Nie nawiązałeś kontaktu? Zostaw wiadomość.

O byciu online pisałem przy okazji postu o korespondowaniu przez e-mail. Niby to konieczność by istnieć zawodowo i społecznie, choć od tamtego czasu moje podejście się zmieniło. Mianowicie staję się osobą coraz bardziej offline :) Polega to na tym, że na maile odpisuję wtedy gdy mam na to czas i ochotę a nie gdy wpadną mi one do skrzynki, na GG zaglądam co dwa czy trzy dni, aby tylko odebrać jakąś wiadomość i ewentualnie odpisać, z komórki korzystam niemal jak z budki telefonicznej (służy mi raczej do dzwonienia, a mniej do odbierania).

Może siÄ™ wydawać, że takie podejÅ›cie do sprawy dostÄ™pnoÅ›ci to podcinanie gałęzi na której siÄ™ siedzi. Leo Babauta w “The Power of Less” i Tim Ferriss w “The 4-hour Workweek” piszÄ… o swoim przejÅ›ciu na offline - Leo sprawdza maila 2-3 razy na dzieÅ„, Tim raz na tydzieÅ„. Obaj proponujÄ… nawet sprawdzenie tylko dwa razy na dobÄ™ (Leo o 10:00 i o 16:00; Tim o 12:00 i o 16:00) i odpisywanie tylko na te najważniejsze maile. Podobno dzwoniÄ…c do Tima na komórkÄ™ odzywa siÄ™ automat do nagrywania wiadomoÅ›ci :)

Co prawda podejÅ›cie Tima w kwestii dostÄ™pnoÅ›ci jest dla mnie dość skrajne, o tyle pewne rzeczy warto sobie przyswoić. I pewnie po latach mody na bycie online (kulminacja nastÄ…piÅ‚a gdy weszÅ‚y Twitter, Blip, Facebook i dziesiÄ…tki innych serwisów spoÅ‚ecznoÅ›ciowo-komunikacyjnych) powoli bÄ™dziemy przechodzić na offline i korzystać z tych dobrodziejstw tylko w przypadkach pilnych i/lub ważnych. Sam unikam wszelkich sytuacji typu “emergency” (sytuacja wyjÄ…tkowa), aby być wolnym od komunikatorów, maili, serwisów spoÅ‚ecznoÅ›ciowych czy komórki, a korzystać z nich gdy mam na nie czas i ochotÄ™. Pewnie zauważyliÅ›cie już jak takie bycie “na telefon”, bycie w kontakcie, bycie online dezorganizuje dzieÅ„ i podnosi poziom stresu.

Era offline
Aby korzystać efektywnie z komunikacji w internecie czy przez telefon w obliczu nowego trendu, mam dla Was kilka sugestii, do których sam się ostatnio stosuję:

    • PróbujÄ…c nawiÄ…zać z kimÅ› kontakt przez komunikator GG, Skype itd. napisz o co chodzi i podpisz siÄ™ imieniem i nazwiskiem. Zdarza siÄ™, że ktoÅ› rozpoczyna ze mnÄ… rozmowÄ™ na GG samym “Hi!” lub “Cześć!” po czym nie ma nic - nawet w czasie gdy byÅ‚em niedostÄ™pny. Pierwsze moje podejrzenia padajÄ… na spamerów - jak myÅ›licie, czy odpowiadam na tak rozpoczÄ™tÄ… rozmowÄ™? :)

    • Pisząc maila napisz o co chodzi i podpisz się. Czasem dostaję maile niepodpisane, na szczęście zawierają jakąś treść która pozwala poznać, że mam do czynienia z poważnym człowiekiem a nie spamerem lub robotem. Warto jednak podpisać się i od razu napisać o co chodzi.

    • Gdy dzwoniÄ…c na komórkÄ™ nie dodzwonisz siÄ™, to wyÅ›lij sms’a, napisz o co chodzi i podpisz siÄ™. Nie każdy przez caÅ‚y czas nosi ze sobÄ… komórkÄ™, a i nie każdy odbiera jak jest czymÅ› zajÄ™ty. Sam nie zawsze sÅ‚yszÄ™ jak dzwoni telefon, nie wszÄ™dzie go zabieram. Jak myÅ›licie, czy oddzwaniam na każdy numer jaki mam w “nieodebrane”? :) Dlatego jeÅ›li ja dzwoniÄ™ do kogoÅ› i siÄ™ nie dodzwoniÄ™ to natychmiast wysyÅ‚am sms’a o treÅ›ci:
    - “Hej X/Witaj! DzwoniÅ‚em, bo chciaÅ‚em siÄ™ Ciebie zapytać o… / DzwoniÅ‚em, gdyż potrzebujÄ™ numer/adres e-mail itd. do Y. Daj znać, gdy bÄ™dziesz dostÄ™pny - wtedy zadzwoniÄ™. Pozdrawiam, Orest Tabaka”, lub
    - “Hej X/Witaj! DzwoniÅ‚em w dość pilnej sprawie, wiÄ™c zaraz bÄ™dzie nieaktualna. MiÅ‚ego dnia, pozdrawiam. Orest Tabaka :) (dajÄ™ znać drugiej osobie, że nie musi oddzwaniać)

Takie pozostawianie wiadomości pozwala odbiorcy odpowiednio zareagować. Bardzo często zdarza się, że ta druga osoba do mnie odpisuje lub oddzwania, bo wie jak może pomóc, w jakiej sprawie próbowałem się skontaktować i że to było istotne.

Kilka miesięcy temu wielkim niezrozumieniem i zdziwieniem reagowały osoby, którym mówiłem, że dopiero po 3 (dla znajomych numerów) lub 5 (dla nieznajomych numerów) nieudanych próbach dodzwonienia się do mnie oddzwaniałem. Podejrzewam, że będzie to coraz powszechniejsze podejście do komórek, więc zostawianie wiadomości z pewnością zaoszczędzi Wam wiele nerwów i czasu :)

——
PS: Wyżej opisane podejście trudno zastosować w tzw. Help Desk czy w sytuacjach, gdzie od szybkości naszej odpowiedzi na pytania klienta zależy nasze być czy nie być.

PPS: Sytuacja ma siÄ™ też inaczej, gdy z kimÅ› jestem umówiony na telefon, na spotkanie lub “trzymamy kontakt”. Wtedy natychmiast oddzwaniam, nawet gdy ta osoba tylko “puÅ›ci sygnaÅ‚”.

17 Responses to “Nie nawiÄ…zaÅ‚eÅ› kontaktu? Zostaw wiadomość.”

  1. Bartek Popiel Says:

    Widzę, że idziemy w podobnym kierunku. W ostatnich dniach sporo uczyłem się do egzaminów, więc siłą rzeczy byłem niedostępny online. Sprawdzałem maile i gg raz dziennie, przejrzałem najczęściej odwiedzane blogi i na tym koniec. Okazuje się, że to bardzo wpłynęło na moją produktywność i obecnie tworzę kilka nowych nawyków :)

    Pozdrawiam,
    Bartek

  2. Kuerti Says:

    RzeczywiÅ›cie to chyba bÄ™dzie jakiÅ› nowy trend, przechodzenie do offline… Tak sobie myÅ›lÄ™, że ten caÅ‚y boom komunikacyjny (komórki, komunikatory, poczta, twittery, serwisy spoÅ‚ecznoÅ›ciowe itd.) obecnie przeżywa swojÄ… kulminacjÄ™. Jestem jednak zdania, że gdy już minie ten szaÅ‚ to okaże siÄ™, że tak naprawdÄ™ taka wszech-dostÄ™pność nie wiele wnosi do naszego życia.

    Niedawno przeczytałem fajną rzecz nt. rozwoju społeczeństw (z książki Alexa Kerra - Psy i demony. Ciemne strony Japonii): autor wyróżnił trzy okresy - przedprzemysłowy, przemysłowy i poprzemysłowy. W tym pierwszym ludzkość żyła w zgodzie z naturą, była w wysokim stopniu od niej zależna. W drugim odkryliśmy maszyny, które znacznie ułatwiły nam życie, nastąpiło zachłysnięcie się nowoczesnością i techniką. Po tym okresie następuje jednak opamiętanie, osiągamy pewny poziom dobrobytu, w którym zaspokojone zostają nasze potrzeby i zwracamy się znów ku naturze. (uwaga na marginesie: Kerr uważa, że tak dzieje się w krajach rozwiniętych, Japonia natomiast zatrzymała się na 3 etapie i wciąż zachłystuje się techniką.).

    Podoba mi się takie spojrzenie na kulturę bo jest mi bliskie. Staram się korzystać z dobrodziejstw techniki, ale jednocześnie zwrócić się mocniej w kierunku natury. Odnoszę wrażenie, że podobnie stanie się właśnie z tą wszech-dostępnością. W końcu ludzie dojdą do wniosku, że to nie o to chodzi.

  3. stopaprocentowa Says:

    Gorzej jak się prowadzi firmę ;-). Wtedy odbieranie komórki i stacjonarnego oraz oddzwanianie gdy się nie mogło odebrać jest w normie. Olanie potencjalnego klienta nie wróży najlepiej firmie :-). No chyba, że ma się kogoś, kto robi to za nas (czyli pracownika ;-)).
    Sama najchętniej wyłączyłabym telefon i zaszyła się gdzieś gdzie liczba ludzi na kilometr jest znikoma, ale jeszcze trochę muszę pocierpieć z tymi telefonami (i w tłumie).

  4. Orest Tabaka Says:

    Bartek:
    Otóż to. Najpewniej niewiele przegapiłeś a zyskałeś mnóstwo czasu i spokoju - a to rzeczy bezcenne. Wiem, że czytałeś Tima Ferrissa, więc można u niego podpatrzeć kilka rozwiązań i wprowadzić je jako nawyki :)

    PS: Sam w ostatnich dniach usunąłem kilka blogów z czytnika RSS, gdyż niewiele wnosiły. Powoli przerzucam się tylko na te, które wnoszą coś istotnego (a tych w sieci zostaje coraz mniej wraz z naszym rozwojem).

    Kuerti:
    Być może zauważyÅ‚eÅ›, że np. Nasza Klasa u wielu dojrzalszych użytkowników poszÅ‚a w odstawkÄ™ - ruch jest u tych najmÅ‚odszych, których jeszcze to krÄ™ci. Te serwisy, ta technika miaÅ‚y (w zamyÅ›le) uÅ‚atwiać nam życie, oszczÄ™dzać nasz czas… okazaÅ‚o siÄ™, że je pochÅ‚aniaÅ‚y, aby siÄ™ nimi zajmować. Zobaczymy na ile nasze spoÅ‚eczeÅ„stwo powróci do tego spokojnego trybu życia :) Pewnie zawsze bÄ™dÄ… tacy, co bÄ™dÄ… siÄ™ zachÅ‚ystywać siÄ™ technikÄ…, nowinkami i bÄ™dÄ… im oddawać swój bezcenny czas. Lecz czy to musimy być my? :)

    Stopaprocentowa:
    Witaj na blogu! :)

    Ferriss prowadząc firmę dość dobrze funkcjonuje z automatem do nagrywania wiadomości i z odbieraniem maili co poniedziałek. Może to kwestia skupienia się na tych 20% klientów, którzy dostarczają 80% dochodu. Podobno reguła 20/80 sprawdza się też przy zawracaniu głowy - 80% zawracających głowę klientów ma tylko 20% udziału w Twojej sprzedaży. To też jednak zależy od branży i od Twojego produktu/usługi - może być tak, że klient właśnie płaci za Twoją dostępność. Może więc rozwiązaniem będzie skupienie się na klientach, którzy potrzebują Twojego produktu/usługi a nie Twojej dostępności - chyba, że nie da się tego rozdzielić.

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  5. Bartek Popiel Says:

    Ferris podkreÅ›la, że każdego maila “odbija” z notatkÄ… w stylu: “Przepraszam, ale odbieram maile tylko raz w tygodniu. To pozwala mi koncentrować siÄ™ na moich produktach gdyż chcÄ™ by byÅ‚y najwyższej jakoÅ›ci. Dobro klientów jest dla mnie najważniejsze”. Wilk syty i owca caÅ‚a :)

    Nie potrafię dokładnie przytoczyć bo książkę pochłonąłem jednorazowo, ale z pewnością do niej wrócę. Jest tam wiele cennych informacji.

    Ps. czekam na “Power of less”, wiÄ™c pewnie jeszcze bardziej zredukuje wiele aspektów życia do niezbÄ™dnego minimum :)

  6. Orest Tabaka Says:

    Bartek:
    Ferriss sugeruje wpisywać w mailu różne możliwości rozwiązania danej sprawy, aby ktoś nie musiał nas o nic dopytywać, pytać o pozwolenie na działanie. W dodatku w tym mailu co zacytowałeś dodaje informację, że nadawca najpewniej odpowiedź znajdzie np. w FAQ, a jeśli nie znajdzie i jest to sprawa ważna i pilna to należy zadzownić na nr XXX (tu jest automat od voicemail, które Ferriss odsłuchuje częśniej i odpowiada na wybrane wiadomości).

    W “The Power of Less” jest też o poczcie e-mail - bÄ™dziesz zaskoczony, jak Leo sprawnie oczyszcza skrzynkÄ™ :) U mnie już też pozostaje pusta po każdym zalogowaniu :)

    PS: “The Power of Less” bÄ™dzie można u mnie wypożyczyć na dniach, jak tylko uruchomiÄ™ pewien projekt dla Was :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  7. Orest Tabaka Says:

    Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się jak Leo Babauta opróżnia pocztę e-mail (oraz eliminuje różne kolejki ze swojego życia) to polecam post:
    http://zenhabits.net/2009/06/8-liberating-strategies-for-clearing-the-queues-in-your-life/

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  8. Kuerti Says:

    Orest,

    Również robiÅ‚em ostatnio porzÄ…dek w czytniku, z 120 blogów zostaÅ‚y bodaj 33… Udziela mi siÄ™ podjeÅ›cie Leo do upraszczania każdego aspektu życia. Chyba etap kumulacji dóbr (wszelakich, czy to materialnych czy wirtualnych) mam już za sobÄ…, teraz jestem na etapie przesiewu. :) .

  9. Orest Tabaka Says:

    Kuerti:
    Brawo! Spora redukcja, więc witaj po drugiej stronie rzeki :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  10. Monia Says:

    Boże! A ja z przerażeniem zauważam, że moje poczucie wartoÅ›ci może zmieniać siÄ™ jak w kalejdoskopie ( prawie z takim samym tempem) w zaleznoÅ›ci od tego, jak w danej chwili jestem odbierana ( a raczej jak czujÄ™, że jestem odbierana) przez mężczyznÄ™. Jesli czujÄ™, że podobam siÄ™ komuÅ›, chodzÄ™ jak w skowronkach i czujÄ™ siÄ™ jak fajna, 100 % babka. JeÅ›li jest cisza w okół mnie ( czyli brak kogoÅ›, kto mówiÅ‚by, że jetesm fajna) , czujÄ™ siÄ™ podle, nieatrakcyjnie, staro. Źle ze mnÄ…! Chciałąbym temu zaradzić, ale wszelkie rady sÄ… dla mnie …po prostu nic nie wnoszÄ….

  11. Anna Smirkin Says:

    Witam serdecznie,
    coz mysle, ze wystarczy przeprowadzic sie do innego, wystarczajaco oddalonego kraju, zeby powaznie ograniczyc ilosc kontaktow ;) Oczywiscie pojawia sie nowe, jednak przynajmniej w moim przypadku, ilosc ta jest znacznie mniejsza niz w kraju. Tak wiec ja jestem naprawde steskniona za wszelkimi kontaktami, rozmowami przez telefon etc :)
    Serwisy spolecznosciowe sluza mi natomiast jako narzedzie utrzymania kontaktow, ktore prawdopodobnie by zaginely, a tak mam je w jednym miejscu i zawsze moge spokojnie odezwac sie do danej osoby. Oczywiscie moje zycie nie koncentruje sie wokol sprawdzania, co kto napisac na Facebooku czy jakie zdjecie zamiescil na Naszej-klasie, jednak mysle, ze jak we wszystkim w zyciu, jest to kwestia umiaru w uzytkowaniu ;) Co do nieoddzwaniania czy nieodpisywania na maile, to ja niestety odbieram to jako przejaw olewania mnie, nawet jesli nie jest tak naprawde. Sama oddzwaniam, jesli wiem kto do mnie dzwonil, jesli nie wiem, to roznie-z reguly boje sie zestresowac jakiego obcokrajowca po drugiej stronie, ktory omylkowo wybral moj numer :D Jednak, jak powiedzialam wczesniej, ilosc moich kontaktow nie jest przytlaczajaca, wiec nie mam dziennie kilku osob, do ktorych musze oddzwonic, wtedy pewnie stosowalabym metody, ktore proponujesz Orescie.
    PS Kuerti, zdecydowanie Japonia zatrzymala sie w fazie przemyslowej i szczerze mowiac nie widze, zeby byla szansa, ze sie opamieta w najblizszym czasie. Caly narod podaza w jakims dziwnym kierunku, oddalajac od swoich korzeni czy filozofii.
    Pozdrawiam serdecznie
    Ania

  12. Orest Tabaka Says:

    Monia:
    Witaj na blogu! :)

    To nasza niemal naturalna cecha, że poczucie wartości u nas pływa. Pisałem post o tym z czego może ono wynikać i co z tym zrobić: http://orest.tabaka.eu/staryblog/2009-02-24/rozwoj-osobisty/na-czym-opierasz-swoje-poczucie-wartosci/

    Ania:
    No tak - wyjazd zdecydowanie utrudnia kontakt. Z drugiej strony te kontakty które przetrwają najczęściej są wartościowsze.

    Ja mam profil na Naszej Klasie tylko ze względu na możliwość kontaktu z niemal każdą osobą w Polsce, która korzysta z internetu, a ich maile nie są zamieszczone nigdzie w sieci lub trudne do odnalezienia. I w drugą stronę - wiele osób rozpoczyna poszukiwanie kontaktu do innych właśnie przez NK.

    Gdy kiedyÅ› ktoÅ› do mnie nie oddzwaniaÅ‚ to zdarzaÅ‚o mi siÄ™ poczuć olanym. ZdaÅ‚em sobie jednak sprawÄ™, że tamte osoby też mogÄ… nie zabrać telefonu, nie usÅ‚yszeć oraz czÄ™sto dostawać bzdurne telefony (o niczym). Dlatego wymyÅ›liÅ‚em sobie wysyÅ‚anie smsa. Dodatkowo mam ustawiony jeden przycisk w telefonie tak, że jak ktoÅ› dzwoni a ja nie bardzo mogÄ™ odebrać (i domyÅ›lam siÄ™, że jest to sensowny telefon od kogoÅ› kogo znam) to naciskajÄ…c go odrzucam rozmowÄ™ i automatycznie wysyÅ‚a siÄ™ do tej osoby sms o treÅ›ci: “Nie mogÄ™ w tej chwili rozmawiać.” :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  13. Bartek Blaicke Says:

    Muszę przyznać, że gdy pierwszy raz usłyszałem o podejściu Oresta do odbierania telefonów i oddzwaniania to byłem lekko zszokowany. Sam zawsze oddzwaniam właśnie dlatego, że uważam to za sposób okazywania szacunku drugiej osobie. Dzwonię kiedy mam jakąś konkretną sprawę (tego też oczekuję od innych) i w pełni rozumem, że nikt nie ma telefonu ciągle przy sobie. Jeśli osoba nie odbiera to wnioskuję że: nie może rozmawiać/nie ma przy sobie telefonu itp. więc nie ma najmniejszego sensu próbować dodzwonić się do niej kolejne 30 razy. Oddzowni kiedy sama uzna że teraz może spokojnie porozmawiać.
    PodejÅ›cie Oresta w tej kwestii jest dość dużym przeciwieÅ„stwem mojego. Pomimo tych wszystkich różnić uÅ›wiadomiÅ‚o mi, że moje “dżenteleÅ„skie czekanie/oddzwananie” wcale nie jest najbardziej optymalne i wymusiÅ‚o uzasadnienie tej koncepcji. Dalej oczekujÄ™ takiego podejÅ›cia od innych (oszczÄ™dność mojego czasu) wiÄ™c sam automatycznie też je stosuje. Za to Å›wietny pomysÅ‚ Oresta z sms’ami idealnie uzupeÅ‚ni mojÄ… wizjÄ™ i na pewno go wykorzystam.

  14. Orest Tabaka Says:

    Bartek:
    Właśnie o to chodzi, aby nie kopiować całego podejścia, jeśli nam ono nie odpowiada, nie zafunkcjonuje tak jakbyśmy chcieli. Dlatego wybieramy sobie coś, co zwiększy naszą skuteczność i wdrażamy - w Twoim wypadku tylko te smsy :)

    SÄ… nieliczne osoby do których oddzwaniam zawsze, bo dzwoniÄ… one rzadko i jak już dzwoniÄ… to pewnie z ważnÄ… sprawÄ…. Po prostu swego czasu miaÅ‚em za dużo telefonów o niczym… stÄ…d takie radykalne podejÅ›cie :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  15. Anna Smirkin Says:

    Witam,

    rzeczywiscie, pomysl z wysylaniem smsa jest naprawde niezly! :) Moze teraz, kiedy poznalam inne podejscie do nieoddzwaniania, bede sprawdzac czy ktos mnie naprawde olewa czy po prostu mysli troche inaczej :)
    Pozdrawiam

    Ania

  16. Tomek Solarewicz Says:

    Witaj Orest!

    Twojego bloga czytam od dłuższego czasu, jednak z braku czasu napiszę dopiero teraz. Twój blog jest bardzo wartościowy, zainteresowałem się rozwojem osobistym i chłonę Twoje teksty jak gąbka wodę. Dziękuję!

    Co do tego wpisu. Niestety, ja jestem bardzo często *online*. Muszę ograniczyć te wszystkie naszeklasy, gadugadu itd, bo kurczę nie mam czasu na swoją pasję - grę na gitarze. Mam nadzieję, że Twój post mnie do tego natchnie i skończę z tym. Jeszcze raz dzięki!

    Tomek.

  17. Orest Tabaka Says:

    Witaj Tomku na blogu! :)

    Dziękuję za miłe słowa :) Mam nadzieję, że znajdziesz właściwy sposób oraz chęci, by skupić się na przyjemniejszym dla Ciebie sposobie spędzania czasu (np. na grze na gitarze) :)

    Myślę, że zamiast ograniczać czas przesiadywania na komputerze wprowadź sobie prosty i efektywny system korzystania z niego. Np. 2-3 razy na dzień, szybkie sprawdzenie poczty, tego co trzeba i zabranie się do wykonania odpowiedniej pracy - później czas na inne przyjemności, których przecież nie brak :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

Pozostaw komentarz