Dialog czy monolog… a może…

DziÅ› taka luźna refleksja odnoÅ›nie sposobu prowadzenia “rozmowy”. “Rozmowy” w cudzysÅ‚owie dlatego, że w moim odczuciu rozmowa jednoznacznie kojarzy siÄ™ z dialogiem. Zdarza mi siÄ™ uczestniczyć w czymÅ›, co druga strona nazywa “rozmowÄ…” a dla mnie jest to dalekie od dialogu :)

Mamy więc trzy możliwości:

• dialog - najlepsza forma komunikacji między ludźmi. Obie strony mają wpływ na kierunek rozmowy, ponieważ zadając pytania i udzielając odpowiedzi mogą kontrolować tematykę. Na każde pytanie jednej strony druga odpowiada i odwrotnie, a w przypadku braku pytań wypowiedź drugiej strony nawiązuje do pierwszej. Przykład:

    - Byłem w tamtym tygodniu nad morzem.
    - Jak było?
    - Rewelacyjnie. W Sopocie jest zawsze dobra pogoda. PopÅ‚ywaliÅ›my… A jakie sÄ… Twoje plany wakacyjne?
    - Jeszcze nie mam… myÅ›laÅ‚em o wypadzie w góry…

(Obie strony kontrolują rozmowę, mają wpływ na jej kierunek.)

• monolog - tylko jedna ze stron wpływa na kierunek rozmowy. Nawet jeśli zdawkowo odpowiada na pytania drugiej strony, to wcale to nie musi być jeszcze dialogiem. Przykład:

    - Byłem w tamtym tygodniu nad morzem.
    - Jak było?
    - Rewelacyjnie. W ogóle nikt nie dba o plaże w Sopocie. WszÄ™dzie butelki…
    - A jak z czystością samego miasta?
    - Syf. Powiem Tobie, że nie ma gdzie w Sopocie zaparkować. WszÄ™dzie zapchane…
    - I jak rozwiązałeś problem samochodu?
    - ZaparkowaÅ‚em. Nigdy nie jedz w pubie X, bo tam ryby sÄ… nieÅ›wieże…

(Niemal caÅ‚kowity brak interakcji. “Wczasowicz” jako jedyny ma wpÅ‚yw na kierunek rozmowy.)

• monolog dwukierunkowy - obie strony prowadzą swoje monologi. Z pozoru wygląda to jak dialog, lecz nic bardziej mylnego. Nie zachodzi żadna interakcja, z wyjątkiem takiej, że monologi przeplatają się. Przykład:

    - Byłem w tamtym tygodniu nad morzem.
    - U mnie w pracy mam same problemy.
    - Wiesz… Sopot, piÄ™kne plaże, dziewczyny, sÅ‚oÅ„ce…
    - Przyjeżdża prezes. Pewnie znowu dostaniemy po pensji.
    - Nad morzem cudnie… po prostu żyć, nie umierać.
    - Chyba zmieniÄ™ pracÄ™.

(Na upartego można doszukać siÄ™ wspólnego gruntu, którym może być pytanie do obu panów “Co u Was sÅ‚ychać?” :) )

Dlaczego to takie istotne?
Zapewne zauważyliście, że tylko w przypadku dialogu obie strony mają poczucie, że druga strona zauważa obecność tej pierwszej. Obie strony widzą również zainteresowanie drugiej strony tym, co dzieje się u tej pierwszej.

W przypadku monologu tylko jedna strona ma satysfakcjÄ™ z rozmowy - ta co mówi (ludzie lubiÄ… mówić o sobie). Gdy uczestniczÄ™ w takim tworze to automatycznie przełączam siÄ™ w tryb “wyÅ‚awiania informacji” i jeÅ›li zadajÄ™ pytanie to staram siÄ™ wyciÄ…gnąć coÅ› cennego. TrochÄ™ egoistyczne, lecz czy mówienie o sobie i nie zwracanie uwagi na pytania drugiej strony nie jest egoistyczne? ;)

Monolog dwukierunkowy jest formą w której przeważnie żadna ze stron nie jest zadowolona, bo nikt nie ma poczucia, że jest wysłuchany.

Ważne jest to również ze względu na szacunek dla czasu własnego i dla czasu drugiej strony. Jeśli do tej pory prowadziliście monologi to jaki był Wasz szacunek dla czasu drugiej strony? Jeśli byliście strona wysłuchującą monologu to jaki był szacunek dla Waszego czasu?

Zapraszam do dyskusji w komentarzach :)

Tags: ,

8 Responses to “Dialog czy monolog… a może…”

  1. Jarek Says:

    Witam :)

    Orest, dzięki Twojemu powyższemu postowi zacząłem zwracać uwagę na to jak prowadzę rozmowę i odziwo okazało się że mam
    tutaj pewne braki. Jednak problem rozpoznany, to problem w połowie rozwiązany. Tak wiec dziekuje za tego posta.

    Pozdrawiam serdecznie
    J.

  2. Orest Tabaka Says:

    Witaj Jarek na blogu! :)

    Bardzo się cieszę, że post Tobie pomógł. Teraz przed Tobą ta trudniejsza połowa czyli dbanie o interakcję. Trening czyni mistrza :)
    Powodzenia!

    Pozdrawiam,
    Orest

  3. Monika Góralska Says:

    Witaj Orest,

    Zdecydowanie jednak wolę dialogi. Tylko, że do dialogu trzeba dwojga :-)
    To druga osoba musi wyjść z pytaniem - A co o tym sÄ…dzisz, jak uważasz, co u Ciebie sÅ‚ychać … itp. Gdy nie ma takiej interakcji trudno powiedzieć ” A teraz spytaj mnie co u mnie sÅ‚ychac” :-) Dialog na blogu to już wyższa szkoÅ‚a jazdy. Jak sÄ…dzisz?

    Odnosnie monologów to chyba jest ich przeważajÄ…ca wiÄ™kszość. UczestniczÄ™ w takich jako sÅ‚uchacz najczęściej. Swój czas szanujÄ…c w ten sposób, że mówie “SÅ‚uchaj wiesz miÅ‚o CiÄ™ byÅ‚o spotkać ale mam umówione spotkanie, telefom, wizytÄ™ itp w zależnoÅ›ci co tam mam…lub nie mam :-) ” Podobnie ptrzez telefon, no chyba że jest to przyjaciel/przyjaciółka która dzwoni siÄ™ wygadać - a robi to sporadycznie, normalnie dialoguje - ale to inna sprawa.

    Wogóle wydaje mi się, że czasem język i rozmowa pełnią funkcję wyłącznie informacyjną a nie służą budowaniu relacji. W końcu zdolnością mowy różnimy się od zwierząt - to nasze osiągnięcie rewolucyjne - a informację można sobie przekazywać w inny sposób - jakieś sygnały dymne, znaki na krzakach itp. To oczywiście skrajny żart.

    Fajny post, ciekawa klasyfikacja.
    Co sÄ…dzisz Ty o moich przemysleniach ?

    Pozdrawiam serdecznie
    Monika

  4. Orest Tabaka Says:

    Monika:
    Pod całością tego co napisałaś się podpisuję :)
    Cieszę się, że język ma te dwie funkcji - informacyjną i budowania relacji. Są osoby, które nieodpowiadają mi swoim charakterem (nie chcę wchodzić w relacje) lecz imponuje mi ich wiedza i lubię uczestniczyć w takim monologu tej drugiej osoby. Mam prywatny, ciekawy wykład - tylko notować w głowie złote myśli :)

    Nie przepadam za dialogiem budującym relacje, lecz o niczym. Ahh ten głód informacyjny :)

    Tą klasyfikacją chciałem zwrócić uwagę na nasz sposób rozmawiania. Do dialogu istotnie trzeba dwojga, lecz tak jak do tanga tak do rozmowy partnera można sobie wybrać. Mam nadzieję, że tym postem pomogę Czytelnikom przy wyborze takiego partnera.
    Podołałem? ;)

    Pozdrawiam,
    Orest

  5. Monika Góralska Says:

    Orest,

    To fakt. Głód informacji można zaspokoić w rozmowie z ciekawą osobą. też taki lubię :-). Aktywne słuchanie ! Z nieciekawa osobą można czasem wyjść na szpiega :-) więc trzeba uważnie wybierać ciekawych ;-)

    Jak wygląda dialog budujący relację o niczym ? Hm nie mogę skojarzyć. Może - ładna dzis pogoda, - Tak ładna ;-)

    Czy czemu podołałeś?

    Pozdrawiam
    Monika

  6. Orest Tabaka Says:

    Powinienem sÅ‚owo “niczym” wziąć w cudzysłów. MiaÅ‚em na myÅ›li czce gadanie o nieistotnych rzeczach, narzekanie, użalanie siÄ™, wypeÅ‚nianie chwil ciszy sÅ‚owami. Bardzo popularne jest “politykowanie” przed telewizorem i o ile nie widzÄ™, aby takie osoby szczególnie rozwijaÅ‚y siÄ™ nawet w obszarze polityki, natomiast bardzo zżywajÄ… siÄ™ :)

    InnÄ… sytuacjÄ… jest, gdy ktoÅ› “politykuje” z zamiarem zaistnienia w życiu politycznym.

    O pogodzie też można, o złym stanie dróg i o wielu innych rzeczach, które służą tylko wspólnemu narzekaniu. Jak w krążącym powiedzeniu, że nic tak nie łączy ludzi jak wspólne narzekanie ;)

    Pozdrawiam,
    Orest

  7. bento Says:

    Bardzo ciekawy temat, teraz zauważyÅ‚em że mam kilku znajomych, którzy tak na prawdÄ™ prowadzÄ… monologi. SpostrzegÅ‚em również że osoby, które uważa siÄ™ za “gadatliwe” prowadzÄ… głównie monologi. ZnajÄ… dużo historii, lecz tak na prawdÄ™ maÅ‚o obchodzi ich twoje zdanie.
    Jeszcze jedno, Orest znasz może jakieÅ› sposoby aby z takÄ… “gadatliwÄ…” osobÄ… przejść od monologu do dialogu nie zwracajÄ…c mu na to uwagi?

  8. Orest Tabaka Says:

    Bento:
    Pod koniec postu jest link do innego postu o aktywnym sÅ‚uchaniu. Tam opisaÅ‚em jak to “rozprawiać siÄ™” z gaduÅ‚ami, jeÅ›li to co mówiÄ… nas nie ciekawi. Może siÄ™ okazać, że mówiÄ… o bardzo interesujÄ…cych rzeczach, wiÄ™c mamy darmowy prywatny wykÅ‚ad :) JeÅ›li nudne rzeczy, to “wstrzeliwujemy” siÄ™ swoimi pytaniami miÄ™dzy zdania oraz jak najszybciej koÅ„czymy rozmowÄ™. GaduÅ‚y zazwyczaj nie interesujÄ… siÄ™ tym co ma druga strona do powiedzenia, wiÄ™c nie ma sensu kopać siÄ™ z koniem.

    Jest jeszcze sposób z trzykrotnym powtórzeniem imienia naszego rozmówcy. Gdy nam siÄ™ rozgada to mówimy: “Orest… Orest……. Orest!” - prawie pewne, że w tym momcie rozmówca przerwie i wtedy należy wejść ze swoim pytaniem. Inaczej znów nam siÄ™ rozgada i kolejne użycie tej metody nie przyniesie takiego efektu :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

Pozostaw komentarz