Gdzie jest wartość w czytaniu książek?
DziÅ› Åšwiatowy DzieÅ„ Książki. Badania i szacunki pokazujÄ…, że 46% Polaków nie czyta w ogóle, a ci co czytajÄ… w wiÄ™kszoÅ›ci siÄ™gajÄ… po opowiadania i romanse. W zeszÅ‚ym roku tylko 38% przeczytaÅ‚o choć jednÄ… książkÄ™. “Good for You”, bo w Å‚atwy sposób można wskoczyć do czołówki
U Bartka przeczytacie o podejÅ›ciu “1 godzina dziennie”, u MichaÅ‚a jak czytać książki, u Alexa jakÄ… czytanie robi różnicÄ™ a u Ludwika obejrzycie filmik, gdzie Will Smith tÅ‚umaczy dlaczego warto czytać.
Znam jednak osoby, które czytajÄ… dużo (nawet wiÄ™cej ode mnie), czytajÄ… wartoÅ›ciowe książki, dużo notujÄ…, wiele zapamiÄ™tujÄ…… lecz niewiele z tej wiedzy jest przez nie wykorzystywana. To jakby oczytać siÄ™ z książek instruktażowych dotyczÄ…cych jeżdżenia samochodem a na co dzieÅ„ i tak poruszać siÄ™ tylko pieszo. Mamy wiedzÄ™, która jest tylko informacjÄ…, bez (jak ja to nazywam) “aktu wykonawczego”.
Tak jak siÄ™ chce
Nie ma jednej metody, która odpowiada każdemu. TakÄ… sobie należy wypracować, na podstawie chÄ™ci, potrzeby, możliwoÅ›ci, czasu itd. W moim wypadku wyglÄ…da to tak, że czytam to co chcÄ™, kiedy chcÄ™ i w iloÅ›ci takiej jakiej chcÄ™. Nie ma miejsca na zmuszanie siÄ™: jak mam ochotÄ™ i możliwoÅ›ci to potrafiÄ™ czytać przez 8 godzin dziennie lub tylko 30 minut przed snem lub wogóle nie dotknąć książki przez tydzieÅ„. Takim sposobem w zeszÅ‚ym roku przeczytaÅ‚em ok. 20 (może 30) pozycji. Czytam wolno, bardzo wolno, czasem 5 stron na godzinÄ™. Tu powstaje “akt wykonawczy”.
Akt wykonawczy
To taka forma praktycznego przeÅ‚ożenia wiedzy na dziaÅ‚ania. Moje notatki z czytania książek, notatki ze studiów bardzo czÄ™sto zawieraÅ‚y fragmenty: “Gdy znajdÄ™ siÄ™ w takiej sytuacji / BÄ™dÄ™ miaÅ‚ do czynienia z… to postÄ…piÄ™ tak, tak i tak”. To jest gotowa do użycia, dopasowana do nas wiedza z książki. Obecnie najczęściej korzystam z wizualizacji - po przeczytaniu danego fragmentu książki (akapit, rozdziaÅ‚) przypominam sobie sytuacje ze swojego życia i modyfikujÄ™ je w oparciu o te nowe informacje, aby w przyszÅ‚oÅ›ci być skuteczniejszym. W gÅ‚owie powstaje taki akt wykonawczy i postawiony w danej sytuacji jestem w stanie dziaÅ‚ać w nowy sposób. To podejÅ›cie szczególnie polecam, bo pozwala dopracowywać nam różne nasze zachowania, koncepcje życiowe, przekonania wykorzystujÄ…c wiedzÄ™ z książek, które czytamy. To podejÅ›cie sprawdza siÄ™ także przy czytaniu blogów, artykułów, oglÄ…daniu filmów, filmików… sprzyja “mentalnemu Frankensteinowi”
Te dwie wytyczne - czytanie tego co się chce, kiedy chce i w ilościach jakich się chce oraz tworzenie aktu wykonawczego - zrobiły znaczną różnicę w moim życiu
StÄ…d gorÄ…co zachÄ™cam do czytania na wÅ‚asnych zasadach i refleksyjnie… nie tylko ze wzglÄ™du na Åšwiatowy DzieÅ„ Książki.
PS: Temat rozszerzyłem w kolejnym poście o czytaniu.

Znasz kogoś, kto powinien przeczytać ten post? Podeślij link :)

April 24th, 2009 at 9:50 am
Najwięcej można nauczyć się z działania.
“The person who works the hardest wins”
Warto czytać książki, ale bez przesady
niektórzy czytają po to aby czytać, sam tak miałem:)
Te wizualizacje ciekawa sprawa, ale zależy czym się zajmujesz .. nie w każdej pozycji to się przyda. O jakiej różnicy w swoim życiu wspominasz? Konkrety?
Pozdrawiam
April 24th, 2009 at 10:08 am
Kamil:
Faktycznie najlepiej się uczymy gdy coś wykonujemy. W tym wątku poruszyłem temat czytania książek. Sam zauważyłeś, że nie zawsze jest to efektywnie robione
Pytasz o konkretne efekty z czytania i wizualizowania. Wizualizowanie ułatwia zmianę w nastawieniu: w moim wypadku np. do rzeczy (niemal do niczego nie jestem przywiązany), do ludzi (jestem bardziej otwarty). W dodatku cały szereg różnych sposobów rozmawiania z ludźmi, motywowania ich (inaczej buduję zdania, zwracam na inne rzeczy uwagę)
Pozdrawiam radośnie,
Orest
April 28th, 2009 at 12:15 am
Niezależnie ile tomów książek przeczytacie, na nic się to nie przyda, jeśli tego w praktyce nie wykorzystacie.
Tak mi się zrymowało
Cytat Coveya: “Wiedza bez dziaÅ‚nia, to brak wiedzy”.
Pozdrawiam.
Artur
May 3rd, 2009 at 10:53 pm
Jezeli człowiek nauczy sie czytac ze zrozumieniem,to nawet gdy czyta ksiazke kucharską to zawsze poszerzasz swój zasób słownictwa a ponad to wyrabiasz sobie wyobraznie.Czytanie jest fajne ale tak jak we wszystkim potrzebny jest umiar
May 4th, 2009 at 10:32 am
Regulus:
“Tylko” przeczytanie powiÄ™kszy nam zasób słów czy też coÅ› do podÅ›wiadomoÅ›ci nam wpadnie. WedÅ‚ug mnie to za maÅ‚o, stÄ…d kÅ‚adÄ™ duży nacisk na ten “akt wykonawczy”
PS: Wczoraj powróciÅ‚em do “How to Win Friends & Influence People” Dale Carnegie i tam jest takie zalecenie odnoÅ›nie tego jak najwiÄ™cej wyciÄ…gnąć z tej książki:
“3. As you read, stop frequently to ask yourself how you can apply each suggestion”.
Pozdrawiam radośnie,
Orest
May 8th, 2009 at 12:15 am
Kiedyś czytałem i praktycznie nie przekładałem tego na działanie. Nawet ćwiczenia, które autor zalecał odkładałem na kiedy indziej, żeby móc przeczytać dalej. Po kilku takich książkach stwierdziłem, że to bez sensu. I od wtedy staram się czytać książki w mniejszych porcjach tak, żeby z każdej małej porcji móc coś wywnioskować. Natomiast pomysł Oresta z zapisywaniem lub wizualizowaniem wydaje mi się bardzo dobry. A na zenhabits też piszą coś o czytaniu:
http://zenhabits.net/2009/05/stop-reading-about-it-and-do-it/
Pozdrawiam
Krzysztof Sornat
May 9th, 2009 at 12:25 pm
[…] pierwszej części postu przedstawiÅ‚em dwie wytyczne, których stosowanie pomaga mi czerpać bardzo dużo z książek, […]
July 12th, 2010 at 12:03 pm
[…] co fragment, w którym jest nowa myÅ›l (która nam siÄ™ podoba) i stworzeniu czegoÅ›, co nazywam “akt wykonawczy” - przywoÅ‚aniu sytuacji (jednej, wielu), która wydarzyÅ‚a siÄ™ oraz która może wydarzyć siÄ™ w […]