Jeśli już jesteś na studiach… wykorzystaj to!
Saturday, October 18th, 2008Czytając tytuł już można odczytać moje nastawienie do studiów. W tej kwestii jestem dwulicowy… lecz o tym za chwilę. Najważniejsze, że temat przewinął się już w serii postów Jak wybrać studia? Jak z nich skorzystać? (polecam 3 części).
Moja dwulicowość w kwestii studiowania ujawnia się w tym, że:
-
• jeśli powiesz mi, że studia nie są do niczego Tobie potrzebne, że możesz nauczyć się innych ciekawszych rzeczy, że wolisz pracować, że (ogólnie mówiąc) chcesz rzucić studia i żebym Ciebie wspierał, to będę Cię w tym wspierać,
• jeśli powiesz mi, że studia są tym co chcesz robić, że wiesz co na nich się nauczysz, co osiągniesz, wiesz dlaczego na nich jesteś, że chcesz nadal studiować i żebym Ciebie wspierał… też będę Cię w tym wspierać
W życiu jak i na tym blogu nie chodzi o to co ja sądzę o czymś… tylko co Ty, Drogi Czytelniku, sądzisz na dany temat. Ja staram się naświetlić pewne rzeczy, możliwości, stratę czasu czy niebezpieczeństwa. Post więc utrzymam w duchu dwulicowości
Skupię się jednak bardziej na tym, że jeśli jesteś już na studiach i masz zamiar studiować, to że możesz świetnie wykorzystać ten czas.
Najważniejszą kwestią jest powód dla którego jesteś na uczelni:
-
- chowanie się przed wojskiem,
- dla dyplomu,
- czegoś się nauczyć,
- poznać ludzi,
- “nie wiem co w życiu robić”
- kombinacje powyższych.
W różnymi czasie studiowania każdy powód choć przez chwilę wpływał na to, że jeszcze studiuję - jeden był ważniejszy, drugi mniej ważny.
Druga sprawa to czy zaczynasz nowy etap w życiu czy kontynuujesz szkołę średnią. Na kierunku możesz mieć od 30 do 200 osób - to sporo więc może się okazać, że wszystkich nie poznasz. Mała klasa to jedna duża grupa z kilkoma podgrupami. Jeśli nie ciągniesz za sobą kolegów ze szkoły średniej to masz możliwość wyboru grupy czy też stworzenia własnych według swoich potrzeb z osób dostępnych na uczelni. Dlatego zastanów się z kim zawierasz i podtrzymujesz kontakt na studiach - tutaj nikt nie narzuca Tobie z kim się będziesz kolegować, bo jesteś osobą dorosłą i masz wybór… chyba, że znajdujesz się na trzecim poziomie piramidy Maslowa i Twoją najważniejszą potrzebą jest przynależenie do grupy (np. do ćwiczeniowej) i nie zwracasz uwagi na to, czy jesteś w niej szanowany i czy masz możliwość realizowania siebie. Wykorzystaj możliwość stworzenia sobie otoczenia z osób, wśród których chcesz przebywać i wśród których masz możliwość rozwijania siebie.
Wykorzystuj sposobności do pokazania tego co potrafisz, do bycia aktywnym, do zbierania doświadczenia i budowania swojej marki. Studia to czas, gdy już ukierunkowujesz swoje plany zawodowe. Nie wszystkim wychodzi i wielokrotnie słyszeliście, że absolwent prawa pracuje w okienku pocztowym czy absolwent informatyki zmywa garnki. Studia to dobry czas na przetestowanie tego co chcecie w życiu robić, zwłaszcza w najbliższych latach po studiach. Studiujesz na Akademii Muzycznej a urzeka Cię pisanie wierszy, poematów… to pisz wiersze i poematy a studia wykorzystaj do tego, aby rozwijać się w pisaniu - czerp inspiracje, poznawaj osoby o podobnych zainteresowaniach, twórz koła zainteresowań… lub jak mówił Marek Hołyński na Bootstrapie (5:38 - 6:00): “Masz pomysł to idź go zrób”.
Rozmawiaj o tym co chcesz w życiu robić, o swoich planach i zainteresowaniach. Założyciele Googla poznali się w czasie studiów na Uniwersytecie Stanforda - Larry Page i Sergey Brin. Założyciele Naszej Klasy również. Pewnie są inne przykłady gdzie osoby poznane na studiach tworzyły coś wielkiego na lata… projekty, firmy czy też trwałe związki czy rodziny. Nie byłoby to pewnie możliwe, gdyby nie to, że rozmawiali o swoich planach i o tym co chcieliby zrobić. Sama rozmowa o danej branży, o nowych komputerach, nowych przepisach prawnych to za mało, aby zrobić coś samemu.
Ucz się być fair. Studiowanie to wielka pokusa przejścia na ciemną stronę mocy. Łatwo uczynić z dyplomu poświadczenie nabycia umiejętności kantowania wszystkich we wszystkim. Też jest to jakaś umiejętność, lecz gdy chcesz w życiu osiągnąć coś wielkiego, a przy tym spać spokojnie i wszystkim mijającym na ulicy ludziom móc spojrzeć w oczy i powiedzieć “Tak… wobec wszystkich jestem fair!” to nie warto dać się skusić.
I tak dalej… Bo studia można wykorzystać na różne sposoby, zgodnie z tym, czego od nich oczekujecie. Praktyki zawodowe, wyjazdy na konferencje, poznawanie ludzi nauki, działalność prospołeczna (poradnie prawnicze tworzone przez studentów) itd. Ja swoje drugie studia wykorzystałem do walki z lenistwem - dorzucając do planu kolejne zajęcia narzuciłem sobie sporą ilość obowiązków i w taki sposób lenistwo omijałem szerokim łukiem
Nauczyłem się też uczyć się samemu.
Możliwości jest wiele, nie o wszystkich wiem. Chętnie dowiem się od Was jak jeszcze można wykorzystać studia. Zapraszam do komentowania ![]()


