“Mentalny Frankenstein”
Zapewne spotkali艣cie si臋 ze stwierdzeniem, 偶e cz艂owiek jest sum膮 do艣wiadcze艅, wydarze艅 i spotkanych ludzi. I jest to jedna z tych prawd o kt贸rych warto pami臋ta膰
To kim jeste艣my, kim b臋dziemy zale偶ne jest od tego co prze偶yjemy, z kim si臋 spotkamy, czego dowiemy itd. Cz臋sto dzieje si臋 to pod艣wiadomie, nie zdajemy sobie sprawy jak wielki wp艂yw maj膮 na nas ludzie z naszego otoczenia. Mo偶e zdarzy艂o si臋 Wam, 偶e kto艣 Wam zwr贸ci艂 uwag臋, 偶e zachowujecie si臋 jak kt贸re艣 z rodzic贸w, argumentujecie jak przyjaciel, opowiadacie historie jak wujek W艂adek
Dlatego te偶 dzi艣 o czym艣, co nazywam “mentalnym Frankensteinem”. Pami臋tacie posta膰 Frankensteina, kt贸ry mia艂 r臋ce od r贸偶nych os贸b, nogi jeszcze od innych, ty艂贸w od jeszcze innych, tak samo by艂o z elementami twarzy, a jeszcze od kogo艣 innego mia艂 m贸zg?
Nie wiem jak to by艂o z oryginaln膮 wersj膮 Frankensteina, ale w wersjach komediowych spotka膰 mo偶na szalonego profesora, kt贸ry “skleja” posta膰 idealn膮 (z najlepszych cz臋艣ci).
Mentalny Frankenstein r贸偶ni si臋 od tego tradycyjnego tym, 偶e nie jest z艂o偶ony z cz臋艣ci cia艂a, a z umiej臋tno艣ci, cech, podej艣cia do r贸偶nych spraw, stylu zachowania r贸偶nych ludzi.
Przyk艂adem takiego “Mentalnego Frankensteina” jestem ja… i to bardzo 艣wiadomym przyk艂adem.
Maj膮c ju偶 8 lat 艣wiadomie kopiowa艂em od kilka lat starszego kuzyna styl zachowania (powa偶niejszy), spos贸b argumentowania oraz zainteresowania. W p贸藕niejszych etapach 偶ycia spotyka艂em r贸偶ne osoby, kt贸re posiada艂y jak膮艣 cech臋, umiej臋tno艣膰, co艣 wyj膮tkowego co chcia艂em te偶 mie膰… wi臋c kopiowa艂em sobie. Pod艣wiadomie kopiujemy z telewizji… mo偶emy tak偶e kopiowa膰 艣wiadomie, o czym pisze Artur Kr贸l na blogu Bartka Popiela. W swoim 偶yciu mia艂em i mam kilka takich “mentalnych dawc贸w”. Cho膰 s膮 to cz臋sto postaci wykreowane, to nie zmienia to faktu, 偶e pewne rzeczy mo偶na skopiowa膰 sobie
Obecnie dzi臋ki internetowi, a co za tym idzie sporej ilo艣ci filmik贸w na YouTube z wyst膮pieniami r贸偶nych ludzi, blogom, artyku艂om itd. mamy mo偶liwo艣膰 艂atwego docierania do takich “mentalnych dawc贸w” i kopiowania z nich to, co nam bardzo odpowiada. Styl prezentowania mo偶na kopiowa膰 od Steva Jobsa, przemawiania od Baracka Obamy, podej艣cia do 偶ycia od Leo Babauty itd.
Wa偶na uwaga!
Od im wi臋kszej ilo艣ci os贸b b臋dziemy kopiowa膰 sobie r贸偶ne cechy, umiej臋tno艣ci, tym bardziej niepowtarzaln膮 osob膮 b臋dziemy. St膮d te偶 by艂 m贸j prolog o zarz膮dzaniu znajomo艣ciami, aby jak najpe艂niej korzysta膰 z tych znajomo艣ci i mie膰 odpowiedni膮 rotacj臋 ludzi w swoim otoczeniu. Jest pewne niebezpiecze艅stwo, 偶e kopiuj膮c od jednej osoby b臋dziemy postrzegani jako marna kopia orygina艂u (spotka艂em si臋 ze stwierdzeniem, 偶e jestem kiepsk膮 kopi膮 Alexa Barszczewskiego… i z tym si臋 zgodz臋, bo w zesz艂ym roku by艂o wiele element贸w, kt贸re sobie od niego skopiowa艂em). Nawet dochodz臋 do wniosku, 偶e tym im bardziej wierna kopia tym mierna
Kwestie moralne, etyczne
Odno艣nie niekt贸rych ostatnich temat贸w poruszacie kwestie moralno艣ci/etyczno艣ci pewnych podej艣膰. I przy tym temacie ta sprawa mo偶e by膰 艣liska. Je艣li by艣my na艣ladowali, skopiowali kogo艣 w stosunku 1:1, jawnie paso偶ytowali na naszym “dawcy”, sprzedawali jako swoje ich osi膮gni臋cia to jest to w膮tpliwe etycznie. Je艣li jednak takich dawc贸w b臋dziemy mieli wielu, z ka偶dego co艣 sobie skopiujemy do swojej osoby, to w efekcie powstanie niepowtarzalna, indywidualna mieszanka, kt贸ra b臋dzie tworzy膰 co艣 nowego - nowe spostrze偶enia, metody, technologie, pomys艂y itd.
PS: Pami臋tajcie, 偶e Wy te偶 jeste艣cie “mentalnymi dawcami” dla os贸b w swoim otoczeniu
Zapraszam do dyskusji i dzielenia si臋 Waszymi spostrze偶eniami ![]()

Znasz kogoś, kto powinien przeczytać ten post? Podeślij link :)

April 10th, 2009 at 12:50 pm
Hmm… wydaje mi si臋, 偶e wszelka nauka i post臋p zaczyna si臋 od kopiowania. Grunt to wybiera膰 dobre wzorce i nie przejmowa膰 si臋 specjalnie krytyk膮. Zak艂adasz blog… to patrzysz jak to robi膮 inni i kopiujesz ich styl. Je艣li masz w sobie odpowiedni膮 ilo艣膰 determinacji i dyscypliny, to wytrzymasz wystarczaj膮co d艂ugo, aby w tym co robisz zacz臋艂y ukazywa膰 si臋 pierwiastki Twojej w艂asnej osobowo艣ci. Ale to wymaga czasu i zdobycia odpowiedniego do艣wiadczenia. Czasem i kilka miesi臋cy nie wystarczy…
Ten zarzut z kt贸rym si臋 zetkn膮艂e艣, 偶e “jeste艣 kiepsk膮 kopi膮 Alexa”, jest moim zdaniem bezpodstawny. Po pierwsze kilka miesi臋cy to za ma艂o na wytworzenie w艂asnego stylu “coachingowania”. Zaadaptowa艂e艣 we w艂asnej pracy, 偶yciu, tw贸rczo艣ci elementy zapo偶yczone od drugiej osoby… ale nie kopiowa艂e艣 bezmy艣lnie jego artyku艂贸w, jego punktu widzenia, jego podej艣cia do okre艣lonych problem贸w. Powsta艂a hybryda, czy jak to nazwa艂e艣 “Frankenstein”, kt贸ra mimo wszystko jest wyrazem Twojej w艂asnej osobowo艣ci. Jak si臋 p贸藕niej okaza艂o nie do ko艅ca Ci to odpowiada艂o postanowi艂e艣 spr贸bowa膰 czego艣 innego….
Kiedy zak艂ada艂em sw贸j blog moje wyobra偶enie na jego temat by艂o ca艂kowicie odmienne, ni偶 dzi艣 (dwa lata p贸藕niej). Pierwsze kroki stawia艂em wzoruj膮c si臋 na Pavlinie, Babaucie i opieraj膮c poradach Probloggera. Teraz kierunek wyznaczam sobie sam… i mam wra偶enie, 偶e ka偶dy kto wytrwa odpowiednio d艂ugo w swoich w艂asnych dzia艂aniach zrozumie co mam na my艣li.
Przy okazji 偶ycz臋 Pogodnych i Spokojnych 艢wi膮t Wielkanocnych!
April 10th, 2009 at 1:10 pm
Dobrze, 偶e piszesz o tych wzorcach. Ich dobry i 艣wiadomy wyb贸r sk艂ada si臋 na nasz膮 osobowo艣膰. Swoj膮 drog膮 sk艂aniam si臋 ku temu, 偶e nasza osobowo艣膰 to w艂a艣nie taka sklejka r贸偶nych osobowo艣ci z naszego otoczenia i 偶e ci臋偶ko mie膰 co艣 nowatorskiego w sobie.
Od Alexa skopiowa艂em bardzo du偶o (umy艣lnie) co da艂o takie wra偶enie, 偶e jestem jego kopi膮. Kopiowanie od jednej osoby sprawia, 偶e nie jeste艣my Frankensteinami a stajemy si臋 klonami. St膮d te偶 moja wskaz贸wka, aby kopiowa膰 od wielu os贸b.
M贸j styl pisania jedna osoba podsumowa艂a tak: “piszesz o rzeczach powa偶nych w niepowa偶ny spos贸b” - ca艂kowicie si臋 zgadzam
I podobnie jak u Ciebie - troch臋 czasu musi min膮膰 nim odnajdziemy sw贸j styl, z kt贸rym nam dobrze, kt贸ry najbardziej odpowiada. Lecz nie poznamy takiego stylu, je艣li nie b臋dziemy pr贸bowa膰/testowa膰
Wzajemnie pogodnych
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
April 10th, 2009 at 5:49 pm
Z kim przystajesz takim si臋 stajesz
Modelowanie jest naturalnym procesem. Jednak co innego gdy jeste艣 艣wiadomy tego co i jak kopiujesz i jak korzysta膰 z tych zasob贸w a co innego, gdy kto艣 nam tak imponuje, 偶e tworzymy jego klona.
Orest, u mnie na blogu pisa艂 Artur Kr贸l
Pozdrawiam 艣wi膮tecznie
Bartek
April 10th, 2009 at 8:10 pm
Dok艂adnie tak Bartku. Podpisuj臋 si臋 pod tym co napisa艂e艣
PS: Sam si臋 dziwi臋, 偶e przekr臋ci艂em nazwisko… ale wtopa
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
April 10th, 2009 at 11:47 pm
ja my艣l臋, 偶e tak jak kopiujemy dobre cechy, tak niestety kopiujemy te偶 i wady.
bohater powie艣ci Mary Shelley nie by艂 zrobiony z “najlepszych cz臋艣ci”. w tamtych czasach doktorek, kt贸ry go zbudowa艂 mia艂 dost臋p tylko do martwych cia艂 skaza艅c贸w, kt贸re wykrada艂 w nocy, bo prawo zabrania艂o mu tego typu eksperyment贸w. po o偶ywieniu Frankenstein zachowywa艂 si臋 tak, jak doktor go nauczy艂, ale z cz艂onk贸w jego cia艂a zacz臋艂y dzia艂a膰 na niego negatywne cechy “poprzednich w艂a艣cicieli”. dlatego sta艂 si臋 agresywny, na wiele zreszt膮 r贸偶nych sposob贸w i w ko艅cu jego zemsta na doktorze by艂a okrutna.
ale nie chodzi艂o mi o niego konkretnie. chodzi艂o mi o to, 偶e tak jak kopiujemy zalety, czy przydatne zachowania i sposoby na okre艣lone sytuacje, tak te偶 nie艣wiadomie przechwycamy, nasi膮kamy i wadami, negatywnymi cechami.
potrzeba du偶o pracy nad sob膮, by w pe艂ni 艣wiadomie korzysta膰 z tego, czego uczymy si臋 od innych ludzi, tak偶e by odr贸偶ni膰 to, co nam si臋 przyda od tego, co mo偶e nam zwyczajnie zaszkodzi膰.
jak zwykle potrzeba du偶o 艣wiadomej pracy
pozdrawiam ciep艂o
Ja
April 11th, 2009 at 9:45 am
Basia:
Dok艂adnie tak jak piszesz: mo偶emy te偶 kopiowa膰 te z艂e cechy. Akurat te raczej nie艣wiadomie, a je艣li ju偶 艣wiadomie to pewnie przez z艂e ocenienie przydatno艣ci takiej cechy (d艂ugoterminowo). My艣l臋 jednak, 偶e ju偶 sama 艣wiadomo艣膰 tego, 偶e 艣wiadomie mo偶emy kopiowa膰 jest takim sporym krokiem w dobr膮 stron臋, w zwracanie uwagi na pozytywne cechy, kt贸re mo偶emy sobie od kogo艣 skopiowa膰
Dzi臋kuj臋 za przypomnienie jak to by艂o z oryginalnym Frankensteinem - na szcz臋艣cie my mo偶emy wybiera膰 w dobrych cechach, od ludzi kt贸rzy 偶yj膮… a 偶e to co艣 niematerialnego, to mo偶emy kopiowa膰 a nie zabiera膰
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
April 22nd, 2009 at 9:28 pm
Ostatnio polubi艂em czyta膰 (auto)biografie r贸偶nych ludzi. Fascynuje mnie co pokierowa艂o nimi, 偶e osi膮gn臋li sukces. Co nimi kierowa艂o, jaki mieli wzorce my艣lenia i post臋powania. Troch臋 z tego, troch臋 z tego, wymiesza膰, doda膰 trzeciego, przyprawi膰 czwartym i oto nowy, wyj膮tkowy egzemplarz - ja
Oczywi艣cie wszystko stara膰 si臋 sprawdza膰 w praktyce i ewentualnie poprawia膰.
April 22nd, 2009 at 10:16 pm
Krzysiek:
Z im wi臋kszej ilo艣ci os贸b zaczerpniemy sobie r贸偶nych cech, podej艣膰, sposob贸w my艣lenia/post臋powania, koncepcji 偶yciowych tym bardziej niepowtarzaln膮 jednostk膮 si臋 stajemy. A w艂a艣nie takie niepowtarzalne jednostki wnosz膮 du偶膮 warto艣膰 dodan膮… i trudno je zast膮pi膰
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
April 23rd, 2009 at 7:13 pm
[…] Akt wykonawczy To taka forma praktycznego prze艂o偶enia wiedzy na dzia艂ania. Moje notatki z czytania ksi膮偶ek, notatki ze studi贸w bardzo cz臋sto zawiera艂y fragmenty: “Gdy znajd臋 si臋 w takiej sytuacji / B臋d臋 mia艂 do czynienia z… to post膮pi臋 tak, tak i tak”. To jest gotowa do u偶ycia, dopasowana do nas wiedza z ksi膮偶ki. Obecnie najcz臋艣ciej korzystam z wizualizacji - po przeczytaniu danego fragmentu ksi膮偶ki (akapit, rozdzia艂) przypominam sobie sytuacje ze swojego 偶ycia i modyfikuj臋 je w oparciu o te nowe informacje, aby w przysz艂o艣ci by膰 skuteczniejszym. W g艂owie powstaje taki akt wykonawczy i postawiony w danej sytuacji jestem w stanie dzia艂a膰 w nowy spos贸b. To podej艣cie szczeg贸lnie polecam, bo pozwala dopracowywa膰 nam r贸偶ne nasze zachowania, koncepcje 偶yciowe, przekonania wykorzystuj膮c wiedz臋 z ksi膮偶ek, kt贸re czytamy. To podej艣cie sprawdza si臋 tak偶e przy czytaniu blog贸w, artyku艂贸w, ogl膮daniu film贸w, filmik贸w… sprzyja “mentalnemu Frankensteinowi” […]
May 3rd, 2009 at 11:24 pm
To i ja do艂o偶臋 par臋 ziaren do tego garnca madrosci

Wszyscy pisz膮 o kopiowaniu od innych os贸b cech charakteru,mowy cia艂a czy te偶 sposobu post臋powania wedle kt贸rego my sami stajemy si臋 lepsi a bynajmniej tak myslimy ze tak jest a przysz艂o mi do g艂owy czytajac wasze wypowiedzi,偶e kiedy ludzie by sobie uswiadomili wartosci zycia i naturalne zjawiska w nim zachodzace oraz procesy jakie musz膮 zaj艣膰 zeby osi膮gn膮c pewien stopie艅 doskona艂o艣ci,czy te偶 stac sie osob膮 godn膮 cz艂owiecze艅stwa to po przez naturalny proces samodoskonalenia ka偶dy wykonywa艂by te same czynno艣ci wzgl臋dem w艂asnych upodoba艅 a za razem jak kazdy by si臋 r贸zni艂 wewnetrzn膮 energi膮 zycia kt贸r膮 ka偶dy emanuje,tyle 偶e ka偶dy na inny spos贸b i z jak r贸偶n膮 si艂膮
P.S
,,TO JAK MY艢LIMY TYM SI臉 STAJEMY”
May 4th, 2009 at 10:44 am
Regulus:
Mam problem z odczytaniem sensu z ko艅c贸wki Twojej wypowiedzi, mianowicie:
“…po przez naturalny proces samodoskonalenia ka偶dy wykonywa艂by te same czynno艣ci wzgl臋dem w艂asnych upodoba艅…”
Czy masz na my艣li, 偶e ka偶dy
- robi艂by to samo (byliby艣my klonami) czy
- ka偶dy wed艂ug w艂asnego uznania (np. m贸j model zarz膮dzania sob膮 w czasie: ma艂o zada艅, bardzo du偶o czasu na wykonanie ka偶dego; kogo艣 innego: wiele zada艅, ma艂o czasu na ich wykonanie)?
Wtedy ch臋tnie si臋 do tego odnios臋
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
May 5th, 2009 at 12:06 am
Te same czynno艣ci-czyli zeby byc dobrym w danej dyscyplinie sportowej,poznac nowy obcy j臋zyk,by膰 dobrym w danym zawodzie czy tez uogulniaj膮c,stac sie kim艣 kim chcia艂oby sie zostac to ka偶dy musia艂by wykonac czynno艣ci(mo偶e nie konecznie te same
) kt贸re doprowadzi艂y by go do punktu przeznaczenia czyli ka偶dy z wyzej wymienionych musia艂by zaangazowac sie czasowo w sw贸j projekt,wyt臋zyc umys艂,byc z dyscyplinowany oraz konsekwentny w swm dzia艂aniu,nastroic si臋 pozytywnie i wykonywa膰 zadania w zgl臋dem w艂asnych potrzeb(ja chc臋 by膰 negocjatorem biznesowym dlatego b臋de musia艂 po艣wi臋ci膰 sw贸j czas na przyswojenie wiadomo艣ci z handlu mi臋dzynarodowego a ponad to udoskonalic sw贸j j.angielski a jeszcze przy okazji po膰wiczy膰 negocjacje w biznesie) i to jest moja potrzeba spe艂nienia zawodowego na dzie艅 dzisiejszy.呕eczywiscie,pisz膮c zdanie ,,te same czynno艣ci” nie trafi艂em w setno sprawy(ups) I wzwi膮zku z tym ze kazdy kiedy by d膮偶y艂 do swojego idea艂u czy jak tam zwa艂 bycia kim艣 tam
wykonuj膮c sw膮 powinno艣膰
kt贸ra wp艂ywa艂a by na jego moment przyblizania sie do celu i nie patrz膮c na innych zachowa艂by swoj膮 orginalno艣膰 w 100% (tyle 偶e zdaje sobie sprawe 偶e nie jest to 艂atwe do osi膮gni臋cia(taka postawa) ze wzgl臋du na wiele uwarunkowa艅 z kt贸rymi w chodzimy w zycie doros艂e.Powinno sie tak膮 oryginalno艣膰 zaszczepia膰 ju偶 od najm艂odszych lat(przestaje pisa膰 bo to jest za bardzo wciagaj膮ce a mo偶na by tak si臋 rozpisywac godzinami)
Pzdr!
May 5th, 2009 at 10:49 am
Regulus:
Ka偶dy ma inne potrzeby i inaczej zlepi tego swojego “mentalnego Frankensteina”.
Ka偶da osoba ma jeszcze co艣 takiego jak pasje, po偶膮danie… i one mog膮 dotyczy膰 czego艣 innego u mnie i u Ciebie. Mi w kwestii sportu wystarczy wyj艣膰 2 czy 3 razy na tydzie艅 i przebiec si臋 od 5 do 10 km gdy mam na to ochot臋. Kto艣 inny jak nie wybiega ponad 60 km w tygodniu to nie czuje, 偶e 偶yje
Swoj膮 drog膮 chc臋 za jaki艣 czas zbudowa膰 sobie tak膮 list臋 kilku uniwersalnych umiej臋tno艣ci/podej艣膰 do r贸偶nych spraw, kt贸re przydadz膮 si臋 niemal ka偶dej osobie, niezale偶nie od stylu 偶ycia. Z pewno艣ci膮 nie ka偶dy b臋dzie musia艂 zaimplementowa膰 sobie je na takim samym poziomie.
Pozdrawiam rado艣nie,
Orest
May 5th, 2009 at 10:44 pm
Jest niby takie nie pisane prawo szcze艣cia,偶eby je wie艣膰 to musi byc zachowana r贸wnowaga na p艂aszczyznie rozwoju fizycznego,duchowego i mentalnego
zawsze mo偶esz to uwzgl臋dnic w swoich rozwazaniach dotycz膮cych uniwersalnego postepowania.Jest bardzo fajna ksi膮zka kt贸ra ka偶demu polecam kto poszukuje pewnego rodzaju filozofi 偶ycia po艂膮czonej z nieustaj膮cym doswiadczaniem szcz臋艣cia ,,SZCZ臉艢CIE” Jonathan Hajdt (od m膮dro艣ci starozytnych po koncepcje wsp贸艂czesne) 59.90 z艂 na prawd臋 warto wydac te pieniadze dla wiedzy jak膮 wnosi w zycie cz艂owieka
PZDR!
May 6th, 2009 at 4:36 am
Dzi臋kuj臋 za polecenie tej pozycji. Dopisa艂em sobie do listy kilkudziesi臋ciu ksi膮偶ek, kt贸re grzecznie czekaj膮 w kolejce FIFO
May 20th, 2009 at 7:20 pm
[…] rzeczy. Okaza艂o si臋, 偶e pierwsze do艣wiadczenie z samorozwojem mia艂em ju偶 w wieku 8 lat (“Mentalny Frankenstein”), pierwsze do艣wiadczenia w doradzaniu przy rozwi膮zywaniu problem贸w w wieku 13 lat (to daje […]
August 2nd, 2009 at 8:43 pm
Przyk艂ad jakie umiej臋tno艣ci mo偶na skopiowa膰 od SpiderMana oraz od ma艂p - to potwierdza tylko, 偶e ograniczenia mamy w g艂owie
http://www.smog.pl/wideo/28003/mistrz_wspinaczki_bez_zabezpieczenia/
October 1st, 2009 at 3:38 pm
“cz艂owiek jest sum膮 do艣wiadcze艅, wydarze艅 i spotkanych ludzi”.
Kompletnie si臋 z tym nie zgadzam. Wp艂yw na to, jaki jest cz艂owiek nie maj膮 tylko spotykani ludzie, wydarzenia i do艣wiadczenia, ale PRZEDE WSZYSTKIM - charakter.
October 1st, 2009 at 4:54 pm
Pawe艂:
A jak my艣lisz: w jaki spos贸b kszta艂tuje si臋 nasz charakter?
January 24th, 2012 at 3:31 pm
[…] w kt贸rych nie byli艣my a kt贸re mog膮 nas pocz膮tkowo lekko przera偶a膰. W贸wczas 艂atwiej “skleja膰 nowego siebie” z r贸偶nych element贸w. Ci r贸偶ni ludzie poka偶膮 nam, 偶e mo偶na inaczej, ciekawiej, sytuacje i r贸偶ne do艣wiadczenia […]