PrÄ™dkość zmian w życiu…

Kolejny rok minął i znów mieliśmy okazję usłyszeć:

“Zima zaskoczyÅ‚a drogowców” :)

SkÅ‚oniÅ‚o mnie to do zastanowienia siÄ™ na zmianami w naszym życiu i jak to z nimi bywa. O tym, że zmiany kosztujÄ… “trochÄ™” wysiÅ‚ku już pisaÅ‚em. Moja refleksja poszÅ‚a jednak w kierunku prÄ™dkoÅ›ci z jakÄ… zachodzÄ… one w naszym życiu oraz czy jesteÅ›my na nie przygotowani.

“Zmiana to jedyna staÅ‚a w życiu - coÅ› zawsze siÄ™ zmienia”… mniej wiÄ™cej w takiej formie sÅ‚yszaÅ‚em to zdanie, które lubiÄ™ powtarzać. ZaskakujÄ…ce jest to, że wiele osób jest przekonanych, że w ich życiu już nic siÄ™ nie zmieni. Zawsze coÅ› siÄ™ zmieni. Ciekawsze, z punktu widzenia naszej przyszÅ‚oÅ›ci jest to, że możemy sami sprowokować te zmiany. Osiem miesiÄ™cy temu postanowiÅ‚em zrobić coÅ› pozytywnego ze sobÄ…… dziÅ›, z perspektywy czasu widzÄ™ jak wiele zrobiÅ‚em. MiaÅ‚em jednak wrażenie, że z tygodnia na tydzieÅ„ stojÄ™ prawie w tym samym miejscu, że zmiany sÄ… niemal niewidoczne. PatrzÄ…c caÅ‚oÅ›ciowo widać tÄ™ różnicÄ™ - caÅ‚kiem inny czÅ‚owiek :)

Wielokrotnie spotykamy siÄ™ z osobami, które chciaÅ‚yby “już, teraz, zaraz… i najlepiej wszystko”.
Dotyczy to m. in. (taki mój Top 5):

    • wielu pieniędzy,
    • romantycznej miłości (cudownego partnera),
    • świetnej pracy,
    • nowego samochodu / domu,
    • wymarzonego nowego “ja” (bycie od razu wspaniaÅ‚ym czÅ‚owiekiem).

Też tak chciaÅ‚em… i nadal chciaÅ‚bym :) , lecz moja Å›wiadomość nie pozostawia mi zÅ‚udzeÅ„. Po pierwsze to maÅ‚o prawdopodobne jest, aby taki “zÅ‚oty deszcz” na nas zleciaÅ‚, a po drugie najczęściej powoduje on spore podtopienia i wiele nowych problemów. Swego czasu przeÅ›ledzono milionowych-zwyciÄ™zców loterii w Stanach (pierwszy akapit) i okazaÅ‚o siÄ™, że 97% po dwóch latach nie miaÅ‚o grosza przy duszy. Podobne obserwacje poczyniÅ‚em w kwestiach romantycznej miÅ‚oÅ›ci (byÅ‚o za piÄ™knie i ktoÅ› zawsze zaczyna komplikować sprawy), nowej pracy (jak z romantycznÄ… miÅ‚oÅ›ciÄ…), nowe auto czy dom to problem, że ktoÅ› zniszczy, ukradnie… a z nowym wymarzonym “ja” wiele szybko wschodzÄ…cych gwiazd koÅ„czyÅ‚o w naÅ‚ogu narkotycznym czy z problemami psychicznymi.
Tym, którym udaje się osiągnąć pozycje z mojej Top 5 najczęściej dochodzi do tego miesiącami bądź latami.

Dzieje się tak z prostej przyczyny - w czasie gdy staramy się osiągnąć to co chcemy mamy możliwość sprawdzania na bieżąco czy to jest właściwa droga. Możemy modyfikować ją, zmieniać cele - budujemy sobie solidne fundamenty pod przyszłe osiągnięcie. Trwa to trochę czasu więc przygotowujemy się do bycia w tym nowym stanie, w nowej sytuacji - uczymy się, poznajemy zasady.

    • Wielu obecnych milionerów czy miliarderów działało przez lata i co ciekawe najczęściej były to osoby, które żyły w biedzie lub nędzy, a chcąc odmienić swój los zdecydowały się coś zrobić ze swoim życiem.
    • Romantyczna miłość (znana z filmów i seriali) zdarza się tym, co zadali sobie trud zrozumienia drugiej osoby i zdobyli doświadczenie w relacjach międzyludzkich.
    • Åšwietna praca (którÄ… siÄ™ kocha) to lata sprawdzania siÄ™ w innych zawodach, to lata poszukiwaÅ„ tego, co w życiu chce siÄ™ robić… mnie też to dotyczy.
    • Nic nam nie da nowy wymarzony samochód, jeśli wcześniej nie nauczymy się jeździć samochodami oraz dbać o nie. Duży wymarzony dom z sadem to wiele nowych obowiązków, niekoniecznie musimy być na nie przygotowani.
    • A w naszym nowym “ja” niekoniecznie musimy od razu dobrze czuć siÄ™.

ZachÄ™cam wiÄ™c do przypatrzenia siÄ™ na swoje plany “teraz, tu, zaraz”… może warto zrobić z nich plany 3-letnie, 5-letnie? Może warto dać sobie czas przy osiÄ…ganiu marzenia na przetestowanie czy to jest na pewno to co chcemy?

Jedno jest pewne - jeszcze wiele zmieni się w naszym życiu, nie należy się tego bać a i warto przygotować się, że coś się zmieni. Może za rok zima nas nie zaskoczy, a przywitamy ją w ciepłych rękawiczkach i miło spędzimy czas? :)

4 Responses to “PrÄ™dkość zmian w życiu…”

  1. Michał Pasterski Says:

    Przy tym top5 można jeszcze wspomnieć, że są to warunki, które ludzie zazwyczaj każą sobie spełnić, aby móc być szczęśliwymi. Niestety większość ludzi w ten sposób sobie warunkuje szczęście. Jak będę mieć samochód, będę szczęśliwy. Jak spotkam wspaniałą osobę, będę szczęśliwy. I tak dalej, i tak dalej. W takim myśleniu są dwa ogromne błędy. Pierwszy to taki, że najczęściej jest tak, że nawet jak ktoś spełni jakiś warunek- to szczęścia nadal nie będzie. Albo będzie chciał jeszcze więcej, albo po prostu nie będzie potrafił docenić tego co ma i czuć się szczęśliwie. Drugi to taki, że te rzeczy są bardzo ulotne i mogą zniknąć w mgnieniu oka, tak jak zresztą piszesz Orest o pieniądzach i miłości. Nie warto opierać swojego szczęścia na tak niestabilnych fundamentach. Przypomniała mi się jeszcze trzecia rzecz- postawienie sobie warunku zakłada, że nie ma możliwości abyśmy byli szczęśliwi, dopóki nie otrzymamy domu/miłości/samochodu.

    Tak więc tak jak Orest mówi, warto najpierw sobie zbudować solidne fundamenty. Reszta przyjdzie sama, jako nagroda za wytrwałość :)

    Pozdrawiam,
    Michał

  2. Orest Tabaka Says:

    Michał:
    Bardzo trafny komentarz. Szczególnie:
    “… top 5 (…) sÄ… to warunki, które ludzie zazwyczaj każą sobie speÅ‚nić, aby móc być szczęśliwymi…”.
    I tu leży ten paradoks o którym piszesz - warunki zostaną spełnione a i tak takie osoby nadal nie są szczęśliwe. Albo szukają dziury w całym, albo było za łatwo, albo za pięknie, albo chcą więcej.

    Tak naprawdÄ™ wszystkie pozycje sÄ… ulotne z wyjÄ…tkiem “mnie” i “mojego ja”. Nie wiem co by zostaÅ‚o z “mojego wymarzonego ja” w obliczu jakiegoÅ› wypadku. Jednak pozostaÅ‚e cztery sÄ… niezależne od nas i czy warto uzależniać swoje szczęście od rzeczy ulotnych?

    Pod Twoim ostatnim akapitem podpisuję się w pełni :)

    Pozdrawiam,
    Orest

  3. Monika Góralska Says:

    Witaj Orest :-)

    Ciekawy post. Zgadzam się z Tobą i uważam, że tempo zmian w zyciu zależy od naszego tempa. Musimy się wzajemnie dospasować z czasem i przestrzenią, wtedy nie tracimy energii. To teoria Einsteina ;-) ?

    Lubię zmiany, stałość mnie nudzi i zniechęca. Muszę mieć stymulację, której sama poszukuję, wtedy się rozwijam.

    Piszesz ” mamy możliwość sprawdzania na bieżąco czy to jest wÅ‚aÅ›ciwa droga ” - to siÄ™ u mnie samo sprawdza. Jak pisaÅ‚ Alex Barszczewski - “jesli jesteÅ› na dobrej drodze wszystko dobrze idzie”.

    Pozdrawiam serdecznie
    Monika

  4. Orest Tabaka Says:

    Witaj Monika na blogu! :)

    “…tempo zmian w życiu zależy od naszego tempa.” - taka myÅ›l chodziÅ‚a mi po gÅ‚owie, gdy zastanawiaÅ‚em siÄ™ nad postem… a wypadÅ‚a gdy go pisaÅ‚em. Nie wiem, czy to jedna z teorii Einsteina :)

    Zaryzykuję stwierdzeniem, że większość ludzi lubi zmiany - jedni mniejsze, drudzy większe. I tak jak piszesz: zmiana stymuluje do działania, choć nie każdy chce działać :)

    Ze zdaniem Alexa jak najbardziej się zgadzam. I choć jest ono takie proste i trafne to nie zawsze potrafimy kierować się nim w życiu :)

    Pozdrawiam,
    Orest

Pozostaw komentarz