W oczekiwaniu na mandat… (o “zawalidrogach”)

Kilka dni temu wraca艂em samochodem z Poznania do Legnicy. Nie 艣pieszy艂o mi si臋, lecz perspektywa kilkugodzinnej jazdy w nocy i mgle nie napawa艂a mnie optymizmem. Tak… nie zastosowa艂em si臋 do niekt贸rych znak贸w i mam ogromne podejrzenia, 偶e otrzymam urocze zdj臋cia z zaznaczeniem gdzie by艂em, o kt贸rej i jak bardzo chcia艂em skr贸ci膰 czas jazdy :)

Nie chodzi o u偶alanie si臋 nad sob膮 czy postulaty o zmian臋 ogranicze艅 pr臋dko艣ci (pisa艂bym wtedy gdzie indziej :) ). Sytuacja ta zainspirowa艂a mnie do spojrzenia na zakodowane w naszej g艂owie ograniczenia czy te偶 ograniczenia stawiane przez inne osoby w naszym otoczeniu.

Nie pami臋tam czas贸w gdy ustalono obecnie obowi膮zuj膮ce ograniczenia pr臋dko艣ci (zmniejszenie na 50 km/h w mie艣cie w godzinach 5:00-23:00 pami臋tam). Zdaje si臋, 偶e 90 na trasie i 60 (a teraz 50) km/h jest ograniczeniem sprzed wielu lat, gdzie mo偶liwo艣ci samochod贸w by艂y mniejsze. Pr臋dko艣ciowo wiele si臋 nie zmieni艂o, lecz w艂a艣ciwo艣ci jezdne i bezpiecze艅stwo aut zdecydowanie… ograniczenia te same. Mam tak膮 szalon膮 teori臋, 偶e gdyby wszyscy je藕dzili szybciej to nie trzeba by tak cz臋sto wyprzedza膰, zmienia膰 pas贸w ruchu i wtedy ilo艣膰 wypadk贸w by zmala艂a. Lecz wracamy do naszych wewn臋trznych ogranicze艅 i ogranicze艅 innych os贸b :)

Z pewno艣ci膮 w szkole, w pracy, w domu, w艣r贸d znajomych, rodziny natrafili艣cie na takie mentalne “zawalidrogi”, kt贸re trzymaj膮 si臋 nieprzystaj膮cych do rzeczywisto艣ci ogranicze艅. Ilekro膰 chcieli艣cie co艣 zrobi膰 to kto艣 ogranicza艂 Wasze mo偶liwo艣ci. Niejednokrotnie trzeba by艂o si臋 nagimnastykowa膰, aby omin膮膰 tak膮 “zawalidrog臋” i zdarza艂o si臋, 偶e “wysypali艣cie si臋 na zakr臋cie”. Za przyk艂ad mo偶e pos艂u偶y膰 serialowa nastolatka, kt贸ra chce si臋 spotka膰 z ch艂opakiem, “ojciec-zawalidroga” zakazuje, a usidlona nastolatka pr贸buj膮c osi膮gn膮膰 sw贸j cel wymyka si臋 noc膮 z domu przez okno po drzewie, spada i 艂amie sobie r臋k臋 ;) Przyk艂ad naci膮gany, cho膰 w kwestiach wychowawczych pami臋tam, jak jako ma艂y ch艂opiec podlega艂em nakazom powrotu do domu do godziny XX:XX. Gdy lat mi przyby艂o, dow贸d w kieszonce r贸wnie偶, w 艣wiadomo艣ci moich rodzic贸w godzina XX:XX nadal obowi膮zywa艂a.

W szkole “zawalidrogi” to cz臋sto wyk艂adowcy, kt贸rzy w temacie nowoczesnego biznesu dyktuj膮 teorie sprzed wielu lat, z wiecznie 偶ywych lecz po偶贸艂k艂ych ksi膮偶ek akademickich. Czasy si臋 zmieni艂y, lecz teorie dyktuj膮 te same. I trzeba si臋 nagimnastykowa膰, aby zaliczy膰 przedmiot do kt贸rego nauczy膰 si臋 trzeba czego艣, co ju偶 nie funkcjonuje. St膮d bior膮 si臋 艣ci膮gi i oszukiwanie wyk艂adowc贸w. Z drugiej strony koledzy i kole偶anki na studiach te偶 funkcjonuj膮 jak “zawalidrogi”, maj膮c przekonanie, 偶e z papierkiem w r臋ku spe艂ni im si臋 naczelna idea dawnych czas贸w “czy si臋 stoi, czy si臋 le偶y, 2000 PLN si臋 nale偶y”. A czasy mamy takie, 偶e nie papier si臋 liczy a wiedza i umiej臋tno艣ci. I jak biedny student, kt贸ry bardzo chce si臋 czego艣 nauczy膰 mo偶e co艣 zmieni膰, gdy ograniczaj膮 go koledzy i kole偶anki “Co艣 Ty! B臋dziemy musieli wi臋cej zaku膰, a tak mamy ten podr臋cznik, zrobimy 艣ci膮gi i ju偶”.

Biurowe “zawalidrogi” to prze艂o偶ony ze s艂ynn膮 regu艂k膮, kt贸r膮 triumfalnie wyg艂asza gdy m艂odszy wiekiem i sta偶em pracownik przyjdzie z ciekaw膮 propozycj膮: “Ch艂opcze… nie znasz si臋 na finansach, nie masz poj臋cia o biznesie, ekonomii, marketingu. Popracujesz u nas 20 lat to mo偶e si臋 dowiesz jak to dzia艂a, wtedy przyjd藕”.

No dobrze. Teraz ju偶 wiemy, 偶e co艣 takiego nas czeka i 偶e mamy ambicj臋 przeciwdzia艂a膰 takim ograniczeniom i osobom, kt贸re je nak艂adaj膮. Lecz sprawa staje si臋 powa偶niejsza:

“Czy Ty, drogi Czytelniku / Czytelniczko nie jeste艣 przypadkiem tak膮 “zawalidrog膮” dla innych?
Czy pozwalasz dzia艂a膰 m艂odszym, ambitniejszym, inteligentniejszym, m膮drzejszym czy bardziej kreatywnym ludziom?”

Zalecam g艂臋boko przemy艣le膰 t臋 kwesti臋. I nie chodzi tu tylko o umo偶liwienie awansu podw艂adnym czy wsp贸艂pracownikom, a kolegom zdobycia stypendium naukowego, wi臋kszej wiedzy. Takie osoby rozwijaj膮c si臋 cz臋sto ci膮gn膮 otoczenie za sob膮. Podczas wypi臋trzania si臋 g贸r podnosi艂a si臋 ca艂a okolica :)

9 Responses to “W oczekiwaniu na mandat… (o “zawalidrogach”)”

  1. Bartek Popiel Says:

    Widz臋, 偶e po cz臋艣ci nasz膮 wczorajsz膮 rozmow臋 przela艂e艣 na “papier”. 呕ycz臋 aby dyskusja nie potoczy艂a si臋 w kierunku “Tak, ja znam takich. Oni to zawsze….albo, 偶e to wszystko przez biurokracj臋 i US ;) ” , ale w stron臋 rozwi膮zania. Ka偶dy mo偶e si臋 w mniejszym lub wi臋kszym stopniu przyczyni膰 do tego, aby inni dzia艂ali lepiej, szybciej, 艂atwiej. Do roboty! ;)

  2. Orest Tabaka Says:

    :)
    Zobaczymy w kt贸r膮 stron臋 p贸jdzie dyskusja… nie b臋d臋 “zawalidrog膮” i “puszcz臋” niemal ka偶d膮 stron臋 :)

    PS: Mam nadziej臋, 偶e nie masz podstaw, by mie膰 podobne podejrzenia, o kt贸rych wspomina艂em w pierwszym akapicie? ;)

    Pozdrawiam optymistycznie,
    Orest

  3. Bartek Popiel Says:

    Nie, spokojnie wraca艂em :)

  4. Monika G贸ralska Says:

    Witaj Orest,

    :-) czekam r贸wniez na moje sprawozdanie z drogi do W艂och na narty. Przyznaje nie ca艂膮 drog臋 by艂am grzeczna :-)

    Zawalidr贸g w zyciu spotka艂am mn贸stwo, moze sama r贸wniez dla kogo艣 by艂am zawalidrog膮? Nie wiem tego. Sama radz臋 sobie w ten spos贸b, ze staram si臋 z nimi dogada膰 - najgorsze co mo偶na to si臋 obrazi膰 i jak m贸wi艂 Osio艂 ze Shreka ” Nie krzycz na mnie bo sie wtedy zamykam w sobie” ;-)

    Z dzie膰mi jest inna bajka. Moim dzieciom, nastolatkom ( c贸rka doros艂a ) powtarzamy z m臋偶em ” pozw贸lcie dorosn膮膰 r贸wnie偶 nam” Rodzice te偶 musza dorasta膰 powoli do samodzielno艣ci i doros艂o艣ci swoich dzieci. Niemniej negocjujemy z nimi wytrwale, jednak wiem, 偶e dla wielu rodzic贸w jest to problem.
    A najwi臋kszy problem jest wtedy gdy nie ma rozmowy i z zawalidroga i z dzieckiem.

    Pozdrawiam serdecznie
    Monika

  5. Orest Tabaka Says:

    To ju偶 na stoku montuj膮 fotoradary? ;)

    Twoja sytuacja przypomina mi fragment z filmu “Adwokat diab艂a”:
    - Negocjujemy?
    - Nieprzerwanie
    :)

    Negocjowanie jest dobre, cho膰 w niekt贸rych sytuacjach mo偶na przesadzi膰 i sta膰 si臋 zawalidrog膮 negocjuj膮c nadmiarowo b膮d藕 w kwestiach nieistotnych. Jestem zwolennikiem minimalizowania dyskusji gdy mo偶e sta膰 si臋 ograniczeniem, a maksymalizowaniem gdy otwiera mo偶liwo艣ci. W praktyce nie zawsze mi to wychodzi :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Orest

  6. Monika G贸ralska Says:

    Na stokach podobno, notatka prasowa przeczytana przed wyjazdem, stoja karabinierzy i wypisuj膮 mandaty za szybka i niebezpieczn膮 jazd臋 ;-) Zastanawia艂am si臋 na jakiej podstawie. Pojecha艂am i nikogo takiego nie by艂o. Owszem jest policja jednak bardziej pilnuj膮ca porz膮dku ni偶 karaj膮ca. W miejscu gdzie kupujemy skipassy wisia艂 napis ” Drodzy tury艣ci prosimy was nie gubcie swoich skipass贸w” :-) To bardzo przyjazne miejsce dla ludzi kt贸rzy chc膮 odpocz膮膰.

    To dobry pomys艂. Chocia偶 ja na tematy zasadnicze ( np. obowi膮zku szkolnego, mycia z臋b贸w, ) wog贸le nie dyskutuje, tylko t艂umacz臋 dlaczego tak ma by膰. Ale wynegocjowanie u mnie czego艣 co uwa偶am za g艂upie np. kilkuset z艂otych na jeansy od kogo艣 tam metkowego, jest niewykonalne. Za to kurs j臋zyka w najlepszej szkole najnowsza metod膮 - prosz臋 bardzo, nie ma problemu.

    Pozdrawiam serdecznie
    Monika

  7. Orest Tabaka Says:

    Ze Szkocji mam podobne wspomnienia… policja jest od pilnowania porz膮dku a nie karania za drobnostki. Daleko nam do Europy :)

    Dobra strategia odno艣nie spraw “nienegocjowalnych”. Nie mam do艣wiadczenia, ale wyt艂umaczenie dziecku, 偶e kilkaset z艂otych za “metkowy” ciuch to przesada jest chyba trudne :) Pokazujesz jednak, 偶e wykonalne :)

    Pozdrawiam,
    Orest

  8. Monika G贸ralska Says:

    Na poczatku wiekszo艣c rzeczy jest trudna :-) Pisa艂e艣 o chodzeniu i pierwszych krokach. Potem staje si臋 coraz 艂atwiejsze a potem jest proste i mozna robic nastepne rzeczy. Fajnie mie膰 w ka偶dym etapie nauczyciela tych pierwszych krok贸w.

    Pozdrawiam serdecznie
    Monika

  9. Orest Tabaka Says:

    …lub wydaje si臋, 偶e s膮 trudne :)

    Od wczoraj chodzi mi po g艂owie post o tym, 偶e warto mie膰 osob膮, kt贸ra nas wspiera, lecz nie musi by膰 to nauczyciel :)

    Pozdrawiam ze s艂onecznej Legnicy,
    Orest

Pozostaw komentarz