Na zwaÅ›nione osoby…
Wednesday, March 25th, 2009Pewnie zdarza siÄ™ Wam przypadkiem być Å›wiadkiem w kłótni innych osób: znajomych, kolegów z pracy, szefa z podwÅ‚adnym, rodziny itp. Przyznam, że to dość krÄ™pujÄ…ca sytuacja. Dość czÄ™sto zdarza siÄ™ nam angażować w spór opowiadajÄ…c po którejÅ› ze stron (np. ze wzglÄ™du na sympatiÄ™ do jednej z osób lub na swój interes). Jako dzieciak angażowaÅ‚em siÄ™ emocjonalnie… i zupeÅ‚nie niepotrzebnie.
WypracowaÅ‚em sobie jednak pewien sposób dziaÅ‚ania. DziaÅ‚a bardzo dobrze w sytuacjach gdy kłótnia jest takÄ… małą sprzeczkÄ…, wymianÄ… pretensji, szczególnie miÄ™dzy osobami z którymi mamy w miarÄ™ swobodne stosunki i najczęściej w podobnym wieku. Nie miaÅ‚em okazji sprawdzać tego w stosunku do osób, które sÄ… mi obce czy też nasze relacje byÅ‚y dość sztywne (np. z osobami starszymi od siebie, “ważniejszymi”). W tej metodzie warto wykazać siÄ™ poczuciem luzu
W momencie kiedy w naszym otoczeniu pojawiają się dwie sprzeczające się osoby lub zaczynają się przy nas sprzeczać:
Etap 1. Przysłuchujemy się przez chwilę, aby szybko ocenić czy spór jest o poważną rzecz czy o bzdurę, błahostkę. Jeśli poważny, to może warto się wycofać, aby nie oberwać rykoszetem. Jeśli o błahostkę to:
• zaczynamy siÄ™ przypatrywać i jawnie pokazujemy, że tu jesteÅ›my… najlepiej z uÅ›miechniÄ™tÄ… twarzÄ… i wielkim zaciekawieniem, mruczÄ…c pod nosem “aha… tak… ooo…”
Obserwujemy sobie ich tak jak eksponaty w muzeum.
• po chwili obserwacji, robimy coÅ› bardzo nieprzewidywalnego. Zazwyczaj mówiÄ™ w formie żartobliwej: “O tak… pobijcie siÄ™!”, “Odgryź jej palca!”, “GÅ‚oÅ›niej… sÅ‚abo Was sÅ‚ychać!”
W tym momencie nastÄ…pi tzw. “przerwanie wzorca” (zdaje siÄ™ termin z NLP). SpierajÄ…cy normalnie nakrÄ™caliby siÄ™ i z niewyrzuconych Å›mieci przeszliby do zdrady, niewiernoÅ›ci itd. PrzerywajÄ…c wzorzec odrywamy ich od kłótni.
Etap 2. W tym momencie najpewniej te osoby już nie powrócą do tak zażartej sprzeczki. Jednak, aby szczególnie uzmysłowić im, że kłótnia pewnie nie rozwiąże ich problemu oraz dać im szansę na konstruktywne rozwiązanie problemu, warto się wycofać. Ja robię to ze słowami:
“To już siÄ™ nie kłócicie? Szkoda…”
• z lekkim “rozczarowaniem na twarzy” wycofujÄ™ siÄ™: wychodzÄ™ z pomieszczenia, oddalam siÄ™, powracam do swoich zadaÅ„, powracam do rozmowy ze swoim rozmówcÄ… (gdy byÅ‚em w towarzystwie).
• lub gdy jedna ze stron mnie chce wyprosić (”Idź stÄ…d!”, “Wyjdź!, “Nie wtrÄ…caj siÄ™!” itp.) to wtedy z uÅ›miechem na ustach wycofujÄ™ siÄ™: “Ależ oczywiÅ›cie… już wychodzÄ™/wracam do swoich zajęć
”
Po tym drugim etapie zostawiamy spokojnie te dwie osoby, aby miały możliwość coś z tą sytuacją zrobić. Z moich obserwacji wynika, że te osoby już nie wracają do kłótni, przez chwilę są zmieszane zaistniałą sytuacją i albo rozchodzą się, by później w miarę konstruktywnie to załatwić, albo od razu jedna ze stron zaczyna przepraszać lub/i prostować sytuację.
W drugim etapie możemy też użyć poważniejsze: “A teraz porozmawiajcie spokojnie i wyjaÅ›nijcie sobie sprawÄ™. ZostawiÄ™ Was samych” - w przypadku, gdyby jednak problem byÅ‚ poważniejszy i/lub kłótnia ta powtarza siÄ™ już któryÅ› raz.
Zaznaczam, że metodę sprawdzałem przy sprzeczkach o drobne rzeczy. Z pewnością są efektywniejsze sposoby, jednak w moich sytuacjach ta metoda mi wystarcza i bardzo ją sobie cenię
A jakie są Wasze sposoby na kłócących się w pobliżu Was ludzi?

