Ogarnij swoje życie :)

2013-05-07

Zamek w Kazimierzu Dolnym, Kazimierz Dolny, układanie życia

Zajmując się sprawami życiowymi wielokrotnie jestem pytany co zrobić ze swoim życiem, szczególnie gdy komuś się bardzo “wszytko” rozkleja. Jest jedna odpowiedź: ogarnąć to życie i to czym prędzej :)

Lecz oczywiście nie jest to takie łatwe i nie da się tego zrobić w 5 minut - trzeba mieć świadomość, że to często wymaga czasu i energii, lecz jest warte trudu. Konsekwencją nieogarniętego życia jest to, że zabiera strasznie dużo energii, kastruje z radości przeżywania… a czasami w końcu prowadzi do całkiem niezłej frustracji. A to permanentna frustracja to już nie przelewki - strasznie boli.

Więc od czego zacząć? Zasadniczo najlepiej, najprościej skupić się na 3 obszarach (trochę jak taki stół, w którym każda z 3 nóg musi być względnie solidna, by stół się nie chwiał), takich najważniejszych:

    • sprawy zawodowo-finansowe,
    • sprawy towarzysko-uczuciowe,
    • pasja/wolny czas/cel,

… w dowolnej kolejności i w zależności od sił albo zabrać się za te najbardziej nieuporządkowane lub te najłatwiejsze do ogarnięcia. Czasem należy dokonać bolesnych cięć i decyzji jak odpuszczenie w czymś lub odcięcie jakiejś relacji, która zamiast szczęścia wprowadza nam bałagan do życia. Czasem to kwestia podjęcia dość spontanicznej decyzji, że spróbujemy w życiu czegoś nowego dając szansę na odnalezienie nowej pasji. Każde małe uporządkowujące działanie przyczynia się do względnej harmonii w życiu, a to przekłada się na energię jaką mamy do zagospodarowania na różne przyjemności i rzeczy ważne :)

Pozdrówki z busa do Warszawy… ostatnio jestem ciągle w drodze i takie chwile to jedna z niewielu okazji do pisania :)

Kategoria: Damsko-męskie, Rozwój osobisty | Komentarze (2)

Wchodzę w to!

2013-02-13

Ostatnio miałem przyjemność i okazję poprowadzić warsztaty na spotkaniach MeetPRO w Poznaniu i Warszawie. Mając dowolność tematu postawiłem wstępnie na “Projektowanie własnego stylu życia”… i przyznaję się bez bicia, że do na dzień przed pierwszymi warsztatami nie miałem konceptu :) Po części to kwestia pewnej mojej beztroskości… ale też jako człowiek spontanu i udzielający głównie indywidualnych konsultacji postanowiłem, że to co powiem będzie wynikało z potrzeb uczestników. I tak mając trochę czasu przed wdałem się w rozmowy z uczestnikami, co dało mi pewien pogląd: nie chodzi o wypchanie ludzi w podróże, o zachęcenie do zmniejszenia rzeczy i obowiązków do tych najważniejszych… a o pewną postawę, którą od dłuższego czasu uskuteczniam. To krzyczący we mnie zwrot “Wchodzę w to!” gdy życie podsuwa różne okazje czy to w postaci wyjazdów, różnych akcji, wyzwań zawodowych… czy też (a może przede wszystkim) relacji międzyludzkich!

I tak oto cały warsztat miał jeden główny cel - zaszczepić w ludziach podejście “wchodzę w to!” gdy życie im coś podsunie i gdy pierwsza myśl jaka pojawia się w głowie to “Nie… to nie dla mnie, nie poradzę sobie, nie zasługuję na to!”.

Nie chcę Wam tu opowiadać bajek jak magicznie zmienia się życie - bo magii tu nie ma :) To zwykłe korzystanie z okazji, z życia gdy nam coś podsuwa. Jeśli odtrąca się różne propozycje znajomych co do wyjazdów, wypadów, różne propozycje wyzwań zawodowych… czy przyjaźnie/związki z ludźmi (bo umówmy się, że wiele osób boi się wchodzić w bliskie relacje z ludźmi, szczególnie z płcią przeciwną) to nie ma się co dziwić, że życie nas nie rozpieszcza. I owszem - nie od razu Rzym zbudowano, tak i nie od razu będziemy gotowi i nie od razu z każdą życiową okazją sobie poradzimy. Niemniej metodą małych kroczków warto w te okazje i życiowe możliwości wchodzić…

… i może zostawię Was z małym ćwiczeniem… z takim samym chciałem zostawić uczestników warsztatów: gdy w najbliższym czasie ktoś zaproponuje Wam zrobienie czegoś, na co pierwszą Waszą myślą będzie “Nieee… to nie dla mnie” to ugryźcie się w język i odpowiedzcie “Tak! Wchodzę w to!” i dołóżcie starań, by poradzić sobie w tej sytuacji jak najlepiej. To mogą być małe rzeczy na początek… ale wszystko zaczyna się od małego kroku :) To jest ten moment, w którym człowiek uczy się nie tylko chodzić i być na tym świecie, a po nim radośnie hasać - czego Wam życzę :)

Kategoria: Damsko-męskie, Podejścia, Rozwój osobisty | Komentarze (14)

Video: Płodozmian…

2013-01-29

Nie chce się pisać… to trzeba gadać. I tak o to kolejny videocast - tym razem o płodozmianie, czyli o tym dlaczego należy zmieniać co jakiś czas to co się robi, jak się spędza czas.

Enjoy & comment :)



Kategoria: Styl życia, Videocast | Komentarze (13)