Archive for the ‘Komunikacja’ Category

Nie nawiązałeś kontaktu? Zostaw wiadomość.

Friday, June 5th, 2009

O byciu online pisałem przy okazji postu o korespondowaniu przez e-mail. Niby to konieczność by istnieć zawodowo i społecznie, choć od tamtego czasu moje podejście się zmieniło. Mianowicie staję się osobą coraz bardziej offline :) Polega to na tym, że na maile odpisuję wtedy gdy mam na to czas i ochotę a nie gdy wpadną mi one do skrzynki, na GG zaglądam co dwa czy trzy dni, aby tylko odebrać jakąś wiadomość i ewentualnie odpisać, z komórki korzystam niemal jak z budki telefonicznej (służy mi raczej do dzwonienia, a mniej do odbierania).

Może siÄ™ wydawać, że takie podejÅ›cie do sprawy dostÄ™pnoÅ›ci to podcinanie gałęzi na której siÄ™ siedzi. Leo Babauta w “The Power of Less” i Tim Ferriss w “The 4-hour Workweek” piszÄ… o swoim przejÅ›ciu na offline - Leo sprawdza maila 2-3 razy na dzieÅ„, Tim raz na tydzieÅ„. Obaj proponujÄ… nawet sprawdzenie tylko dwa razy na dobÄ™ (Leo o 10:00 i o 16:00; Tim o 12:00 i o 16:00) i odpisywanie tylko na te najważniejsze maile. Podobno dzwoniÄ…c do Tima na komórkÄ™ odzywa siÄ™ automat do nagrywania wiadomoÅ›ci :)

Co prawda podejÅ›cie Tima w kwestii dostÄ™pnoÅ›ci jest dla mnie dość skrajne, o tyle pewne rzeczy warto sobie przyswoić. I pewnie po latach mody na bycie online (kulminacja nastÄ…piÅ‚a gdy weszÅ‚y Twitter, Blip, Facebook i dziesiÄ…tki innych serwisów spoÅ‚ecznoÅ›ciowo-komunikacyjnych) powoli bÄ™dziemy przechodzić na offline i korzystać z tych dobrodziejstw tylko w przypadkach pilnych i/lub ważnych. Sam unikam wszelkich sytuacji typu “emergency” (sytuacja wyjÄ…tkowa), aby być wolnym od komunikatorów, maili, serwisów spoÅ‚ecznoÅ›ciowych czy komórki, a korzystać z nich gdy mam na nie czas i ochotÄ™. Pewnie zauważyliÅ›cie już jak takie bycie “na telefon”, bycie w kontakcie, bycie online dezorganizuje dzieÅ„ i podnosi poziom stresu.

Era offline
Aby korzystać efektywnie z komunikacji w internecie czy przez telefon w obliczu nowego trendu, mam dla Was kilka sugestii, do których sam się ostatnio stosuję:

    • PróbujÄ…c nawiÄ…zać z kimÅ› kontakt przez komunikator GG, Skype itd. napisz o co chodzi i podpisz siÄ™ imieniem i nazwiskiem. Zdarza siÄ™, że ktoÅ› rozpoczyna ze mnÄ… rozmowÄ™ na GG samym “Hi!” lub “Cześć!” po czym nie ma nic - nawet w czasie gdy byÅ‚em niedostÄ™pny. Pierwsze moje podejrzenia padajÄ… na spamerów - jak myÅ›licie, czy odpowiadam na tak rozpoczÄ™tÄ… rozmowÄ™? :)

    • Pisząc maila napisz o co chodzi i podpisz się. Czasem dostaję maile niepodpisane, na szczęście zawierają jakąś treść która pozwala poznać, że mam do czynienia z poważnym człowiekiem a nie spamerem lub robotem. Warto jednak podpisać się i od razu napisać o co chodzi.

    • Gdy dzwoniÄ…c na komórkÄ™ nie dodzwonisz siÄ™, to wyÅ›lij sms’a, napisz o co chodzi i podpisz siÄ™. Nie każdy przez caÅ‚y czas nosi ze sobÄ… komórkÄ™, a i nie każdy odbiera jak jest czymÅ› zajÄ™ty. Sam nie zawsze sÅ‚yszÄ™ jak dzwoni telefon, nie wszÄ™dzie go zabieram. Jak myÅ›licie, czy oddzwaniam na każdy numer jaki mam w “nieodebrane”? :) Dlatego jeÅ›li ja dzwoniÄ™ do kogoÅ› i siÄ™ nie dodzwoniÄ™ to natychmiast wysyÅ‚am sms’a o treÅ›ci:
    - “Hej X/Witaj! DzwoniÅ‚em, bo chciaÅ‚em siÄ™ Ciebie zapytać o… / DzwoniÅ‚em, gdyż potrzebujÄ™ numer/adres e-mail itd. do Y. Daj znać, gdy bÄ™dziesz dostÄ™pny - wtedy zadzwoniÄ™. Pozdrawiam, Orest Tabaka”, lub
    - “Hej X/Witaj! DzwoniÅ‚em w dość pilnej sprawie, wiÄ™c zaraz bÄ™dzie nieaktualna. MiÅ‚ego dnia, pozdrawiam. Orest Tabaka :) (dajÄ™ znać drugiej osobie, że nie musi oddzwaniać)

Takie pozostawianie wiadomości pozwala odbiorcy odpowiednio zareagować. Bardzo często zdarza się, że ta druga osoba do mnie odpisuje lub oddzwania, bo wie jak może pomóc, w jakiej sprawie próbowałem się skontaktować i że to było istotne.

Kilka miesięcy temu wielkim niezrozumieniem i zdziwieniem reagowały osoby, którym mówiłem, że dopiero po 3 (dla znajomych numerów) lub 5 (dla nieznajomych numerów) nieudanych próbach dodzwonienia się do mnie oddzwaniałem. Podejrzewam, że będzie to coraz powszechniejsze podejście do komórek, więc zostawianie wiadomości z pewnością zaoszczędzi Wam wiele nerwów i czasu :)

——
PS: Wyżej opisane podejście trudno zastosować w tzw. Help Desk czy w sytuacjach, gdzie od szybkości naszej odpowiedzi na pytania klienta zależy nasze być czy nie być.

PPS: Sytuacja ma siÄ™ też inaczej, gdy z kimÅ› jestem umówiony na telefon, na spotkanie lub “trzymamy kontakt”. Wtedy natychmiast oddzwaniam, nawet gdy ta osoba tylko “puÅ›ci sygnaÅ‚”.

Na zwaÅ›nione osoby…

Wednesday, March 25th, 2009

Pewnie zdarza siÄ™ Wam przypadkiem być Å›wiadkiem w kłótni innych osób: znajomych, kolegów z pracy, szefa z podwÅ‚adnym, rodziny itp. Przyznam, że to dość krÄ™pujÄ…ca sytuacja. Dość czÄ™sto zdarza siÄ™ nam angażować w spór opowiadajÄ…c po którejÅ› ze stron (np. ze wzglÄ™du na sympatiÄ™ do jednej z osób lub na swój interes). Jako dzieciak angażowaÅ‚em siÄ™ emocjonalnie… i zupeÅ‚nie niepotrzebnie.

WypracowaÅ‚em sobie jednak pewien sposób dziaÅ‚ania. DziaÅ‚a bardzo dobrze w sytuacjach gdy kłótnia jest takÄ… małą sprzeczkÄ…, wymianÄ… pretensji, szczególnie miÄ™dzy osobami z którymi mamy w miarÄ™ swobodne stosunki i najczęściej w podobnym wieku. Nie miaÅ‚em okazji sprawdzać tego w stosunku do osób, które sÄ… mi obce czy też nasze relacje byÅ‚y dość sztywne (np. z osobami starszymi od siebie, “ważniejszymi”). W tej metodzie warto wykazać siÄ™ poczuciem luzu :)

W momencie kiedy w naszym otoczeniu pojawiają się dwie sprzeczające się osoby lub zaczynają się przy nas sprzeczać:

    Etap 1. Przysłuchujemy się przez chwilę, aby szybko ocenić czy spór jest o poważną rzecz czy o bzdurę, błahostkę. Jeśli poważny, to może warto się wycofać, aby nie oberwać rykoszetem. Jeśli o błahostkę to:
    • zaczynamy siÄ™ przypatrywać i jawnie pokazujemy, że tu jesteÅ›my… najlepiej z uÅ›miechniÄ™tÄ… twarzÄ… i wielkim zaciekawieniem, mruczÄ…c pod nosem “aha… tak… ooo…” :) Obserwujemy sobie ich tak jak eksponaty w muzeum.
    • po chwili obserwacji, robimy coÅ› bardzo nieprzewidywalnego. Zazwyczaj mówiÄ™ w formie żartobliwej: “O tak… pobijcie siÄ™!”, “Odgryź jej palca!”, “GÅ‚oÅ›niej… sÅ‚abo Was sÅ‚ychać!” :D

W tym momencie nastÄ…pi tzw. “przerwanie wzorca” (zdaje siÄ™ termin z NLP). SpierajÄ…cy normalnie nakrÄ™caliby siÄ™ i z niewyrzuconych Å›mieci przeszliby do zdrady, niewiernoÅ›ci itd. PrzerywajÄ…c wzorzec odrywamy ich od kłótni.

    Etap 2. W tym momencie najpewniej te osoby już nie powrócą do tak zażartej sprzeczki. Jednak, aby szczególnie uzmysłowić im, że kłótnia pewnie nie rozwiąże ich problemu oraz dać im szansę na konstruktywne rozwiązanie problemu, warto się wycofać. Ja robię to ze słowami:
    “To już siÄ™ nie kłócicie? Szkoda…”
    • z lekkim “rozczarowaniem na twarzy” wycofujÄ™ siÄ™: wychodzÄ™ z pomieszczenia, oddalam siÄ™, powracam do swoich zadaÅ„, powracam do rozmowy ze swoim rozmówcÄ… (gdy byÅ‚em w towarzystwie).
    • lub gdy jedna ze stron mnie chce wyprosić (”Idź stÄ…d!”, “Wyjdź!, “Nie wtrÄ…caj siÄ™!” itp.) to wtedy z uÅ›miechem na ustach wycofujÄ™ siÄ™: “Ależ oczywiÅ›cie… już wychodzÄ™/wracam do swoich zajęć :)

Po tym drugim etapie zostawiamy spokojnie te dwie osoby, aby miały możliwość coś z tą sytuacją zrobić. Z moich obserwacji wynika, że te osoby już nie wracają do kłótni, przez chwilę są zmieszane zaistniałą sytuacją i albo rozchodzą się, by później w miarę konstruktywnie to załatwić, albo od razu jedna ze stron zaczyna przepraszać lub/i prostować sytuację.

W drugim etapie możemy też użyć poważniejsze: “A teraz porozmawiajcie spokojnie i wyjaÅ›nijcie sobie sprawÄ™. ZostawiÄ™ Was samych” - w przypadku, gdyby jednak problem byÅ‚ poważniejszy i/lub kłótnia ta powtarza siÄ™ już któryÅ› raz.

Zaznaczam, że metodę sprawdzałem przy sprzeczkach o drobne rzeczy. Z pewnością są efektywniejsze sposoby, jednak w moich sytuacjach ta metoda mi wystarcza i bardzo ją sobie cenię :)

A jakie są Wasze sposoby na kłócących się w pobliżu Was ludzi?

PÅ‚aszczenie siÄ™, skomlenie i inne idiotyczne zachowania…

Saturday, March 7th, 2009

Są takie osoby, które to ja bardziej chcę poznać niż one mnie, nawiązać z nimi jakąś bardziej znaczącą relację prywatną, biznesową, prywatno-biznesową. Jak się okazuje rodzaj nie ma tu nic do rzeczy. Jestem w znacznej mierze wychowany na komputerze i dość mocno uzależniony od zasobów i możliwości sieci, więc lubię inicjować kontakty poprzez maila. Wynika to z dużej praktyczności i bardzo chętnie ograniczam taką inicjację do wyrażenia przez obie strony chęci spotkania się. Ci z Was, którzy spacerowali ze mną w ostatnich miesiącach wiedzą, jak proste jest umówienie się ze mną (termin, miejsce, wskazówka jak się rozpoznać) :)

Nie wszyscy jednak mają tyle czasu, możliwości czy chęci, więc proces inicjowania kontaktu bardzo się przedłuża i wymaga nieco zachodu. Dziś o kilku moich błędach przy próbach zaaranżowania spotkań z osobami, na których to mi bardziej zależało:

Płaszczenie się
Podstawowym błędem jaki robiłem (i już się niemal całkowicie uwolniłem od niego) było płaszczenie się. Wygląda to tak, że ukazywałem swoją uniżoność wobec wielkości tej drugiej osoby.

    “JesteÅ› taki, taki a taki. NiezwykÅ‚y, nietuzinkowy itp. BÄ™dÄ™ zaszczycony móc CiÄ™ poznać.”
    “Zapewne jesteÅ› bardziej zajÄ™tÄ… osobÄ… niż ja, wiÄ™c to ja siÄ™ dopasujÄ™, w każde miejsce, każdy termin.”

Skomlenie
Gdy nie dostałem odpowiedzi albo była ona odmowna przechodziłem do skomlenia:

    “Dlaczego nie możemy siÄ™ spotkać?”
    “Co musiaÅ‚bym zrobić, abyÅ›my mieli takÄ… możliwość?”

Szczerze? Sam dostałem pojedyncze maile, które doszły do tego etapu i mi odchodziły chęci na dalsze korespondowanie. Tak więc dziwię się sobie, że stosowałem podobne metody, których ja nie akceptuję a miałem nadzieję, że zadziałają w stosunku do innych :)

Nachalność
Gdy poprzednie sposoby nie przynosiÅ‚y skutku to przechodziÅ‚em do niemal zmasowanego ataku w tempie maila na tydzieÅ„ czy dwa. Nawet gdy nie dostaÅ‚em odpowiedzi. Gdybym ja dostawaÅ‚ tak maile to pewnie kliknÄ…Å‚bym na “To jest Spam” lub wrzuciÅ‚ nadawcÄ™ na BlackList. Znam przypadki, że i ja zostaÅ‚em wrzucony na BlackListÄ™. Cóż, zasÅ‚użyÅ‚em sobie :D

Rezygnacja i wyrzuty
Jak już dotarło do mnie, że nie da rady to najczęściej kończyło się tak:

    “JeÅ›li nie chcesz siÄ™ spotkać, to ok. Szkoda. Może kiedyÅ›, gdzieÅ›, przypadkiem.”
    “Nawet dobrze, że pokazaÅ‚eÅ› mi miejsce w szeregu. Dobrze, że teraz to wiem”
    itp. itd.

Jak patrzę na to wszystko to aż mnie dziw bierze. I to są tylko dokonania z ostatniego roku :)

ProszÄ™ Was… nie róbcie tego w domu… ani w pracy. Czy to przy umawianiu siÄ™ przez maila, przez telefon czy face-to-face. Obecnie staram siÄ™ dziaÅ‚ać przez pryzmat obustronnych korzyÅ›ci ze spotkania, znajomoÅ›ci oraz z pozycji partnerskiej. OpiszÄ™ to szerzej, jak to przyniesie konkretne, wymierne skutki :)

Dialog czy monolog… a może…

Friday, December 5th, 2008

DziÅ› taka luźna refleksja odnoÅ›nie sposobu prowadzenia “rozmowy”. “Rozmowy” w cudzysÅ‚owie dlatego, że w moim odczuciu rozmowa jednoznacznie kojarzy siÄ™ z dialogiem. Zdarza mi siÄ™ uczestniczyć w czymÅ›, co druga strona nazywa “rozmowÄ…” a dla mnie jest to dalekie od dialogu :)

Mamy więc trzy możliwości:

• dialog - najlepsza forma komunikacji między ludźmi. Obie strony mają wpływ na kierunek rozmowy, ponieważ zadając pytania i udzielając odpowiedzi mogą kontrolować tematykę. Na każde pytanie jednej strony druga odpowiada i odwrotnie, a w przypadku braku pytań wypowiedź drugiej strony nawiązuje do pierwszej. Przykład:

    - Byłem w tamtym tygodniu nad morzem.
    - Jak było?
    - Rewelacyjnie. W Sopocie jest zawsze dobra pogoda. PopÅ‚ywaliÅ›my… A jakie sÄ… Twoje plany wakacyjne?
    - Jeszcze nie mam… myÅ›laÅ‚em o wypadzie w góry…

(Obie strony kontrolują rozmowę, mają wpływ na jej kierunek.)

• monolog - tylko jedna ze stron wpływa na kierunek rozmowy. Nawet jeśli zdawkowo odpowiada na pytania drugiej strony, to wcale to nie musi być jeszcze dialogiem. Przykład:

    - Byłem w tamtym tygodniu nad morzem.
    - Jak było?
    - Rewelacyjnie. W ogóle nikt nie dba o plaże w Sopocie. WszÄ™dzie butelki…
    - A jak z czystością samego miasta?
    - Syf. Powiem Tobie, że nie ma gdzie w Sopocie zaparkować. WszÄ™dzie zapchane…
    - I jak rozwiązałeś problem samochodu?
    - ZaparkowaÅ‚em. Nigdy nie jedz w pubie X, bo tam ryby sÄ… nieÅ›wieże…

(Niemal caÅ‚kowity brak interakcji. “Wczasowicz” jako jedyny ma wpÅ‚yw na kierunek rozmowy.)

• monolog dwukierunkowy - obie strony prowadzą swoje monologi. Z pozoru wygląda to jak dialog, lecz nic bardziej mylnego. Nie zachodzi żadna interakcja, z wyjątkiem takiej, że monologi przeplatają się. Przykład:

    - Byłem w tamtym tygodniu nad morzem.
    - U mnie w pracy mam same problemy.
    - Wiesz… Sopot, piÄ™kne plaże, dziewczyny, sÅ‚oÅ„ce…
    - Przyjeżdża prezes. Pewnie znowu dostaniemy po pensji.
    - Nad morzem cudnie… po prostu żyć, nie umierać.
    - Chyba zmieniÄ™ pracÄ™.

(Na upartego można doszukać siÄ™ wspólnego gruntu, którym może być pytanie do obu panów “Co u Was sÅ‚ychać?” :) )

Dlaczego to takie istotne?
Zapewne zauważyliście, że tylko w przypadku dialogu obie strony mają poczucie, że druga strona zauważa obecność tej pierwszej. Obie strony widzą również zainteresowanie drugiej strony tym, co dzieje się u tej pierwszej.

W przypadku monologu tylko jedna strona ma satysfakcjÄ™ z rozmowy - ta co mówi (ludzie lubiÄ… mówić o sobie). Gdy uczestniczÄ™ w takim tworze to automatycznie przełączam siÄ™ w tryb “wyÅ‚awiania informacji” i jeÅ›li zadajÄ™ pytanie to staram siÄ™ wyciÄ…gnąć coÅ› cennego. TrochÄ™ egoistyczne, lecz czy mówienie o sobie i nie zwracanie uwagi na pytania drugiej strony nie jest egoistyczne? ;)

Monolog dwukierunkowy jest formą w której przeważnie żadna ze stron nie jest zadowolona, bo nikt nie ma poczucia, że jest wysłuchany.

Ważne jest to również ze względu na szacunek dla czasu własnego i dla czasu drugiej strony. Jeśli do tej pory prowadziliście monologi to jaki był Wasz szacunek dla czasu drugiej strony? Jeśli byliście strona wysłuchującą monologu to jaki był szacunek dla Waszego czasu?

Zapraszam do dyskusji w komentarzach :)

Jak wyglÄ…da Twoja korespondencja e-mailowa?

Sunday, November 30th, 2008

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym jak korespondujecie e-mailowo? Jak często i jak szybko odpisujecie, w jaki sposób wykorzystujecie pocztę e-mailową?

Kilka dni temu przejrzaÅ‚em mojÄ… pocztÄ™ pod kÄ…tem “odpowiedzi na maile”. Przyznam, że na 100 maili otrzymanych może kilka lub kilkanaÅ›cie pozostawiÅ‚em bez odpowiedzi. Jednak na moje wysÅ‚ane maile statystyka wypadÅ‚a sÅ‚abiej - ilość maili bez odpowiedzi byÅ‚o znacznie wiÄ™cej. SkÅ‚oniÅ‚o mnie to do refleksji nad tym jak wykorzystuje siÄ™ maile.

Poczta e-mail była pomyślana jako odpowiednik tradycyjnej poczty. To elektroniczne listy, które docierają niemal natychmiast niezależnie do którego miejsca na świecie je wysyłamy. Współczesne zastosowanie poczty to również przesłanie dźwięku, filmów, zdjęć itd.

Czy odpisujesz na e-maile?
W przypadku gdy e-mail sÅ‚uży do przesÅ‚ania materiałów to zasadniczo warto potwierdzić, że takiego e-maila siÄ™ otrzymaÅ‚o. Sytuacja jest inna gdy dostajemy list - tekst, wielozdaniowy, z pytaniem, proÅ›bÄ… lub tylko historiÄ…, sÅ‚owami uznania, podziÄ™kowaniami itd. Wielokrotnie piszÄ…c e-maila zadajÄ™ pytania… i nie otrzymujÄ™ odpowiedzi. CzÄ™sto w takich sytuacjach mam wrażenie, że e-mail nie dotarÅ‚, że zaginÄ…Å‚ w cyberprzestrzeni lub że ktoÅ› mnie zignorowaÅ‚ :)
W dobrym tonie jest odpisywać na e-maile - na niemal każdy. WyjÄ…tkiem w tej sytuacji sÄ… e-maile “bla bla bla”, które można zignorować, e-maile koÅ„czÄ…ce korespondencjÄ™ (np. “To do zobaczenia w Å›rodÄ™.”) lub z potwierdzeniem (np. “MateriaÅ‚y otrzymaÅ‚em. DziÄ™kujÄ™!” lub “Rozumiem. PrzyjÄ…Å‚em”). Na spam i autorespondery także można sobie podarować ;) W pozostaÅ‚ych sytuacjach na e-maile warto odpisywać. Uczymy siÄ™ w ten sposób dobrych przyzwyczajeÅ„ i okazujemy szacunek naszemu “rozmówcy”.

Jak szybko odpisujesz na e-maile?
Czasem zaskoczony jestem, choć już siÄ™ prawie przyzwyczaiÅ‚em, że odpowiedź otrzymujÄ™ po tygodniu czy miesiÄ…cu :) Czasem już zapominam, że coÅ› wysÅ‚aÅ‚em, o coÅ› pytaÅ‚em lub sprawa siÄ™ zdezaktualizowaÅ‚a. W przypadku korespondencji “bla bla bla” czy też plotkarskiej to można sobie darować terminowość odpisywania, jednak w sprawach zawodowych lub prywatnych z poważnymi osobami odpisywanie po kilku dniach czy tygodniach jest brakiem szacunku.
W dobrym tonie jest odpisywanie do 48 godzin, czyli dwóch dni. Jednak warto (biorąc pod uwagę swoje możliwości czasowe) ustalić własny standard. W moim przypadku maksymalny czas odpisania wyznaczyłem sobie na 24 godziny, lecz wielokrotnie ten czas jest krótszy.
WyjÄ…tkiem sÄ… e-maile, gdzie otrzymujemy zalecenie, np. “Odpisz mi po nowym roku”, “Odpisz jak bÄ™dziesz coÅ› wiedzieć” itd.

Ile czasu poświęcasz na e-mail?
Mamy takie czasy, że bycie on-line jest niemal koniecznoÅ›ciÄ…. W zasadzie trudno istnieć zawodowo nie bÄ™dÄ…c dostÄ™pnym w sieci. Wiele informacji, CV, listy motywacyjne, raporty, sprawozdania, projekty, notatki sÅ‚użbowe przesyÅ‚amy wÅ‚aÅ›nie elektronicznie. Jest to jedna z czynnoÅ›ci, którÄ… doÅ‚ożyliÅ›my sobie wraz z informatyzacjÄ… naszego życia. JeÅ›li zatem wciąż nie wyznaczyliÅ›cie sobie pory dnia czy też skrawka czasu, aby zająć siÄ™ swojÄ… pocztÄ… e-mail to warto coÅ› w tym obszarze zmienić. Ilość czasu potrzebna na zajÄ™cie siÄ™ sprawÄ… poczty jest kwestiÄ… indywidualnÄ…, bo zależy od iloÅ›ci e-mail otrzymywanych i wysyÅ‚anych oraz od ich ważnoÅ›ci, objÄ™toÅ›ci itd. Warto wyznaczyć sobie porÄ™ na zajÄ™cie siÄ™ pocztÄ…. W moim przypadku jest to pierwsza czynność każdego dnia - wstajÄ…c zaglÄ…dam na pocztÄ™ i robiÄ™ z niÄ… porzÄ…dek: czytam, odpisujÄ™ i dopiero zaznaczam “przeczytane”. Za dnia również poÅ›wiÄ™cam czas na pocztÄ™. Po godzinie 19:00 raczej nie ruszam skrzynki… zostawiam to na rano :)

Jak “wielkie” powinny być e-maile?
To zależy jakÄ… rolÄ™ majÄ… speÅ‚nić. JeÅ›li przesyÅ‚amy materiaÅ‚y to wystarczy napisać “W załączniku przesyÅ‚am materiaÅ‚y. Pozdrawiam.”, dla potwierdzenia “MateriaÅ‚y otrzymaÅ‚em. DziÄ™kujÄ™. Pozdrawiam.”. Inaczej jednak, gdy mamy poważniejszÄ… sprawÄ™. Wtedy e-mail powinien być troszkÄ™ obszerniejszy. Choć w tej kwestii nie jestem dobrym przykÅ‚adem, bo moje maile czÄ™stokroć rozrastajÄ… siÄ™ do 1,5-2 stron A4 a rekordy to 7-8 stron A4. Jednak dobrze napisany e-mail (wedÅ‚ug mnie) powinien mieÅ›cić siÄ™ na poÅ‚owie strony A4. Dopiero dalsze części korespondencji mogÄ… być dÅ‚uższe, lecz to zależy od osób korespondujÄ…cych oraz od sprawy, jaka jest poruszana.

Jaki priorytet nadajesz swoim kontom pocztowym?
Osobiście korzystam z 5 kont pocztowych. Każde spełnia inne wymagania oraz posiada inny priorytet. W pierwszej kolejności i na bieżąco obsługuję skrzynkę prywatno-służbową, czyli od osób mi znajomych już dłuższy czas oraz od spraw zawodowych. W drugiej kolejności jest poczta blogowa, czyli od Was. Dalsze pozycje to sprawy mniej ważne. Obsługując skrzynki w danej kolejności załatwiam sprawy dla mnie najważniejsze w miarę moich możliwości czasowych. Gdybym zaczynał od czyszczenia i przeglądania skrzynki spamowej, skrzynki z serwisów społecznościowych to mógłbym nie zdążyć obsłużyć e-maili prywatnych bądź Waszych.

Pisz o korzyściach dla adresata.
Ludzie lubią jeśli mówi, pisze i myśli się o nich. Stąd warto patrzeć przez pryzmat korzyści tej drugiej strony. Zwiększamy sobie szanse na odpowiedź.

Na koniec odsyłam Was do 14 ciekawych wskazówek Guya Kawasakiego zamieszczonych na blogu Krzysztofa Wysockiego.

A jak Wy obsługujecie swoją pocztę elektroniczną? :)