Archive for October, 2008

Czy znasz swoj膮 rol臋 w tym przedstawieniu?

Tuesday, October 28th, 2008

Kolejne z serii pyta艅 pt.: “Jak namiesza膰 Wam w g艂owie?” ;) Przyznam Wam si臋 jednak, 偶e ja mam tylko wra偶enie, 偶e wiem kt贸ra rola najbardziej do mnie pasuje, lecz wcale jeszcze jej nie odgrywam.

Gdyby nasze 偶ycie przyr贸wna膰 do przedstawienia teatralnego to jak膮 rol臋 chcieliby艣cie w tym przedstawieniu odegra膰?

Dla uproszczenia wyr贸偶ni臋 pi臋膰 g艂贸wnych r贸l:

    scenarzysta - osoba, kt贸ra pisze scenariusz naszego 偶ycia, ustala zasady i przebieg. To on decyduje jaka firma powstanie (co b臋dzie wytwarza膰, kogo musi zatrudnia膰 itd.), stanowi prawo (politycy, radni, prezydenci, cz艂onkowie zarz膮du, dyrektor w szkole itd.)

    re偶yser - osoba, kt贸ra wprowadza w 偶ycie my艣l, wizj臋 scenarzysty. To on wp艂ywa na to jak膮 form臋 organizacyjn膮 przyjmie firma, to on zatrudnia ludzi, najbardziej wp艂ywa na kultur臋 organizacji, wydaje uchwa艂y wykonawcze, tworzy program nauczania i dba o jego realizacj臋 (np. nauczyciel), jest starost膮 roku, przewodnicz膮cym w klasie, kt贸ry dba o grup臋 w ramach nakre艣lonych przez dziekana czy wychowawc臋 klasy.

    鈥 aktor / aktorzy - to osoby, kt贸re s膮 najbardziej widoczne, lubi膮 gdy si臋 ich podziwia, niezale偶nie czy s膮 pierwszo- czy drugo-planowi. Ich wk艂ad w scenariusz przedstawienia jest raczej niewielki, bardzo cz臋sto ich inwencja jest znikoma, a je艣li jest to objawia si臋 tylko w wykonaniu. To osoby, kt贸re s膮 uczniami pisz膮cymi sprawdziany, politykami, kt贸rzy maj膮 by膰 na g艂osowaniu i wcisn膮膰 “odpowiedni” guzik, to nauczyciel wykonuj膮cy czyj艣 program nauczania wed艂ug wskaz贸wek innej osoby, to pracownicy wykonuj膮cy odtw贸rcz膮 prac臋, rzadziej dodaj膮c co艣 od siebie.

    鈥 ekipa wspomagaj膮ca - to osoby, kt贸re nie klasyfikuj膮 si臋 do 偶adnej z wy偶ej wymienionych grup. Te osoby nie maj膮 wp艂ywu na to co b臋dzie si臋 dzia艂o, jak, ani sami tego nie wykonuj膮. Wykonuj膮 jedynie pro艣by/polecenia re偶ysera, rzadziej aktora, i ich zadaniem jest zadba膰 o to, aby aktorzy jak najlepiej wype艂niali swoje zadanie. Ich wk艂ad w艂asny jest niewielki, ogranicza si臋 raczej do drobnych zmian w dekoracji, w ubiorze dla aktora - musi jednak dba膰 o zachowanie my艣li scenarzysty i porusza膰 si臋 w ramach nakre艣lonych przez re偶ysera. To np. komitet rodzicielski, kt贸ry wspiera imprezy szkole, aby ich dzieci si臋 bawi艂y, to ca艂y sztab sekretarek, pomocnik贸w mechanik贸w, asystent贸w, charakteryzator贸w; masa偶y艣ci, fizjoterapeuci, mechanicy dla sportowc贸w itd.

    鈥 widz - najcz臋艣ciej jest tylko widzem, mo偶e nagradza膰 oklaskami lecz nie wp艂ywa znacz膮co na przebieg przedstawienia. Najmniej produktywn膮 form膮 widza jest bierny widz, siedz膮cy w k膮cie, kt贸rego nie wida膰. Najcz臋艣ciej widz jest widzem w jednym przedstawieniu, a w innym w ekipie wspomagaj膮cej - konsumenci wszelkiej komercji (seriali, nowych telefon贸w, ciuszk贸w…), kt贸rzy tylko konsumuj膮, a 偶eby na to zarobi膰 s膮 pracownikami odtw贸rczymi.

W tym miejscu poczyni膰 powinienem wa偶n膮 uwag臋:
Ka偶da rola jest istotna. Nie ma tutaj wa偶nych i wa偶niejszych. Ka偶dy ma swoje zadanie, za kt贸re jest odpowiedzialny i kt贸re powinien wykona膰 najlepiej jak potrafi. Bez widza nie by艂oby te偶 przedstawienia.

“Ka偶dy z wymienionych typ贸w ma swoje cechy spo艂ecznie warto艣ciowe i swoje cechy spo艂ecznie szkodliwe w okre艣lonych sytuacjach. Ludzie reprezentuj膮cy ka偶dy z wymienionych typ贸w mog膮 by膰 dla spo艂ecze艅stwa po偶yteczni, je艣li (…) znajd膮 odpowiednie dla siebie miejsce w spo艂ecze艅stwie.” (J贸zef Kossecki)

Cytat powy偶ej tak naprawd臋 wyja艣nia ca艂膮 spraw臋. Jest on wyj臋ty z ksi膮偶ki “Tajniki sterowania lud藕mi” J贸zefa Kosseckiego i dotyczy on innego podzia艂u, lecz tutaj 艣wietnie pasuje. I o tym jest ten post - aby odnale藕膰 swoj膮 rol臋 w tym przedstawieniu i si臋 w niej realizowa膰.

Kilka do艣wiadcze艅 z mojego 偶ycia przemawia za tym, 偶e nie ka偶dy nadaje si臋 czy te偶 nie ka偶dy dobrze si臋 czuje b臋d膮c scenarzyst膮 czy re偶yserem, za to 艣wietnie si臋 sprawdza w roli aktora. S膮 te偶 osoby, kt贸re wol膮 sta膰 za kulisami i patrze膰 na efekt swojej pracy pokazywanej przez aktor贸w. A s膮 te偶 osoby, kt贸re ani nie lubi膮 podejmowa膰 decyzji o tym co i jak robi膰, nie chc膮 te偶 przedstawia膰 wynik贸w pracy, za to 艣wietnie wykonuj膮 polecania i wspomagaj膮 tych, co to b臋d膮 przestawia膰 wynik (aktor贸w) - tak si臋 dzieje np. w s膮dach, gdzie prokuratorom czy s臋dziom pomaga sztab ludzi.

R贸wnie偶 dzielenie na si艂臋 mo偶e by膰 bardzo myl膮ce - niekt贸rzy z nas, a mo偶e i wi臋kszo艣膰, b臋dzie mia艂a problem aby przypisa膰 si臋 do konkretnej roli. Gdybym mia艂 siebie okre艣li膰 to najlepiej si臋 czuj臋 w byciu re偶yserem, lecz r贸wnie dobrze sprawdzam si臋 b臋d膮c w ekipie wspomagaj膮cej. Je艣li dane przedstawienie nie jest moje to przybieram form臋 widza… cz臋sto w tym najgorszym nieaktywnym wydaniu :) Bycie aktorem, kt贸rego wszyscy podziwiaj膮, raczej mi nie odpowiada.

Co z tym dalej zrobi膰?
Najlepiej, aby odnale藕膰 swoj膮 rol臋 i zacz膮膰 si臋 w niej realizowa膰. Zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e to nie takie proste, 偶e bycie aktorem w kiczowatej produkcji jest czym艣 zupe艂nie innym ni偶 w hollywoodzkiej i 偶e nie b臋d膮c w odpowiedniej lidze mo偶emy mie膰 problem z jednoznacznym okre艣leniem “Tak - ta rola mi odpowiada”. Dlatego warto pr贸bowa膰 r贸偶nych r贸l, przy r贸偶nych przedstawieniach…
… i to nie gwarantuje, 偶e siebie odnajdziecie. Sam od sierpnia zastanawiam si臋 ile w mojej roli aktora jest roli scenarzysty. Na si艂臋 doszukuj臋 si臋 obszar贸w na jakie ja jako aktor mog臋 wp艂ywa膰, aby poczu膰 si臋 scenarzyst膮 - przyznam, 偶e to nie do ko艅ca przyjemne uczucie. St膮d te偶 post, abym sam zacz膮艂 w pe艂ni realizowa膰 si臋 w odpowiedniej roli :)

PS: Nie ma czego艣 takiego jak kariera przez awansowanie, od ekipy wspomagaj膮cej, przez aktora… niewielu re偶yser贸w ma w膮tek aktorski w biografii, tak nie ka偶dy z Was musi przechodzi膰 przez wszystkie role aby w ko艅cu odgrywa膰 swoj膮. Sprawdzenie si臋 jednak w ka偶dej pozwoli wykluczy膰 te niepo偶膮dane i wy艂oni膰 te, w kt贸rych si臋 sprawdzicie.

呕ycz臋 odnalezienia swoich r贸l… sobie r贸wnie偶 :)
Tradycyjnie zapraszam do dyskusji.

Graj w otwarte karty…

Tuesday, October 21st, 2008

O tym, 偶e we wszelkich sprawach warto zwraca膰 si臋 do w艂a艣ciwego adresata i o tym, aby precyzyjnie komunikowa膰 mogli艣my przeczyta膰 w ostatnich dnia u Alexa. I cho膰 to o czym m贸wimy wypowiadamy klarownie, do w艂a艣ciwej osoby, to czasem jednak zapominamy wspomnie膰 o wszystkich istotnych sprawach. Mo偶emy pr贸bowa膰 szcz膮tkowymi informacjami co艣 z dzia艂a膰, lecz mo偶emy te偶 wiele straci膰. To jak na za艂膮czonym zdj臋ciu - mo偶emy mie膰 pokera i wygra膰 to co chcemy, a mo偶emy mie膰 nic. Maj膮c do czynienia z do艣wiadczonym graczem trudno b臋dzie nam blefowa膰 :)

W rozdaniu przedstawionym na zdj臋ciu wiemy, 偶e nasz przeciwnik ma co najmniej dwie pary - mocne karty. Mo偶e mie膰 te偶 “fulla” je艣li zas艂oni臋t膮 kart膮 b臋dzie Walet lub “dziewi膮tka”. Nasze karty b臋d膮 albo lepsze (gdy b臋dzie to dama) albo nic nie warte (gdy inna ni偶 dama). W 偶yciu tak jest, 偶e nie zawsze wiemy co ma nasz przeciwnik w zanadrzu. Jednak 偶ycie troszk臋 r贸偶ni si臋 od pokera - my te偶 nie do ko艅ca wiemy co mamy.

Jak to zastosowa膰 w 偶yciu?
Czy zdarzy艂o si臋 Wam w szkole, na uczelni, maj膮c s艂abo napisany sprawdzian/kolokwium z ocen膮 dostateczn膮, i艣膰 do nauczyciela czy wyk艂adowcy i gra膰 z nim o podwy偶szenie oceny? Albo w pracy i艣膰 po podwy偶k臋 w kwartale, w kt贸rym Wasze wyniki nikogo nie zachwycaj膮? To jak gra ze s艂abymi kartami, kt贸rych sami tak naprawd臋 nie znamy. Mo偶emy wywalczy膰 wy偶sz膮 ocen臋 lub sprawi膰, 偶e nauczyciel/wyk艂adowca zauwa偶y b艂膮d, kt贸rego wcze艣niej nie widzia艂, tym samym obni偶y nam ocen臋 na niedostateczn膮. Albo szef, kt贸ry przyzna nam podwy偶k臋 lub wr臋czy wypowiedzenie. Nigdy nie wiesz jakie “asy” w r臋kawie mo偶e mie膰 druga strona. Wszelkie pr贸by blefowania, udawania, 偶e sprawdzian jest lepiej napisany, 偶e osi膮gn臋li艣my lepsze wyniki mo偶e nas wiele kosztowa膰.

Wi臋c je艣li nic nie mamy…
… lub nasze karty s膮 s艂abe, to nie ma po co si臋 licytowa膰 i warto zaczeka膰 do kolejnego rozdania. Warto odpu艣ci膰, spasowa膰, poczeka膰 na lepsze karty.

Im d艂u偶ej blefujemy…
… tym wi臋cej mo偶emy straci膰. To jak w pokerze zanim - kto艣 sprawdzi to trzeba dorzuca膰 do puli. Gra toczy si臋 wtedy o wi臋ksz膮 stawk臋. Je艣li grasz w otwarte karty, otwarte chocia偶by przed sob膮, to wtedy mo偶esz oceni膰 czy masz szanse w rozgrywce. Je艣li jeste艣 pewien, 偶e sprawdzian zosta艂 b艂臋dnie oceniony, osi膮gni臋cia w pracy 藕le zmierzone, to wy艂贸偶 karty (sprawd藕) na st贸艂 i oczekuj wygranej nawet o ma艂膮 stawk臋.

Dorzucanie do stawki…
Mo偶e odbywa膰 si臋 na zbieraniu 藕le ocenionych sprawdzian贸w czy dokumentowaniu b艂臋d贸w w mierzeniu wynik贸w, aby w odpowiednim czasie przedstawi膰 nauczycielowi czy szefowi. Strategia ryzykowna, bo przecie偶 nadal nie znamy kart drugiej strony. Je艣li wi臋c chcemy ryzykowa膰, to warto by膰 uwa偶nym, aby nie zosta膰 przelicytowanym.

Gdy stawka jest za wysoka…
To spos贸b gry maj膮cy ma艂o wsp贸lnego z gr膮 fair. Podbijaj膮c stawk臋 mo偶e si臋 okaza膰, 偶e nie b臋dziemy mieli 艣rodk贸w, aby dorzuci膰 do puli, tym samym nie b臋dziemy mieli mo偶liwo艣ci sprawdzi膰 kart przeciwnika. Tak膮 strategi臋 mo偶e obra膰 szef, gdy nie b臋dzie chcia艂 da膰 podwy偶ki a za d艂ugie milczenie o nieprawid艂owo艣ciach da nagan臋 czy wypowiedzenie lub nauczyciel, gdy uzna stert臋 藕le ocenionych sprawdzian贸w za pr贸b臋 podwa偶enia jego obiektywno艣ci.

Jak zje艣膰 s艂onia? :)
Odpowied藕 pewnie znacie: “po kawa艂ku”. W pokerze i 偶yciu jest tak samo - aby zebra膰 wszystko ze sto艂u warto zbiera膰 po kawa艂ku. Jednorazowe powini臋cie si臋 nogi (s艂absze karty) nie zako艅czy gry. Gra mo偶e trwa膰 d艂u偶ej, lecz zwi臋kszamy sobie szanse na jej wygranie. I tak jako艣 w 偶yciu bywa, 偶e gdy kto艣 traci co艣 po kawa艂ku to mniej boli ni偶 gdyby straci艂 wszystko za jednym razem. Szef daj膮cy niewielk膮 podwy偶k臋 co kwarta艂 b臋dzie spokojniejszy ni偶 zmuszony da膰 wielk膮 na raz.

Wygrany-wygrany
Tutaj licz臋 na Wasz膮 pomoc. Jestem zwolennikiem sytuacji win-win, czyli wygrany-wygrany. Mam nieodparte wra偶enie, 偶e kiedy obie strony d膮偶膮 do wsp贸lnego zwyci臋stwa, to razem zyskuj膮 wielokrotnie wi臋cej ni偶 gdyby wygra艂a tylko jedna strona. Nie mam jednak pomys艂u jak ta sytuacja mog艂aby zaistnie膰 w pokerze… :)

A jak to b臋dzie w zwi膮zkach?
W zwi膮zkach blefujemy, przebijamy stawk臋 i cz臋sto za nic w 艣wiecie nie chcemy spasowa膰.
鈥 Blefowanie jest do艣膰 oczywiste - k艂amiemy, u偶ywamy p贸艂prawd, zatajamy pewne sprawy: “Bawili艣my si臋 z ch艂opakami… byli艣my grzeczni przez ca艂膮 noc ;).
鈥 Przebijanie stawki to nic innego jak “B臋dzie po mojemu - koniec, kropka!” czy te偶 “Nic mi nie b臋dziesz wyja艣nia艂… jad臋 do mamy!”.
鈥 Nie umiej臋tno艣膰 spasowania, gdy na si艂臋 chcemy osi膮gn膮膰 co艣, co nie ma wi臋kszego sensu: “Nigdy nie wybacz臋 Tobie, 偶e nie pami臋ta艂e艣 o 10-tej rocznicy naszej 10-tej randki… przepro艣 mnie!”

Z g贸ry prosz臋 o wybaczenie za szowinistyczne uj臋cie tematu :)

Jak zwykle zapraszam do komentowania. Czy macie pomys艂 na sytuacj臋 win-win w pokerze? :)

Je艣li ju偶 jeste艣 na studiach… wykorzystaj to!

Saturday, October 18th, 2008

Czytaj膮c tytu艂 ju偶 mo偶na odczyta膰 moje nastawienie do studi贸w. W tej kwestii jestem dwulicowy… lecz o tym za chwil臋. Najwa偶niejsze, 偶e temat przewin膮艂 si臋 ju偶 w serii post贸w Jak wybra膰 studia? Jak z nich skorzysta膰? (polecam 3 cz臋艣ci).

Moja dwulicowo艣膰 w kwestii studiowania ujawnia si臋 w tym, 偶e:

    鈥 je艣li powiesz mi, 偶e studia nie s膮 do niczego Tobie potrzebne, 偶e mo偶esz nauczy膰 si臋 innych ciekawszych rzeczy, 偶e wolisz pracowa膰, 偶e (og贸lnie m贸wi膮c) chcesz rzuci膰 studia i 偶ebym Ciebie wspiera艂, to b臋d臋 Ci臋 w tym wspiera膰,
    鈥 je艣li powiesz mi, 偶e studia s膮 tym co chcesz robi膰, 偶e wiesz co na nich si臋 nauczysz, co osi膮gniesz, wiesz dlaczego na nich jeste艣, 偶e chcesz nadal studiowa膰 i 偶ebym Ciebie wspiera艂… te偶 b臋d臋 Ci臋 w tym wspiera膰 :)

W 偶yciu jak i na tym blogu nie chodzi o to co ja s膮dz臋 o czym艣… tylko co Ty, Drogi Czytelniku, s膮dzisz na dany temat. Ja staram si臋 na艣wietli膰 pewne rzeczy, mo偶liwo艣ci, strat臋 czasu czy niebezpiecze艅stwa. Post wi臋c utrzymam w duchu dwulicowo艣ci ;) Skupi臋 si臋 jednak bardziej na tym, 偶e je艣li jeste艣 ju偶 na studiach i masz zamiar studiowa膰, to 偶e mo偶esz 艣wietnie wykorzysta膰 ten czas.

Najwa偶niejsz膮 kwesti膮 jest pow贸d dla kt贸rego jeste艣 na uczelni:

    - chowanie si臋 przed wojskiem,
    - dla dyplomu,
    - czego艣 si臋 nauczy膰,
    - pozna膰 ludzi,
    - “nie wiem co w 偶yciu robi膰”
    - kombinacje powy偶szych.

W r贸偶nymi czasie studiowania ka偶dy pow贸d cho膰 przez chwil臋 wp艂ywa艂 na to, 偶e jeszcze studiuj臋 - jeden by艂 wa偶niejszy, drugi mniej wa偶ny.

Druga sprawa to czy zaczynasz nowy etap w 偶yciu czy kontynuujesz szko艂臋 艣redni膮. Na kierunku mo偶esz mie膰 od 30 do 200 os贸b - to sporo wi臋c mo偶e si臋 okaza膰, 偶e wszystkich nie poznasz. Ma艂a klasa to jedna du偶a grupa z kilkoma podgrupami. Je艣li nie ci膮gniesz za sob膮 koleg贸w ze szko艂y 艣redniej to masz mo偶liwo艣膰 wyboru grupy czy te偶 stworzenia w艂asnych wed艂ug swoich potrzeb z os贸b dost臋pnych na uczelni. Dlatego zastan贸w si臋 z kim zawierasz i podtrzymujesz kontakt na studiach - tutaj nikt nie narzuca Tobie z kim si臋 b臋dziesz kolegowa膰, bo jeste艣 osob膮 doros艂膮 i masz wyb贸r… chyba, 偶e znajdujesz si臋 na trzecim poziomie piramidy Maslowa i Twoj膮 najwa偶niejsz膮 potrzeb膮 jest przynale偶enie do grupy (np. do 膰wiczeniowej) i nie zwracasz uwagi na to, czy jeste艣 w niej szanowany i czy masz mo偶liwo艣膰 realizowania siebie. Wykorzystaj mo偶liwo艣膰 stworzenia sobie otoczenia z os贸b, w艣r贸d kt贸rych chcesz przebywa膰 i w艣r贸d kt贸rych masz mo偶liwo艣膰 rozwijania siebie.

Wykorzystuj sposobno艣ci do pokazania tego co potrafisz, do bycia aktywnym, do zbierania do艣wiadczenia i budowania swojej marki. Studia to czas, gdy ju偶 ukierunkowujesz swoje plany zawodowe. Nie wszystkim wychodzi i wielokrotnie s艂yszeli艣cie, 偶e absolwent prawa pracuje w okienku pocztowym czy absolwent informatyki zmywa garnki. Studia to dobry czas na przetestowanie tego co chcecie w 偶yciu robi膰, zw艂aszcza w najbli偶szych latach po studiach. Studiujesz na Akademii Muzycznej a urzeka Ci臋 pisanie wierszy, poemat贸w… to pisz wiersze i poematy a studia wykorzystaj do tego, aby rozwija膰 si臋 w pisaniu - czerp inspiracje, poznawaj osoby o podobnych zainteresowaniach, tw贸rz ko艂a zainteresowa艅… lub jak m贸wi艂 Marek Ho艂y艅ski na Bootstrapie (5:38 - 6:00): “Masz pomys艂 to id藕 go zr贸b”.

Rozmawiaj o tym co chcesz w 偶yciu robi膰, o swoich planach i zainteresowaniach. Za艂o偶yciele Googla poznali si臋 w czasie studi贸w na Uniwersytecie Stanforda - Larry Page i Sergey Brin. Za艂o偶yciele Naszej Klasy r贸wnie偶. Pewnie s膮 inne przyk艂ady gdzie osoby poznane na studiach tworzy艂y co艣 wielkiego na lata… projekty, firmy czy te偶 trwa艂e zwi膮zki czy rodziny. Nie by艂oby to pewnie mo偶liwe, gdyby nie to, 偶e rozmawiali o swoich planach i o tym co chcieliby zrobi膰. Sama rozmowa o danej bran偶y, o nowych komputerach, nowych przepisach prawnych to za ma艂o, aby zrobi膰 co艣 samemu.

Ucz si臋 by膰 fair. Studiowanie to wielka pokusa przej艣cia na ciemn膮 stron臋 mocy. 艁atwo uczyni膰 z dyplomu po艣wiadczenie nabycia umiej臋tno艣ci kantowania wszystkich we wszystkim. Te偶 jest to jaka艣 umiej臋tno艣膰, lecz gdy chcesz w 偶yciu osi膮gn膮膰 co艣 wielkiego, a przy tym spa膰 spokojnie i wszystkim mijaj膮cym na ulicy ludziom m贸c spojrze膰 w oczy i powiedzie膰 “Tak… wobec wszystkich jestem fair!” to nie warto da膰 si臋 skusi膰.

I tak dalej… Bo studia mo偶na wykorzysta膰 na r贸偶ne sposoby, zgodnie z tym, czego od nich oczekujecie. Praktyki zawodowe, wyjazdy na konferencje, poznawanie ludzi nauki, dzia艂alno艣膰 prospo艂eczna (poradnie prawnicze tworzone przez student贸w) itd. Ja swoje drugie studia wykorzysta艂em do walki z lenistwem - dorzucaj膮c do planu kolejne zaj臋cia narzuci艂em sobie spor膮 ilo艣膰 obowi膮zk贸w i w taki spos贸b lenistwo omija艂em szerokim 艂ukiem :) Nauczy艂em si臋 te偶 uczy膰 si臋 samemu.

Mo偶liwo艣ci jest wiele, nie o wszystkich wiem. Ch臋tnie dowiem si臋 od Was jak jeszcze mo偶na wykorzysta膰 studia. Zapraszam do komentowania :)

Czy potrzeby mojego otoczenia s膮 moimi potrzebami?

Monday, October 13th, 2008

Na wst臋pie powinienem wyt艂umaczy膰 co kryje si臋 pod tym pytaniem. Przede wszystkim my艣l臋 tutaj o tym, czy to co od 偶ycia chce moje otoczenie jest te偶 tym co ja chc臋. Dzia艂a to te偶 w drug膮 stron臋 - czy otoczenie “musi” potrzebowa膰 tego samego co ja?

Na tym blogu by艂 ju偶 post o ocenianiu innych pod艂ug swojej miary. I cho膰 z tamtego postu mo偶na by艂o wyczyta膰 odpowied藕 na pytanie postawione w tytule, to jednak wol臋 t臋 kwesti臋 poruszy膰 w osobnym w膮tku.

W rozmowach z wieloma osobami oraz z obserwacji poszczeg贸lnych ludzi czy ca艂ych grup p艂ynie smutne spostrze偶enie, 偶e inni wiedz膮 lepiej czego ja potrzebuj臋. Do艣膰 cz臋sto “ci inni” po us艂yszeniu kr贸tkiej informacji wiedz膮 ju偶 czego ja potrzebuj臋, np.:

    鈥 (ja) rzuci艂em studia -> (oni) musisz sko艅czy膰 studia, bo dyplom, praca…
    鈥 (ja) chc臋 si臋 spokojnie pouczy膰, co艣 przemy艣le膰 -> (oni) potrzebujesz si臋 zabawi膰,
    鈥 (ja) potrzebuj臋 du偶ej swobody, niewielu zobowi膮za艅 -> (oni) potrzebna Tobie stabilna praca, dom, rodzina
    鈥 itd.

Przyk艂ad贸w mo偶na mno偶y膰. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, 偶e wiele os贸b zadaje pytanie “Dlaczego (rzuci艂e艣 studia)?” cho膰 wcale nie s艂ucha odpowiedzi, argument贸w, bo ma swoj膮 z艂ot膮 recept臋 na moje szcz臋艣cie :)
Zasadniczo wiele z tych os贸b ma tendencj臋 do wychowywania cudzych dzieci i do m贸wienia co maj膮 robi膰 inni. Przyznacie, 偶e to bardzo denerwuj膮ca przypad艂o艣膰. Metody kt贸re ja stosuj臋, aby sobie z tym radzi膰, to:

    zasada zdartej p艂yty, czyli wielokrotne powtarzanie tych samych argument贸w dlaczego to ja chc臋 czego innego. Za ka偶dym razem w takim samym spokojnym tonie. U偶ywana w sytuacjach, gdy wiem, 偶e druga osoba ma na sta艂e wbudowane w sobie “z艂ote recepty” i u艣wiadomienie jej w czymkolwiek b臋dzie dla niej krzywd膮,
    przerzucenie pi艂eczki na drug膮 stron臋 siatki czyli zmuszenie drugiej strony do tego, aby to ona obroni艂a swoj膮 “z艂ot膮 recept臋”. “Dlaczego uwa偶asz, 偶e powinienem zrobi膰 to i to?”… “Jakie korzy艣ci mi to przyniesie?”… “Czy zgodzisz si臋 ze mn膮, 偶e osoby, kt贸re to i to zrobi艂y nie osi膮gn臋艂y tego, co chcia艂y?”… “Czy nadal wi臋c uwa偶asz, 偶e to najlepszy spos贸b na 偶ycie?”…

W niekt贸rych pojedynkach trzeba si臋 namacha膰, lecz jak zawsze wspominam - trening czyni mistrza. Szybciej i z gracj膮 wygrany set pozostawia “walcz膮cego” przeciwnika w lepszym nastroju ni偶 gdyby przegra艂 kr贸tkim “Nie - zrobi臋 po swojemu!”. Metoda z przebijaniem pi艂eczki sprawdza si臋 z osobami, z kt贸rymi “chc膮c nie chc膮c” mamy du偶膮 styczno艣膰: rodzina (zw艂aszcza rodzinne przyj臋cia), szko艂a, praca, szef, te偶 partner.

Jednak sprawa komplikuje si臋 wtedy, gdy to my wymagamy od innych, aby w 偶yciu osi膮gali to co my chcemy. Sam bij臋 si臋 w pier艣 i jeszcze 2-4 lata temu nagminnie prawi艂em kazania innym co maj膮 robi膰, czego potrzebowa膰. Czas wi臋c na rachunek sumienia:

Czy respektuj臋 potrzeby drugiego cz艂owieka?

Je艣li po d艂u偶szym zastanowieniu na j臋zyk ci艣nie si臋 odpowied藕 “nie” to mamy nad czym pracowa膰… chyba, 偶e (Szanowny Czytelniku) nie masz takiej potrzeby ;)

Do艣膰 prostym sposobem, dzia艂aj膮cym te偶 w wielu sytuacjach z innymi lud藕mi, jest “przeniesie” - czyli jak ja chcia艂bym zosta膰 potraktowany. Je艣li chc臋, aby kto艣 wys艂ucha艂 mojej argumentacji i pozwoli艂 mi zaspokaja膰 potrzeby, kt贸re ja mam, to to samo powinien m贸c oczekiwa膰 ode mnie. Je艣li ja otrzymuj臋 pytanie “dlaczego (rzuci艂e艣/zrobi艂e艣…)?” to udzielaj膮c odpowiedzi chc臋, aby druga osoba to przyj臋艂a do wiadomo艣ci - wi臋c i ja powinienem s艂ucha膰 i przyj膮膰 do wiadomo艣ci.
Dzieci s膮 kiepskim przyk艂adem dla metody “przeniesienia”, bo rodzice grzeczni maj膮 by膰 i mi pozwala膰 na telewizj臋, a ja grzeczny by膰 nie musz臋 i telewizja nale偶y do mnie ;) S膮 za to 艣wietnym przyk艂adem jak dopytywa膰, poniewa偶 one nie maj膮 z艂otych recept - dzieci zadaj膮 pytania “dlaczego?”… “a dlaczego?”… “i dlaczego?”…

W wielu wi臋c sytuacjach, gdy kto艣 opowiada mi o swoich planach, o potrzebach, decyzjach to dopytuj臋, aby zrozumie膰 spos贸b my艣lenia rozm贸wcy i dlaczego akurat tak wybra艂. Cenn膮 uwag膮 mo偶e by膰 to, 偶e osoby kt贸re maj膮 inne podej艣cie do 偶ycia i inny spos贸b na zaspokajanie swoich potrzeb, kt贸re nie mieszcz膮 si臋 w naszych schematach my艣lowych, bardzo cz臋sto maj膮 t臋 kwesti臋 bardzo dok艂adnie przemy艣lan膮. Jest to wi臋c okazja, aby dowiedzie膰 si臋 czego艣 nowego, zrozumie膰 jak inni post臋puj膮 w 偶yciu a nie po raz kolejny utwierdzi膰 si臋 w przekonaniu, 偶e my wiemy najlepiej. Wszak rozw贸j polega na tym, aby uczy膰 si臋 od innych, nawet gdy wszyscy s膮 przekonani o tym, 偶e to S艂o艅ce kr膮偶y wok贸艂 Ziemii, a tylko jeden kto艣 uwa偶a inaczej :)

Zapraszam do dyskusji w komentarzach, oczywi艣cie je艣li macie tak膮 potrzeb臋 :)

Nie walcz… obserwuj!

Saturday, October 4th, 2008

Temat ten w ostatnim p贸艂roczu tak we mnie dojrza艂, 偶e pisz膮c go mam wra偶enie jakbym ponownie odkrywa艂 Ameryk臋. Niemniej maj膮c do czynienia z r贸偶nymi osobami, wchodz膮c z nimi w interakcj臋 czy te偶 tylko obserwuj膮c wiem, 偶e o tym trzeba napisa膰, powiedzie膰… i wykorzysta膰 :)

Rzecz dotyczy tego, co robimy ze sob膮, gdy co艣 si臋 w nas nie podoba. Zar贸wno wtedy, gdy zachowamy si臋 nie tak jak powinni艣my, gdy co艣 nas powstrzymuje przed dzia艂aniem, jeste艣my nie tacy jakby艣my chcieli by膰 czy te偶 gdy czujemy si臋 nie tak jakby艣my chcieli. I sam w takich sytuacjach by艂em - najpowa偶niejsza to ta, gdy po zrezygnowaniu ze studi贸w zrezygnowa艂em z realizacji mojego marzenia. Jeszcze kilka miesi臋cy temu gdyby nagra膰 m贸j wewn臋trzny dialog gdy mia艂em “przygaszenie” czy te偶 (modne ostatnio przecenione s艂owo) depresj臋, to trzeba by po艂ow臋 ocenzurowa膰 a i nadal by艂oby to nagranie, kt贸re nie nadawa艂oby si臋 do emisji przed 22:00. Straszne rzeczy o sobie wygadywa艂em ;)

Kt贸偶 z nas tego nie mia艂. Jestem niemal pewien, 偶e wiele os贸b z nas wci膮偶 od czasu do czasu prowadzi takie niecenzuralne i obra藕liwe na sw贸j temat wewn臋trzne dialogi. Jedni chc膮 “ola膰” wewn臋trzny g艂os, drudzy na si艂臋 go st艂amsi膰. W efekcie bywa tylko gorzej lub pozornie lepiej. Niesamowity efekt przynosi czasownik w trybie rozkazuj膮cym u偶yty w tytule: obserwuj!

Dlaczego obserwowa膰?
A dlaczego nie? W zasadzie to najprostsze i wymagaj膮ce najmniejszego wysi艂ku dzia艂anie. Nie ma nic prostszego jak patrzenie na siebie jak na eksponat w muzeum… stoj膮c obok widzimy siebie lepiej. W dodatku trudniej zrobi膰 sobie krzywd臋.

Je艣li walcz臋…
… to jak w walce bywa, broni膮cy zajmuje pozycj臋 defensywn膮 i trzeba du偶o wysi艂ku aby zg艂adzi膰 przeciwnika. Traktowanie swojego wewn臋trznego g艂osu jak przeciwnika w sytuacji, gdy co艣 nabroili艣my i nie czujemy si臋 ze sob膮 dobrze, to przepuszczenie okazji do poznania siebie.

Przyjaci贸艂 trzymaj blisko, wrog贸w jeszcze bli偶ej.
Chocia偶by po to, aby pozna膰 s艂abe strony naszego przeciwnika, jakim jest w tym momencie wewn臋trzny g艂os. Najcz臋stsz膮 s艂ab膮 stron膮 s膮 niekonsekwencja i wyolbrzymianie.
呕e jeste艣my do niczego, 偶e nic nie umiemy, 偶e wi臋kszych partaczy ni偶 my to na 艣wiecie nie ma… - to te偶 s艂ysza艂em :)
Wiedz膮c, 偶e nasz wewn臋trzny g艂os przesadza wystarczy patrze膰 jak on milknie. To jak rozmowa z drugim cz艂owiekiem - je艣li atakujemy nawet najlepiej dobranymi argumentami to powodzenie wygrania takiej batalii jest niewielkie. Je艣li natomiast skorzystamy z tajnej broni, to raz 偶e mamy du偶e szanse na zwyci臋stwo a dwa, 偶e wiele si臋 nauczymy.

Zadawaj sobie pytania i s艂uchaj odpowiedzi.
To jest tajna bro艅. Wielokrotnie zadaj臋 sobie pytania, gdy czuj臋, 偶e m贸j wewn臋trzny g艂os ma mi wiele do powiedzenia. Pytania:

    鈥 dlaczego tak si臋 czuj臋?
    鈥 co jest nie tak?
    鈥 co naprawd臋 chcesz mi powiedzie膰?
    鈥 a co Ty by艣 zrobi艂 w tej sytuacji?
    鈥 co chcesz osi膮gn膮膰?
    鈥 itd.

dostarczaj膮 ciekawych odpowiedzi. To jak z drugim cz艂owiekiem - zadaj膮c pytanie i okazuj膮c prawdziw膮 uwag臋 (zaciekawienie) otrzymamy odpowied藕. To co us艂ysz臋 stanowi 艣wietn膮 baz臋 do rozwoju, do wzmacniania swoich mocny stron i os艂abiania s艂abych.

Jak z tego skorzysta膰?
S艂uchaj膮c odpowiedzi naszego wewn臋trznego g艂osu otrzymujemy jasny sygna艂 gdzie nale偶y poczyni膰 zmiany. W moim wypadku wygl膮da to tak, 偶e albo uruchamiam g艂o艣niej nostalgiczn膮 muzyk臋 (aby nie s艂ysze膰 otoczenia) lub wybieram si臋 na d艂u偶szy spacer… z kartk膮 i pisad艂em w r臋ku. Notuj臋 wiele my艣li jakie mam, staram si臋 ich nie ocenia膰. Po kilku dniach gdy moja forma psychiczna wraca do stanu r贸wnowagi wracam do kartki i wyznaczam nowe cele i obszary do poprawy… i zabieram si臋 do dzia艂ania :)

Dlaczego o tym pisz臋?
Bo pewnie wielokrotnie m臋czyli艣cie si臋 niepotrzebnie i im bardziej “d藕gali艣cie z艂e my艣li” tym one stawa艂y si臋 g艂o艣niejsze, bo co ich nie zabije to wzmacnia. I cho膰 dla mnie to do艣膰 oczywiste, to zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e wielu z Was mo偶e nie zna膰 tej metody zaprzyja藕niania si臋 z wewn臋trznym g艂osem i korzystania z opinii o sobie.

Zapraszam tradycyjnie do komentowania. Tylko nie przytaczajcie dos艂ownie swoich wewn臋trznych my艣li, gdy偶 blog jest w sieci dost臋pny r贸wnie偶 przed 22:00 ;)

————
PS: Post Dop贸ki walczysz jeste艣 zwyci臋zc膮 odnosi si臋 do walki o co艣 a nie z czym艣.