrachunku wyjść na 0) przez dłuższy czas to nie straciliśmy pieniędzy, nie zyskaliśmy pieniędzy - ale zyskaliśmy mile spędzony czas (rozrywka, relaks), dodatkowe informacje (podczas rozmowy często dowiadujemy się czegoś nowego) oraz przede wszystkim - podszkoliliśmy swoją umiejętność gry w pokera ;] I mamy win2win :]

  7. Bartek Popiel Says:

    “Najważniejsze to znać siÄ™ na życiu, poznać jego graczy i zasady… a później wygrać od życia to co najważniejsze dla nas i najcenniejsze.”
    Amen

  8. Orest Tabaka Says:

    Iwi:

    To prawda co piszesz. Warto więc uczyć na cudzych błędach :)

    Borys:

    Witaj na blogu :)

    Hmmm… Ciekawa koncepcja. JeÅ›li podejść tak do gry w pokera, gdzie zyskiem nie majÄ… być pieniÄ…dze, a np. doÅ›wiadczenie czy to w grze w pokera czy to wiedza na inne tematy dookoÅ‚a, to tak: sytuacja win-win osiÄ…gniÄ™ta. Kreatywnie :)

    Zapraszam Cię do częstej aktywności :)

    Bartek:

    Żeby to jeszcze takie proste było ;) Choć sama zasada jest prosta, to użycie jej może nastręczać problemów. Nie mniej warto starać się.

    Pozdrawiam,
    Orest

Pozostaw komentarz