Å»ycie jest (prawie) jak partia szachów…
Wednesday, August 27th, 2008Na poczÄ…tek bardzo inspirujÄ…cy fragment wypowiedzi jednej drugoplanowej postaci z filmu “Dwa tygodnie na miÅ‚ość” (ang. Two Weeks Notice):
“Two things I know is chess and women.
Chess, it has rules, pieces, rooks, knights, bishops.
They move in predictable patterns. Somebody wins, somebody loses.
But women, they don’t have no rules, man.
They move in unpredictable ways too.
Nobody ever wins or loses when it comes to women.”TÅ‚umaczenie:
“Dwie rzeczy, na których siÄ™ znam to szachy i kobiety.
Szachy mają zasady, pionki, wieże, koniki, gońce.
Poruszają się w przewidywalny sposób. Ktoś wygrywa, ktoś przegrywa.
Ale kobiety? Tu nie ma żadnych zasad, człowieku.
Nie można przewidzieć ich ruchu.
Nikt nigdy nie przegrywa ani nie wygrywa jeÅ›li chodzi o kobiety.”
W gwoli wyjaÅ›nienia: w każdej metaforze otwarty umysÅ‚ doszuka siÄ™ sÅ‚abego punktu, przez co takÄ… metaforÄ™ można obalić. Tu jednak chodzi o pewne przedstawienie modelu - stÄ…d sÅ‚owo “prawie” w tytule
Nie spodziewajcie siÄ™ jednak, że powiem: życie jest tak proste, jak gra w szachy… nie jest. Każdy jednak może osiÄ…gnąć to co sobie zamierzyÅ‚.
Zasady gry
Z przekonaniem mogę powiedzieć, że życie toczy się według pewnych zasad. Kto zna zasady gry, ten wie jak poruszać się po planszy aby osiągnąć cel - wygrać. Na planszy mamy 7 różnych rodzajów figur (pionki, wieże, goniec na białych polach, goniec na czarnych polach, skoczek, królowa i król). Każda z figur ma określone zasady poruszania się - o jedno pole, po skosie, przeskakiwać itd. Zawsze możemy przeanalizować każdy możliwy ruch swój czy przeciwnika. Wprawni gracze znają przebieg partii nim ruszą pierwszym pionkiem.
W życiu (na nasz plus) zasady siÄ™ zmieniajÄ…, możemy je zmieniać, tworzyć. ObowiÄ…zujÄ… nas przepisy prawa, zasady etyczne, moralne… jednak one siÄ™ zmieniajÄ…. Każdy czÅ‚owiek dziaÅ‚a na innych zasadach - podlega pewnym ramom, lecz sÅ‚yszeliÅ›my o indywidualnoÅ›ciach, którzy wbrew wszystkiemu i wszystkim prÄ… pod prÄ…d… i też wygrywajÄ….
Liczba ruchów
Grając w szachy mamy do dyspozycji 64 pola na planszy, 16 własnych figur, każda z figur ma określoną liczbę możliwych ruchów w danej sytuacji. Wprawni matematycy wnet policzyliby ile możliwych decyzji możemy podjąć w danej chwili, przy danym ustawieniu figur - liczba skończona.
Liczba ruchów jakie możemy wykonać na przestrzeni caÅ‚ego naszego życia czy też w danej chwili, jest tak wielka, przy tak zÅ‚ożonej sytuacji, że możemy Å›miaÅ‚o przyjąć nieograniczoność możliwych decyzji. Każdy czÅ‚owiek jest innÄ… figurÄ… i choć można nas poklasyfikować na pionki, wieże… to jednak możemy ksztaÅ‚tować wÅ‚asne kombinacje ruchowe.
Gdy jesteÅ›my pionkami…
Na planszy szachowej połowa graczy to pionki. Takie jest też odczucie wielu osób, że są tylko pionkami. Na szczycie (elita - królowa i król) to tylko ułamek społeczeństwa. Jak przyjrzymy się na rozgrywane partie szachowe, to albo pionki giną, albo są pomijane i gra toczy się na szczytach. Pionki niby nie mają wielkiego wpływu na grę, często też po prostu przeszkadzają.
Jednak pionki majÄ… bardzo ciekawÄ… wÅ‚aÅ›ciwość - gdy dojdÄ… do koÅ„cowej linii mogÄ… zostać kim chcÄ…. Królem nie można zostać, bo król jest tylko jeden… można jednak zostać królowÄ…
Pionek sam może mieć problem, aby dojść na końcową linię planszy - niezbędna jest pomoc innych, ochrona ze strony tych, co nie są pionkami. Można zapewnić sobie ochronę od strony pionków, lecz jest ona często nieskuteczna.
Koncentracja czy zmasowany atak?
Gdy grywałem jako mały chłopiec w szachy spotkałem się z dwiema metodami:
-
• pozbycie się wszystkich niewygodnych figur (np. oczyszczenie planszy z pionków) i przeprowadzanie ataku za pomocą dwóch, trzech wybranych najmocniejszych figur;
• ochrona wszystkich figur i atakowanie wszystkimi jakie ma się do dyspozycji.
Trudno powiedzieć mi, która metoda jest efektywniejsza. Pewne jest, że niezdecydowanie prowadzi do porażki. Jako chÅ‚opiec staraÅ‚em siÄ™ chronić wszystkie figury, atakować wszystkim co mam… w efekcie przegrywaÅ‚em. Wymaga to dużego skupienia, aby ochraniajÄ…c jednÄ… figurÄ™, nie stracić innej czy tej chroniÄ…cej.
Przy koncentracji zostawiamy sobie kilka figur, na których się skupiamy - je chronimy, nimi atakujemy. Mając mniej figur każda strata jest jednak bardziej dotkliwa.
Defensywa czy ofensywa?
Zależy co chcemy osiÄ…gnąć… możemy bronić swoje figury albo atakować najlepszymi niezważajÄ…c na możliwe drobne straty.
Gra na czas
W szachach mierzymy czas - po równo dla każdego gracza. Gdy wykonam ruch, naciskam przycisk zegara zatrzymujÄ…c swój, a uruchamiajÄ…c zegar przeciwnika… jego czas biegnie. Klasyczna wymiana ruchów - ja jeden ruch, przeciwnik jeden ruch.
W życiu możemy wykonywać serię ruchów nieczekając na ruch przeciwnika. Czasem jednak warto zaczekać na rozwój sytuacji, bo nasz nieprzemyślany ruch to szansa dla przeciwnika.
Nie ma pata
I chyba to co najważniejsze w życiu: nie ma pata! Czyli sytuacji, w której nie możemy wykonać żadnego ruchu. Otóż w życiu zawsze mamy jakiś możliwy ruch do wykonania. Wynika to z niemal nieskończonej ilości ruchów do dyspozycji. I choć dziś, w tej chwili może wyglądać na to, że nie mamy żadnych możliwości, to czasem okazuje się, że nas oświeca i dostrzegamy możliwość, której nie widzieliśmy wcześniej. Możemy przecież poczekać na ruch przeciwnika lub dać sobie więcej czasu do zastanowienia się nad ruchem.
Zawsze warto skonsultować się
W szachach gramy jeden-na-jeden. W życiu jest to wiele-na-wielu. W trakcie gry możemy się skonsultować, zapytać, poradzić. Może to być coach, mentor, znajomy, przyjaciel, ktoś obcy. Wszyscy bierzemy udział w grze jaką jest życie, więc każdy ma jakieś doświadczenia. Wiele sytuacji na tej planszy się powtarza w przypadku wielu osób - nie jesteśmy sami. Korzystajmy z doświadczeń innych.
Kim jest przeciwnik?
W poÅ›cie użyÅ‚em kilka razy sÅ‚owa “przeciwnik”. W sumie ciężko stwierdzić kim on jest. W poÅ›cie Ciężki start… jeszcze cięższy finisz? napisaÅ‚em:
“Nie ma jednego zwyciÄ™scy - każdy może wygrać w swojej kategorii.”
Możemy mieć różne cele, możemy chcieć z pionka stać się gońcem, skoczkiem, zwiększyć swoje możliwości. Będąc skoczkiem możemy chcieć pomagać pionkom osiągać ich cele - linię końcową.
Możemy przyjąć, że przeciwnikiem jest życie - jednak mało doświadczony przeciwnik może stwarzać nam sytuacje do wygranej (podstawiać się).
I to chyba najsłabszy punkt tej metafory - nie ma przeciwnika dopóki sobie go nie wykreujemy. Każdy może nam pomóc
O co jeszcze moglibyśmy rozbudować tę metaforę?
——
PS: Autor tego bloga jeszcze wczoraj był w sytuacji, która miała objawy sytuacji patowej. I choć wiedziałem, że jest jakieś wyjście to wczoraj nie wiedziałem jakie będzie efektywne. Dziś rano już wiem jako ono jest ![]()





