Archive for June, 2008

Gratulacje Drodzy Maturzyści!

Monday, June 30th, 2008

Serdeczne i szczere gratulacje dla wszystkich tegorocznych maturzystów! :)
(pewnie już odebraliście świadectwa)

Wierzę, że osiągnęliście wyniki, które spełniają Wasze oczekiwania. Jakie plany macie więc na tej nowej drodze życia? Studia, rodzina, praca, nauka, podróże, gap-year?

ZachÄ™cam Was do przeczytania artykuÅ‚u napisanego przez osobÄ™, dziÄ™ki której jestem tu gdzie jestem, jestem taki jaki jestem i dziÄ™ki któremu pomyÅ›laÅ‚em o Was… i dla Was powstaÅ‚a ta strona. ArtykuÅ‚, napisany przez Alexa W. Barszczewskiego - Co zrobić, kiedy siÄ™ nie wie co chce siÄ™ robić w życiu? (w serwisie gapyear.pl) być może podsunie Wam jakieÅ› ciekawe pomysÅ‚y na najbliższe lata, otworzy nowe drogi, rozszerzy horyzonty lub uchroni Was przez zmarnowaniem czasu lub “dużymi błędami”. Na ten artykuÅ‚ natrafiÅ‚em prawie po 3 latach od matury, po 4 miesiÄ…cach od porzucenia studiów. Od niego zaczęło siÄ™ wszystko, co najlepsze dzieje siÄ™ w moim życiu. I choć lata “po maturze” sÄ… najlepszymi latami, trochÄ™ żaÅ‚ujÄ™, że nie otrzymaÅ‚em takiego artykuÅ‚u wczeÅ›niej… dziÅ› chcÄ™ Wam go polecić.

Jestem pewien, że Wy również uznacie najbliższe lata za najlepsze lata, że znajdziecie swoją drogę po której będziecie kroczyć do swojego celu. Cokolwiek by to było, mam nadzieję, że pozostaniecie sobą, będziecie poszukiwać i będziecie po prostu szczęśliwi :)

PS: Ci z Was, którzy wybierajÄ… siÄ™ na studia, być może zechcÄ… przeczytać artykuÅ‚ “Jak wybrać studia? Jak z nich skorzystać?” (mojego autorstwa, w serwisie eioba.pl). Najważniejsze jest w nim pytanie:

    Co Ty chcesz studiować? Co Ciebie pasjonuje? Co chciałbyś robić w życiu?

Do Waszej dyspozycji oddajÄ™ komentarze oraz e-mail i GG (obok). GdybyÅ›cie mieli pytania, wÄ…tpliwoÅ›ci lub chcieli po prostu zdradzić swoje plany… piszcie Å›miaÅ‚o. ChÄ™tnie zrobiÄ™ dla Was co tylko bÄ™dÄ™ mógÅ‚ :)

Jeszcze raz szczere gratulacje!

ChcÄ™ tego, co Ty chcesz…

Thursday, June 26th, 2008

Ostatnimi dniami zÅ‚apaÅ‚ mnie twórczy zastój, w którym to usilnie staram siÄ™ napisać post “Spotkanie z innoÅ›ciÄ……”. Idzie jak po grudzie, tym bardziej, że wiele można na ten temat powiedzieć, lecz trudno ubrać to zgrabnie w kilkadziesiÄ…t zdaÅ„. Dlatego dla oderwania siÄ™ coÅ› innego.

DziÅ› piszÄ™ pod wpÅ‚ywem książki pt.: “Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” (”How To Win Friends and Influence People”) autorstwa Dale Carnegie (jestem w trakcie czytania i pod wielkim wrażeniem). Sedno książki bardzo przystÄ™pnie opisaÅ‚a MaÅ‚gosia na swoim blogu Zatoka Zen w poÅ›cie “Jak zdobywać przyjaciół i zjednywać sobie ludzi? Carnegie pisze, że aby wywoÅ‚ać u innych “poczucie ważnoÅ›ci” należy mówić o potrzebach i chÄ™ciach tych innych osób. MówiÄ…c o tym, co chce druga osoba skupiamy jej uwagÄ™, zyskujemy sympatiÄ™.

Inne podejÅ›cia, stosowane w coachingu mówiÄ… o tym, aby okreÅ›lać swoje potrzeby, patrzeć przez swoje “chcÄ™/potrzebujÄ™”. Ważne sÄ… moje potrzeby, bo dziÄ™ki nim bÄ™dÄ™ dziaÅ‚aÅ‚ sprawnie (troszkÄ™ egoistyczne) lecz, wedÅ‚ug Carnegie, aby zyskać sympatiÄ™ drugiej osoby, zjednać sobie drugÄ… osobÄ™ należy patrzeć przez pryzmat jej potrzeb, o nich mówić, do nich dążyć. PołączyÅ‚em to wiÄ™c w dość prostÄ… zasadÄ™, banalny sloganik: “ChcÄ™ tego, co Ty chcesz.” :)

Co mi to daje? Jak mogÄ™ chcieć czegoÅ›, co chcÄ… inni? ÅšpieszÄ™ z wytÅ‚umaczeniem. CaÅ‚y zamysÅ‚ tego podejÅ›cia oparty jest o motto życiowe Jacka Santorskiego: “Nie szukaj wsparcia, lecz wspieraj, nie szukaj miÅ‚oÅ›ci, lecz kochaj”. WedÅ‚ug Santorskiego sukces emocjonalny jest możliwy, gdy jesteÅ›my dla innych i dajemy siebie innym. Niewielu byÅ‚o i jest takich, którzy sÄ… naprawdÄ™ szczęśliwi żyjÄ…c tylko dla siebie. Dlatego też, aby nie przesadzić z tym “życiem dla innych” warto odnaleźć swoje potrzeby i dążyć do zaspokajania potrzeb innych patrzÄ…c przez pryzmat swoich.

MojÄ… potrzebÄ… staÅ‚o siÄ™ szczęście i zaspokajanie potrzeb innych osób. DziÄ™ki temu, że inni siÄ™ realizujÄ… ja zaspokajam swojÄ… “egoistycznÄ…” potrzebÄ™ “poczucia ważnoÅ›ci” :)
Kilka dni temu przejrzaÅ‚em moje wysÅ‚ane, bardzo ważne maile i odpowiedzi na nie (maile, w których to ja czegoÅ› potrzebowaÅ‚em). Z zaskoczeniem stwierdziÅ‚em, że odpowiedzi otrzymaÅ‚em tylko wtedy, gdy napisaÅ‚em o “potrzebie” tej drugiej strony.

Jeden z przykładów:

    1. Do firmy X gdzie błędnie wpisano moje dane do bazy danych, napisałem maila, w którym chciałbym, aby poprawiono te dane, bo zależy mi na tym aby były prawdziwe i zgodne ze stanem faktycznym - odpowiedzi nie otrzymałem.

    2. Do firmy Y gdzie również błędnie wprowadzono moje dane, napisaÅ‚em, że jeÅ›li firma chce posiadać wiarygodne dane i jak najbardziej aktualne, to przesyÅ‚am nowe… i odpowiedź otrzymaÅ‚em szybkÄ… i uprzejmÄ… :)

Co ciekawsze, caÅ‚a zasada ma bardzo pozytywnÄ… wÅ‚aÅ›ciwość: “Gdy ja zwracam uwagÄ™ na potrzeby innych, inni zwracajÄ… uwagÄ™ na moje potrzeby.” Nie wiem jak to dziaÅ‚a, być może jest zaraźliwe, lecz dziaÅ‚a. Warte wypróbowania :)

Jeśli zechcecie podzielić się wrażeniami z używania tej prostej zasady lub dodać coś od siebie, to możecie to uczynić w komentarzach :)
Technorati Profile

Jakie decyzje podejmujemy?

Wednesday, June 18th, 2008

W ostatnich tygodniach (odkąd prowadzę blog) otrzymuję przeróżne pytania i prośby dotyczące pomocy w podjęciu decyzji. Postanowiłem więc napisać o trzech najważniejszych rodzajach podejmowanych przez nas decyzji oraz o tym, że decyzje warto podejmować.

Na poczÄ…tek troszkÄ™ o wspomnianych rodzajach:

1. Najgorsza decyzja - to decyzja, którą podjął za nas ktoś inny (rodzina, otoczenie, najlepszy przyjaciel/przyjaciółka itd.). Dlaczego najgorsza? Dlatego, że nie jest to nasza decyzja, nie jest podjęta na podstawie naszych doświadczeń, umiejętności energii i naszej oceny wydarzeń.
CzÄ™sto zdarza siÄ™ mieć mylne przeÅ›wiadczenie o tym, że to my podjÄ™liÅ›my decyzjÄ™, gdy ta decyzja jest podejmowana na zasadzie “Na zÅ‚ość mamie uszy sobie odmrożę”. Raz, że nasza decyzja jest zanegowaniem decyzji innych osób a dwa, że najprawdopodobniej nie przyniesie nam żadnych korzyÅ›ci - najczęściej wyrzÄ…dzamy sobie w ten sposób krzywdÄ™, stale upierajÄ…c siÄ™, że nam tak dobrze… i przyzwyczajamy siÄ™, że “dobrze” jest wtedy, gdy jest “źle”.
Z tÄ… decyzjÄ… wiążą siÄ™ też utarte schematy postÄ™powania. Robimy tak, bo “wszyscy tak robiÄ…”. Polecam post Alexa Barszczewskiego - Chcesz innych rezultatów - postÄ™puj inaczej.

2. Najlepsza decyzja - to ta, którÄ… my podjÄ™liÅ›my, w peÅ‚ni Å›wiadomie, w peÅ‚ni samodzielnie, po peÅ‚nej analizie wszystkich czynników wraz z tymi “przeciw”. Taka decyzja najczęściej odpowiada na nasze potrzeby, dlatego jest najlepsza. Zdarza siÄ™, że decyzje podjÄ™te przez kogoÅ› innego (rodzinÄ™, partnera…) sÄ… czasem korzystniejsze, lecz nie sÄ… nasze. Jako że mamy wolnÄ… wolÄ™ skÅ‚aniam siÄ™ ku temu, aby każdy indywidualnie podejmowaÅ‚ decyzje dotyczÄ…ce wÅ‚asnej osoby. W niczym nie przeszkadza tutaj porada czy opinia bliskiej czy dalszej osoby, bo to może przynieść głębszÄ… analizÄ™ czynników, które wpÅ‚ywajÄ… na tÄ™ decyzjÄ™. Mamy wtedy szerszy obraz.
Z najlepszÄ… decyzjÄ… wiąże siÄ™…

3. NajgÅ‚upsza decyzja - to decyzja w stylu “Trwam dalej” lub “Nic nie zmieniam” gdy dzieje siÄ™ nie najlepiej lub już źle. To również trwanie w decyzji, którÄ… podjÄ™liÅ›my jakiÅ› czas temu a warunki, otoczenie, nasze potrzeby i cele siÄ™ zmieniÅ‚y. Taka decyzja bardzo czÄ™sto dotyczy wyboru kierunku (na którymÅ› semestrze wiemy, że to nie to, lecz nadal studiujemy, bo “muszÄ™” ukoÅ„czyć ten kierunek”), pracy (chociaż już ani nie rozwija, ani nie jest przyjemna a i pieniÄ…dze nie sÄ… już naszym priorytetem), partnera (bo kiedyÅ› chcieliÅ›my a teraz on/a siÄ™ zmieniÅ‚/a, my siÄ™ zmieniliÅ›my, nic już nie czujemy do niego/niej itp.), bycia kimÅ› kim siÄ™ nie chce już być.

+ korzystna i niekorzystna - o tym poniżej.

Warto abyśmy wszyscy pamiętali, że to mój podział decyzji i w takich kategoriach oceniam podejmowane przez nas decyzje (przez siebie również) - ileż to człowiek podjął najgorszych i najgłupszych decyzji :)

Teraz warto wspomnieć o tym co zrobić, aby nie podejmować decyzji najgÅ‚upszych. Wielu z nas (ja przede wszystkim) przez wiele czasu oczekuje (oczekiwaÅ‚em) zmiany, choć stale podejmuje takie same decyzje lub nie podejmuje żadnej. Czekamy na “mannÄ™ z nieba” choć nie robimy nic nowego, co tÄ™ “mannÄ™” nam da.
Polecam post Jerzego Kostowskiego - Podejmij decyzjÄ™! Szczególnie zwróćcie uwagÄ™ na zagadkÄ™ o żabkach. MówiÄ…c “podjąć decyzjÄ™” mam na myÅ›li pociÄ…gniÄ™cie za sobÄ… dziaÅ‚ania. Gdy naszÄ… decyzjÄ… jest “nie zmieniam niczego” a oczekujemy zmiany to jest to najgÅ‚upsza decyzja i bardzo szkodliwa dla nas. Rzucić palenia nie da siÄ™ mówiÄ…c “rzucam” po czym siÄ™ga siÄ™ po kolejnego. Tak samo jest gdy “poczekam, zobaczÄ™ co siÄ™ wydarzy” to raz, że taka decyzja nie zmienia naszej postawy (jesteÅ›my bierni - najgÅ‚upsza decyzja) a dwa, że czekamy na coÅ› co spÅ‚ynie z otoczenia (najgorsza decyzja, bo nie nasza).

Z tych rozważań można wysunąć jeden ciekawy wniosek:
“Jakakolwiek podjÄ™ta przez nas decyzja jest decyzjÄ… najlepszÄ…”.

Nie oznacza to, że będzie decyzją najkorzystniejszą, lecz stajemy się najlepsi w tym co trenujemy. Trenując podejmowanie decyzji będziemy podejmować coraz korzystniejsze :)

Zapraszam do komentowania i wysuwania ciekawych spostrzeżeń :)

Ocenianie innych podÅ‚ug swojej miary…

Thursday, June 12th, 2008

Post jest Å›ciÅ›le powiÄ…zany z poprzednim “Polemizować” z osobÄ… czy jej poglÄ…dami?. Warto wrócić do niego lub zapoznać siÄ™ z nim przed przeczytaniem tego postu. Tutaj chcÄ™ wskazać na niecelowość a nawet na niebezpieczeÅ„stwo oceniania innych wedle swoich norm, wartoÅ›ci i priorytetów.

Z “miarkÄ…”, którÄ… oceniamy innych jest jak z linijkÄ… - posiada odpowiedni ksztaÅ‚t, dÅ‚ugość, jednostki miary oraz precyzjÄ™. Gdyby dwie osoby chciaÅ‚y zmierzyć dÅ‚ugość ołówka, a każda z nich miaÅ‚aby przy sobie innÄ… miarkÄ™ to wyniki mogÅ‚yby wyjść różne. MogÅ‚oby okazać siÄ™, że ten sam ołówek ma dÅ‚ugość 15 cm albo 5,9 cala. A co by byÅ‚o, gdyby którejÅ› osoby linijka byÅ‚a za krótka, albo w innym ksztaÅ‚cie lub nieprecyzyjna?

Co ciekawsze, najczęściej jest tak, że na “naszej linijce” mamy caÅ‚kiem różne jednostki, dla których nie ma przeliczników (jak z cm na cale). Precyzja z jakÄ… mierzymy lub sposób przyÅ‚ożenia linijki jest różny - zamiast dÅ‚ugoÅ›ci mierzymy szerokość.

Tak wiÄ™c na wstÄ™pie warto wiedzieć, że sÅ‚owo “miara” czy też “nasza linijka” zawiera “wartoÅ›ci osobiste”, “normy” i “priorytety”.

    • WartoÅ›ci to zasady spoÅ‚eczne, zbiory postÄ™powania (nakazy, zakazy), które nam narzucono a z którymi siÄ™ utożsamiamy: (sposób w jaki mierzymy: szerokość, dÅ‚ugość…) rodzina, małżeÅ„stwo, wiara, praca, prawo, (Bóg, Honor, Ojczyzna) itp.

    • Normy to nasze okreÅ›lone dziaÅ‚ania w okreÅ›lonych sytuacjach: (jednostki miary) “PracujÄ™ maksymalnie 8 godzina na dobÄ™”, “Od 22:00 nie odbieram telefonów”, “Zawsze ustÄ™pujÄ™ miejsca starszym” itp.

    • Priorytety to to co dla nas najważniejsze, stawiamy najwyżej: (istota i precyzja pomiaru) rodzina, miÅ‚ość, pieniÄ…dze, seks, “imprezowanie”, pasja, zdrowie itp.

“MiarÄ™” wyrabiamy sobie poprzez doÅ›wiadczenie życiowe oraz wiedzÄ™, jakÄ… pochÅ‚aniamy, książki, rozmowy z innymi ludźmi. Jako że rozwój każdego z nas przebiega inaczej, spotykamy innych ludzi, czytamy (prawda? ;) ) inne książki, uczestniczymy w różnych wydarzeniach, tak wiÄ™c nasze “miary” sÄ… zapewne inne.

“Jak czÄ™sto wiÄ™c zdarza nam siÄ™ wymagać od innych takiego samego jak nasz sposobu zachowania, takiej samej interpretacji zdarzeÅ„, takie samego zdania i sposobu myÅ›lenia?”

Niesie to za sobą takie zagrożenia:

    • dość częste nieporozumienia,
    • kłótnie,
    • obrażanie na kogoś lub kogoś,
    • brak współpracy,
    • zawód (w rodzinie, w pracy, wśród znajomych, społeczeństwa),
    • niezrozumienie,
    • agresję, nienawiść,

W naszym spoÅ‚eczeÅ„stwie dość popularnym wyrazem staÅ‚ siÄ™ ostatnio termin “tolerancja”, za sjp.pwn.pl:
«poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych»
Niech ten, kto jest tolerancyjny pierwszy kamieniem rzuci… ;)

Moje obserwacje sÄ… dość jednoznaczne: Nie potrafimy tolerować innoÅ›ci, a za zwrotem “TolerujÄ™ Ciebie, Was” kryje siÄ™ myÅ›l “JesteÅ› w błędzie, myÅ›l sobie tak, rób tak, lecz nie chcÄ™ mieć z TobÄ… do czynienia”.

Zrozumienie tego zagadnienia niesamowicie poprawia relacje z innymi i podnosi jakość życia. ZdarzaÅ‚o mi siÄ™ wielokrotnie “mierzyć” innych poprzez swoje priorytety czy wartoÅ›ci i wyciÄ…gać błędne wnioski.

Aby wiÄ™c podnieść jakość życia, spróbować zrozumieć innych warto ustalić “warunki pomiaru” czy też spróbować wypracować wÅ‚asne metody przeliczania.

    - Moje rozumienie wartoÅ›ci “rodzina” to kobieta, mężczyzna i co najmniej jedno dziecko otaczajÄ…ce siÄ™ szacunkiem, opiekÄ… i zrozumieniem.
    - Dla homoseksualisty wartość “rodzina” może znaczyć dwoje mężczyzn lub dwie kobiety, pies lub kot albo również co najmniej jedno dziecko otoczenie miÅ‚oÅ›ciÄ…, bÄ…dź mieszkajÄ…ce pod jednym dachem.
    - Dla pracoholika, nie majÄ…cego czasu na spÄ™dzenie ani chwili z rodzinÄ…, wartość “rodzina” może znaczyć osoby, które sÄ… na jego utrzymaniu i z którymi jest zwiÄ…zany prawnie.

I jeÅ›li ja powiedziaÅ‚bym, że dbam o rodzinÄ™ to pracoholik mógÅ‚by nie zgodzić siÄ™: “Jak możesz dbać, skoro żonie nie dajesz na solarium, dziecku na tenisa a do tego trzymasz ich w 70 m2?” a homoseksualista “Gdzie dawanie przykÅ‚adu tolerancji, gdzie miÅ‚ość i dzielenie obowiÄ…zków?”.

Zauważyliście różne sposoby pomiaru drugiego człowieka? :)
Chciałbym, aby każdy z nas zastanowił się nad swoim sposobem mierzenia innych ludzi.

Najlepszym sposobem jakim znam na zrozumienie innego czÅ‚owieka jest komunikacja, rozmowa, pytania, wymiana poglÄ…dów. Im częściej bÄ™dziemy spotykać osoby różniÄ…ce siÄ™ od nas, posiadajÄ…cy inny zestaw “linijek” tym nasz “zbiór miar” siÄ™ powiÄ™kszy, w ten sposób szybciej zrozumiemy (zmierzymy) nowo napotykane osoby. Współczesne cywilizowane spoÅ‚eczeÅ„stwa zaspokoiÅ‚y już potrzeby filozoficzne i bezpieczeÅ„stwa (1 i 2), a obecnie szuka przede wszystkim sposobów zaspokojenie potrzeby przynależnoÅ›ci i uznania (3 i 4 stopieÅ„ z Piramidy potrzeb Maslowa).
WiÄ™kszy “zbiór miar” podnosi jakość życia, bo (z moich obserwacji) nic tak nie podnosi pogody ducha jak zrozumienie i dobry kontakt z innymi osobami :)

Jak zwykle zapraszam Was do wymiany poglÄ…dów i rozszerzenia naszych “zbiorów miar” :)

“Polemizować” z osobÄ… czy jej poglÄ…dami?

Tuesday, June 10th, 2008

eiobaZamysÅ‚em postu jest skÅ‚onienie Was do refleksji “z czym/kim tak naprawdÄ™ polemizujemy?”. SÅ‚owo “polemizować” jest tutaj eufemizmem. ZastanawiaÅ‚em siÄ™ nad “dyskutować”, “atakować”, “spierać siÄ™”. Nie mniej pozostawiÄ™ sobie trochÄ™ miejsca do ciekawych interpretacji :)

Na wstępie jeszcze dodam, że kolejny post Ocenianie innych podług swojej miary jest ściśle powiązany z tym postem.

Jak to jest więc z nami? Czy spieramy się z osobą czy też jej poglądami?
Z czym warto i jakie korzyści można osiągnąć gdy będziemy zwracać na to uwagę?

Wyodrębniam (dla celów tego postu) dwa rodzaje relacji:

1. Wyrażanie swoich poglądów, swojego zdania, swoich spostrzeżeń, opartych najczęściej o własne doświadczenia życiowe i obserwacje.
2. Wyrażanie pewnych i twardych sÄ…dów (wyroków), wiążących opinii, prawd oczywistych, przedstawianie “faktów”.

Ad 1. Jest to relacja typowa dla rozmów towarzyskich, rodzinnych, przyjacielskich a i obecnie dla forów i blogów internetowych. Zdarza się, że wytykamy niepoprawny sposób myślenia. Gdy więc dwie (lub więcej) osoby rozmawiają, wymieniają się poglądami w sposób jednoznaczny określając, że są to poglądy:

    • “SÄ…dzÄ™, że wpÅ‚yw na to zdarzenie ma…”
    • “WychodzÄ™ z zaÅ‚ożenia, że…”
    • “Jestem zdania, że…”
    • “Mam wrażenie, że…”
    • “Podoba mi siÄ™ / lubiÄ™…”

SÄ… to poglÄ…dy, sposób postrzegania pewnych wydarzeÅ„, zjawisk, rzeczy i osób w sposób subiektywny, w peÅ‚ni zindywidualizowany… i nie koniecznie musi być taki jak nasz.

Wszelka wiÄ™c próba atakowania osoby za “jej analizÄ™ przeżytych zdarzeÅ„” mija siÄ™ z celem i jest po prostu bezsensowna i nieefektywna. A dość czÄ™sto przydarza siÄ™ nam użyć słów:

    • “jesteÅ› gÅ‚upi…”
    • “nie znasz siÄ™…”
    • “dziwny jesteÅ›…”
    • “źle, mylisz siÄ™…”
    • “nie masz racji…”

W efekcie atakujemy osobÄ™ za to kim jest i obrażamy jej system wartoÅ›ci i norm. Na ten system nie mamy wiÄ™kszego wpÅ‚ywu oraz nie jest to dla tej osoby miÅ‚e… a w dodatku nie daje jej żadnych konkretnych wskazówek do zmiany siebie czy poglÄ…dów.

Ad 2. Dość powszechnym jest również (i sam również byÅ‚em tego przykÅ‚adem), że wypowiadamy siÄ™ na tematy na o których nie mamy pojÄ™cia. Wyrażamy wiążące opinie i sÄ…dy, niedysponujÄ…c odpowiedniÄ… wiedzÄ…, staramy uchodzić siÄ™ za specjalistów, choć nimi nie jesteÅ›my. Przez otoczenie zostajemy wtedy postrzegani jako “gÅ‚upki”, “nieuki”, “niekompetentni” itp. Wykazujemy siÄ™ niekompetencjÄ…, ignorancjÄ… lub niedbalstwem. Warto wiÄ™c wczeÅ›niej sprawdzić czy to co mówimy jest zgodne z faktami lub zabezpieczać swojÄ… wypowiedź przykÅ‚adami z Ad 1: “Mam wrażenie…” itp.

Gbyśmy jednak mieli do czynienia z takim typem rozmówcy, to również niecelowe jest ocenianie tej osoby (a zdarza nam się tak). Ciekawym i dość efektywnym zabiegiem jest zasugerowanie tej osobie aby rozszerzyła swoją wiedze i obszar obserwacji, a wtedy z czystym sumieniem będzie mogła się wygłaszać prawdy.

Warto więc w obydwu przypadkach odnieść się do doświadczeń tej osoby. Osobiście staram się zrozumieć sposób rozumowania i poznać elementy, które zadecydowały o pewnym wyborze, o poglądzie. Możemy przecież zapytać:

    • “Dlaczego tak uważasz?”
    • “Co spowodowaÅ‚o, że masz taki i taki poglÄ…d?”
    • “Co sÄ…dzisz o tym, aby włączyć w Twoje rozważania taki czynnik?”
    • “W oparciu o jakÄ… wiedzÄ™ jesteÅ› gotów wyrażać tak zobowiÄ…zujÄ…ce opinie?”

Zapewniam Was, że uzyskamy lepszy skutek niż atakowanie. Jeśli nawet dopytując kogoś o tok rozumowania, o doświadczenia jakie wpłynęły na tak ukształtowany światopogląd danej osoby, uznamy, że wciąż się nie zgadzamy to nie pozostaje nam nic innego jak uznanie prawa drugiej osoby do takiego poglądu. Skoro my mamy prawo do pewnych poglądów, dlaczego czasem odbieramy je innym? :)

DobrÄ… praktykÄ… jest podawanie argumentów, przedstawianie sposobów analizowania różnych doÅ›wiadczeÅ„ życiowych czy też dostÄ™pnej wiedzy… lecz to druga osoba sama powinna przekonać siÄ™, odrzucić lub uznać pewien poglÄ…d za taki, który jest z niÄ… zgodny.

Warto zajrzeć też do postu Joanny Boj - “Komunikaty ja” i rozważania o pokojowej komunikacji.

Zapraszam serdecznie do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami :)

——————
Powyższy post w całości jest moim sposobem postrzegania tego tematu. Wszelkie wskazówki, poruszone obszary są moim subiektywnym odczuciem, opartym na doświadczeniu i wiedzy jaką posiadłem :)