Celuj w ksi臋偶yc, a jak nie trafisz…
Saturday, September 13th, 2008… to b臋dziesz na prostej drodze w gwiazdy!
To najwa偶niejszy wniosek jaki mog臋 wyci膮gn膮膰 z 5-cio dniowego szkolenia, w kt贸rym uczestniczy艂em w mijaj膮cym tygodniu. I przyznam, 偶e jestem pod ogromnym wra偶eniem tego, co tam si臋 wydarzy艂o. Na poz贸r wydawa艂o si臋, 偶e element motywacyjny by艂 proform膮, lecz wraz z kolejnym dniem by艂o go coraz wi臋cej, by w ostatnim dniu podgrza膰 tak atmosfer臋… 偶e ju偶 wiem, 偶e wcze艣nie dzi艣 nie zasn臋 - tak rozpiera mnie energia do dzia艂ania
Szkolenie by艂o zorganizowane przez firm臋, pod mark膮 kt贸rej rozpoczynam prac臋. I cho膰 pocz膮tkowo kierowa艂em si臋 pod k膮tem sta偶u mened偶erskiego (budowa i kierowanie zespo艂u pracownik贸w, coachowanie) to troch臋 z “tym ksi臋偶ycem” si臋 rozmin膮艂em… i b臋d臋 “tylko” cz艂onkiem takiego zespo艂u. S艂owo “tylko” pisz臋 celowo w cudzys艂owie. B臋d膮c cz艂onkiem zespo艂u b臋d臋 m贸g艂 podpatrze膰 na czym faktycznie polega praca takiego cz艂onka zespo艂u, dowiedzie膰 si臋 o ich problemach, najcz臋stszych trudno艣ciach i w przysz艂o艣ci 艂atwiej sobie z nimi radzi膰 ju偶 jako mened偶er.
Teraz widz臋, 偶e trafienie w ksi臋偶yc mog艂oby zatrzyma膰 mnie na powierzchni tego satelity zbyt d艂ugi czas. I cho膰 do ksi臋偶yca mam daleko, kierunek obrany, to podczas podr贸偶y mam jeszcze wiele miejsca na manewry, korekcj臋 toru lotu. Mog臋 albo wyl膮dowa膰 na ksi臋偶ycu (i tam siedzie膰), albo podr贸偶uj膮c po galaktyce przelecie膰 w bliskiej odleg艂o艣ci, poczu膰 jego przyci膮ganie i uda膰 si臋 w stron臋 ciekawszych obiekt贸w
A teraz tak dla 艣cis艂owc贸w (”zapomnia艂o bydl臋 jak ciel臋ciem by艂o”
): ilekro膰 zdarzy艂o si臋 Wam, 偶e chcieli艣cie co艣 osi膮gn膮膰, pstryk i osi膮gn臋li艣cie to? Jak d艂ugo potem trzymali艣cie si臋 tego (czy to posady, firmy, osoby)?
Aby doj艣膰 z Ziemi na Ksi臋偶yc piechot膮 (ok. 6 km/h) potrzebowaliby艣my prawie 7 i p贸艂 roku. W tym czasie mamy mn贸stwo mo偶liwo艣ci aby korygowa膰 kierunek by w ko艅cu postawi膰 nog臋 na ksi臋偶ycu. Kto z Was, z tak膮 pr臋dko艣ci膮 poruszania ch臋tnie wybra艂by si臋 w dalsz膮 drog臋? Pewnie niewielu i tak jak obserwuj臋 otoczenie, to wiele os贸b idzie w艂a艣nie takim pieszym tempem do punktu, gdzie jest najbli偶ej - naj艂atwiejsza praca, naj艂atwiejsze pieni膮dze, “naj艂atwiejsza dziewczyna”.
A gdyby艣my wystartowali z pr臋dko艣ci膮 tradycyjnej rakiety czy te偶 rakiety z pr臋dko艣ci膮 艣wiat艂a? Ile mamy czasu na skorygowanie lotu? Niewiele i najpewniej w tym biegu rozminiemy si臋 z naszym celem, mu艣niemy tylko jego pole grawitacyjne. Wyobra藕cie sobie jednak, 偶e przelatuj膮c kilka lat 艣wietlnych (przyk艂adowo 7) mamy ju偶 艂adny wyb贸r w stron臋 kt贸rej gwiazdy si臋 skierowa膰
Wiem, 偶e nie podo艂a艂em napisa膰 tego postu dla 艣cis艂owc贸w… wybaczcie, gdy偶 temat jest typowo nie艣cis艂y. Mo偶e us艂ysz臋 g艂osy, 偶e przy rozwoju dzisiejszej fizyki i matematyki jeste艣my wstanie precyzyjnie ustawi膰 nasz膮 “艣wietln膮 rakiet臋”, lecz nie chodzi o to. Chc臋 zwr贸ci膰 Wasz膮 uwag臋 na cel jaki obieracie i tempo, kt贸rym zmierzacie do tego celu. Nie jestem 艣wi臋ty i moje tempo jest jeszcze dalekie nawet od pr臋dko艣ci rakiety tradycyjnej. Uzna艂em jednak, 偶e warto pozostawi膰 moj膮 refleksj臋 po szkoleniu, aby kto艣 z Was na tym skorzysta艂 a i abym ja zapami臋ta艂, 偶e “ksi臋偶yc to ma艂o”
Tradycyjnie zapraszam do podzielenia si臋 swoimi refleksjami odno艣nie celowania i zmierzania do celu - dok膮d Wy zmierzacie i w jakim tempie ![]()

