“W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykszta艂ceniem!”
W tym miesi膮cu cz臋艣膰 moich znajomych ze studi贸w ko艅czy studia, druga cz臋艣膰 sko艅czy w czerwcu. Zapewne znaczna otrzyma dyplom in偶yniera lub licencjata (dla przypomnienia studiowa艂em na dw贸ch kierunkach). Po otrzymaniu dyplomu wi臋kszo艣膰 zapewne stanie si臋 wolna dla rynku pracy. St膮d te偶 w ostatnich dniach odby艂em z kilkoma z nich rozmowy odno艣nie przysz艂o艣ci zawodowej, a w najbli偶szych tygodniach takich rozm贸w jeszcze wiele odb臋d臋.
Tytu艂 postu to s艂ynny cytat wypowiadany przez Ferdynanda Kiepskiego
Od wielu lat jest on prawdziwy w naszych realiach. Dyplom nie daje 偶adnych gwarancji na prac臋. Ja si臋 z tego faktu ciesz臋, bo wol臋, gdy to wolny rynek ocenia przydatno艣膰 ka偶dej osoby a nie uczelnia czy r贸偶nego rodzaju instytucje certyfikacji.
Z drugiej strony jest du偶y problem, bo rynek pracy nie chce wch艂ania膰 ludzi zdolnych, nietypowych i wyj膮tkowych, niezale偶nie od formalnego wykszta艂cenia. Wed艂ug Mi艂osza Brzezi艅skiego podczas rekrutacji odsiewa si臋 ludzi, kt贸rzy zupe艂nie si臋 nie nadaj膮 (filmik 5:10), a zatrudnia takie, kt贸re maj膮 po prostu pracowa膰. Zero miejsca na kreatywno艣膰, wyj膮tkowo艣膰. I moje skromne do艣wiadczenia z poszukiwania pracy potwierdza艂yby to co Mi艂osz powiedzia艂. Mo偶e dlatego, 偶e s膮 mam skromne do艣wiadczenia i nie trafi艂em na firmy maj膮ce ambicj臋 znaczy膰 co艣 wi臋cej na rynku. Podobno (z opowiada艅 i zaczytane) w krajach, gdzie gospodarka jest bardziej rozwini臋ta sytuacja wygl膮da inaczej i 偶e jest troch臋 wi臋cej miejsc pracy dla os贸b nietypowych.
Ja jestem jaki艣 wredny
, bo mam tendencj臋 do odwodzenia ludzi od pracy po najmniejszej linii oporu (dla skostnia艂ych firm czy korporacji) a zach臋cam by robi膰 co艣 kreatywnego w swojej dziedzinie i dzia艂a膰 z pasj膮. Jak tak d艂u偶ej rozmawiam to mam coraz wi臋ksze wra偶enie, 偶e moi rozm贸wcy kompletnie nie pasuj膮 do pracy w cudzych firmach i 偶e jedynym rozwi膮zaniem jest stworzenie w艂asnej firmy b膮d藕 bycie freelancerem. Jeden z Czytelnik贸w tego bloga (moim zdaniem) bije o trzy g艂owy ludzi w swojej bran偶y, jednak 偶adna z kilku firm na rynku nie chcia艂a go zatrudni膰. W efekcie chcemy sami stworzy膰 w najbli偶szych 3 latach firm臋, w kt贸rej b臋dzie m贸g艂 si臋 on realizowa膰 i rozwija膰. Moje zdanie poparte jest pozytywnym przyj臋ciem przez rynek dzia艂a艅 tego Czytelnika (by艂 okres, w kt贸rym mia艂 on mo偶liwo艣膰 to sprawdzi膰).
Ciekaw jestem jak rozwinie si臋 sytuacja w najbli偶szych latach. Maj膮c do czynienia z kilkoma firmami wyci膮gam wniosek (i to bardzo uog贸lniony, a uog贸lnienia s膮 z艂e), 偶e z prawdziwym Talent Managementem jest jak z chorob膮 weneryczn膮 - nikt nie chce tego mie膰, bo to tylko problem (ciekawy post Klaudii z qsobie.pl). Widzia艂em prowizoryczne i bardzo sztywne rozwi膮zania, a tu potrzeba elastyczno艣ci. Odnosz臋 wra偶enie, 偶e wielu polskim firmom (i nawet angielskim, z postu Klaudii) nie zale偶y na rozwoju, a na tym, aby po prostu by膰 na rynku. Sprzyja to inflacji naszej wiedzy i umiej臋tno艣ci co bardzo negatywnie odbije si臋 na przysz艂o艣ci naszej i naszej gospodarki.
Or艂y nie lataj膮 stadami…
Nie ma co si臋 艂udzi膰, 偶e osoby nietypowe, wyj膮tkowe, odpowiadaj膮c na og艂oszenie o prac臋 maj膮 szanse dosta膰 odpowiadaj膮c膮 im prac臋. Je艣li zatem jeste艣 or艂em to sam uderzaj do pracodawcy, kt贸ry Ci臋 interesuje (niezale偶nie czy poszukuje pracownik贸w czy nie). Inne wyj艣cie to w艂asna firma czy praca na umowach o dzie艂o.
Tak wi臋c Drogi Czytelniku:
鈥 je艣li masz firm臋, zatrudniasz ludzi, to czy dbasz o to, aby mie膰 wyj膮tkowy zesp贸艂, z艂o偶ony z ponadprzeci臋tnych os贸b? Czy zapewniasz im warunki do rozwoju? Czy pozwalasz im by膰 kreatywnymi, czy piel臋gnujesz t臋 cech臋 (w sobie, w pracownikach)? Czy inwestujesz w swoich ludzi?
鈥 je艣li jeste艣 pracownikiem, to czy starasz si臋 rozwija膰 w swoim kierunku, piel臋gnowa膰 otwarty umys艂, sugerowa膰 prze艂o偶onym, aby stworzyli do tego warunki? Czy omijasz firmy i ludzi, kt贸rzy ten rozw贸j Tobie utrudniaj膮?
鈥 je艣li szukasz pracy, to czy zwracasz uwag臋 na to, czy Tw贸j przysz艂y pracodawca zapewni Tobie warunki do rozwoju, b臋dzie piel臋gnowa艂 Twoj膮 kreatywno艣膰 i otwarto艣膰 umys艂u?
鈥 je艣li jeste艣 freelancerem, samo zatrudnionym, to czy zlecenia, kt贸rych si臋 podejmujesz, pozwalaj膮 si臋 Tobie rozwija膰, czy s膮 miejscem dzia艂ania Twojej kreatywno艣ci? Czy omijasz zlecenia wyrobnicze, w kt贸rych nie mo偶esz doda膰 nic od siebie ani nic nowego si臋 nauczy膰?
Temat do przemy艣lenia. Zapraszam Was r贸wnie偶 do podzielenia si臋 swoimi refleksjami.

Znasz kogoś, kto powinien przeczytać ten post? Podeślij link :)

February 10th, 2009 at 10:49 am
Ore艣cie
np. w obszarze kierunkowego wykszta艂cenia. Ja mam ju偶 ponad 13 letnie do艣wiadczenie zawodowe wi臋c co nieco si臋 napatrzy艂em
Niemniej jednak w takiej sytuacji rozwi膮zanie to w艂asny biznes. Tam nikt nie pyta ci臋 o rodzaje dyplom贸w. Ja sko艅czy艂em socjologie a dzia艂a艂em przez wiele lat w bran偶y IT a nawet podpisa艂em bardzo znacz膮cy kontrakt z jedn膮 z najwi臋kszych polskich firm z tego segmentu w latach 1999-2000. Mimo i偶 nie jestem finansist膮 w pewnym okresie za艂o偶y艂em sp贸艂k臋 inwestycyjn膮 z udzia艂em powa偶nej firmy na rynku venture capital. Ale by艂em tak偶e: facetem, kt贸ry podnajmowa艂 powierzchnie handlowe w wynaj臋tym du偶ym obiekcie (oczywi艣cie za zgod膮 w艂a艣ciciela), portierem, zmywaj膮cym naczynia, barmanem. Obecnie od wielu lat pracuje jako konsultant biznesowy ale poniewa偶 mnie do zm臋czy艂o rozkr臋cam dzia艂alno艣膰 trenersk膮 i przymierzam si臋 tak偶e do dzia艂alno艣ci spo艂ecznej nonprofit, mam ju偶 swoje lata i co艣 wypada艂oby zrobi膰 dla innych. Raz pod wozem, raz na wozie. Ludzie my艣l膮, 偶e sko艅cz膮 studia i b臋dzie jak w bajce. Byc mo偶e ale nie zawsze. Czasem trzeba zaliczy膰 fuch臋 portiera 
jestem 偶ywym przyk艂adem ukazanego przez ciebie obrazu rzeczywisto艣ci, w kt贸rym tak zwane du偶e firmy nie zatrudniaj膮 ludzi, kt贸rzy nie spe艂niaj膮 wytycznych
February 10th, 2009 at 11:12 am
Orest zgadzam si臋 z Tob膮, 偶e patrzenie na umiej臋tno艣ci a nie papierki to co艣, co wymaga ostrej promocji. Mam znajomego, kt贸ry jest 艣wietnym informatykiem. Zawsze kiedy mia艂em jaki艣 problem ze sprz臋tem zg艂asza艂em si臋 do niego i gdy pyta艂em czy co艣 da si臋 z tym zrobi膰 on zawsze odpowiada艂 “nie czy si臋 da, ale jak to zrobi膰”
Na rozmowach kwalifikacyjnych pytano go o to jakie lubi ksi膮偶ki, ulubionego re偶ysera i inne bzdury. Tylko cz艂owiek, kt贸ry jest totalnym maniakiem komputerowym czytuje Chipa i par臋 innych pozycji, kt贸re go naprawd臋 kr臋c膮. Niestety wielokrotnie odsy艂ano go z kwitkiem bez sprawdzenia jego umiej臋tno艣ci.
Obecnie pracuje w firmie, w kt贸rej na rozmowie kwalifikacyjnej mia艂 pokaza膰 co potrafi. W papierki tylko zerkni臋to. Po roku czasu zast臋puje kierownika podczas nieobecno艣ci. Jest najlepszy z ca艂ego zespo艂u bo ci膮gle czyta i si臋 rozwija.
@Jacenty: ludzie Twojego pokroju s膮 dla mnie inspiracj膮 do dzia艂ania
Niebawem pojawi si臋 u mnie post go艣cinny dziewczyny, kt贸ra mimo 艣wietnych ocen ola艂a studia, 偶eby realizowa膰 swoj膮 pasj臋. Oczywi艣cie rodzina na pocz膮tku si臋 oburza艂a. Min臋艂o zaledwie kilka miesi臋cy a ona sta艂a si臋 zagro偶eniem dla pa艅, kt贸re w tej bran偶y siedz膮 od 10 lat
My艣l臋, 偶e jej historia niekt贸rym da do my艣lenia - czy 偶yj膮 i pracuj膮 dla siebie, czy dla firmy, czy mo偶e po to, 偶eby rodzina by艂a dumna.
Pozdrawiam serdecznie,
Bartek
February 10th, 2009 at 11:26 am
Ore艣cie,
je艣li idzie o do艣wiadczenia VC to opisa艂em jedna histori臋 u Klaudii w odpowiedzi na twojego posta
February 10th, 2009 at 11:36 am
Bartku
Gdy moja firma wsp贸艂pracowa艂a z du偶ym partnerem w zakresie realizacji projektu software-owego dzia艂 HR mojego partnera szuka艂 programist贸w. Dziewczyna, kt贸ra prowadzi艂a rekrutacj臋 pyta艂a tych ludzi o podobne bzdury o jakich wspomnia艂e艣. Najbardziej jednak mnie poirytowa艂a, gdy odrzuci艂a papiery 艣wietnego specjalisty i pasjonata programisty poniewa偶 zdawa艂 si臋 by膰 zbytnim indywidualist膮 i m贸g艂by by膰 niekomunikatywny w zespole. Cz艂owiek, kt贸ry mia艂 艣wietne pomys艂y i biegle operowa艂 na platformie net (kt贸r膮 wykorzystywali艣my) mia艂 zosta膰 stracony bo wyda艂 jej si臋 gburem. Po interwencji z naszej strony zosta艂 przyj臋ty i by艂 to jeden najlepszych naszych ludzi. M贸j wsp贸lnik z tamtych czas贸w (a obecnie dobry znajomy), kt贸ry jest 艣wietnym projektantem system贸w i programist膮 sko艅czy艂 zawod贸wk臋 budowlan膮 i technikum ogrodnicze (nie ma studi贸w). Jeden z najlepszych webmaster贸w jakiego mia艂em porzuci艂 akademi臋 rolnicz膮
na rzecz tworzenia www 
odno艣nie programist贸w to przypomnia艂a mi si臋 historia z mojego w艂asnego podw贸rka
February 10th, 2009 at 12:51 pm
Jacenty:
Masz niebanaln膮 przesz艂o艣膰 i ciekawe do艣wiadczenia… i to jest to, co mo偶esz da膰 innym (nonprofitowo czy te偶 nie). Od trenera do mentora wbrew pozorom ca艂kiem niedaleko
Widz臋, 偶e powoli w 艣wiecie blogowym odkrywasz swoje asy
Z podobnego za艂o偶enia wyszed艂em, gdy porzuca艂em studia: gdy sam si臋 zatrudni臋 to nie b臋d臋 pyta艂 si臋 siebie o dyplom. Z drugiej strony wiedzia艂em, 偶e musz臋 dawa膰 prawdziw膮 warto艣膰, bo inaczej tego nikt nie “kupi”. W du偶ych firmach najtrudniejszym zadaniem najcz臋艣ciej jest przej艣cie przez proces rekrutacyjny. Na w艂asnym to ka偶dy klient jest tym najwa偶niejszym i najtrudniejszym zadaniem. I mi to odpowiada
Ta druga historia z programist膮… wiem nie od dzi艣, a wci膮偶 mnie zaskakuje jak amatorsko i nieprzemy艣lanie potrafi膮 by膰 prowadzone procesy rekrutacyjne. Z drugiej strony taki stan to szansa dla tych, kt贸rzy maj膮 na pomys艂y na rekrutacj臋. Wiem, 偶e w艣r贸d Czytelnik贸w s膮 takie osoby… cho膰 r贸wnie偶 nie maj膮 wykszta艂cenia formalnego
Dzi臋ki za odpisanie o VC. Jakby kogo艣 interesowa艂o, to z Jacentym “rozgo艣cili艣my” si臋 u Klaudii
PS: Wszystkiego najlepszego z okazji imienin
Bartek:
Przytaczasz 艣wietny przyk艂ad na zobrazowanie tego, co w po艣cie chcia艂em ukaza膰. A gdy ju偶 nawet uda si臋 przej艣膰 przez proces rekrutacji to temperuj膮 takiego pracownika, aby robi艂 swoje a nie dawa艂 czego艣 od siebie. Mam nadziej臋, 偶e Tw贸j znajomy jest w firmie, gdzie opr贸cz tego, 偶e patrzyli na umiej臋tno艣ci to dbaj膮 oto, a偶eby te umiej臋tno艣ci stale rozwija膰.
Napisa艂e艣 Jacentemu o planowanym po艣cie na Twoim blogu: gdybym by艂 dziewczyn膮 to pomy艣la艂bym, 偶e to historia o mnie
Fakt, 偶e w moim wypadku min膮艂 ju偶 ponad rok i jeszcze nie stanowi臋 takiego zagro偶enia dla ludzi w bran偶y. Na szcz臋艣cie nie mam zamiaru nikogo wygryza膰
Pozdrawiam Was i uciekam korzysta膰 ze s艂o艅ca
Orest
February 10th, 2009 at 1:21 pm
Ore艣cie
Ko艂o 艣mietnika wiekowe ju偶 pijaczyny poci膮ga艂y denaturat. Zawsze nam si臋 k艂aniali i m贸wili ju偶 z daleka “dzie艅 dobry panie kierowniku” jak kto艣 z nas ko艂o nich przechodzi艂. Nie maj膮c kierunkowego wykszta艂cenia, ale maj膮c pasj臋 rozwijali艣my w艂asny produkt. Potem zosta艂 on sprzedany tej du偶ej firmie, o kt贸rej wspomina艂em i wszed艂 jako modu艂 ich system贸w. Niesamowite by艂o do艣wiadczenie, gdy z ma艂ego biura z widokiem na 艣mietnik nagle przenosisz si臋 do 艣wiata zarz膮d贸w du偶ych sp贸艂ek. To by艂 taki czas, 偶e jak zaskoczy艂o to potem reszta post臋powa艂a b艂yskawicznie. Niestety pope艂nili艣my b艂臋dy i drogo nas to kosztowa艂o. Mo偶e sukces przyszed艂 zbyt szybko? Gdy patrz臋 z perspektywy, mimo i偶 moje CV obfituje w znacz膮ce projekty i wsp贸艂prac臋 ze znanymi, licz膮cymi si臋 firmami, to gdybym jeszcze raz m贸g艂 podejmowa膰 decyzj臋 zosta艂bym na uczelni. By膰 mo偶e mniej bym zarobi艂, ale nauka to moja najwi臋ksza pasja. Teraz, po wielu latach, gdy nie musz臋 ju偶 niczego udowadnia膰 ta pasja mo偶e wreszcie sta膰 si臋 wiod膮ca. Jak m贸wi Rick Jarow w Antykarierze - “W g艂臋bi serca wiemy, 偶e powodzi nam si臋 lepiej, kiedy robimy to, co kochamy鈥 
biznes bardzo mnie przemaglowa艂, ale i da艂 wiele satysfakcji. Jak zak艂ada艂em ze wsp贸lnikiem biznes IT (potem do艂膮czy艂 jeszcze jeden wsp贸lnik) to mieli艣my takie ma艂e biuro, z kt贸rego rozpo艣ciera艂 si臋 urzekaj膮cy widok na 艣mietnik
February 10th, 2009 at 4:02 pm
Bardzo ciekaw blog musz臋 przyzna膰






Obecnie jestem na 2 roku informatyki i po zaliczeniu sesji pr贸bowa艂em w pewnej firmie za艂apa膰 si臋 na praktyki (1,5 miesi膮ca wolnego czasu, trzeba co艣 ze sob膮 zrobi膰, naucz臋 si臋 czego艣 nowego - pomy艣la艂em). Wys艂a艂em mail, potem zadzwoni艂em, otrzyma艂em zaproszenie na spotkanie.
Du偶y, 艂adny budynek, 6 pi臋ter, ochrona jak w Bia艂ym Domu
Przyszed艂em wcze艣niej, bardzo 艂adna sekretarka (o tak :D) wskaza艂a szatni臋, zaproponowa艂a co艣 do picia. 15 minut oczekiwania w pokoju (du偶o szk艂a, widok na Warszaw臋, plazma z 50 cali na 艣cianie, 8 krzese艂 i st贸艂 - robi wra偶enie), wchodzi Pani od HR, 2 pracownik贸w i leci rozmowa. Pani od HR powiedzia艂a swoj膮 regu艂k臋, porozmawia艂em z 2 pracownikami, wypytali mnie o wiele szczeg贸艂贸w (czu艂em si臋 jakbym mia艂 tam pracowa膰, a nie odbywa膰 praktyk臋). I musz臋 przyzna膰, 偶e jednak zrobi艂em chyba b艂膮d wskazuj膮c, 偶e du偶y nacisk k艂ad臋 na ch臋膰 nauki na praktykach (nawet na stronie mieli jak byk napisani, 偶e ucz膮 tego, tego i tamtego - no to m贸wi臋 spr贸buj臋). Czeka艂em 2 dni no i niestety przysz艂a negatywna odpowied藕 (ju偶 nawet nie telefon, tylko mail). Jedyne co zaproponowali, to 偶e zapewniaj膮 mo偶liwo艣膰 rozwijania umiej臋tno艣ci (tak, jasne :D) i dopiero wtedy daj膮 konkretne zadania. Taki 偶ycie
Teraz umiej臋tno艣ci rozwijam sam, ale moja noga ju偶 tam wi臋cej nie postanie
Obieca艂em sobie, 偶e za par臋 lat to oni b臋d膮 sobie w brod臋 plu膰, 偶e mnie nie wzi臋li na praktyki (darmowe)
Teraz 4 semestr za pasem i nowe rzeczy do poznania
Pozdrowienia dla autora i komentuj膮cych
February 10th, 2009 at 6:15 pm
Jacenty:
W Twoim wypadku to do艣wiadczenie zaprowadzi艂o Ci臋 do miejsca w kt贸rym jeste艣. 殴le Tobie w nim?
Do艣wiadczenie jest tym co otrzymujemy, gdy nie otrzymujemy tego co chcieli艣my
A im wy偶ej si臋 wznosimy tym upadek jest z wy偶szej wysoko艣ci. Fakt, 偶e spadamy d艂u偶ej i jest wi臋cej czasu by wprowadzi膰 program naprawczy.
Napisa艂e艣:
“…gdybym jeszcze raz m贸g艂 podejmowa膰 decyzj臋 zosta艂bym na uczelni.”
Dlaczego? Czy nie wi臋cej nauczy艂e艣 si臋 dzia艂aj膮c w biznesie?
Witaj na blogu Kamilu!
Du偶e firmy przewa偶nie dok艂adniej sprawdzaj膮 kogo bior膮 na praktyk臋. Chodzi o to, 偶e maj膮 wielu ch臋tnych i wybieraj膮 faktycznie tych, kt贸rych akurat potrzebuj膮 (cho膰 wed艂ug w艂asnego, czasem dziwnego, uznania). Niekt贸re firmy bior膮 tylko, aby podpisa膰 papier i nie chc膮 widzie膰 praktykant贸w, inne chc膮 uczy膰 ich (takich firm jest ma艂o, ale s膮; czasem to nie kwestia firmy a opiekuna do kt贸rego trafimy). A jeszcze inne chc膮 “pracownik贸w” za darmo. Nie mniej praktyki warto odbywa膰, bo dla m艂odych ludzi jest to cz臋sto pierwsza prawdziwa styczno艣膰 z bran偶膮.
“Obieca艂em sobie, 偶e za par臋 lat to oni b臋d膮 sobie w brod臋 plu膰, 偶e mnie nie wzi臋li na praktyki (darmowe) :)”
Dobre nastawienie
Pozdrawiam serdecznie,
Orest
February 10th, 2009 at 6:42 pm
Ore艣cie
Teraz mog臋 po艣wi臋ci膰 si臋 rozwa偶aniom filozoficznym, do艣wiadczeniom transpersonalnym i zg艂臋bianiu wielu koncepcji i perspektyw, to mnie kr臋ci
ma to co艣 dla mnie
Nie traktuj臋 tych wszystkich lat jako zmarnowanych, wnios艂y sporo 偶yciowego hartu i do艣wiadczenia. Wiedz臋 biznesow膮 sprzedaje teraz jako trener a wolny czas, kt贸rego mam na szcz臋艣cie sporo po偶ytkuj臋 na pasje naukowe i wewn臋trzne poszukiwania.
biznes nauczy艂 mnie 偶ycia z pewnej perspektywy. Nauczy艂 mnie negocjacji, podejmowania decyzji, odpowiedzialno艣ci, odporno艣ci na stres i krytyk臋 ze strony innych, szacowania ryzyka, racjonalnego podej艣cia do rzeczywisto艣ci, przebojowo艣ci, podejmowania wyzwa艅 i wiary w marzenia - sporo. Ale w gruncie rzeczy oceniam to tak jakbym o偶eni艂 si臋 ze “艣wietn膮 parti膮” - pi臋kn膮, bogat膮, ale bez “tego czego艣”
February 10th, 2009 at 7:19 pm
“Wiedz臋 biznesow膮 sprzedaje teraz jako trener a wolny czas, kt贸rego mam na szcz臋艣cie sporo po偶ytkuj臋 na pasje naukowe i wewn臋trzne poszukiwania.”
By膰 mo偶e nie mia艂by艣 teraz wolnego czasu, gdyby艣 kiedy艣 wybra艂 inaczej
Jak wida膰 przesz艂o艣膰 Tobie s艂u偶y i to jest wa偶ne.
Pozdrawiam,
Orest
February 11th, 2009 at 11:33 pm
Witajcie,
Ore艣cie, kiedy Ty opublikowa艂e艣 sw贸j tekst, ja dosta艂am zeskanowany artyku艂 z “Metra” od przyjaci贸艂ki. Artyku艂 doskonale nawi膮zuje do tego tematu, a dotyczy dziewczyny, kt贸ra jest po dw贸ch kierunkach, zna biegle dwa j臋zyki, ma spore do艣wiadczenie zawodowe itp. Od ponad p贸艂 roku szuka pracy i jest ju偶 na tyle zropaczona, 偶e nawet z 4000 z艂 o kt贸rych marzy艂a, stwierdzi艂a, 偶e jest w stanie zadowolic si臋 1500 z艂, zeby przynajmniej by艂o tylko na rachunki. Codzienne wysy艂anie CV oraz list贸w motywacyjnych, przeczesywanie og艂oszen nie tylko w Internecie itp.
Moja przyjaci贸艂ka uwa偶a 偶e przypadek opisany w tym artykule, to skrajny przypadek, o ile jest prawdziwy. Gdzies jednak po cichu przypuszczam, 偶e tak mo偶e byc.
Moja kuzynka szuka艂a rok temy pracy w turystyce. Podczas dw贸ch rozm贸w kwalifikacyjnych us艂ysza艂a typowy tekst: Pani kwalifikacje sa za wysokie. Przecie偶 to mo偶e usmierci膰 nasz zapa艂 do samorozwoju i zdobywania doswiadczen zawodowych ! Nie mniej jednak ca艂y ten Talent Managament nie do ko艅ca bierze pod uwag臋 jednostk臋 i jego “zaplecze”, czasami niedorzeczne powody lub brak przygotowania os贸b, kt贸re uczestnicza w procesie zatrudnienia, mo偶e przekresli膰 okazje.
Zeby dodac jednak cos ze swego zycia, to moge tylko powiedziec, 偶e moje studia nie przyda艂y mi sie do niczego. Mam tylko papier. Ca艂y sytem edukacyjny jest do “niczego”. Je艣li sami nie nauczymy si臋, jak si臋 uczy膰, to nic z tego nie b臋dzie. Zadna szko艂a nam tego nie poka偶e. Niestety nie wpajano nam tego, by zamiast pytac “dlaczego?” raczej pytac “jak?”.
Jacenty: nie o to chodzi, 偶e oczekiwa艂am bajki po skonczeniu studi贸w ale o to, 偶e w tak膮 bajk臋 pozwolono mi uwierzy膰.
Orescie-ciekawy post
Pozdrawiam
Klaudia
February 11th, 2009 at 11:42 pm
Witam!
鈥淲 tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykszta艂ceniem!鈥
Ja bym powiedzia艂, 偶e wykszta艂cenie nie znaczy nic. Sp贸jrzmy na samo nastawienie do 艣ci膮gania.
Niestety stan rynku pracy jest do艣膰 paranoidalny.
Z jednej strony ludzie robi膮 jak najwi臋cej kierunk贸w, z drugiej brak im zaanga偶owania, pasji a czasem nawet podstawowych umiej臋tno艣ci w swojej dziedzinie. Jak my艣licie jakich ludzi b臋dzie p贸藕niej wybiera艂a taka osoba podczas rekrutacji?
Mo偶ecie si臋 ze mn膮 nie zgadza膰, ale jest to w znacznej mierze nast臋pstwo komunizmu, w kt贸rym kto艣 kto dorwa艂 dobr膮 posadk臋 mia艂 zapewnion膮 spokojn膮 przysz艂o艣膰, a reszta musia艂a kombinowa膰. A co inteligentniejszych trzeba by艂o zgnoi膰 bo nie da艂o si臋 ich kontrolowa膰.
Co gorsza ta 艣wiadomo艣膰 zosta艂a do艣膰 skutecznie przeniesiona przez rodzic贸w na obecn膮 m艂odzie偶.
Ja teoretycznie strzeli艂em sobie w nog臋:
- Nie pracowa艂em podczas studi贸w (bo nauka by艂a dla mnie w tym momencie wa偶niejsza).
- Jeszcze rok po studiach pisa艂em magisterk臋 偶eby uzupe艂ni膰 ‘luki’ w wykszta艂ceniu i dopiero po tym zacz膮艂em pracowa膰.
Mimo to uwa偶am, 偶e mam lepsz膮 sytuacje ni偶 wielu kt贸rzy pracowali w czasie studi贸w.
Je艣li si臋 podj臋艂o dzia艂ania trzeba si臋 liczy膰 z konsekwencjami, tymi pozytywnymi jak i negatywnymi.
Pozdrawiam.
February 12th, 2009 at 4:27 am
Klaudia:
Wyobra藕 sobie, 偶e takie przypadki jak tej dziewczny s膮 tutaj na porz膮dku dziennym. W膮tpi臋 jednak, 偶e to przez dyplom (tzw. “overqualified”). Raczej brak tej dziewczynie i by膰 mo偶e Twojej kuzynce tak偶e (tu moje domys艂y oparte o obserwacje innych ludzi) umiej臋tno艣ci poszukiwania pracy, wyr贸偶niania si臋 (w CV czy na rozmowie kwalifikacyjnej), przedstawiania korzy艣ci pracodawcy i/lub braku wizji “co chc臋 naprawd臋 robi膰/gdzie pracowa膰”. Fakt, 偶e tych umiej臋tno艣ci nigdzie si臋 nie uczy, wi臋c jest z tym problem.
To co napisa艂a艣, 偶e “ca艂y system edukacyjny jest do “niczego”". Nie zupe艂nie. System ten ma wielki potencja艂, lecz jest obecnie bardzo w tyle. Kiedy艣 wiedza tak si臋 nie rozwija艂a i nie rozprzestrzenia艂a, wi臋c przyklasztorne szko艂y i uniwersystety dawa艂a wiedz臋 w miar臋 aktualn膮. Obecnie w dobie internetu wiedza powstaje i zdecydowanie szybciej si臋 rozprzestrzenia ni偶 uczelnie s膮 w stanie to ogarn膮膰. Taki wi臋c efekt.
Mnie uczelnia nauczy艂a, 偶e warto uczy膰 si臋 samemu. To jej niew膮tpliwa zaleta. Jednak gdy si臋 tego nauczymy, to warto bra膰 “nogi za pas” i wykorzysta膰 nowonabyt膮 wiedz臋, a nie uczy膰 si臋 czego艣, co daj膮 uczelnie
Witaj Marku na blogu!
Tytu艂 u偶y艂em w dw贸ch wymiarach:
1. Dyplom nie jest gwarancj膮 otrzymania pracy.
2. Nieformalne wykszta艂cenie (np. samouk) nawet najlepsze jest postrzegane jako zagro偶enie i wielu pracodawc贸w nie chce takich wybijaj膮cych si臋 os贸b.
By膰 mo偶e to nast臋pstwo komunizmu. Wiem jednak, 偶e p贸ki bardzo przewa偶aj膮cy procent rekrutacji b臋dzie przeprowadzany po macoszemu, przez osoby bez wizji (brak dok艂adnego zbadania “kogo tak naprawd臋 potrzebujemy zatrudni膰”) oraz bez umiej臋tno艣ci rekrutowania (”strzel臋 trzy pytanka z ksi膮偶ki, jak odpowie mi to znaczy, 偶e si臋 zna na robocie”). Patrz膮c pozytywnie to mamy olbrzymie mo偶liwo艣ci rozwijania si臋 w tym kierunku
A 偶e niekt贸rzy z Czytelnik贸w pasjonuj膮 si臋 HRem, to maj膮 obszar do zagospodarowania
Ka偶dy gdzie艣, kiedy艣 strzeli艂 sobie w nog臋. Jedni kiedy艣 pracowali “olewaj膮c” studia, bo my艣leli, 偶e lepiej mie膰 do艣wiadczenie ni偶 wykszta艂cenie. Zmieni艂y si臋 czasy, to ludzie poszli na studia, bo wykszta艂cenie by艂o wa偶niejsze. Teraz tak naprawd臋 mamy mieszank臋. My艣l臋, 偶e w najbli偶szej przysz艂o艣ci p贸jdzie to w umiej臋tno艣ci… czyli nie do艣wiadczenie, nie wykszta艂cenie a to co faktycznie potrafimy zrobi膰… pami臋taj膮c, 偶e umiej臋tno艣膰 “pokazania innym co potrafimy” jest i b臋dzie bardzo cenna
Pozdrawiam optymistycznie
Orest
February 12th, 2009 at 3:59 pm
Klaudia
“Jacenty: nie o to chodzi, 偶e oczekiwa艂am bajki po skonczeniu studi贸w ale o to, 偶e w tak膮 bajk臋 pozwolono mi uwierzy膰.”
Powy偶sze twierdzenie mia艂o bardzo og贸lnikowy charakter, Klaudio czemu w zdaniu powy偶ej personalizujesz go? Czy odnalaz艂a艣 si臋 jako艣 w tym po艂o偶eniu? Je艣li nawet, to my艣l臋, 偶e w gruncie rzeczy nie ma si臋 czym przejmowa膰, ka偶dy z nas daje si臋 nabra膰 na przer贸偶ne wierzenia w ci膮gu ca艂ego 偶ycia. Grunt to wyci膮ga膰 wnioski, co i tak nie uchroni nas przed kolejnymi labiryntami
February 12th, 2009 at 4:17 pm
Moja sytuacja przedstawia sie ciekawie i nieciekawie zarazem. Posiadam 3 lata doswiadczenia w pracy za granica w srodowisku miedzynarodowym, z tego poltora roku na pozycji managerskiej i pol roku jako administrator. Wyzsze wykszta艂cenie, spore umiejetnosci z zakresu IT. Certyfikaty z dziedziny zapewnienia jakosci iso itd. Jednak odkad wrocilem do kraju czyli juz prawie rok nie moge dostac pracy. Gdy probowalem jako zwykly robol tez mnie nie chcieli zatrudnic bo przekfalifikowany gdy probowalem jako specjalista tez sie nie udawalo z powodow “jakis tam” pomimo iz wyslalem 200 CV otrzymalem 2 zaproszenia na rozmowe o prace. Pierwsza nie powiodla sie poniewaz nie spelnailem wszystkich kryteriow druga bo nie chcialem pracowac na pozycji specjalisty na pensji pracownika liniowego…
No coz mozna popasc w depresje…
Pozdrawiam
February 12th, 2009 at 5:29 pm
Witaj Deep Throat na blogu!
艁adnie opisa艂e艣 co “masz”… mniej co “umiesz”. Zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e wielu rekruter贸w odhacza pozycje na swoim formularzu:
“Dyplom… jest; sta偶 pracy… jest; certyfikaty/kursy… s膮 itd.”
Ja z uporem maniaka b臋d臋 szerzy艂 koncepcj臋 zwracania uwagi szczeg贸lnie na umiej臋tno艣ci i jeszcze dwie inne wa偶ne pozycje: osi膮gni臋cia i zainteresowania.
Umiej臋tno艣ci - co umiem wykona膰 dzi艣, jakiego rodzaju prac臋 jest w stanie podj膮膰 od zaraz (“Siadam i pracuj臋, bo umiem to, to i to”),
Osi膮gni臋cia - potwierdzaj膮 umiej臋tno艣ci kandydata (“Wykorzystuj膮c umiej臋tno艣ci dokona艂em tego, tego i tego. To znaczy, 偶e mam umiej臋tno艣ci praktycze, bo przynosz膮 dane osi膮gni臋cia/efekty”)
Zainteresowania - czyli w czym mo偶na dan膮 osob臋 rozwija膰 (“To moje pasje, te tematy s膮 dla mnie ciekawe. W nich bardzo ch臋tnie si臋 rozwijam i b臋d臋 rozwija艂. Sky is the limit, bo to lubi臋”)
We wszystkich tych punktach wk艂adamy odpowiednie umiej臋tno艣ci, dokonania, zainteresowania, kt贸re mog膮 i powinny zaciekawi膰 rekrutera. Najcz臋艣ciej w og艂oszeniu o prac臋 s膮 one zaznaczone co powinni艣my mie膰.
Deep Throat (oraz pozostali) - mam dla Ciebie dwie propozycje:
1. Zacznij wyst臋powa膰 w internecie pod w艂asnym nazwiskiem (pomijam fakt, 偶e maila wymy艣li艂e艣), aby Twoje imie i nazwisko zainstnia艂o w sieci i by艂y pod nim wypowiedzi, kt贸re b臋d膮 Ciebie reprezentowa膰.
2. Nie chcia艂em tego robi膰, lecz je艣li ma pom贸c to dla Was “ugn臋 si臋”
Tutaj zobaczycie moje CV z czerwca tamtego roku. “Takie” rozes艂a艂em w ilo艣ci sztuk 9 i mia艂em 2 rozmowy. Ka偶de mia艂o drobne r贸偶nice, bo nie wszystkie punkty wyst臋powa艂y, zw艂aszcza w umiej臋tno艣ciach, a czasem pojawia艂a si臋 dodatkowe. Chodzi o to, 偶e ka偶de CV by艂o dopasowane do og艂oszenia i profilu stanowiska. Aplikowa艂em na mened偶er贸w i do dzia艂贸w HR w bran偶ach us艂ugowych.
Jedn膮 ofert臋 odrzuci艂em po rozmowie kwalifikacyjnej, bo za s艂abo sprawdzi艂em firm臋 i nie pasowa艂a mi “etycznie” a w drugiej po 2 miesi膮cach szkole艅 i miesi膮cu “pracowania” zrezygnowa艂em, bo mi nie odpowiada艂a.
Pomy艣la艂em o stworzeniu w膮tku z pisania CV, lecz by艂by to w膮tek bardzo poradnikowy i g艂贸wnie zawieraj膮cy Wasze do艣wiadczenia. Ide膮 blogu jest jednak “rozsianie pewnych koncepcji”, tak wi臋c poradnik nie szczeg贸lnie mi pasuje. Dajcie jednak zna膰 co o tym my艣licie
Pozdrawiam serdecznie,
Orest
February 12th, 2009 at 10:51 pm
Pozw贸lcie, 偶e poka偶臋 wam inna koncepcje.
Najpierw wybieramy firm臋 kt贸ra ma min dobr膮 atmosfer臋 (pierwsza zasada to taka, 偶e miejsce pracy ma ci nie przeszkadza膰 si臋 rozwija膰).
Idziemy tam pracowa膰 nawet o pensji pracownika liniowego. Dajmy firmie szanse si臋 pozna膰. Je艣li podniesiesz poprzeczk臋 jako艣ciow膮 tego co robi艂e艣. To zawsze mo偶na postawi膰 spraw臋 jasno:
Stosowne prze negocjowanie pensji albo niech szukaj膮 nawet stada pracownik贸w liniowych co i tak b臋dzie ich dro偶nej kosztowa艂o.
Pozdrawiam.
February 13th, 2009 at 2:23 pm
Marek:
To jest dobra koncepcja. W negocjacjach postawi艂bym na troch臋 wi臋cej kurtuazji, ale fakt, 偶e tak spraw臋 mo偶na postawi膰
Dzi臋ki!
Pozdrawiam,
Orest
February 14th, 2009 at 12:59 am
*** Kilka ostatnich komentarzy z tego w膮tku przeklei艂em pod post o pisaniu CV. Obydwa tematy bardzo si臋 zaz臋biaj膮. Wszelkie rozmowy o CV, o ich celowo艣ci, stylu, punktach itd. nale偶y kontynuowa膰 pod postem o Pisaniu CV. ***
Tutaj rozmawiamy o wykszta艂ceniu i jego wp艂ywie na otrzymanie pracy.
June 18th, 2009 at 3:02 pm
Ciekawy post Setha Godina o wygodnickich firmach i dlaczego tak si臋 dzieje:
http://sethgodin.typepad.com/seths_blog/2009/06/circles-of-convenience.html
August 1st, 2009 at 1:52 pm
Ciekawy post o tym gdzie m艂odzi ludzie, dynamiczni i ambitni mog膮 zrobi膰 prawdziw膮 r贸偶nic臋 oraz o ile wi臋ksz膮 przewag臋 maj膮 nad do艣wiadczonymi z bran偶y:
http://mediacafepl.blogspot.com/2009/07/jak-przeksztacic-tradycyjne-media-w_31.html
Polecam, niezale偶nie od bran偶y
May 5th, 2010 at 12:56 pm
Co艣 za co艣. Je艣li chcesz by膰 or艂em a raczej jeste艣, to trzeba zaakceptowa膰, 偶e wr贸ble si臋 go boj膮, nie rozumiej膮, to oznacz膮 samotno艣膰 na pocz膮tku ale po jakim艣 czasie zamienia si臋 ona w samodzielno艣膰.
Orze艂 poznaje inne or艂y, zaczyna mie膰 kumpli mu dorastaj膮cych i podobnych. o jakim艣 czasie orze艂 nabiera takiej pewno艣ci i wiatru w skrzyd艂ach, 偶e nawet mo偶e zni偶y膰 sw贸j lot, aby pokaza膰 wr贸blom, 偶e mo偶na inaczej i 偶e oni te偶 mog膮 - sta膰 si臋 or艂em. Wr贸ble za tym t臋skni膮, ale si臋 boj膮. Orze艂 przewodnik, to ju偶 nie zwyk艂y orze艂, tylko feniks:-)