A za rok… b臋dziesz starszy/a o rok…
Trzy dni temu mia艂em sw贸j ma艂y rocznicowy jubileusz: natrafienie na blog Alexa i dok艂adnie ten post.
12 dni p贸藕niej wzi膮艂em byka za roki z twardym postanowieniem, 偶e jednak b臋d臋 lepszym cz艂owiekiem i ulepie sobie 偶ycie takie jakie chc臋. Po raz pierwszy w moim 偶yciu wytrwa艂em w tej decyzji d艂u偶ej ni偶 kilka miesi臋cy, cho膰 bywa艂o ci臋偶ko
St膮d te偶 refleksja:
Jedyne co pewne, to 偶e za rok b臋dziesz starszy/a o rok. To co od Ciebie zale偶y, to czy za rok b臋dziesz osob膮, kt贸r膮 dzi艣 jeste艣 a kt贸r膮 ju偶 dzi艣 nie chcesz by膰 czy te偶 b臋dziesz osob膮, kt贸r膮 ju偶 dzi艣 chcesz by膰 a jeszcze dzi艣 ni膮 nie jeste艣?
(ten “rok” to umowny jest, bo pewne zmiany wymagaj膮 2, 3 czy 10 lat)
Z perspektywy roku? Wybieram opcj臋 bycia osob膮, kt贸r膮 jeszcze nie jestem, ale ju偶 dzi艣 chc臋 by膰. I to si臋 tyczy te偶 najbli偶szego roku. Dzi艣 wiem, 偶e tym kim jestem to jaki艣 u艂amek tego kim mog臋 by膰. Troch臋 jak z “daj palca, to r臋k臋 we藕mie”. W rozwijaniu si臋, zw艂aszcza w tym co zwiemy “rozwojem osobistym” ju偶 chyba tak jest, 偶e cz艂owiek odkrywa co krok co艣 nowego i ma ochot臋 na wi臋cej.
Przez lata wypracowa艂em sobie kilka krok贸w, kt贸re pozwalaj膮 mi obiera膰 pewien kurs:
-
1. W艂膮czam muzyk臋 g艂o艣niej (ulubiony album, relaksacyjn膮…) tak, aby d藕wi臋ki otoczenia mnie nie rozprasza艂y i k艂ad臋 si臋 plecami na pod艂odze.
2. Zaczynam sobie rozmy艣la膰… od dniu wczorajszym, jutrzejszym, o tym co zrobi臋 sobie na kolacj臋. Dowolne my艣li, najwa偶niejsze to nie cenzurowa膰 ich, pozwoli膰 im p艂yn膮膰.
3. Po ok. 10-15 minutach wpadam w stan refleksyjny i zaczynam delikatnie kierowa膰 te my艣li na moje marzenia, na to co chcia艂bym robi膰, kim by膰… wyobra偶am sobie niedalek膮 przysz艂o艣膰. Co wa偶ne: bez cenzury
4. Po ok. jednej czy dw贸ch godzinach ju偶 mam obraz w g艂owie co b臋d臋 robi艂, czym si臋 zajmowa艂, jak b臋dzie wygl膮da艂 m贸j dzie艅 powszedni. Czasem zrywam si臋 z pod艂ogi, aby to wszystko spisa膰, wyznaczy膰 cele, zadania… najwa偶niejsza to ten kierunek w kt贸rym chcemy zmierza膰.
5. Przyst臋puj臋 do partyzanckich dzia艂a艅, aby cho膰 troch臋 przybli偶y膰 si臋 do celu. Np. w zesz艂ym roku dwa dni po bezsennej nocy, gdy mia艂em pomys艂 na bycie szkoleniowcem, wybra艂em si臋 do dw贸ch szk贸艂 w Legnicy z propozycj膮 przeprowadzenia szkole艅 maturzystom.
Model ten kszta艂tuje si臋 u mnie od ok. 6 lat i ten 5 punkt zawsze by艂 jego s艂ab膮 stron膮. Wymaga ruszenia ty艂ka i zrobienia czegokolwiek. U mnie z wi臋kszym powodzeniem punkt 5 realizuj臋 od Wakacji 2008/2009 i zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e jest to najtrudniejszy punkt.
Zalet膮 jest jednak wyrabianie w sobie nawyku “My艣l -> dzia艂anie -> my艣lenie podczas dzia艂ania”. W kroku 5 wa偶ne jest, aby nasze dzia艂ania by艂y obarczone niskimi ewentualnymi konsekwencjami. W艂adowanie si臋 w kredyt na 50 czy 500 tys., ci膮偶a, tatua偶 na czole nios膮 za sob膮 istotne konsekwencje. Chodzi o to, aby w razie niepowodzenia w tych dzia艂aniach wyci膮gn膮膰 odpowiednie wnioski i po tygodniu m贸c o nich zapomnie膰 maj膮c wolny umys艂.
Przegl膮da艂em ostatnio swoje notatki sprzed roku czy sprzed 16 miesi臋cy. Jestem troch臋 inny ni偶 sobie wtedy wyobra偶a艂em, a cele kt贸re wtedy wymy艣li艂em s膮 wci膮偶 nieosi膮gni臋te, bo ju偶 nie s膮 kusz膮ce - zdezaktualizowa艂y si臋. Nie ci膮艂em si臋 偶yletkami za to, 偶e nie zrobi艂em tego co za艂o偶y艂em
Mam w g艂owie atrakcyjniejszy kurs, bardziej doprecyzowany. To jakby艣my robili wycieczk臋 na drug膮 stron臋 oceanu i pocz膮tkowo kierowali si臋 na wschodnie wybrze偶e Kanady. W trakcie podr贸偶y dokonali korekty na Nowy Jork, jeszcze przed Nowym Jorkiem ju偶 wymy艣lili Kub臋… a trafili na Panam臋. Jeste艣my za oceanem? Tak, i to w jak urokliwym miejscu

Znasz kogoś, kto powinien przeczytać ten post? Podeślij link :)

March 13th, 2009 at 1:52 pm
Witaj Orest
Fajne te kroki sobie obmysli艂e艣. Rzeczywiscie pkt 5 jest najtrudniejszy. Ja jestem po jego wykonaniu a teraz juz si臋 toczy
To ten krok w przepa艣膰 sprawdzajacy czy umie si臋 lata膰. Jak sie leci to jest super jednak jak walniesz w ziemi臋 to trzeba sie jeszcze nauczy膰 6 kroku - jak szybko wstac, pozbierac pi贸ra i znowu na g贸r臋 do startu 
i umieja latac.
Wracam do starej dobrej Moniki sprzed lat, kt贸rej w mi臋dzyczasie kto艣 za wszelka cen臋 ( nie spodziewa艂am si臋, 偶e a偶 za tak膮 komu艣 to si臋 b臋dzie chcia艂o robi膰 ) chcia艂 obci膮膰 skrzyd艂a. Albo je schowa艂am albo wyros艂y nowe - s膮
Powodzenia !
Pozdrawiam serdecznie
Monika
March 13th, 2009 at 2:03 pm
Monika! Rozbawi艂a艣 mnie tym punktem 6 i zbieraniem pi贸rek
Uuuu….
Swoj膮 drog膮 ja te 5 krok贸w powtarzam co kilka tygodni a czasem nawet dni. To taki spos贸b na sta艂e weryfikowanie kierunku.
A jeszcze w kwestii podcinania skrzyde艂 (strzelania w kolano). W tym tygodniu da艂em sobie dwa razy uci膮膰, a 偶e to ju偶 nie pierwszy raz to wreszcie nie odbi艂o si臋 to na moim stanie psychicznym - za to do艣wiadczenie jest
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
March 14th, 2009 at 11:27 pm
Orest s膮 sprawy, na kt贸re poza nami samymi maja wp艂yw inni i nie jeste艣my w stanie tego zmieni膰. Ja nie znalaz艂am na to sposobu… Muzyka i marzenia, wyobra偶anie sobie siebie za kilka lat w sytuacjach i w zawodach o kt贸rych marzymy - sprawdza艂o si臋 to u mnie kilka lat temu, a teraz to chyba za ma艂o. Jest to forma mi艂ego powrotu do marze艅, oderwania sie od rzeczywisto艣ci ale dzia艂a na kr贸tko.
March 15th, 2009 at 9:24 am
Witaj Pink na blogu!
Mo偶e sprowadz臋 to do bana艂u, lecz to banalne jest: je艣li inni maj膮 negatywny wp艂yw na nasze 偶ycie to nale偶y ich wymieni膰 na lepszy model. I m贸wi臋 to powa偶nie. W ostatnim p贸艂roczu da艂em “kopa” dw贸m toksycznym znajomo艣ciom. Efekt: ju偶 nie po偶eraj膮 mojej energii i nie podtruwaj膮 mi 偶ycia
Powr贸t do marze艅? OK. P贸藕niej jest jeszcze punkt 5 - bez jego realizacji marzenia pozostan膮 tylko marzeniami, a to skutecznie odbiera motywacj臋.
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
March 15th, 2009 at 2:49 pm
Post z Zen Habits, kt贸ry by膰 mo偶e pomo偶e Wam odnale藕膰 pasje i cele w 偶yciu:
The 5 Percent Trick: Finding Passion and Purpose in Life
March 16th, 2009 at 9:05 am
A co je艣li to kto艣 nas wymienia na lepszy model za co艣 co zrobili艣my z g艂upoty??? Trudno patrze膰 pozytywnie jak si臋 czujesz winny i tak naprawde nic si臋 nie chce robi膰, masz do艣膰 wszystkiego i najch臋tniej przesypiam ca艂y wolny czas aby nie my艣le膰 o niczym, zapomnie膰 o tym co by艂o i nie marzy膰 o tym co mog艂o by膰鈥
March 16th, 2009 at 9:18 am
Hej Pink !
Czasem jak zrobimy b艂膮d i przy okazji komu艣 krzywd臋, trzeba wszystko postawi膰 na jedn膮 kart臋 po to aby zn贸w z usmiechem patrzec w lustro. Czasem trzeba odej艣膰 nie wszyscy wybaczaja b艂臋dy, wa偶e 偶eby samemu sobie wybaczy膰.
March 16th, 2009 at 9:48 am
Pink:
Jestem zdania, 偶e do tanga trzeba dwojga. Je艣li cho膰 jedna strona nie jest zadowolona z zwi膮zku (kole偶e艅ski, przyjacielski, mi艂osny) to obie osoby b臋d臋 si臋 m臋czy膰. A we wszelkich relacjach chodzi o to, aby by艂y obustronne korzy艣ci.
W pierwszym momencie mo偶e by膰 do dla nas przykre, no bo jak to? Przecie偶 starali艣my si臋 - to tylko g艂upi b艂膮d. Warto sobie zda膰 spraw臋, 偶e d艂ugoterminowo taka relacja b臋dzie szkodliwa tak偶e dla nas.
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
March 16th, 2009 at 4:19 pm
Orest
Oczywi艣cie, 偶e do tanga trzeba dwojga i czy to si臋 tyczy dobrych czy te偶 z艂ych rzeczy nic nie dzieje si臋 tylko dzi臋ki jednej osobie.
Jak d艂ugo taki pierwszy moment mo偶e trwa膰? Tydzie艅? Dwa? Miesi膮c? Zadr臋czam si臋 tym od kilku miesi臋cy, nic si臋 nie rusza do przodu, stoj臋 w miejscu i nie wiem co robi膰鈥
March 16th, 2009 at 10:17 pm
Pink:
Ten 鈥渕oment鈥 trwa tak d艂ugo jak d艂ugo pozwolisz, aby Ciebie m臋czy艂. Mo偶esz przeprowadzi膰 ze sob膮 powa偶n膮 rozmow臋, w kt贸rej zdasz sobie spraw臋, 偶e ju偶 czas i艣膰 dalej swoj膮 drog膮鈥 lub w wersji hardcore obrzyd藕 sobie tamt膮 drug膮 osob臋, przypominaj膮c same z艂e momenty, wyolbrzymiaj膮c jej wady. Po kilku takich sesjach przejdzie Tobie
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
March 19th, 2009 at 3:19 pm
W kwestii rozszerzenia tematu post Mariusza Kapusty “O k鈥 to nie ta g贸ra”, a to najwa偶niejszy (wed艂ug mnie) fragment:
“Mo偶na sobie planowa膰 do woli, pyta膰 ludzi o kierunek i nic z tego nie wyjdzie. Trzeba wej艣膰 na najbli偶sz膮 g贸r臋, rozejrze膰 si臋 z perspektywy nowego do艣wiadczenia, z za艂o偶enia widok z g贸ry jest lepszy ni偶 do艂u. Nawet wniosek 鈥瀘 k鈥 to nie ta g贸ra鈥 jest lepszy ni偶 sm臋cenie, 偶e nie wiadomo dok膮d i艣膰.”
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
March 20th, 2009 at 3:59 pm
Problem jest taki, 偶e ja zesz艂am z g贸ry… wesz艂am na inn膮 i wtedy m贸wi臋 “o k… to nie ta g贸ra” bo z w艂a艣ciwej zesz艂am… Sama taka 艣wiadomo艣膰 dobija.
March 20th, 2009 at 6:51 pm
Pink:
Alex ju偶 Tobie napisa艂. Je艣li by艂a艣 na jednej g贸rze i zdecydowa艂a艣 si臋 z niej zej艣膰, to pewnie tam nie by艂o za ciekawie. Podchodz膮c do swojej przesz艂o艣ci w kategoriach “偶a艂owania” blokujesz si臋 tylko na wi臋ksze mo偶liwo艣ci.
Wiesz ile ja zmarnowa艂em okazji, rozwali艂em 艣wietnie zapowiadaj膮cych si臋 znajomo艣ci, zrobi艂em g艂upot w 偶yciu, da艂em swoje 偶ycie “zawiesi膰 na jednym w艂osku” itp.? Du偶o tego by艂o, ale raczej d艂ugo nie potrafi艂em 偶a艂owa膰 zej艣cia “z w艂a艣ciwej g贸ry”. By艂em tam, zebra艂em odpowiednie do艣wiadczenie i na dalej wycieczk臋.
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
March 22nd, 2009 at 12:49 am
Orest czy Ty nigdy nie 偶a艂owa艂e艣 czego艣, co zrobi艂e艣 a po藕niej sie okazywa艂o, 偶e to nie by艂 najlepszy krok? Obecnie oceniam to jako najgorsz膮 rzecz jak膮 mog艂am zrobi膰, i troszk臋 ci臋偶ko z tak膮 艣wiadomo艣ci膮 i艣膰 do przodu. A mo偶e z tej g贸ry spad艂am a nie zesz艂am dobrowolnie, mo偶e zosta艂am zrzucona??
March 22nd, 2009 at 9:58 am
Pink:
Nigdy nie 偶a艂owa艂em je艣li m贸wimy o 偶a艂owaniu d艂ugookresowym. Oczywi艣cie po wielu “g艂upich dzia艂aniach” dopada艂o mnie przygn臋bienie (”Po co Orest to zrobi艂e艣? By艂o tak dobrze!”). Ale szybko mi przechodzi艂o, wyci膮ga艂em wnioski i 偶y艂em dalej. Nigdy nie by艂bym w tym miejscu, w kt贸rym jestem teraz, gdybym wtedy tych b艂臋d贸w nie pope艂ni艂.
Mo偶e m臋偶czy藕ni s膮 mniej “pami臋tliwi” i mo偶e to u艂atwia czasem spraw臋.
S膮dz臋 jednak, 偶e dop贸ki wszyscy 偶yj膮 to gra toczy si臋 dalej (to chyba nawet Alexa s艂owa).
PS:Odezwij si臋 na maila… mam pewien pomys艂.
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
July 25th, 2009 at 5:32 pm
[…] i rozwijania naszej naturalnej zdolno艣ci do radzenia sobie z b艂臋dami (jak to Monika kiedy艣 napisa艂a w komentarzu, 偶e “trzeba nauczy膰 si臋 [uzupe艂nienie: na nowo] jaka szybko wsta膰, pozbiera膰 pi贸ra i […]