Archive for December, 2008

Twoja życiowa lista “zakupów”…

Tuesday, December 30th, 2008

Od niemal tygodnia przebywam na wczasach. Skutecznie odciągają mnie one od korzystania z komputera, stąd moja niska aktywność na blogu :)

Dzisiejszy temat chciaÅ‚em podjąć jeszcze przed Å›wiÄ™tami, przed “szaÅ‚em” zakupów. Na kilka dni przed Å›wiÄ™tami wybraÅ‚em siÄ™ na wycieczkÄ™ do jednego z hipermarketów jeszcze w Legnicy - aby tylko popatrzeć. Tak jak spodziewaÅ‚em siÄ™ zastaÅ‚em wielu ludzi robiÄ…cych Å›wiÄ…teczne zakupy, stojÄ…cych w kolejkach, przeciskajÄ…cych siÄ™ miÄ™dzy regaÅ‚ami z peÅ‚nymi wózkami. I nie byÅ‚oby w tym nic dziwnego, bo na te kilka Å›wiÄ…tecznych dni zapasy zrobić trzeba a i coÅ› odÅ›wiÄ™tnego przygotować także. Najciekawszym zdarzeniem byÅ‚a reakcja jednej z klientek, gdy po wyÅ›wietleniu siÄ™ kwoty do zapÅ‚aty pani ta zrobiÅ‚a wielkie zdziwienie, zakÅ‚opotanie i szybkie obejrzenie zrobionych zakupów. Domniemam (bo pewien nie jestem), że pani ta zrobiÅ‚a caÅ‚y koszyk zakupów, wydaÅ‚a sporÄ… kwotÄ™ a tak naprawdÄ™ nie kupiÅ‚a tego co chciaÅ‚a.

NaszÅ‚a mnie refleksja jak czÄ™sto sami nie wiemy co od życia chcemy i biorÄ…c peÅ‚nymi garÅ›ciami wciąż nie jesteÅ›my zadowoleni z tego, co nabyliÅ›my. I nie mówiÄ™ teraz o produktach materialnych, lecz o rzeczach w życiu dla nas najważniejszych. O podobnych “zakupach” pisaÅ‚ Ryszard Skarbek.

Gdy byÅ‚em w Legnicy to moje wizyty w sklepach czy hipermarketach wyglÄ…daÅ‚y tak, że wiedziaÅ‚em co chcÄ™, wchodziÅ‚em i wychodziÅ‚em z tym co sobie zaplanowaÅ‚em, czasem z jednÄ… bÄ…dź dwiema rzeczami o których myÅ›laÅ‚em, że może kiedyÅ›. Nie zdarzaÅ‚y mi siÄ™ w ostatnim czasie niezaplanowane zakupy. Wizyta w takim sklepie to kilka, kilkanaÅ›cie minut. “Fun” z beztroskiego wrzucania rzeczy do koszyka uciekaÅ‚, lecz zadowolenie z zakupu byÅ‚o, bo wziÄ…Å‚em to co chciaÅ‚em :)

BÄ™dÄ…c od kilku dni na wczasach moja strategia legÅ‚a w gruzach. Nie majÄ…c planu zakupów udawaÅ‚em siÄ™ do sklepu samoobsÅ‚ugowego, gdzie pierwsza wizyta wyglÄ…daÅ‚a jak zwiedzanie muzeum - przy każdej półce zatrzymywaÅ‚em siÄ™ i oglÄ…daÅ‚em “ekspozyty” :) Wielokrotnie obcojÄ™zyczne nazwy produktów nic mi nie mówiÅ‚y a i obrazki nie zawsze wyjaÅ›niaÅ‚y zawartość opakowania. StÄ…d wizyty w takich sklepach trwaÅ‚y po ponad godzinie, a wczoraj tylko na dwa hipermarkety poÅ›wiÄ™ciÅ‚em ponad 3 godziny… biorÄ…c to, co zdawaÅ‚o siÄ™ ciekawe opuszczaÅ‚em sklepy z “lżejszym portfelem” i niewielkim zadowoleniem z zakupów.

I w życiu bywa podobnie. Nie kierujemy siÄ™ listÄ… zakupów ani nawet bardziej konkretnym planem. Idziemy przez życie jak przez supermarket wybierajÄ…c z półek to co wydaje siÄ™ ciekawe, kolorowe, smaczne, Å‚adne, pachnÄ…ce… zostawiajÄ…c w zamian za te nabytki czas, życiowÄ… energiÄ™, pasjÄ™, jakość życia i zdrowie. Ciekaw jestem któż z nas odchodzÄ…c od kasy (na Å‚ożu Å›mierci) bÄ™dzie mógÅ‚ powiedzieć z całą stanowczoÅ›ciÄ…: “Jestem zadowolony z zakupów - wziÄ…Å‚em od życia to co chciaÅ‚em”.

Tego Wam życzÄ™ w zbliżajÄ…cym siÄ™ Nowym Roku jak i w kolejnych. DziÅ› idÄ™ na zakupy, lecz nie biorÄ™ ani pieniÄ™dzy ani karty kredytowej - tylko popatrzÄ™, pooglÄ…dam, zobaczÄ™ co jest… dam sobie czas aby zastanowić siÄ™ co tak naprawdÄ™ potrzebujÄ™ i za co jestem gotów zapÅ‚acić - w sklepie pieniÄ™dzmi, w życiu… naszym wÅ‚asnym życiem :)

Wybaczcie ten refleksyjny nastrój :)
Pozdrowienia z wakacji!

Bomb(k)owych ÅšwiÄ…t :)

Tuesday, December 23rd, 2008

Jak na załączonym obrazku. Wszystkim Wam, Drodzy Czytelnicy, życzę udanych i pogodnych Świąt. I tak jak zauważył mój znajomy, aby były spokojniejsze od przygotowań do nich :)

Ja dla odmiany w tym roku (jutro, w Å›rodÄ™) uciekam przed Å›wiÄ™tami i udajÄ™ siÄ™ na dalekÄ… północ… tak, północ. Jednakże przed mrozami ucieknÄ™. Do Polski wracam dopiero w drugiej poÅ‚owie stycznia, tak wiÄ™c akcja “Spacer” zostaje zawieszona na najbliższy miesiÄ…c.

Czyli kolejny post już z dalekiej północy :)

Pozdrawiam,
Orest

Sprawy bieżące - 48 offline

Thursday, December 18th, 2008

Przez dwa dni blog był niewidoczny w sieci. Od 16 grudnia i godziny ok. 14:00 do 18 grudnia godziny ok. 20:00 blog był niedostępny ze względu na zamieszanie z moim hostingiem. Sytuacja opanowana i w ciągu najbliższego roku mam nadzieję, że nie będzie już takich niespodzianek :)

Od jutra wracam do pisania. Przez te dwa dni mam kilka pomysłów na posty :)

Pozdrawiam,
Orest

Jak informujesz świat o swoich działaniach?

Tuesday, December 9th, 2008

Ostatnio dość często temat marketingu osobistego przewija się w rozmowach ze mną, stąd warto poruszyć go tutaj. Na wstępie zaznaczam, że nie mam spektakularnych osiągnięć w tej kwestii, choć trochę doświadczenia zebrałem :)
SwojÄ… drogÄ… nie zalecam przyjmowania zawartych tu spostrzeżeÅ„ za prawdy czy jedynie sÅ‚uszne zasady dziaÅ‚ajÄ…ce na rynku. Lepiej gdy potraktujecie to jako okazjÄ™ do zastanowienia siÄ™ “jak to wyglÄ…da u Was” i co z tym ewentualnie zrobić. Fakt, że każdÄ… z tych czterech form przetestowaÅ‚em na sobie nie sprawia, że sÄ… to wnioski dziaÅ‚ajÄ…ce w ogólnoÅ›ci - jestem niereprezentatywnÄ… próbkÄ… badawczÄ….

Przedstawię Wam cztery wybrane przeze mnie możliwości, oparte głównie o aktywność jednej ze stron (sprzedawcy lub klienta) a w mniejszym stopniu na działaniach marketingowych:

• sprzedaż “wmuszana” - Gosia wywoÅ‚aÅ‚a kwestiÄ™ sprzedawania, poprzez docieranie do klienta ze swoim produktem i natychmiastowÄ… jego sprzedaż. Tak naprawdÄ™ dziaÅ‚ania marketingowe koÅ„czÄ… siÄ™ na “DzieÅ„ dobry, nazywam siÄ™… dzwoniÄ™ z firmy…” - po tym krótkim wstÄ™pie jest już sprzedaż a raczej jej zamykanie (temat rozwlekÅ‚y, może siÄ™ kiedyÅ› pokuszÄ™ o specjalny post). Przyznacie, że to sprzedawca przejmuje na siebie caÅ‚y ciężar sprzedaży. Któż z nas nie odebraÅ‚ telefonu z propozycjÄ… zakupu weÅ‚nianej poÅ›cieli czy kompletu garnków :)

• mix marketingu i dziaÅ‚ania sprzedawcy - w porównywalnych proporcjach. Dużą uwagÄ™ kÅ‚adzie siÄ™ na dziaÅ‚ania marketingowe a także na dotarcie do klienta. Jednak w tym wypadku klient już sam musi wykazać minimum aktywnoÅ›ci, aby zakupić dany produkt. Wszelkiego rodzaju stoiska, które zachÄ™cajÄ… do podejÅ›cie i zÅ‚ożenia zamówienia na “cyfrowÄ… telewizjÄ™ satelitarnÄ…”, wypróbowania kosmetyków i dokonania zakupu, czy też sieci handlowe, które zalewajÄ… nas masÄ… ulotek i gazetek zapraszajÄ…c na spacer zakupowy.

• marketing wirusowy - często promocja jest przypadkowa, dlatego, że oparta o nasze działanie. Oczywiście są przypadki celowego zawirusowania rynku (polecam cały blog w tym temacie) i wykorzystuje się to już na masową skalę. Generalnie nasza aktywność skupia się raczej na dostarczaniu produktu, a nie koniecznie na poszukiwaniu klienta. Klient czasem przypadkiem otrzyma informację o nas (od jednego z naszych klientów, poprzez ciekawy filmik reklamowy stworzony przez marketingowców lub użytkowników), więc aktywność klienta polega tylko na dotarciu do nas (np. wykonanie telefonu).

• oczekiwanie na “zÅ‚oty deszcz” - zasadniczo marketing opiera siÄ™ na drobny rozgÅ‚oszeniu w otoczeniu o naszym produkcie czy usÅ‚udze i oczekiwaniu aż klient sam przyjdzie do nas. Nasza aktywność w poszukiwaniu klienta jest niemal zerowa, za to wymagana jest duża aktywność samego klienta, który musi wÅ‚ożyć wysiÅ‚ek, aby odszukać informacje o nas i dotrzeć do nas. Rzesze osób poszukujÄ…cych pracy, które ograniczyÅ‚y swoje poszukiwanie do opowiedzenia znajomym o swoim bezrobociu - skÄ…d pracodawca ma wiedzieć, że dana osoba poszukuje pracy? Innym przykÅ‚adem może być kiosk z gazetami, choć w tym przypadku klient w pasywny sposób dostanie informacjÄ™ o istnieniu kiosku (zauważy go).

Który sposób efektywniejszy?
To zależy od wielu czynników, a dwoma najważniejszymi są:
- co sprzedajesz / dostarczasz?
- którą formę preferujesz

SÄ… produkty, które rzadko sÄ… kupowane ze wzglÄ™du na oczywistÄ… potrzebÄ™. Super garnki, ubezpieczenie na życie czy “domowa sauna” sÄ… produktami o których nie myÅ›limy w kategoriach “potrzebujÄ™”. SÄ… na rynku, wiemy o nich, lecz zdajÄ… siÄ™ nie zaspokajać naszych potrzeb. W tych przypadkach wymagane jest, aby sprzedawca dziaÅ‚aÅ‚ aktywnie.

Nasza aktywność może zmniejszać siÄ™ na rzecz aktywnoÅ›ci klienta (”zÅ‚oty deszcz”). StÄ…d też warto uwzglÄ™dnić sylwetkÄ™ naszego potencjalnego klienta. W przypadku “zÅ‚otego deszczu” mamy bardzo zaangażowanego klienta przy naszym niskim zaangażowaniu do poszukiwania go. Taka sytuacja jest dobra, gdy dostarczamy produkt nietrwaÅ‚y, wielokrotnego zakupu czy też usÅ‚ugÄ™ - wtedy mamy klienta na tacy i biada tym, którzy “nie zaopiekujÄ… siÄ™” odpowiednio klientem. SwojÄ… drogÄ… ostatnio dziaÅ‚am w oparciu o tÄ™ strategiÄ™ pozyskiwania klientów (trochÄ™ marketingu, niewielkie zaangażowanie w poszukiwanie klienta, za to gdy jest zaangażowany klient to wtedy wkracza moja peÅ‚na aktywność).
Niektórzy z Was w korespondencji ze mnÄ… zaskoczeni sÄ… dlaczego tak wypytujÄ™ o Wasze chÄ™ci, motywy dziaÅ‚ania, ambicje… zwÅ‚aszcza wtedy, gdy o coÅ› mnie prosicie i Wasze pierwsze wrażenie “Orest siÄ™ nie zgodzi”… pstryk i Orest siÄ™ zgadza :)

NajwiÄ™cej iloÅ›ciowo klientów pozyskamy w pierwszym sposobie, najmniej w ostatnim. Jednak ilość pracy wÅ‚ożona w zdobycie jednego klienta jest mniejsza w tych ostatnich sposobach. Warto wziąć to pod uwagÄ™ w poczÄ…tkowej fazie dziaÅ‚ania. Gdy już Å›wiat dowie siÄ™ co robimy i jeÅ›li bÄ™dziemy robić to na wysokim poziomie, wtedy klienci mogÄ… zacząć “spadać nam z nieba”.

PrzedstawiÅ‚em Wam tylko cztery punkty z nieskoÅ„czonej iloÅ›ci możliwoÅ›ci. MajÄ…c trzy czynniki (zaangażowanie klienta do odnalezienia Was, zaangażowanie wÅ‚asne w szukanie klienta oraz ilość marketingu) warto “wyciosać” wÅ‚asnÄ… kombinacjÄ™, odpowiedniÄ… do branży, firmy, produktu, naszego stylu dziaÅ‚ania itd.
Wszak nietypowe kombinacje są podstawą sukcesu w sprzedaży :)

Zachęcam do przemyślenia Waszych działań oraz do podzielenia się Waszymi spostrzeżeniami :)

Dialog czy monolog… a może…

Friday, December 5th, 2008

DziÅ› taka luźna refleksja odnoÅ›nie sposobu prowadzenia “rozmowy”. “Rozmowy” w cudzysÅ‚owie dlatego, że w moim odczuciu rozmowa jednoznacznie kojarzy siÄ™ z dialogiem. Zdarza mi siÄ™ uczestniczyć w czymÅ›, co druga strona nazywa “rozmowÄ…” a dla mnie jest to dalekie od dialogu :)

Mamy więc trzy możliwości:

• dialog - najlepsza forma komunikacji między ludźmi. Obie strony mają wpływ na kierunek rozmowy, ponieważ zadając pytania i udzielając odpowiedzi mogą kontrolować tematykę. Na każde pytanie jednej strony druga odpowiada i odwrotnie, a w przypadku braku pytań wypowiedź drugiej strony nawiązuje do pierwszej. Przykład:

    - Byłem w tamtym tygodniu nad morzem.
    - Jak było?
    - Rewelacyjnie. W Sopocie jest zawsze dobra pogoda. PopÅ‚ywaliÅ›my… A jakie sÄ… Twoje plany wakacyjne?
    - Jeszcze nie mam… myÅ›laÅ‚em o wypadzie w góry…

(Obie strony kontrolują rozmowę, mają wpływ na jej kierunek.)

• monolog - tylko jedna ze stron wpływa na kierunek rozmowy. Nawet jeśli zdawkowo odpowiada na pytania drugiej strony, to wcale to nie musi być jeszcze dialogiem. Przykład:

    - Byłem w tamtym tygodniu nad morzem.
    - Jak było?
    - Rewelacyjnie. W ogóle nikt nie dba o plaże w Sopocie. WszÄ™dzie butelki…
    - A jak z czystością samego miasta?
    - Syf. Powiem Tobie, że nie ma gdzie w Sopocie zaparkować. WszÄ™dzie zapchane…
    - I jak rozwiązałeś problem samochodu?
    - ZaparkowaÅ‚em. Nigdy nie jedz w pubie X, bo tam ryby sÄ… nieÅ›wieże…

(Niemal caÅ‚kowity brak interakcji. “Wczasowicz” jako jedyny ma wpÅ‚yw na kierunek rozmowy.)

• monolog dwukierunkowy - obie strony prowadzą swoje monologi. Z pozoru wygląda to jak dialog, lecz nic bardziej mylnego. Nie zachodzi żadna interakcja, z wyjątkiem takiej, że monologi przeplatają się. Przykład:

    - Byłem w tamtym tygodniu nad morzem.
    - U mnie w pracy mam same problemy.
    - Wiesz… Sopot, piÄ™kne plaże, dziewczyny, sÅ‚oÅ„ce…
    - Przyjeżdża prezes. Pewnie znowu dostaniemy po pensji.
    - Nad morzem cudnie… po prostu żyć, nie umierać.
    - Chyba zmieniÄ™ pracÄ™.

(Na upartego można doszukać siÄ™ wspólnego gruntu, którym może być pytanie do obu panów “Co u Was sÅ‚ychać?” :) )

Dlaczego to takie istotne?
Zapewne zauważyliście, że tylko w przypadku dialogu obie strony mają poczucie, że druga strona zauważa obecność tej pierwszej. Obie strony widzą również zainteresowanie drugiej strony tym, co dzieje się u tej pierwszej.

W przypadku monologu tylko jedna strona ma satysfakcjÄ™ z rozmowy - ta co mówi (ludzie lubiÄ… mówić o sobie). Gdy uczestniczÄ™ w takim tworze to automatycznie przełączam siÄ™ w tryb “wyÅ‚awiania informacji” i jeÅ›li zadajÄ™ pytanie to staram siÄ™ wyciÄ…gnąć coÅ› cennego. TrochÄ™ egoistyczne, lecz czy mówienie o sobie i nie zwracanie uwagi na pytania drugiej strony nie jest egoistyczne? ;)

Monolog dwukierunkowy jest formą w której przeważnie żadna ze stron nie jest zadowolona, bo nikt nie ma poczucia, że jest wysłuchany.

Ważne jest to również ze względu na szacunek dla czasu własnego i dla czasu drugiej strony. Jeśli do tej pory prowadziliście monologi to jaki był Wasz szacunek dla czasu drugiej strony? Jeśli byliście strona wysłuchującą monologu to jaki był szacunek dla Waszego czasu?

Zapraszam do dyskusji w komentarzach :)