Ocenianie innych podÅ‚ug swojej miary…
Thursday, June 12th, 2008Post jest Å›ciÅ›le powiÄ…zany z poprzednim “Polemizować” z osobÄ… czy jej poglÄ…dami?. Warto wrócić do niego lub zapoznać siÄ™ z nim przed przeczytaniem tego postu. Tutaj chcÄ™ wskazać na niecelowość a nawet na niebezpieczeÅ„stwo oceniania innych wedle swoich norm, wartoÅ›ci i priorytetów.
Z “miarkÄ…”, którÄ… oceniamy innych jest jak z linijkÄ… - posiada odpowiedni ksztaÅ‚t, dÅ‚ugość, jednostki miary oraz precyzjÄ™. Gdyby dwie osoby chciaÅ‚y zmierzyć dÅ‚ugość ołówka, a każda z nich miaÅ‚aby przy sobie innÄ… miarkÄ™ to wyniki mogÅ‚yby wyjść różne. MogÅ‚oby okazać siÄ™, że ten sam ołówek ma dÅ‚ugość 15 cm albo 5,9 cala. A co by byÅ‚o, gdyby którejÅ› osoby linijka byÅ‚a za krótka, albo w innym ksztaÅ‚cie lub nieprecyzyjna?
Co ciekawsze, najczęściej jest tak, że na “naszej linijce” mamy caÅ‚kiem różne jednostki, dla których nie ma przeliczników (jak z cm na cale). Precyzja z jakÄ… mierzymy lub sposób przyÅ‚ożenia linijki jest różny - zamiast dÅ‚ugoÅ›ci mierzymy szerokość.
Tak wiÄ™c na wstÄ™pie warto wiedzieć, że sÅ‚owo “miara” czy też “nasza linijka” zawiera “wartoÅ›ci osobiste”, “normy” i “priorytety”.
• WartoÅ›ci to zasady spoÅ‚eczne, zbiory postÄ™powania (nakazy, zakazy), które nam narzucono a z którymi siÄ™ utożsamiamy: (sposób w jaki mierzymy: szerokość, dÅ‚ugość…) rodzina, małżeÅ„stwo, wiara, praca, prawo, (Bóg, Honor, Ojczyzna) itp.
• Normy to nasze okreÅ›lone dziaÅ‚ania w okreÅ›lonych sytuacjach: (jednostki miary) “PracujÄ™ maksymalnie 8 godzina na dobÄ™”, “Od 22:00 nie odbieram telefonów”, “Zawsze ustÄ™pujÄ™ miejsca starszym” itp.
• Priorytety to to co dla nas najważniejsze, stawiamy najwyżej: (istota i precyzja pomiaru) rodzina, miÅ‚ość, pieniÄ…dze, seks, “imprezowanie”, pasja, zdrowie itp.
“MiarÄ™” wyrabiamy sobie poprzez doÅ›wiadczenie życiowe oraz wiedzÄ™, jakÄ… pochÅ‚aniamy, książki, rozmowy z innymi ludźmi. Jako że rozwój każdego z nas przebiega inaczej, spotykamy innych ludzi, czytamy (prawda?
) inne książki, uczestniczymy w różnych wydarzeniach, tak wiÄ™c nasze “miary” sÄ… zapewne inne.
“Jak czÄ™sto wiÄ™c zdarza nam siÄ™ wymagać od innych takiego samego jak nasz sposobu zachowania, takiej samej interpretacji zdarzeÅ„, takie samego zdania i sposobu myÅ›lenia?”
Niesie to za sobą takie zagrożenia:
-
• dość częste nieporozumienia,
• kłótnie,
• obrażanie na kogoś lub kogoś,
• brak współpracy,
• zawód (w rodzinie, w pracy, wśród znajomych, społeczeństwa),
• niezrozumienie,
• agresję, nienawiść,
W naszym spoÅ‚eczeÅ„stwie dość popularnym wyrazem staÅ‚ siÄ™ ostatnio termin “tolerancja”, za sjp.pwn.pl:
«poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych»
Niech ten, kto jest tolerancyjny pierwszy kamieniem rzuci…
Moje obserwacje sÄ… dość jednoznaczne: Nie potrafimy tolerować innoÅ›ci, a za zwrotem “TolerujÄ™ Ciebie, Was” kryje siÄ™ myÅ›l “JesteÅ› w błędzie, myÅ›l sobie tak, rób tak, lecz nie chcÄ™ mieć z TobÄ… do czynienia”.
Zrozumienie tego zagadnienia niesamowicie poprawia relacje z innymi i podnosi jakość życia. ZdarzaÅ‚o mi siÄ™ wielokrotnie “mierzyć” innych poprzez swoje priorytety czy wartoÅ›ci i wyciÄ…gać błędne wnioski.
Aby wiÄ™c podnieść jakość życia, spróbować zrozumieć innych warto ustalić “warunki pomiaru” czy też spróbować wypracować wÅ‚asne metody przeliczania.
-
- Moje rozumienie wartoÅ›ci “rodzina” to kobieta, mężczyzna i co najmniej jedno dziecko otaczajÄ…ce siÄ™ szacunkiem, opiekÄ… i zrozumieniem.
- Dla homoseksualisty wartość “rodzina” może znaczyć dwoje mężczyzn lub dwie kobiety, pies lub kot albo również co najmniej jedno dziecko otoczenie miÅ‚oÅ›ciÄ…, bÄ…dź mieszkajÄ…ce pod jednym dachem.
- Dla pracoholika, nie majÄ…cego czasu na spÄ™dzenie ani chwili z rodzinÄ…, wartość “rodzina” może znaczyć osoby, które sÄ… na jego utrzymaniu i z którymi jest zwiÄ…zany prawnie.
I jeÅ›li ja powiedziaÅ‚bym, że dbam o rodzinÄ™ to pracoholik mógÅ‚by nie zgodzić siÄ™: “Jak możesz dbać, skoro żonie nie dajesz na solarium, dziecku na tenisa a do tego trzymasz ich w 70 m2?” a homoseksualista “Gdzie dawanie przykÅ‚adu tolerancji, gdzie miÅ‚ość i dzielenie obowiÄ…zków?”.
Zauważyliście różne sposoby pomiaru drugiego człowieka? ![]()
Chciałbym, aby każdy z nas zastanowił się nad swoim sposobem mierzenia innych ludzi.
Najlepszym sposobem jakim znam na zrozumienie innego czÅ‚owieka jest komunikacja, rozmowa, pytania, wymiana poglÄ…dów. Im częściej bÄ™dziemy spotykać osoby różniÄ…ce siÄ™ od nas, posiadajÄ…cy inny zestaw “linijek” tym nasz “zbiór miar” siÄ™ powiÄ™kszy, w ten sposób szybciej zrozumiemy (zmierzymy) nowo napotykane osoby. Współczesne cywilizowane spoÅ‚eczeÅ„stwa zaspokoiÅ‚y już potrzeby filozoficzne i bezpieczeÅ„stwa (1 i 2), a obecnie szuka przede wszystkim sposobów zaspokojenie potrzeby przynależnoÅ›ci i uznania (3 i 4 stopieÅ„ z Piramidy potrzeb Maslowa).
WiÄ™kszy “zbiór miar” podnosi jakość życia, bo (z moich obserwacji) nic tak nie podnosi pogody ducha jak zrozumienie i dobry kontakt z innymi osobami
Jak zwykle zapraszam Was do wymiany poglÄ…dów i rozszerzenia naszych “zbiorów miar”

