Nie bój się przyszłości, nowoczesności i nowych technologii
Dziś troszkę odmienny post (refleksja). W ostatnim czasie Jacek Gadzinowski napisał u siebie dwa (chyba ironiczne
) posty o tym jak zmienia siÄ™ współczesność w internecie i dziÄ™ki internetowi. Pokemonizacja, czyli nowy wspaniaÅ‚y Å›wiat oraz dzisiejszy Cyfrowy analfabetyzm, życiowa konieczność. Jacek zajmuje siÄ™ komunikacjÄ… w sieci oraz socialmediami… niemniej polecam te posty każdemu, kto z sieci korzysta choćby tylko do czytania mojego bloga i odbierania poczty
ChcÄ™ jednak skupić siÄ™ na innej stronie tego zagadnienia, a mianowicie na strachu przed przyszÅ‚oÅ›ciÄ…, przed internetem, przed nowymi technologiami. Może nam siÄ™ wydawać, że nas mÅ‚odych (niezależnie od faktycznego wieku) to nie dotyczy, ale nic bardziej błędnego. Wystarczy spojrzeć na pokolenie naszych rodziców, które gubi siÄ™ już na poziomie obsÅ‚ugi komórki, jeszcze bardziej przy korzystaniu z sieci, a przelewy, pdfy, RSS czy prosta obróbka zdjęć to czarna magia. A przecież kilkanaÅ›cie czy 20-30 lat temu nasi rodzice byli nowoczeÅ›ni… obsÅ‚uga adaptera, magnetofonu szpulowego, dostrojenie telewizora to byÅ‚ przysÅ‚owiowy pikuÅ›
Zgubne dla pokolenia naszych rodziców i dla naszego jest przyjÄ™cie zaÅ‚ożenia, że jeÅ›li pojawia siÄ™ coÅ› nowego… nowy serwis, nowe rozwiÄ…zania, nowe urzÄ…dzenia… to pewnie to jakaÅ› fanaberia bogatych, futurystyka i w życiu to nam nie bÄ™dzie potrzebne. I tu jest ZONK!
PamiÄ™tam, że jeszcze 5 lat temu internet byÅ‚ luksusem, dla geeków (maniaków technologicznych). Bankowość internetowa wtedy byÅ‚a dla bogaczy, wielu wolaÅ‚o udawać, że to ich nie dotyczy i zignorować sprawÄ™. Teraz okazuje siÄ™, że to korzystanie z konta w siedzibie banku jest dla bogaczy, bo przelewy za 10 zÅ‚otych to spory koszt. W 2001 co 4 Polak miaÅ‚ komórkÄ™… dziÅ› każdy. Z pewnych technologii i rozwiÄ…zaÅ„ bÄ™dziemy korzystali niemal wszyscy, chcÄ…c żyć w naszej cywilizacji i to niezależnie od naszego podejÅ›cia do życia, branży w jakiej dziaÅ‚amy czy też naszych życzeÅ„.
Kto z Was wie jaką technologią będziemy posługiwać się za 5 czy 10 lat? Które z dzisiejszych supernowoczesnych i futurystycznych rozwiązań za 5 czy 10 lat będą obowiązkowym elementem życia tak jak dziś internet, komórka czy konto w banku i karta co najmniej debetowa (najlepiej kredytowa, chipowa i wypukła), aby coś opłacić w sieci?
Jak ja to robiÄ™, aby być “na czasie”?
Można mi zarzucać, że jestem mÅ‚ody, a mÅ‚odzi szybko chwytajÄ… te nowe zabawki. “Próchnienie technologiczne” zaczyna siÄ™ wtedy, gdy zaczynamy omijać nowÄ… technologiÄ™ i żywimy nadziejÄ™, że nas ona nie bÄ™dzie dotyczyć. Znam osoby w moim pokoleniu, które majÄ… problem z obsÅ‚ugÄ… komórki, a korzystanie z komputera ogranicza siÄ™ tylko do NK… tak, tak
Jak sobie one poradzą z np. e-książką?
Dlatego sam staram siÄ™ w pierwszej kolejnoÅ›ci nasÅ‚uchiwać “co siÄ™ dzieje w Å›wiecie”. Sprzyja temu internet, telewizja. Wystarczy czasem zajrzeć na serwisy informacyjne, obejrzeć program informacyjny w których mówiÄ… o różnych nowoÅ›ciach. Regularnie także wertujÄ™ gazetki sklepów RTV/AGD. Zamiast uciekać staram siÄ™ skupić na nich uwagÄ™.
CzÄ™sto w sieci ktoÅ› wspomni lub opisze nowe technologie, nowe urzÄ…dzenia, rozwiÄ…zania (czy to w serwisach spoÅ‚ecznoÅ›ciowych, na blogach, na YouTubie) tak jak np. zrobiÅ‚ ostatnio TesTeq odnoÅ›nie e-czytnika od Amazona “Kindle” (swojÄ… drogÄ… TesTeq jest z pokolenia moich rodziców i Å›wietnie odnajduje siÄ™ w morzu współczesnych technologii). Zamiast olać wpis skupiÅ‚em swojÄ… uwagÄ™, aby dowiedzieć siÄ™ co to jest, jak to mniej wiÄ™cej dziaÅ‚a, jak to można obsÅ‚ugiwać. Gdybym teraz dostaÅ‚ to w rÄ™ce potrzebowaÅ‚bym może z 2-3 minuty, aby nabrać biegÅ‚oÅ›ci w obsÅ‚udze.
Próbuję, testuję, uczę się obsługi
Tak się działo z komórkami - w 2001 roku kupiłem sobie pierwszą komórkę. Gdy wziąłem ją w ręce kompletnie nie wiedziałem co z nią robić
W kolejnych miesiÄ…cach miaÅ‚em w rÄ™kach kilkanaÅ›cie różnych modeli komórek, w każdej przewertowaÅ‚em menu i opcje wzdÅ‚uż i wszerz. Nie tylko nauczyÅ‚em siÄ™ pisać i dzwonić czy zmieniać dzwonek… ale przede wszystkim jakie możliwoÅ›ci majÄ… komórki, co siÄ™ w nich zmienia. Gdy jakiÅ› czas temu wpadÅ‚ mi w rÄ™ce iPhone, nie miaÅ‚em problemu z jego obsÅ‚ugÄ… (zmiana sieci, włączenie bluetooth’a, wgraniem czegoÅ› na niego). To, że obsÅ‚uguje siÄ™ go mażąc palcami po wyÅ›wietlaczu nic nie zmienia - ma wiÄ™kszość takich samych opcji i funkcji jak inne współczesne telefony, trochÄ™ inaczej uÅ‚ożone w menu telefonu.
Okej… iPhone w moim uproszczonym i zorganizowanym życiu nie wprowadzi żadnych udogodnieÅ„. Czytnika książek elektronicznych w najbliższym czasie nie kupiÄ™, bo cenowo na razie to siÄ™ nie opÅ‚aca. Ale mam już Å›wiadomość ich istnienia, wstÄ™pnÄ… umiejÄ™tność obsÅ‚ugi. Nie bojÄ™ siÄ™ ich jeÅ›li za 2-3 lata okaże siÄ™, że bÄ™dÄ… one niezbÄ™dne do mojego poprawnego funkcjonowania. Nie bojÄ™ siÄ™ innych urzÄ…dzeÅ„ czy rozwiÄ…zaÅ„ jakie pojawia siÄ™ w najbliższych 80 latach (bo jeszcze może tyle bÄ™dÄ™ żyÅ‚
), bo zamierzam być stale na czasie i korzystać ze sposobności nauczenia się ich obsługi i zrozumienia do czego one są i jak działają
To jest ten dodatkowy obszar w którym (niezależnie od tego czym się zajmujemy na co dzień) warto się orientować.
A teraz wyobraźcie sobie co poniektórych naszych rówieśników czy osób od nas dużo starszych, gdy w sklepach i księgarniach nie będzie już papierowych gazet i książek, a jedyny do nich dostęp będzie przez takie czytniki? Jak wiele możliwości oni stracą bojąc się już dziś mniej zaawansowanych technologii i urządzeń? Albo jak sobie poradzą z mnogością informacji jakie do nas docierają (o tym napiszę przy innej okazji)?
Nie bÄ™dziemy siÄ™ zakÅ‚adać o to, czy w najbliższych 5, 10 czy 20 latach takich (dziÅ› futurystycznych) urzÄ…dzeÅ„ i rozwiÄ…zaÅ„ nam przybÄ™dzie czy ubÄ™dzie. WolÄ™ jednak mylić siÄ™ po stronie tego pierwszego, być w miarÄ™ na czasie i zawsze gotów zapoznać siÄ™ i posÅ‚ugiwać nowymi rzeczami. DziÅ› sobie radzimy bez nich… a za parÄ™ lat możemy bez nich nie istnieć lub poważnie utrudnić sobie dostÄ™p do ciekawych sposobnoÅ›ci.
A jak ten temat wyglÄ…da u Was?
———
PS: Temat ten także dotyczy w dużej mierze osób już “niemÅ‚odych”. To, że zbliżacie siÄ™ do emerytury nie oznacza, że to już nie pora nauczyć siÄ™ bardziej zaawansowanej obsÅ‚ugi komputera czy przy najbliższej okazji w sklepie ze sprzÄ™tem pobawić siÄ™ np. iPhonem. Jest duża szansa, że na emeryturze pożyjecie z 20-30 lat… wiele zmian bÄ™dzie jeszcze za Waszego życia. WiÄ™c zamiast uciekać przed nowoczesnoÅ›ciÄ… bierzcie byka za rogi i uczcie siÄ™ z tego korzystać. To Å›wietna baza wypadowa na rzeczy, które pojawiÄ… siÄ™ za kilkanaÅ›cie czy -dziesiÄ…t lat ![]()

Znasz kogoś, kto powinien przeczytać ten post? Podeślij link :)

November 17th, 2009 at 6:39 pm
Chyba schemat dla przeciętnego człowieka jest mniej więcej taki: mam więcej czasu (jestem młody), uczę się obsługiwać / żyć z jakimiś urządzeniami, czy dajmy na to teraz - serwisami www/ programami do czegokolwiek, co jest mi potrzebne. Starzeję się, pojawiają się setki nowych rzeczy, którymi mogę robić to samo, ale lepiej, szybciej, etc. Mam mniej czasu. Z jakiś niezrozumiałych dla mnie powodów boję się nowości (tego nie jestem pewien, ale nie wiem, może to wygoda po prostu) - więc robię rzeczy po staremu. I zostaję mentalnie w czasach gdy miałem 20, 25, max. 30 lat. A świat idzie do przodu. Czy to źle - nie mam pojęcia, ale dla wielu ludzi tak jest, chyba niezależnie od czasów w których żyją.
Co do iphone - doskonale sprawdza się do czytania bloga. Inne komórki też tak mają, ale to doskonały oszczędzacz czasu.
Pozdrawiam,
Michał
November 17th, 2009 at 8:53 pm
Witaj Michał na blogu!
Uważam, że źle siÄ™ dzieje, jeÅ›li przeciÄ™tni ludzie zaczynajÄ… bać siÄ™ nowoÅ›ci… szczególnie, że dziÅ› wiele takich rzeczy daje ciekawe sposobnoÅ›ci. OczywiÅ›cie można starać siÄ™ przeżyć caÅ‚e życie posÅ‚ugujÄ…c siÄ™ tylko tym co opanowaliÅ›my do 25 czy 30 roku życia… myÅ›lÄ™ jednak, że przy dzisiejszej dynamice zmian i uzależnieniu czÅ‚owieka od technologii jest to podejÅ›cie bardzo ryzykowe, wrÄ™cz nierozsÄ…dne.
A iPhone, czy w moim przypadku korzystanie z internetu w urzÄ…dzeniach mobilnych (kieszonkowych) u mnie siÄ™ nie sprawdziÅ‚o. Blogi i artykuÅ‚y (poza tym, że szybciej mi siÄ™ zaÅ‚adujÄ…) szybciej przeczytam na laptopie… podobnie z pocztÄ… czy innymi aktywnoÅ›ciami internetowymi. W dodatku zorganizowaÅ‚em siÄ™ tak, że mogÄ™ żyć bez internetu w podróży
Pozdrawiam radośnie i zachęcam Cię do aktywności tutaj
Orest
November 17th, 2009 at 11:57 pm
Jak to wyglÄ…da u nas, pytasz? Ja np. nie lubiÄ™ rowerów poziomych, nie trawiÄ™, jak można na tym jeździć, ale… w sumie boje siÄ™, że prÄ™dzej, niż później dwa kółka w obecnej formie odejdÄ… do lamusa. A ja nie chcÄ™ stanąć przed dylematem: Å›cigać siÄ™ na maratonach na “poziomce”, albo porzucić pasjÄ™!
Pozdrawiam
November 18th, 2009 at 4:59 am
Michał Dadełło:
Hmm… zabiÅ‚eÅ› mi ćwieka. Wielbiciele tradycyjnych pewnie jeszcze dÅ‚ugo bÄ™dÄ… żyli, ale faktycznie może to wiÄ…zać z utratÄ… możliwoÅ›ci startu w maratonach.
Może, aby opanować lÄ™k przed “poziomkÄ…” warto by spróbować pojeździć na niej? Co Ty na to?
Pozdrawiam radośnie,
Orest
November 18th, 2009 at 6:21 pm
Witam
Ja osobiście nie boję się nowych technologi, ale w miarę możliwości staram się używać, opanować te niezbędne dla mnie, lub których wykorzystanie w jakikolwiek sposób przyniesie mi korzyści materialne, lub duchowe
Z drugiej strony jesteśmy niemalże bombardowani nowinkami technicznymi, więc nie zawsze możemy za nimi nadążyc, ale ten elektroniczny czytnik książek to chyba największa rewelacja od w czytelnictwie od czasów Gutenberga
Pozdrawiam
Jarek
November 18th, 2009 at 10:46 pm
Podobami się Twoje podejście, Jarku
Ilość z tej caÅ‚ej masy jaka faktycznie zaczyna funkcjonować w naszym życiu to jakiÅ› uÅ‚amek. Wystarczy czasem przejrzeć gazetki sklepów RTV/AGD i ewentualnie delikatnie zagłębić siÄ™ w temat rzeczy, o której nie mamy pojÄ™cia. Wbrew pozorom nie ma tego tak dużo… nie poÅ›wiÄ™cam temu wiele czasu a mam wrażenie, że stale jestem na czasie
Pozdrawiam radośnie,
Orest