O tym, że warto nauczyć siÄ™ aktywnie sÅ‚uchać i nie przerywać pisano już w wielu książkach i na wielu blogach. I choć temat ten w szerszej wersji miaÅ‚ siÄ™ pojawić u mnie za jakiÅ› czas, zdecydowaÅ‚em siÄ™ jednak napisać o nim wczeÅ›niej, po dyskusji zainicjowanej przez Tomka M. pod postem Alexa “Skuteczne nawiÄ…zanie dobrego kontaktu z innym czÅ‚owiekiem”. W poÅ›cie możemy przeczytać jak to robić i jakie efekty przynosi. Być może nie dopowiem nic odkrywczego, lecz po części opiszÄ™ jak ja to robiÄ™ i jakie efekty mi to przynosi
Na wstÄ™pie przytoczÄ™ dwa fragmenty z klasyka jakim jest Dale Carnegie i jego książka “Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”:
JakiÅ› czas temu byÅ‚em na przyjÄ™ciu brydżowym. Nie gram w brydża, lecz na szczęście byÅ‚a tam kobieta, która również nie graÅ‚a. […]
- Och, panie Carnegie, po prostu musi mi pan powiedzieć o wszystkich cudownych miejscach, które pan odwiedził, i rzeczach, które pan tam widział.
Kiedy usiedliśmy na sofie, powiedziała mimochodem, że wraz z mężem właśnie wróciła z podróży do Afryki.
- Afryka! Zawsze chciałem tam pojechać, ale nigdy nie dotarłem, jeśli nie liczyć 24 godzin w Algierze. Czy zwiedzała pani? Tak? Szczęśliwa! Zazdroszczę pani. Proszę mi o tym opowiedzieć! - rzekłem.
Mówiła przez czterdzieści pięć minut. Nie pytała mnie już, gdzie byłem i co widziałem.
Na obiedzie wydanym kiedyÅ› przez jednego z nowojorskich wydawców spotkaÅ‚em sÅ‚awnego botanika. Nigdy wczeÅ›niej nie rozmawiaÅ‚em z czÅ‚owiekiem tego fachu i rozmowa byÅ‚a fascynujÄ…ca. SiedziaÅ‚em […] i sÅ‚uchaÅ‚em, jak opowiada o egzotycznych roÅ›linach […]. MiaÅ‚em wtedy wiele roÅ›lin doniczkowych i byÅ‚ na tyle uprzejmy, że poradziÅ‚ mi jak uniknąć niektórych zwiÄ…zanych z nimi kÅ‚opotów.
Na tym przyjÄ™ciu byÅ‚o mnóstwo innych goÅ›ci […] zignorowaÅ‚em ich. Przez caÅ‚y czas rozmawiaÅ‚em z botanikiem.
[…] Po moim wyjÅ›ciu botanik skierowaÅ‚ do gospodarza wiele miÅ‚ych słów pod moim adresem: że jestem bardzo inteligentny i mnóstwo jeszcze innych, a zakoÅ„czyÅ‚ stwierdzeniem, że jestem “najwspanialszym rozmówcÄ…”.
“WspaniaÅ‚ym rozmówca? Przecież prawie siÄ™ nie odzywaÅ‚em…
I choć Carnegie przeżyÅ‚ te sytuacje już na poczÄ…tku XX wieku, to wierzcie mi, że ludzie nadal podlegajÄ… takim samym prawom. DziÄ™ki takiemu sposobowi prowadzenia rozmowy, stosunek czasu mówienia w wielu moich “rozmowach” wynosi 10/90 czy 15/85 z przewagÄ… na rzecz drugiej strony 
Działa to również podczas rozmów telefonicznych, gdzie na 10 minut całej rozmowy mój udział ogranicza się do zadania jednego pytania, potakiwań (że wciąż słucham i jestem na linii) i krótkiej odpowiedzi.
Co zyskujÄ™?
To, że nie muszę się zbyt przygotowywać do rozmowy, że nie boli mnie gardło, że mogę z prawie każdą osobą prowadzić długą rozmowę, nie muszę się znać na dziedzinie, która jest podstawą rozmowy. Lecz najważniejsze korzyści to takie, że:
• rozmówcy zazwyczaj mnie uwielbiają,
• “kupujÄ… mnie”, choć nic im o sobie nie powiedziaÅ‚em 
• wiele się uczę od tej drugiej osoby, bo nie zużywam czasu na mówienie tego co już wiem.
Rozmowy rekrutacyjne w których braÅ‚em udziaÅ‚ też podpadaÅ‚y pod ten schemat. Po opisie w 3 zdaniach mojej osoby zadawaÅ‚em pytanie o charakter pracy, o obowiÄ…zki, o to dlaczego warto tu pracować… i po 30-40 minutach widziaÅ‚em, jak rekruter miaÅ‚ w oczach “tego faceta chcÄ™ zatrudnić” 
Podobnie jest z moimi projektami zawodowymi, które są w fazie przygotowania.
NiebezpieczeÅ„stwo pojawia siÄ™, gdy druga strona stworzy sobie zbyt wyidealizowany obraz naszej osoby. Druga sprawa, że po takich “rozmowach” można oduczyć siÄ™ mówienia. W ciÄ…gu ostatnich 6 miesiÄ™cy zaobserwowaÅ‚em u siebie zubożenie mojego sÅ‚ownictwa i problemy z opowiedzeniem “czym siÄ™ zajmujÄ™”
Moje skuteczne praktyki
Ludzie lubiÄ… gadać… szczególnie o sobie. WiÄ™c jeÅ›li zadamy im odpowiednie pytanie, to całą rozmowÄ™ zdominuje ta druga osoba. Czasem jednak ktoÅ› mówi i mówi… i koÅ„ca nie widać. Nie warto przerywać, bo to niegrzeczne i możemy urazić drugÄ… stronÄ™. OsobiÅ›cie stosujÄ™ takie praktyki:
• Wsłuchuję się z zainteresowaniem, bo zawsze mogę się czegoś nowego nauczyć. Większość osób wie o rzeczach innych niż ja. Jako, że jestem osobą, która lubi się uczyć to mam prywatny, indywidualny i darmowy wykład z dziedziny, która mnie ciekawi
• Starannie dobieram moich rozmówców. CzÄ™sto wiem kto z mojego otoczenia ma zwyczaj mówienia o rzeczach nieistotnych, rozwodzenia siÄ™ po raz kolejny nad losami “swojego nudnego życia” itd. Takie osoby staram siÄ™ omijać z daleka, a ewentualne rozmowy sprowadzać do pytaÅ„ zamkniÄ™tych, bÄ…dź otwartych z ograniczonÄ… możliwoÅ›ciÄ… wypowiedzenia siÄ™. Seria krótkich pytaÅ„ wcinajÄ…cych (nie przerywam, bo pytanie wstrzeliwujÄ™ miÄ™dzy zdania) zaÅ‚atwia sprawÄ™ - mam pewnÄ… kontrolÄ™ nad przebiegiem rozmowy, stÄ…d wyciÄ…gam to co mi potrzebne. Tak, trochÄ™ to samolubne, lecz czy mówienie o sobie przez kilkadziesiÄ…t minut nie jest samolubne?
Inaczej jest w przypadku osób, które mają zwyczaj mówić o rzeczach dla mnie ciekawych - wtedy bardzo chętnie rozmawiam z taką osobą, zadając pytania otwarte i uważnie słuchając.
• Wykrywam przydatność rozmowy. JeÅ›li druga strona zaczyna “zanudzać” to albo kolejne pytanie jest oderwane od dotychczasowego toku rozmowy (np. “A jak tam ten ostatni projekt? Co ciekawego z nim zrobiÅ‚eÅ›?”) lub zamiast mojego kolejnego pytania zdarza mi siÄ™ używać: “Na mnie już pora. Być może bÄ™dzie jeszcze okazja” (lecz już wiem, że postaram siÄ™ uniknąć jej).
• Na pytania otwarte odpowiadam w skończonej formie - modułami. I tu mam dwa warianty:
• druga strona jest szczerze zainteresowana mojÄ… odpowiedziÄ…. Udzielam wiÄ™c odpowiedź w zamkniÄ™tej formie, w kilku zdaniach (stosujÄ™ nie dÅ‚uższÄ… niż 90 sekundowÄ…) po czym robiÄ™ przerwÄ™. Albo druga strona zada mi pytanie dodatkowe w formie otwartej, albo z zaciekawieniem bÄ™dzie czekać na kontynuacjÄ™ - co Å›wiadczy o jej zainteresowaniu. Wtedy albo zadajÄ™ pytanie tej drugiej stronie nawiÄ…zujÄ…c do tego, o czym sam mówiÅ‚em (np. “A jak wyglÄ…da to u Ciebie?”) lub kontynuujÄ™ wÄ…tek w podobnej formie. Daje to możliwość staÅ‚ej ingerencji obu stron w kierunek rozmowy - nikt nie może jej zdominować.
• druga strona zadała pytanie, aby zadać (nawet otwarte). Wtedy wystarczą 2-3 zdania odpowiedzi i odbicie piłeczki w formie pytania otwartego. Gdy nie jestem w stanie ocenić, czy dana osoba jest zainteresowana moją odpowiedzią, to robię jak wyżej: udzielam odpowiedzi w formie w miarę zamkniętej i robię przerwę - jeśli druga osoba zacznie mówić o sobie, to mam wyraźny znak, że o mnie za wiele słuchać nie chce
Jak poprowadzić dobrą rozmowę?
Nie zdarza mi siÄ™ mówić o sobie, jeÅ›li mnie ktoÅ› nie zapyta (wyjÄ…tek, to ten blog). Lecz nawet jeÅ›li, ktoÅ› mnie zapyta to odpowiadam w zamkniÄ™tej formie i stosujÄ™ system przerw. SÄ… jednak sytuacje, w których spotkanie domyÅ›lnie nastawione jest na to, co ja powiem - ktoÅ› chce siÄ™ czegoÅ› ode mnie nauczyć, dowiedzieć… Wtedy domyÅ›lnie też ograniczam ilość pytaÅ„ do drugiej osoby. Co każdÄ… przerwÄ™ widzÄ™, czy druga strona jest wciąż zaciekawiona tym co mówiÄ™, czy odpÅ‚ywa. JeÅ›li widać zaciekawienie, to znaczy, że drugiej stronie odpowiada kierunek rozmowy i rozwijany przeze mnie tok wypowiedzi. JeÅ›li zaczyna odpÅ‚ywać, to zadajÄ™ pytanie, abym otrzymaÅ‚ wskazówkÄ™ w którÄ… stronÄ™ mam siÄ™ skierować.
I właśnie w dobrze prowadzonej rozmowie o to chodzi: aby dać co chwilę drugiej stronie możliwość wpłynięcia na rozmowę. Wygląda to tak:
moja wypowiedź -> przerwa -> moje pytanie -> wypowiedzieć drugiej osoby -> przerwa -> jej pytanie do mnie -> moja wypowiedź -> przerwa -> moja kontynuacja lub moje pytanie -> itd.
Obie strony majÄ… poczucie, że panujÄ… nad rozmowÄ… i mogÄ… poruszyć każdy wÄ…tek. Przerwy w takiej rozmowie sÄ… bardzo krótkie, czasem po wypowiedzi pada od razu pytanie. Krótka odpowiedź pozwala zareagować drugiej stronie, bo poruszam jednÄ… czy dwie kwestie i po pytaniu ode mnie może odnieść siÄ™ do tych kwestii (czy to uzupeÅ‚nić, sprostować, dopytać). I szczerze… rzadko mam przyjemność uczestniczyć w takiej rozmowie
Pamiętajcie, że to mój sposób prowadzenia rozmowy z wykorzystaniem aktywnego słuchania. Nie każdemu z Was może on odpowiadać (możecie dać temu wyraz w komentarzach). Dlatego nim zaczniecie używać choć części z tego co ja robię przemyślcie temat uważnie, przeanalizujcie swój sposób rozmowy do tej pory, co się sprawdzało a co nie i wtedy przeprowadźcie stosowne modyfikacje, według Waszego uznania.
A jak to u Was wyglÄ…da? 