Na czym opierasz swoje poczucie wartości?
Zapowiadany od tygodni post i bardzo łączy siÄ™ z moim coming-out’em. W zasadzie gdyby nie to drobne odkrycie to nie byÅ‚oby mojego coming-out’u, bo potajemnie urealniÅ‚bym moje wizerunki i nikt nic nie musiaÅ‚by wiedzieć. Jest to jedno z dziesiÄ…tek przemyÅ›leÅ„, które narodziÅ‚y siÄ™ na Wakacjach 2008/2009 podczas nocnych spacerów po plaży Morza Północnego.
Poczucie własnej wartości to takie cuś, co każdy chciałby mieć wysokie, ale niewiele osób wie jak to zrobić. Z obserwacji siebie i innych wysnułem trzy obszary, trzy punkty na których opiera się nasze poczucie wartości:
-
• Na tym co posiadamy (niematerialnie i materialnie)
• Na poklasku, uznaniu innych osób
• Na swojej użyteczności społecznej
Możemy posiadać różne zdolności, umiejętności, talenty, wiedzę, rzeczy (super samochód, nową komórkę, duży piękny dom) i na tym opierać ocenę swojej wartości. Jestem wiele warty, bo dużo umiem, dużo wiem, bo jestem wytrwały czy dużo posiadam. Takie perpetuum mobile, bo nic z zewnątrz nie jest nam potrzebne.
Możemy oceniać swoją wartość o uznanie innych osób, o ich szacunek dla nas, o poklask. W tym przypadku czujemy się wartościowi gdy inne osoby dobrze oceniają nas, nasze działania i stale dostarczają nam tego paliwa.
No i trzecia opcja, w oparciu o to, co jesteÅ›my w stanie dać spoÅ‚eczeÅ„stwu. Nie musimy niczego posiadać, mieć specjalnych umiejÄ™tnoÅ›ci czy mieć uznanie spoÅ‚eczeÅ„stwa. Ważne jest, aby dawać coÅ› temu spoÅ‚eczeÅ„stwu od siebie. I tu maÅ‚y haczyk, bo nie chodzi o to, że ktoÅ› powie: “Orest! Weź szuflÄ™ i odgarnij Å›nieg na osiedlowych chodnikach!”
Nie potrzebuję umiejętności, nikt nie musi tego docenić lecz społeczność lokalna skorzysta. Ważne jednak w tym przypadku jest, aby dostarczać społeczeństwu to co my chcemy jemu dać. Jeśli ktoś bardzo lubi odgarniać śnieg to jego poczucie wartości wzrośnie. Jeśli nie lubi, to pewnie nie wzrośnie.
Tak myślę, że poczucie wartości każdego z nas oparte jest w największym stopniu o jeden z tych punktów, a w mniejszym o pozostałe. Bo przecież jeśli mam pewne umiejętności, to chciałbym, aby ktoś docenił je.
Dlaczego o tym piszÄ™? W oparciu o to “odkrycie” (ponownie AmerykÄ™ odkryÅ‚em, ale to w moim stylu
) przerzucam swoje działania na ten obszar, który wpływa na moją samoocenę. W moim przypadku to użyteczność społeczna, czyli co daję społeczeństwu. Kosztem utraty uznania, poklasku (coming-out) dałem Wam metodę na zmiany w swoim życiu czy kosztem zarabiania pieniędzy na etacie (rzeczy materialne dają mi tylko chwilową satysfakcję) poświęcam swój czas na pozyskiwanie wiedzy, przemyślanie jej, obserwacje i na dzielenie się tym z Wami. W dłuższej perspektywie chcę właśne dawać wiedzę, rozwiązania, pomysły społeczeństwu oraz uzmysławiać ludzi, że mogą więcej w życiu osiągać, bo to co dostarczę wpływa na moje poczucie wartości.
ZdajÄ™ sobie sprawÄ™, że nie Å‚atwo jest odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie leży źródÅ‚o naszej wartoÅ›ci. Sam dÅ‚ugo siÄ™ nad tym zastanawiaÅ‚em. Mnie naprowadziÅ‚o przypomnienie sobie sytuacji, w których po udzieleniu wartoÅ›ciowej rady, podzieleniu siÄ™ wiedzÄ…, na podziÄ™kowania, sÅ‚owa zachwytu dwa razy włączyÅ‚a mi siÄ™ w gÅ‚owie myÅ›l: “A w dupie mam Twoje podziÄ™kowania. Zrób coÅ› pożytecznego dla siebie i innych z tego co siÄ™ wÅ‚aÅ›nie dowiedziaÅ‚eÅ›”
Jak więc widzicie nie zawsze to co wydaje się, że wpływa na nasze poczucie wartości faktycznie odgrywa najważniejszą rolę. Warto przemyśleć tę kwestię i zostanowić się które nasze działania wpływają o nasz samoocenę. Od niej przecież zależy nasza jakość życia
Tradycyjnie zapraszam do dzielenia się spostrzeżeniami ![]()

Znasz kogoś, kto powinien przeczytać ten post? Podeślij link :)

February 24th, 2009 at 10:36 pm
Witam.
Od czasu do czasu zaglądam na twój blog. Dzisiaj postanowiłem dodać coś od siebie
Z moich dotychczasowych doświadczeń wynika że najstabilniejsze poczucie wartości wynika z robienia właściwych rzeczy we właściwy sposób. Dobre źródło poczucia wartości to takie, które nie jest zależne od innych osób.
Dzielenie się z innymi swoją wiedzą może być jedną z tych właściwych rzeczy.
Pozdrawiam
Marcin
February 25th, 2009 at 9:30 am
Witaj Marcinie również
“(…)wynika z robienia wÅ‚aÅ›ciwych rzeczy we wÅ‚aÅ›ciwy sposób.”
Lecz bardzo zgodzę się z tym co napisałeś, a co przytoczyłem. Właściwe rzeczy we właściwy sposób.
Tylko gdzie tych właściwych rzeczy szukać? Robiąc zakupy, rozwijając się czy robiąc coś dla innych?
Mam przekonanie, że trudno oddzielić swoje poczucie wartości od innych ludzi. Niby dałem ten pierwszy punkt, ale jakoś sam do końca w niego nie wierzę. Bo czy ktoś na odludziu czuje się wartościowy czy ucieka przed światem? Nie zbadałem tego tak dokładnie, aby móc powiedzieć, że on z całą pewnością nie działa bądź działa w 100 procentach. Wiem jednak, że to często wskazywana pozycja.
Pozdrawiam ze słonecznej Legnicy,
Orest
February 25th, 2009 at 12:24 pm
Witajcie
Oreście - ważny i ciekawy temat.
Marcinie - bardzo fajnie ująłeś tą kwestię w swoim komentarzu. Podpisuję się pod takim rozumieniem.
Pozdrawki
February 25th, 2009 at 5:01 pm
Rzeczywiście trudno oddzielić poczucie wartości od innych. Ale warto łapać się na uzależnianiu od innych i stopniowo to minimalizować.
Właściwe rzeczy to takie, które biorą się z umów win-win. To znaczy dają Tobie i innym wartość dodaną. Dodatkowo warto wspomagać się zasadą Pareto i koncentrować się na rzeczach, które dają najwięcej. A gdzie ich szukać? Chyba wszędzie
Niedawno przeczytaÅ‚em Å›wietnÄ… książkÄ™ z kategorii rozwoju osobistego. Ta książka to: Mind OS autorstwa Dr. Paula. Książka jest maÅ‚o popularna w Polsce (nie widziaÅ‚em polskiego tÅ‚umaczenia, nie widziaÅ‚em żadnych komentarzy na polskich stronach). Jednak dla mnie jest to książka nr1 z tematyki rozwoju osobistego. Autor opisuje ciekawÄ… teorie, która zakÅ‚ada istnienie 4 elementów, których odpowiednie zarzÄ…dzanie powoduje uzyskanie “dÅ‚ugotrwaÅ‚ego speÅ‚nienia”. Trzy z tych elementów to zasoby takie jak: energia emocjonalna, intelekt, zdolność podejmowania decyzji. Wartość danego zasobu można okreÅ›lić na podstawie proporcji dwóch skÅ‚adników skÅ‚adajÄ…cych siÄ™ na dany zasób (dobra sytuacja to taka gdy udziaÅ‚ czynników w danym zasobie jest wyrównany). Dla intelektu jest to umiejÄ™tność wykorzystania lewej i prawej półkuli mózgu. Dla zdolnoÅ›ci podejmowania decyzji jest to komunikacja ze swoim sumieniem i umiejÄ™tność rozumienia i dostosowania siÄ™ do otoczenia. Dla pozytywnej energii emocjonalnej sÄ… to uczucie dobrobytu i pewnoÅ›ci siebie. Niedobór uczucia dobrobytu powoduje wzrost uczucia zÅ‚oÅ›ci. Niedobór pewnoÅ›ci siebie to wzrost niepokoju. Ostatni czwarty element to system ochronny, którego zadaniem jest bronienie przed rozkradaniem tych zasobów przez otoczenie i zarazem otwarcie siÄ™ na konstruktywnÄ… wymianÄ™ zasobów. Każdy z tych czterech elementów jest dobrze opisany w książce.
Ta teoria jest dość ciekawa ponieważ:
- Analizując swoje problemy można dowiedzieć się którego zasobu jest za mało lub jest on niezrównoważony przez dużą rozbieżność czynników, które się na niego składają. Problemem może być także złe działanie systemu ochronnego. Po zidentyfikowaniu problemów związanych z każdym elementem można je zacząć eliminować według wskazówek zawartych w książce.
- Koncepcja zasobów, które przekładają się bezpośrednio na naszą jakość życia pozwala na lepszą analizę tego co w danej chwili jest dla nas najlepsze i to czy podołamy danej rzeczy. Z każdym zasobem powiązana jest zewnętrzna waluta dzięki której możemy wspomagać swoje zasoby z innymi ludźmi. Ponieważ temat jest dość szeroki po szczegóły odsyłam do książki
W książce opisane jest także wiele innych rzeczy: m.in to co się może stać gdy stworzymy fałszywy zewnętrzny wizerunek samego siebie. Jak sobie radzić ze stresem. Jak ta teoria łączy się z naszym temperamentem i co z tego wynika. Jak bronić się przed toksycznymi związkami. Jak ta teoria odnosi się do wychowywania dzieci i wiele wiele innych.
Zdecydowanie polecam.
February 25th, 2009 at 9:22 pm
Marcin:
Mam wrażenie, że opisana przez Ciebie teoria na podniesienie poczucia wartości jest albo bardzo zagmatwana, albo prosta tylko wygląda skomplikowanie. Jestem zwolennikiem prostych metod więc do mnie ona nie szczególnie przemawia.
Książka tematycznie wygląda ciekawie, ale sposób przedstawiania teorii jakoś mi nie leży. Oglądam jeden z występów Doctor Paula i nie mogę pojąć o czym mówi.
Książkę zapiszę sobie, może kiedyś mnie natchnie i zdecyduję się kupić i przeczytać
Pozdrawiam umęczony
Orest
February 25th, 2009 at 11:32 pm
Dla mnie teoria wydaje się dość prosta. W książce główne rzeczy przestawione są na czytelnych wykresach. To moje streszczenie być może jest zbyt krótkie żeby złapać idee.
Książkę udało mi się przeczytać przed wejściem na stronie dr Paula. Gdybym najpierw zobaczył to co na niej jest pewnie darowałbym sobie tą książkę. Jego reklama według mnie jest totalnie nietrafiona.
Faktem jest że książka napisana jest bardziej teoretycznie niż inne. Osobom nie lubiącym takiego języka może po prostu nie podejść. To co mi spodobało się najbardziej w niej to to że pomogła mi odpowiedzieć na wiele pytań, na które wcześniej nie znałem odpowiedzi. Czytałem wiele ciekawych inspirujących książek, które dawały mi wiele użytecznych wskazówek jednak rzadko dało się dopasować całe podejście autora do mojej sytuacji. Zawsze była jakaś luka. W teorii dr Paula jak na razie takiej luki nie znalazłem:)
Pozdrawiam
Marcin
February 26th, 2009 at 7:50 am
Ja za szybko zajrzaÅ‚em… i mi nie podeszÅ‚a
Ale też od razu nie skreÅ›liÅ‚em, bo wiem co dziaÅ‚y marketingu potrafiÄ… zrobić z wartoÅ›ciowymi metodami czy książkami. Dlatego na liÅ›cie mam… czekam na olÅ›nienie, że to “wÅ‚aÅ›nie ten moment” na przeczytanie
Pozdrawiam o poranku,
Orest
March 3rd, 2009 at 10:44 am
Właściwe rzeczy we właściwy sposób - brzmi jak credo buddyjskie.
PrzypomniaÅ‚a mi siÄ™ książka Roberta Pirsiga “Zen i sztuka oporzÄ…dzania motocykla” - autor opisaÅ‚ w niej w jaki sposób nasza kultura oddzieliÅ‚a siÄ™ od życia kierujÄ…cego siÄ™ “JakoÅ›ciÄ…” i stworzyÅ‚a nijaki Å›wiat gdzie ludzie nie majÄ… pojÄ™cia dlaczego robiÄ… to co robiÄ…. Polecam każdemu kto szuka odpowiedzi na pytanie co jest dobre, wartoÅ›ciowe, warte wysiÅ‚ku.
Poczucie wÅ‚asnej wartoÅ›ci opiera siÄ™ na wewnÄ™trznym przekonaniu o tym że “dam sobie radÄ™”. Przekonanie to zaÅ› opiera siÄ™ głównie na dÅ‚ugiej litanii przykÅ‚adów sytuacji w których daliÅ›my sobie radÄ™.
Jak je wyksztaÅ‚cić? Warto spróbować metody Oresta - “fake it until you make it” - kiedy dopadajÄ… ciÄ™ wÄ…tpliwoÅ›ci - “a co jeÅ›li…?” odpowiadaj sobie “dam sobie radÄ™!”, rób listÄ™ rzeczy które możesz zrobić, wybieraj najlepszÄ… i dziaÅ‚aj. W krótkim czasie twoja pewność siebie znacznie wzroÅ›nie.
Jeszcze jedna uwaga - poczucie wÅ‚asnej wartoÅ›ci pozwala ci zachować spokój w sytuacjach które kogoÅ› nisko siebie ceniÄ…cego wprowadzÄ… w zdenerwowanie i stres - wpada siÄ™ wtedy w widzenie tunelowe i dosÅ‚ownie nie dostrzega sposobu na wyjÅ›cie z kÅ‚opotu bo widzi siÄ™ tylko to na czym siÄ™ skoncentruje uwagÄ™, a taki zestresowany czÅ‚owiek skupia siÄ™ na problemie. Åšwietnie opisaÅ‚ to Richard Wiseman w książce “Kod szczęścia”.
March 3rd, 2009 at 11:08 am
Witaj Leszku na blogu!
Również mam wrażenie, że starożytni ludzie (zwłaszcza w kulturze greckiej, rzymskiej, chińskiej czy indyjskiej) wiedzieli więcej o życiu niż my obecnie. Już wtedy filozofiowie, mędrcy rozgryźli wiele problemów natury ludzkiej, a my w tych przemianach industrialnych, post-modernistycznych kompletnie zignorowaliśmy tamte odkrycia.
A “dam radÄ™” bardzo ciekawie można ksztaÅ‚tować przez sport, np. rowerem czy biegiem oddalić siÄ™ od domu tak, aby wracajÄ…c być już bardzo wymÄ™czonym… a do domu trzeba wrócić
Wtedy “dam radÄ™” w gÅ‚owie jest na wagÄ™ zÅ‚ota
Pozdrawiam radośnie,
Orest
March 3rd, 2009 at 3:58 pm
Mogę dodać tylko od siebie że jeżeli chcesz dawać innym, zacznij od siebie - rób to, co przynosi ci radość, w robieniu czego potrafisz się zatracić i czujesz że stajesz się w tym coraz lepszy. Jeżeli chcesz pomagać, rób to tak by sprawiało ci to przyjemność, tak byś chciał pomagać więcej i więcej.
Ludzi przyciąga ten rodzaj magii jaki wtedy się tworzy. Jesteś wtedy autentyczny, co w dzisiejszym świecie podróbek jest wyjątkowe - i to właśnie czyni różnicę.
Widzę że cieszy cię że pojawiłem się na twoim blogu.
Również pozdrawiam.
Leszek
Orest Tabaka - “Tobacco Store”?
March 3rd, 2009 at 4:57 pm
Leszek:
Pracować, działać i żyć z pasją to przesłanie tego blogu. Nie wyobrażam sobie inaczej
Cieszę się na każdego komentującego, który wnosi coś od siebie.
Pozdrawiam radośnie,
Orest
Orest Tabaka - “ImiÄ™ i Nazwisko”
March 5th, 2009 at 8:09 pm
Run Orest, run!
March 6th, 2009 at 1:03 pm
Leszek:
W zeszłym roku, przedstawiałem się tak:
“Jestem Orest… tak jak Forest Gump tylko bez “F” na poczÄ…tku i “Gump” na koÅ„cu.”
W tym roku dopiero obejrzaÅ‚em film… zapewne różne wrażenie odnosiÅ‚y osoby, które sÅ‚yszaÅ‚y jak siÄ™ przedstawiam
Pozdrawiam radośnie,
Orest
March 15th, 2009 at 1:56 pm
[…] zadowolenia z siebie, z życia (jakby motylki w brzuchu) 3. PodniosÅ‚em swoje poczucie wartoÅ›ci (wiem od czego zależy i odpowiednio nakierowaÅ‚em swoje dziaÅ‚ania). 4. ZaczÄ…Å‚em żyć w zgodzie z sobÄ…, być sobÄ… co […]