Archive for November, 2008

Aktywne słuchanie - dlaczego warto? (moje praktyki)

Wednesday, November 12th, 2008

O tym, że warto nauczyć siÄ™ aktywnie sÅ‚uchać i nie przerywać pisano już w wielu książkach i na wielu blogach. I choć temat ten w szerszej wersji miaÅ‚ siÄ™ pojawić u mnie za jakiÅ› czas, zdecydowaÅ‚em siÄ™ jednak napisać o nim wczeÅ›niej, po dyskusji zainicjowanej przez Tomka M. pod postem Alexa “Skuteczne nawiÄ…zanie dobrego kontaktu z innym czÅ‚owiekiem”. W poÅ›cie możemy przeczytać jak to robić i jakie efekty przynosi. Być może nie dopowiem nic odkrywczego, lecz po części opiszÄ™ jak ja to robiÄ™ i jakie efekty mi to przynosi :)

Na wstÄ™pie przytoczÄ™ dwa fragmenty z klasyka jakim jest Dale Carnegie i jego książka “Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”:

JakiÅ› czas temu byÅ‚em na przyjÄ™ciu brydżowym. Nie gram w brydża, lecz na szczęście byÅ‚a tam kobieta, która również nie graÅ‚a. […]
- Och, panie Carnegie, po prostu musi mi pan powiedzieć o wszystkich cudownych miejscach, które pan odwiedził, i rzeczach, które pan tam widział.
Kiedy usiedliśmy na sofie, powiedziała mimochodem, że wraz z mężem właśnie wróciła z podróży do Afryki.
- Afryka! Zawsze chciałem tam pojechać, ale nigdy nie dotarłem, jeśli nie liczyć 24 godzin w Algierze. Czy zwiedzała pani? Tak? Szczęśliwa! Zazdroszczę pani. Proszę mi o tym opowiedzieć! - rzekłem.
Mówiła przez czterdzieści pięć minut. Nie pytała mnie już, gdzie byłem i co widziałem.

Na obiedzie wydanym kiedyÅ› przez jednego z nowojorskich wydawców spotkaÅ‚em sÅ‚awnego botanika. Nigdy wczeÅ›niej nie rozmawiaÅ‚em z czÅ‚owiekiem tego fachu i rozmowa byÅ‚a fascynujÄ…ca. SiedziaÅ‚em […] i sÅ‚uchaÅ‚em, jak opowiada o egzotycznych roÅ›linach […]. MiaÅ‚em wtedy wiele roÅ›lin doniczkowych i byÅ‚ na tyle uprzejmy, że poradziÅ‚ mi jak uniknąć niektórych zwiÄ…zanych z nimi kÅ‚opotów.
Na tym przyjÄ™ciu byÅ‚o mnóstwo innych goÅ›ci […] zignorowaÅ‚em ich. Przez caÅ‚y czas rozmawiaÅ‚em z botanikiem.
[…] Po moim wyjÅ›ciu botanik skierowaÅ‚ do gospodarza wiele miÅ‚ych słów pod moim adresem: że jestem bardzo inteligentny i mnóstwo jeszcze innych, a zakoÅ„czyÅ‚ stwierdzeniem, że jestem “najwspanialszym rozmówcÄ…”.
“WspaniaÅ‚ym rozmówca? Przecież prawie siÄ™ nie odzywaÅ‚em…

I choć Carnegie przeżyÅ‚ te sytuacje już na poczÄ…tku XX wieku, to wierzcie mi, że ludzie nadal podlegajÄ… takim samym prawom. DziÄ™ki takiemu sposobowi prowadzenia rozmowy, stosunek czasu mówienia w wielu moich “rozmowach” wynosi 10/90 czy 15/85 z przewagÄ… na rzecz drugiej strony :)
Działa to również podczas rozmów telefonicznych, gdzie na 10 minut całej rozmowy mój udział ogranicza się do zadania jednego pytania, potakiwań (że wciąż słucham i jestem na linii) i krótkiej odpowiedzi.

Co zyskujÄ™?
To, że nie muszę się zbyt przygotowywać do rozmowy, że nie boli mnie gardło, że mogę z prawie każdą osobą prowadzić długą rozmowę, nie muszę się znać na dziedzinie, która jest podstawą rozmowy. Lecz najważniejsze korzyści to takie, że:
• rozmówcy zazwyczaj mnie uwielbiają,
• “kupujÄ… mnie”, choć nic im o sobie nie powiedziaÅ‚em :)
• wiele się uczę od tej drugiej osoby, bo nie zużywam czasu na mówienie tego co już wiem.

Rozmowy rekrutacyjne w których braÅ‚em udziaÅ‚ też podpadaÅ‚y pod ten schemat. Po opisie w 3 zdaniach mojej osoby zadawaÅ‚em pytanie o charakter pracy, o obowiÄ…zki, o to dlaczego warto tu pracować… i po 30-40 minutach widziaÅ‚em, jak rekruter miaÅ‚ w oczach “tego faceta chcÄ™ zatrudnić” :D
Podobnie jest z moimi projektami zawodowymi, które są w fazie przygotowania.

NiebezpieczeÅ„stwo pojawia siÄ™, gdy druga strona stworzy sobie zbyt wyidealizowany obraz naszej osoby. Druga sprawa, że po takich “rozmowach” można oduczyć siÄ™ mówienia. W ciÄ…gu ostatnich 6 miesiÄ™cy zaobserwowaÅ‚em u siebie zubożenie mojego sÅ‚ownictwa i problemy z opowiedzeniem “czym siÄ™ zajmujÄ™” :D

Moje skuteczne praktyki
Ludzie lubiÄ… gadać… szczególnie o sobie. WiÄ™c jeÅ›li zadamy im odpowiednie pytanie, to całą rozmowÄ™ zdominuje ta druga osoba. Czasem jednak ktoÅ› mówi i mówi… i koÅ„ca nie widać. Nie warto przerywać, bo to niegrzeczne i możemy urazić drugÄ… stronÄ™. OsobiÅ›cie stosujÄ™ takie praktyki:

• Wsłuchuję się z zainteresowaniem, bo zawsze mogę się czegoś nowego nauczyć. Większość osób wie o rzeczach innych niż ja. Jako, że jestem osobą, która lubi się uczyć to mam prywatny, indywidualny i darmowy wykład z dziedziny, która mnie ciekawi :)

• Starannie dobieram moich rozmówców. CzÄ™sto wiem kto z mojego otoczenia ma zwyczaj mówienia o rzeczach nieistotnych, rozwodzenia siÄ™ po raz kolejny nad losami “swojego nudnego życia” itd. Takie osoby staram siÄ™ omijać z daleka, a ewentualne rozmowy sprowadzać do pytaÅ„ zamkniÄ™tych, bÄ…dź otwartych z ograniczonÄ… możliwoÅ›ciÄ… wypowiedzenia siÄ™. Seria krótkich pytaÅ„ wcinajÄ…cych (nie przerywam, bo pytanie wstrzeliwujÄ™ miÄ™dzy zdania) zaÅ‚atwia sprawÄ™ - mam pewnÄ… kontrolÄ™ nad przebiegiem rozmowy, stÄ…d wyciÄ…gam to co mi potrzebne. Tak, trochÄ™ to samolubne, lecz czy mówienie o sobie przez kilkadziesiÄ…t minut nie jest samolubne?
Inaczej jest w przypadku osób, które mają zwyczaj mówić o rzeczach dla mnie ciekawych - wtedy bardzo chętnie rozmawiam z taką osobą, zadając pytania otwarte i uważnie słuchając.

• Wykrywam przydatność rozmowy. JeÅ›li druga strona zaczyna “zanudzać” to albo kolejne pytanie jest oderwane od dotychczasowego toku rozmowy (np. “A jak tam ten ostatni projekt? Co ciekawego z nim zrobiÅ‚eÅ›?”) lub zamiast mojego kolejnego pytania zdarza mi siÄ™ używać: “Na mnie już pora. Być może bÄ™dzie jeszcze okazja” (lecz już wiem, że postaram siÄ™ uniknąć jej).

• Na pytania otwarte odpowiadam w skończonej formie - modułami. I tu mam dwa warianty:

    • druga strona jest szczerze zainteresowana mojÄ… odpowiedziÄ…. Udzielam wiÄ™c odpowiedź w zamkniÄ™tej formie, w kilku zdaniach (stosujÄ™ nie dÅ‚uższÄ… niż 90 sekundowÄ…) po czym robiÄ™ przerwÄ™. Albo druga strona zada mi pytanie dodatkowe w formie otwartej, albo z zaciekawieniem bÄ™dzie czekać na kontynuacjÄ™ - co Å›wiadczy o jej zainteresowaniu. Wtedy albo zadajÄ™ pytanie tej drugiej stronie nawiÄ…zujÄ…c do tego, o czym sam mówiÅ‚em (np. “A jak wyglÄ…da to u Ciebie?”) lub kontynuujÄ™ wÄ…tek w podobnej formie. Daje to możliwość staÅ‚ej ingerencji obu stron w kierunek rozmowy - nikt nie może jej zdominować.

    • druga strona zadała pytanie, aby zadać (nawet otwarte). Wtedy wystarczą 2-3 zdania odpowiedzi i odbicie piłeczki w formie pytania otwartego. Gdy nie jestem w stanie ocenić, czy dana osoba jest zainteresowana moją odpowiedzią, to robię jak wyżej: udzielam odpowiedzi w formie w miarę zamkniętej i robię przerwę - jeśli druga osoba zacznie mówić o sobie, to mam wyraźny znak, że o mnie za wiele słuchać nie chce :)

Jak poprowadzić dobrą rozmowę?
Nie zdarza mi siÄ™ mówić o sobie, jeÅ›li mnie ktoÅ› nie zapyta (wyjÄ…tek, to ten blog). Lecz nawet jeÅ›li, ktoÅ› mnie zapyta to odpowiadam w zamkniÄ™tej formie i stosujÄ™ system przerw. SÄ… jednak sytuacje, w których spotkanie domyÅ›lnie nastawione jest na to, co ja powiem - ktoÅ› chce siÄ™ czegoÅ› ode mnie nauczyć, dowiedzieć… Wtedy domyÅ›lnie też ograniczam ilość pytaÅ„ do drugiej osoby. Co każdÄ… przerwÄ™ widzÄ™, czy druga strona jest wciąż zaciekawiona tym co mówiÄ™, czy odpÅ‚ywa. JeÅ›li widać zaciekawienie, to znaczy, że drugiej stronie odpowiada kierunek rozmowy i rozwijany przeze mnie tok wypowiedzi. JeÅ›li zaczyna odpÅ‚ywać, to zadajÄ™ pytanie, abym otrzymaÅ‚ wskazówkÄ™ w którÄ… stronÄ™ mam siÄ™ skierować.

I właśnie w dobrze prowadzonej rozmowie o to chodzi: aby dać co chwilę drugiej stronie możliwość wpłynięcia na rozmowę. Wygląda to tak:
moja wypowiedź -> przerwa -> moje pytanie -> wypowiedzieć drugiej osoby -> przerwa -> jej pytanie do mnie -> moja wypowiedź -> przerwa -> moja kontynuacja lub moje pytanie -> itd.

Obie strony majÄ… poczucie, że panujÄ… nad rozmowÄ… i mogÄ… poruszyć każdy wÄ…tek. Przerwy w takiej rozmowie sÄ… bardzo krótkie, czasem po wypowiedzi pada od razu pytanie. Krótka odpowiedź pozwala zareagować drugiej stronie, bo poruszam jednÄ… czy dwie kwestie i po pytaniu ode mnie może odnieść siÄ™ do tych kwestii (czy to uzupeÅ‚nić, sprostować, dopytać). I szczerze… rzadko mam przyjemność uczestniczyć w takiej rozmowie :)

Pamiętajcie, że to mój sposób prowadzenia rozmowy z wykorzystaniem aktywnego słuchania. Nie każdemu z Was może on odpowiadać (możecie dać temu wyraz w komentarzach). Dlatego nim zaczniecie używać choć części z tego co ja robię przemyślcie temat uważnie, przeanalizujcie swój sposób rozmowy do tej pory, co się sprawdzało a co nie i wtedy przeprowadźcie stosowne modyfikacje, według Waszego uznania.

A jak to u Was wyglÄ…da? :)

Dobra inspiracja kryje siÄ™ wszÄ™dzie…

Tuesday, November 11th, 2008

ZapoczÄ…tkujÄ™ nowÄ… seriÄ™ pod tytuÅ‚em “Dobra inspiracja kryje siÄ™ wszÄ™dzie”. Skuszony bardzo Å‚adnÄ… pogodÄ…, dobrym Å›wiatÅ‚em, urzÄ…dziÅ‚em sobie małą sesjÄ™ fotograficznÄ…… w efekcie uchwyciÅ‚em (wedÅ‚ug mnie) kilka ciekawych i inspirujÄ…cych kadrów.

UÅ‚ożyÅ‚em je w historyjkÄ™… ciekaw jestem Waszego zdania :)
——————————————————————————————————————

Dawno, dawno temu… ludzie myÅ›leli, że dzielÄ… siÄ™ na maÅ‚ych i wielkich. DziÅ› jednak, czy jesteÅ› maÅ‚y, czy wielki, masz takie same możliwoÅ›ci, aby wykonać zwyciÄ™ski rzut…

… masz nawet wiÄ™ksze możliwoÅ›ci niż myÅ›lisz…

… bo nie chodzi o to, aby trudzić siÄ™ samemu, gdy ktoÅ› może Tobie pomóc…

… zawsze możesz spotkać ludzi, którzy stanÄ… murem za TobÄ…….

… wszak gramy wszyscy po tej samej stronie…

I wszyscy bÄ™dÄ… żyli dÅ‚ugo i szczęśliwie… ;)

——————————————————————————————————————
Czas skorzystać z tej pogody na dworze… jutro bÄ™dzie post już w tradycyjnej formie :)

W jakich sytuacjach komunikujemy siÄ™?

Sunday, November 9th, 2008

Codziennie komunikujemy się z różnymi ludźmi w różnych konfiguracjach. Czy to z pojedynczymi osobami czy też z wieloma, w każdej takiej sytuacji czujemy się inaczej. O takim rozróżnieniu wiem od dawna, choć do tej pory nieszczególnie korzystałem z tego odkrycia. Jakiś czas temu, przy okazji wytyczania sobie przyszłych celów, postanowiłem odwołać się do tego co wiem i dopasować swoje plany zawodowe właśnie do tego w jakich sytuacjach czy też konfiguracjach chciałbym się komunikować.

Podział ten bardzo uprościłem i skupiłem się na zawodowych relacjach w świecie rzeczywistym:

    • ja - druga osoba (na równych prawach, np. z kolegą)
    • ja - druga osoba (jedna z osób jest ważniejsza, np. z szefem)
    • ja (jako lider) - grupa ludzi (podlega mi)
    • ja (jako członek grupy) - grupa ludzi (koledzy z zespołu)
    • ja (jako członek grupy, będąc w grupie) - lider grupy
    • ja - ktoś nieznajomy

W każdej z tych sytuacji inaczej siÄ™ odnajdujemy. Jedne osoby czujÄ… siÄ™ wygodnie w sytuacji, gdy sÄ… czÅ‚onkami zespoÅ‚u i komunikujÄ… siÄ™ z liderem - np. w grupie studentów raźniej jest wykrzyczeć do wykÅ‚adowcy, że w nastÄ™pnym tygodniu to kolokwium odbyć siÄ™ nie może… bo studenci majÄ… Juwenalia i nie bÄ™dÄ… w stanie ;)
Inne osoby wolą kontakt face-to-face z osobą na równych prawach (relacja partnerska), czy też takie, które odważniejsze są będąc członkiem w zespole i kontaktować się z innymi członkami tego zespołu.

Jak wykorzystać dla własnych celów taki podział?
Różnie sobie radzimy i różnie też czujemy się podczas komunikowania się w różnych konfiguracjach. Nasz poziom umiejętności też jest różny. Jako członkowie zespołu może wolimy zdecydowanie skuteczniej przekazywać swój komunikat pozostałym współczłonkom niż jako liderzy takiego zespołu. Gdy trzeba przekazać coś liderowi to wolimy zrobić to na osobności niż będąc w grupie. Różnice w preferencjach naszego sposobu komunikowania się mogą wpływać na naszą skuteczność na danym stanowisku w pracy.

A wiÄ™c…

1. Możemy wykryć te konfiguracje, w których czujemy się najlepiej i zadbać w szczególny sposób nad skutecznością swojej komunikacji (wzmocnić swoje mocne strony).
2. Możemy odszukać swój ulubiony styl komunikowania i dobrać do tego zawód lub odpowiednie stanowisko w pracy (wykorzystać swoje atuty).
3. Możemy doprowadzić do przyzwoitego poziomu swoją umiejętność komunikowania się w tych sytuacjach, w których nie czujemy się zbyt dobrze. Nie jesteśmy w stanie ominąć wszystkich sytuacji, więc jak zdarzy się nam się być w takiej, która nam nie odpowiada to i tak warto komunikować się skutecznie (eliminacja słabych stron).

Jak oceniacie przydatność takiego rozróżnienia? Zapraszam Was do dyskusji :)

Twoja wiedza i umiejÄ™tnoÅ›ci podlegajÄ… inflacji…

Monday, November 3rd, 2008

Jakim cudem wszechobecna w sklepach inflacja wtargnęła w obszar naszej wiedzy i umiejętności? Już śpieszę z wytłumaczeniem :)

Jeśli spojrzymy na definicję inflacji to jasno widać, że wiedza i umiejętności to nie są pieniądze. Jednak za to wiemy i to co potrafimy dostajemy konkretne wynagrodzenie. Zatem za daną kombinację tych dwóch czynników (czyli nasze kompetencje) otrzymujemy zapłatę. Z roku na rok są one coraz mniej warte i mniej przydatne. Każdego kolejnego roku wystarczy mniej pieniędzy aby skorzystać z tych samych kompetencji - informatyk od Officce to już nie specjalista tylko słabo opłacany pracownik.

Wiele lat temu każdy kto umiaÅ‚ czytać byÅ‚ osobÄ… oÅ›wieconÄ…. NastÄ™pnie należaÅ‚o jeszcze umieć pisać, do tego dochodziÅ‚y podstawowe informacje o Å›wiecie, fizyce… to co kiedyÅ› byÅ‚o wiele warte dziÅ› jest standardem. Czy nadal uważacie, że można sobie pozwolić na zastój w edukacji? W dawnych czasach “taka inflacja” byÅ‚a na bardzo niskim poziomie, tak wiÄ™c osoba, która nauczyÅ‚a siÄ™ czytać i pisać w mÅ‚odzieÅ„czym wieku niemal do później staroÅ›ci byÅ‚a w elicie. DziÅ› mamy do czynienia z “hiper inflacjÄ…” - poziom wiedzy i umiejÄ™tnoÅ›ci które jeszcze 5 lat temu robiÅ‚y wrażenie i zamieszanie na rynku pracy, dziÅ› sÄ… minimalnym wymaganiem na najniższe stanowiska - kto dziÅ› za swój najwiÄ™kszy atut stawia obsÅ‚ugÄ™ komputera? :)

Jednym z powodów jest to, że większość społeczeństwa rozwija się - jedni wolniej, drudzy szybciej. Stąd też mój częsty apel o edukowanie się. Drugi powód to to, że z dnia na dzień zwiększa się ilość wiedzy. Aby to zobrazować zapraszam Was do zapoznania się z tą prezentacją - zrobiła ona na mnie spore wrażenie.

Najpierw obejrzyj nim przejdziesz do dalszej części - to tylko 9 minut:

A teraz odpowiedz sobie na pytania:
Jak chcę się pozycjonować za kilka lat?
Jak wartościowa będzie wtedy moja wiedza, którą posiadam teraz?

Jest bardzo prosty sposób, wymaga co prawda pewnej systematycznoÅ›ci i wytrwaÅ‚oÅ›ci, lecz przynosi bardzo ciekawe efekty. Na blogu Gosi, jej mąż Nicolas Johansson opisuje w jaki sposób, wykorzystujÄ…c radÄ™ Briana Tracy’ego (1 godzinna nauki dziennie), staÅ‚ siÄ™ wÅ‚aÅ›ciwÄ… osobÄ… na wÅ‚aÅ›ciwym miejscu, z wiedzÄ… która pozwalaÅ‚a mu to osiÄ…gnąć. I pierwsze efekty byÅ‚y już po 3 miesiÄ…cach :)

Z mojego doÅ›wiadczenia…
… nie po to aby siÄ™ chwalić, lecz abyÅ›cie mieli “namacalny” przykÅ‚ad. W marcu tego roku rozpoczęła siÄ™ moja przygoda z czytaniem i aktywnoÅ›ciÄ… na blogach. Co dzieÅ„ poÅ›wiÄ™caÅ‚em po kilka godzin na czytanie tego, co udostÄ™pnia internet oraz na nieco przykurzone książki. Już na poczÄ…tku kwietnia staraÅ‚em siÄ™ o możliwość przeprowadzania szkoleÅ„ z prezentacji (to czytanie daÅ‚o mi wiele nowych pomysłów i wskazówek). W poÅ‚owie kwietnia ruszyÅ‚ ten blog, który miaÅ‚ przekazać to co sam już wiem. Po kolejnych 3 miesiÄ…cach siedziaÅ‚em w biurze Dyrektora Regionalnego jednej z dużych instytucji finansowych i rozmawialiÅ›my o stażu menedżerskim (powodem, przez który odbycie takiego stażu nie byÅ‚o możliwe to brak doÅ›wiadczenia - tego z książek nie zaczerpniemy). Po kolejnych 3 miesiÄ…cach (z epizodem w tej instytucji) startujÄ™ na wÅ‚asny rachunek w dziedzinie, o której marzyÅ‚em i w której mogÄ™ wiele zdziaÅ‚ać dla dobra innych.

Dbaj o staÅ‚y i systematyczny rozwój…
Gdy pojawiła się szansa na staż menedżerski oraz zapewnienie pracy dla tej instytucji (jako członek zespołu), spocząłem trochę na laurach. Przestałem robić notatki z tego co czytałem (z postów, artykułów, książek), przestałem zaglądać do tych co miałem. W ostatnim miesiącu zrobiłem sobie spore zaległości, więc w moim czytniku RSS zalega wiele ciekawych postów z polskiej i zagranicznej blogosfery. Odbiło się to na moim samopoczuciu, na pewności tego co wiem.
Co to jednak za uczucie, gdy po 3 miesiÄ…cach zmniejszonej nauki zrobiÅ‚em sobie iÅ›cie maratoÅ„ski dÅ‚uuugi weekend przy książkach, postach, filmach… od razu lepiej :)

Kryzys w gospodarce…
Co prawda obecny kryzys Å›wiatowych finansów odbije siÄ™ u nas najpewniej tylko czkawkÄ…, lecz za kilka / kilkanaÅ›cie lat może mieć on duży wpÅ‚yw na naszÄ… sytuacjÄ™ zawodowÄ… i co za tym idzie materialnÄ…. W czasach prosperity dobrÄ… pozycjÄ™ można osiÄ…gnąć przez zwykÅ‚e szczęście… a w czasach kryzysu poradzÄ… sobie tylko ci, co sÄ… naprawdÄ™ dobrze przygotowani i majÄ… silnÄ… pozycjÄ™ rynkowÄ…. WiÄ™c jeÅ›li jeszcze nie zajÄ…Å‚eÅ›/zajęłaÅ› wÅ‚aÅ›ciwej pozycji na rynku to to ostatni tak dobry czas, aby zadbać o to i poczynić odpowiednie kroki :)

Zapraszam do dzielenia się spostrzeżeniami. Sam chętnie usłyszę jakieś wskazówki dla mnie, jako tego co to stawia kolejne kroki na drodze do osiągnięcia właściwej pozycji rynkowej.

Nasz najwiÄ™kszy strach …

Saturday, November 1st, 2008

Refleksja po wczorajszym obejrzeniu filmu “Coach Carter” sprawiÅ‚a, że to co już zostaÅ‚o napisane napiszÄ™ również na tym blogu. To wedÅ‚ug mnie najważniejsza i najbardziej poruszajÄ…ca scena z tego filmu. Polecam caÅ‚y film, lecz tÄ™ scenÄ™ obowiÄ…zkowo:


Naszym największym strachem nie jest to, że jesteśmy słabi.
Nasz największy strach stanowi siła,
której nie można przyjść z odsieczą.
To nasze światło a nie nasza mroczność nas przeraża.
Uważając się za nic nie wartego nie działasz na korzyść świata.
Nie ma w sobie nic światłego, wspaniałomyślnego,
postawa pomniejszania siebie, po to tylko,
aby inni nie czuli się zagrożeni w twojej obecności.
Urodziliśmy się po to, by przejawić chwałę Boga,
który jest w nas.
Jest ona we wszystkich!
Kiedy pozwolimy własnemu światłu zabłysnąć,
mimowolnie pozwalamy innym ludziom na zrobienie tego samego.
Kiedy uwalniamy siÄ™ od swojego strachu,
nasza obecność automatycznie wyzwala innych!

(Marianne Williamson, A Return To Love:
Reflections on the Principles of A Course in Miracles

W końcówce filmu jest jeszcze jedna (fragment 4:50 - 5:00):

To, że zasługujecie na zwycięstwo,
nie znaczy, że oni je wam dadzą.
Czasem trzeba sobie wziąć, to co do nas należy.
Jesteście gotowi? - Jesteśmy!
____________________________________

Just because you deserve this
doesn’t mean they’re gonna give it to you.
Sometimes you gotta take what’s yours.
You ready to do this? - Hell, yeah!

Mam nadzieję, że te fragmenty zainspirują Was do działania. Od nas zależy co tak naprawdę osiągniemy.

—————
PS:
W październiku pobiliśmy dotychczasowy rekord unikalnych wejść na stronę. W maju ustanowiliśmy rekord 1528 (z racji serii przygotowującej do matury i dotyczącej wyboru studiów, które były na wykop.pl i eioba.pl). Następne miesiące były słabsze. Październik to już 1555 unikalnych lokalizacji, co dało średnio dziennie 151 wizyt - to świadczy o wysokiej liczbie osób powracających.

Dziękuję Wam. Dziękuję Wam wszystkm!