Posts Tagged ‘rozmowa’

Dialog czy monolog… a może…

Friday, December 5th, 2008

DziÅ› taka luźna refleksja odnoÅ›nie sposobu prowadzenia “rozmowy”. “Rozmowy” w cudzysÅ‚owie dlatego, że w moim odczuciu rozmowa jednoznacznie kojarzy siÄ™ z dialogiem. Zdarza mi siÄ™ uczestniczyć w czymÅ›, co druga strona nazywa “rozmowÄ…” a dla mnie jest to dalekie od dialogu :)

Mamy więc trzy możliwości:

• dialog - najlepsza forma komunikacji między ludźmi. Obie strony mają wpływ na kierunek rozmowy, ponieważ zadając pytania i udzielając odpowiedzi mogą kontrolować tematykę. Na każde pytanie jednej strony druga odpowiada i odwrotnie, a w przypadku braku pytań wypowiedź drugiej strony nawiązuje do pierwszej. Przykład:

    - Byłem w tamtym tygodniu nad morzem.
    - Jak było?
    - Rewelacyjnie. W Sopocie jest zawsze dobra pogoda. PopÅ‚ywaliÅ›my… A jakie sÄ… Twoje plany wakacyjne?
    - Jeszcze nie mam… myÅ›laÅ‚em o wypadzie w góry…

(Obie strony kontrolują rozmowę, mają wpływ na jej kierunek.)

• monolog - tylko jedna ze stron wpływa na kierunek rozmowy. Nawet jeśli zdawkowo odpowiada na pytania drugiej strony, to wcale to nie musi być jeszcze dialogiem. Przykład:

    - Byłem w tamtym tygodniu nad morzem.
    - Jak było?
    - Rewelacyjnie. W ogóle nikt nie dba o plaże w Sopocie. WszÄ™dzie butelki…
    - A jak z czystością samego miasta?
    - Syf. Powiem Tobie, że nie ma gdzie w Sopocie zaparkować. WszÄ™dzie zapchane…
    - I jak rozwiązałeś problem samochodu?
    - ZaparkowaÅ‚em. Nigdy nie jedz w pubie X, bo tam ryby sÄ… nieÅ›wieże…

(Niemal caÅ‚kowity brak interakcji. “Wczasowicz” jako jedyny ma wpÅ‚yw na kierunek rozmowy.)

• monolog dwukierunkowy - obie strony prowadzą swoje monologi. Z pozoru wygląda to jak dialog, lecz nic bardziej mylnego. Nie zachodzi żadna interakcja, z wyjątkiem takiej, że monologi przeplatają się. Przykład:

    - Byłem w tamtym tygodniu nad morzem.
    - U mnie w pracy mam same problemy.
    - Wiesz… Sopot, piÄ™kne plaże, dziewczyny, sÅ‚oÅ„ce…
    - Przyjeżdża prezes. Pewnie znowu dostaniemy po pensji.
    - Nad morzem cudnie… po prostu żyć, nie umierać.
    - Chyba zmieniÄ™ pracÄ™.

(Na upartego można doszukać siÄ™ wspólnego gruntu, którym może być pytanie do obu panów “Co u Was sÅ‚ychać?” :) )

Dlaczego to takie istotne?
Zapewne zauważyliście, że tylko w przypadku dialogu obie strony mają poczucie, że druga strona zauważa obecność tej pierwszej. Obie strony widzą również zainteresowanie drugiej strony tym, co dzieje się u tej pierwszej.

W przypadku monologu tylko jedna strona ma satysfakcjÄ™ z rozmowy - ta co mówi (ludzie lubiÄ… mówić o sobie). Gdy uczestniczÄ™ w takim tworze to automatycznie przełączam siÄ™ w tryb “wyÅ‚awiania informacji” i jeÅ›li zadajÄ™ pytanie to staram siÄ™ wyciÄ…gnąć coÅ› cennego. TrochÄ™ egoistyczne, lecz czy mówienie o sobie i nie zwracanie uwagi na pytania drugiej strony nie jest egoistyczne? ;)

Monolog dwukierunkowy jest formą w której przeważnie żadna ze stron nie jest zadowolona, bo nikt nie ma poczucia, że jest wysłuchany.

Ważne jest to również ze względu na szacunek dla czasu własnego i dla czasu drugiej strony. Jeśli do tej pory prowadziliście monologi to jaki był Wasz szacunek dla czasu drugiej strony? Jeśli byliście strona wysłuchującą monologu to jaki był szacunek dla Waszego czasu?

Zapraszam do dyskusji w komentarzach :)

Ocenianie innych podÅ‚ug swojej miary…

Thursday, June 12th, 2008

Post jest Å›ciÅ›le powiÄ…zany z poprzednim “Polemizować” z osobÄ… czy jej poglÄ…dami?. Warto wrócić do niego lub zapoznać siÄ™ z nim przed przeczytaniem tego postu. Tutaj chcÄ™ wskazać na niecelowość a nawet na niebezpieczeÅ„stwo oceniania innych wedle swoich norm, wartoÅ›ci i priorytetów.

Z “miarkÄ…”, którÄ… oceniamy innych jest jak z linijkÄ… - posiada odpowiedni ksztaÅ‚t, dÅ‚ugość, jednostki miary oraz precyzjÄ™. Gdyby dwie osoby chciaÅ‚y zmierzyć dÅ‚ugość ołówka, a każda z nich miaÅ‚aby przy sobie innÄ… miarkÄ™ to wyniki mogÅ‚yby wyjść różne. MogÅ‚oby okazać siÄ™, że ten sam ołówek ma dÅ‚ugość 15 cm albo 5,9 cala. A co by byÅ‚o, gdyby którejÅ› osoby linijka byÅ‚a za krótka, albo w innym ksztaÅ‚cie lub nieprecyzyjna?

Co ciekawsze, najczęściej jest tak, że na “naszej linijce” mamy caÅ‚kiem różne jednostki, dla których nie ma przeliczników (jak z cm na cale). Precyzja z jakÄ… mierzymy lub sposób przyÅ‚ożenia linijki jest różny - zamiast dÅ‚ugoÅ›ci mierzymy szerokość.

Tak wiÄ™c na wstÄ™pie warto wiedzieć, że sÅ‚owo “miara” czy też “nasza linijka” zawiera “wartoÅ›ci osobiste”, “normy” i “priorytety”.

    • WartoÅ›ci to zasady spoÅ‚eczne, zbiory postÄ™powania (nakazy, zakazy), które nam narzucono a z którymi siÄ™ utożsamiamy: (sposób w jaki mierzymy: szerokość, dÅ‚ugość…) rodzina, małżeÅ„stwo, wiara, praca, prawo, (Bóg, Honor, Ojczyzna) itp.

    • Normy to nasze okreÅ›lone dziaÅ‚ania w okreÅ›lonych sytuacjach: (jednostki miary) “PracujÄ™ maksymalnie 8 godzina na dobÄ™”, “Od 22:00 nie odbieram telefonów”, “Zawsze ustÄ™pujÄ™ miejsca starszym” itp.

    • Priorytety to to co dla nas najważniejsze, stawiamy najwyżej: (istota i precyzja pomiaru) rodzina, miÅ‚ość, pieniÄ…dze, seks, “imprezowanie”, pasja, zdrowie itp.

“MiarÄ™” wyrabiamy sobie poprzez doÅ›wiadczenie życiowe oraz wiedzÄ™, jakÄ… pochÅ‚aniamy, książki, rozmowy z innymi ludźmi. Jako że rozwój każdego z nas przebiega inaczej, spotykamy innych ludzi, czytamy (prawda? ;) ) inne książki, uczestniczymy w różnych wydarzeniach, tak wiÄ™c nasze “miary” sÄ… zapewne inne.

“Jak czÄ™sto wiÄ™c zdarza nam siÄ™ wymagać od innych takiego samego jak nasz sposobu zachowania, takiej samej interpretacji zdarzeÅ„, takie samego zdania i sposobu myÅ›lenia?”

Niesie to za sobą takie zagrożenia:

    • dość częste nieporozumienia,
    • kłótnie,
    • obrażanie na kogoś lub kogoś,
    • brak współpracy,
    • zawód (w rodzinie, w pracy, wśród znajomych, społeczeństwa),
    • niezrozumienie,
    • agresję, nienawiść,

W naszym spoÅ‚eczeÅ„stwie dość popularnym wyrazem staÅ‚ siÄ™ ostatnio termin “tolerancja”, za sjp.pwn.pl:
«poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych»
Niech ten, kto jest tolerancyjny pierwszy kamieniem rzuci… ;)

Moje obserwacje sÄ… dość jednoznaczne: Nie potrafimy tolerować innoÅ›ci, a za zwrotem “TolerujÄ™ Ciebie, Was” kryje siÄ™ myÅ›l “JesteÅ› w błędzie, myÅ›l sobie tak, rób tak, lecz nie chcÄ™ mieć z TobÄ… do czynienia”.

Zrozumienie tego zagadnienia niesamowicie poprawia relacje z innymi i podnosi jakość życia. ZdarzaÅ‚o mi siÄ™ wielokrotnie “mierzyć” innych poprzez swoje priorytety czy wartoÅ›ci i wyciÄ…gać błędne wnioski.

Aby wiÄ™c podnieść jakość życia, spróbować zrozumieć innych warto ustalić “warunki pomiaru” czy też spróbować wypracować wÅ‚asne metody przeliczania.

    - Moje rozumienie wartoÅ›ci “rodzina” to kobieta, mężczyzna i co najmniej jedno dziecko otaczajÄ…ce siÄ™ szacunkiem, opiekÄ… i zrozumieniem.
    - Dla homoseksualisty wartość “rodzina” może znaczyć dwoje mężczyzn lub dwie kobiety, pies lub kot albo również co najmniej jedno dziecko otoczenie miÅ‚oÅ›ciÄ…, bÄ…dź mieszkajÄ…ce pod jednym dachem.
    - Dla pracoholika, nie majÄ…cego czasu na spÄ™dzenie ani chwili z rodzinÄ…, wartość “rodzina” może znaczyć osoby, które sÄ… na jego utrzymaniu i z którymi jest zwiÄ…zany prawnie.

I jeÅ›li ja powiedziaÅ‚bym, że dbam o rodzinÄ™ to pracoholik mógÅ‚by nie zgodzić siÄ™: “Jak możesz dbać, skoro żonie nie dajesz na solarium, dziecku na tenisa a do tego trzymasz ich w 70 m2?” a homoseksualista “Gdzie dawanie przykÅ‚adu tolerancji, gdzie miÅ‚ość i dzielenie obowiÄ…zków?”.

Zauważyliście różne sposoby pomiaru drugiego człowieka? :)
Chciałbym, aby każdy z nas zastanowił się nad swoim sposobem mierzenia innych ludzi.

Najlepszym sposobem jakim znam na zrozumienie innego czÅ‚owieka jest komunikacja, rozmowa, pytania, wymiana poglÄ…dów. Im częściej bÄ™dziemy spotykać osoby różniÄ…ce siÄ™ od nas, posiadajÄ…cy inny zestaw “linijek” tym nasz “zbiór miar” siÄ™ powiÄ™kszy, w ten sposób szybciej zrozumiemy (zmierzymy) nowo napotykane osoby. Współczesne cywilizowane spoÅ‚eczeÅ„stwa zaspokoiÅ‚y już potrzeby filozoficzne i bezpieczeÅ„stwa (1 i 2), a obecnie szuka przede wszystkim sposobów zaspokojenie potrzeby przynależnoÅ›ci i uznania (3 i 4 stopieÅ„ z Piramidy potrzeb Maslowa).
WiÄ™kszy “zbiór miar” podnosi jakość życia, bo (z moich obserwacji) nic tak nie podnosi pogody ducha jak zrozumienie i dobry kontakt z innymi osobami :)

Jak zwykle zapraszam Was do wymiany poglÄ…dów i rozszerzenia naszych “zbiorów miar” :)

“Polemizować” z osobÄ… czy jej poglÄ…dami?

Tuesday, June 10th, 2008

eiobaZamysÅ‚em postu jest skÅ‚onienie Was do refleksji “z czym/kim tak naprawdÄ™ polemizujemy?”. SÅ‚owo “polemizować” jest tutaj eufemizmem. ZastanawiaÅ‚em siÄ™ nad “dyskutować”, “atakować”, “spierać siÄ™”. Nie mniej pozostawiÄ™ sobie trochÄ™ miejsca do ciekawych interpretacji :)

Na wstępie jeszcze dodam, że kolejny post Ocenianie innych podług swojej miary jest ściśle powiązany z tym postem.

Jak to jest więc z nami? Czy spieramy się z osobą czy też jej poglądami?
Z czym warto i jakie korzyści można osiągnąć gdy będziemy zwracać na to uwagę?

Wyodrębniam (dla celów tego postu) dwa rodzaje relacji:

1. Wyrażanie swoich poglądów, swojego zdania, swoich spostrzeżeń, opartych najczęściej o własne doświadczenia życiowe i obserwacje.
2. Wyrażanie pewnych i twardych sÄ…dów (wyroków), wiążących opinii, prawd oczywistych, przedstawianie “faktów”.

Ad 1. Jest to relacja typowa dla rozmów towarzyskich, rodzinnych, przyjacielskich a i obecnie dla forów i blogów internetowych. Zdarza się, że wytykamy niepoprawny sposób myślenia. Gdy więc dwie (lub więcej) osoby rozmawiają, wymieniają się poglądami w sposób jednoznaczny określając, że są to poglądy:

    • “SÄ…dzÄ™, że wpÅ‚yw na to zdarzenie ma…”
    • “WychodzÄ™ z zaÅ‚ożenia, że…”
    • “Jestem zdania, że…”
    • “Mam wrażenie, że…”
    • “Podoba mi siÄ™ / lubiÄ™…”

SÄ… to poglÄ…dy, sposób postrzegania pewnych wydarzeÅ„, zjawisk, rzeczy i osób w sposób subiektywny, w peÅ‚ni zindywidualizowany… i nie koniecznie musi być taki jak nasz.

Wszelka wiÄ™c próba atakowania osoby za “jej analizÄ™ przeżytych zdarzeÅ„” mija siÄ™ z celem i jest po prostu bezsensowna i nieefektywna. A dość czÄ™sto przydarza siÄ™ nam użyć słów:

    • “jesteÅ› gÅ‚upi…”
    • “nie znasz siÄ™…”
    • “dziwny jesteÅ›…”
    • “źle, mylisz siÄ™…”
    • “nie masz racji…”

W efekcie atakujemy osobÄ™ za to kim jest i obrażamy jej system wartoÅ›ci i norm. Na ten system nie mamy wiÄ™kszego wpÅ‚ywu oraz nie jest to dla tej osoby miÅ‚e… a w dodatku nie daje jej żadnych konkretnych wskazówek do zmiany siebie czy poglÄ…dów.

Ad 2. Dość powszechnym jest również (i sam również byÅ‚em tego przykÅ‚adem), że wypowiadamy siÄ™ na tematy na o których nie mamy pojÄ™cia. Wyrażamy wiążące opinie i sÄ…dy, niedysponujÄ…c odpowiedniÄ… wiedzÄ…, staramy uchodzić siÄ™ za specjalistów, choć nimi nie jesteÅ›my. Przez otoczenie zostajemy wtedy postrzegani jako “gÅ‚upki”, “nieuki”, “niekompetentni” itp. Wykazujemy siÄ™ niekompetencjÄ…, ignorancjÄ… lub niedbalstwem. Warto wiÄ™c wczeÅ›niej sprawdzić czy to co mówimy jest zgodne z faktami lub zabezpieczać swojÄ… wypowiedź przykÅ‚adami z Ad 1: “Mam wrażenie…” itp.

Gbyśmy jednak mieli do czynienia z takim typem rozmówcy, to również niecelowe jest ocenianie tej osoby (a zdarza nam się tak). Ciekawym i dość efektywnym zabiegiem jest zasugerowanie tej osobie aby rozszerzyła swoją wiedze i obszar obserwacji, a wtedy z czystym sumieniem będzie mogła się wygłaszać prawdy.

Warto więc w obydwu przypadkach odnieść się do doświadczeń tej osoby. Osobiście staram się zrozumieć sposób rozumowania i poznać elementy, które zadecydowały o pewnym wyborze, o poglądzie. Możemy przecież zapytać:

    • “Dlaczego tak uważasz?”
    • “Co spowodowaÅ‚o, że masz taki i taki poglÄ…d?”
    • “Co sÄ…dzisz o tym, aby włączyć w Twoje rozważania taki czynnik?”
    • “W oparciu o jakÄ… wiedzÄ™ jesteÅ› gotów wyrażać tak zobowiÄ…zujÄ…ce opinie?”

Zapewniam Was, że uzyskamy lepszy skutek niż atakowanie. Jeśli nawet dopytując kogoś o tok rozumowania, o doświadczenia jakie wpłynęły na tak ukształtowany światopogląd danej osoby, uznamy, że wciąż się nie zgadzamy to nie pozostaje nam nic innego jak uznanie prawa drugiej osoby do takiego poglądu. Skoro my mamy prawo do pewnych poglądów, dlaczego czasem odbieramy je innym? :)

DobrÄ… praktykÄ… jest podawanie argumentów, przedstawianie sposobów analizowania różnych doÅ›wiadczeÅ„ życiowych czy też dostÄ™pnej wiedzy… lecz to druga osoba sama powinna przekonać siÄ™, odrzucić lub uznać pewien poglÄ…d za taki, który jest z niÄ… zgodny.

Warto zajrzeć też do postu Joanny Boj - “Komunikaty ja” i rozważania o pokojowej komunikacji.

Zapraszam serdecznie do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami :)

——————
Powyższy post w całości jest moim sposobem postrzegania tego tematu. Wszelkie wskazówki, poruszone obszary są moim subiektywnym odczuciem, opartym na doświadczeniu i wiedzy jaką posiadłem :)